Po takiej akcji kara była podwójna za moich czasów (nie telefon, ale walkman miałem skonfiskowany i trzeba było odtworzyć kasetę, bo książki w bibliotece nie było hehe)
@ElektrolizatorDwuczlonowy To równie dobrze można iść na film. W sumie po co umieć czytać?
Przecież treści w książkach to ostatnie miejsce bez błędów ortograficznych jakie możemy dzisiaj spotkać. Później czytasz jakiś artykuł w necie i łapiesz się za głowę co za jełop zwany dziennikarzem to pisał.