Coś powoli zaczyna się przebijać.


Kolejny ruski bloger zwraca uwagę na wady ruskiej inwazji.


Pomyślcie: dziś znana jest lista ponad 200 000 poległych rosyjskich żołnierzy. Sam kanał Magyara publikuje filmy z rosyjskimi żołnierzami zabitymi przez drony FPV kilka razy w tygodniu. Na każdym filmie widać od 50 do 100 ofiar. Jego kanał publikuje kilka takich filmów tygodniowo. Istnieją w sumie dziesiątki podobnych kanałów, należących do różnych jednostek bezzałogowych systemów Sił Zbrojnych Ukrainy.


Obecne walki przypominają rzeź bydła na Syberii, tylko zamiast krów są tam ludzie.


Coraz powszechniejsze jest przekonanie, że Rosja nie odniesie zwycięstwa, skoro obecny rząd nie potrafi dostosować się do realiów wojny.

#wojna #rosja #ukraina

Psychiatryk, herbatka czy okno?

75d45b4d-a439-4231-97a7-168b2372f32b

Komentarze (8)

Dopóki podnoszonym problemem jest „dostosowanie się do realiów wojny”, a nie sam jej sens, to c⁎⁎j im w żopu. Niech giną.

@alaMAkota

Obecne walki przypominają rzeź bydła na Syberii, tylko zamiast krów są tam ludzie.

Przecież tam nie giną ludzie, tylko bydło xD

@A_a Bydło na Syberii siedzi sobie spokojnie w oborach i zagrodach i karmi ludzi mlekiem i mięsem. Natomiast bydło na Ukrainie wszystko wokół niszczy, kradnie i zabija ludzi.

Zgadzam się z Tobą w 100%. Wygląda na to, że Ukraińcy wygrywają wojnę pozycyjną wygrywając wojnę dronową. Okazuje się nawet że potrafią wyizolować pole walki i je opanować/utrzymać siłami zmechanizowanymi. Po prostu dronują wszystko co się porusza a już szczególnie transport. Kiedy onuce chcą zrobić to samo jest rzeź jak to ostatno po Łymaniem gdzie stracili kilkadziesiąt pojazdów i ponad 400 ludzi w parę godzin. Ta rzeźnia moskowitów trwa w najlepsze bez względu czy to dobrze wyposażony zmech czy też jakieś menele przebrane w mundury. Dużo się dzieje czego jeszcze spektakularnie nie widać ale to nie jest możliwe by to trwało jeszcze latami. Będzie jakieś przesilenie wg mnie. Jakiś nowy Prigożin 2.0 albo coś podobnego. Czekam z popcornem

@tmg czekam z niecierpliwością. Tym bardziej, że jeszcze nieśmiałe, ale jednak głosy się pojawiają w przestrzeni. W rossji nie ma tak jak u nas, że możesz napisać co myślisz, a potem się z tego w razie przypału wycofać. Masz dwumowę, jedno myślisz, drugie mówisz. A tu kropelka po kropelce coś się pojawia, mimo konsekwencji.

Do tego limit na internet i obowiązkowe aplikacje typu max.

Coś dociera do służb i chcą wycinać, zanim się ulica zerwie. W 2012 na placu błotnym też był marsz, ostatni zryw społeczny w rossji i się władzom udało go rozmyc.

Ciężko mówić o rossji w kategoriach myślenia obywatela państwa zachodniego.

@alaMAkota i to jest clou problemu - azjatycka mentalność, nastawiona na zbiorowość, nie na jednostkę („orki”). Czekam co będzie dalej, ale mam obawy graniczące z pewnością, że jeśli coś się zmieni, to z wierzchu tylko i za 20 lat, jak się odbiją finansowo, to powtórka z rozrywki będzie. No chyba, że sobie rzeczywiście głupi ryj rozwala, „strana” sie rozpadnie i zaczną się naparzać między sobą. A dodatkowo moskowitom demografia nie pomaga. Za to sąsiedzi muzułmanie rosną. Ciekawych czasów ciąg dalszy przed nami.

8b88f70b-ce4e-4d87-8952-0aec687a92aa

Zaloguj się aby komentować