@PanNiepoprawny Moglibyśmy mieszkać koło moich rodziców 300km dalej, którzy pomimo wieku są dużo bardziej pod wnuki, ale żona które całe życie mieszka w tej samej dzielnicy jakoś wciąż nie chce się przeprowadzać (choć ogólnie o przeprowadzce poważnie myśleliśmy).
@jedzczarnekoty Nie wiem, może kwestia tego, że u mnie w rodzinie babcia to było centrum życia rodzinnego i towarzyskiego. Do tego stopnia, że raz sobie siedzę w pracy, a mój szef pisze do mnie, że pozdrawia od mojej babci, bo też poznał i będąc w okolicy odwiedził. Dzieci/wnuki daliby się dla babci pokroić, przyjeżdzali sami z siebie. Więc ich postawa "najlepiej nam nie zawracajcie głowy" działa dla mnie bardzo drażniąco. Szczególnie że kurna sami wychowywanie swoich dzieci zrzucili na swoich rodziców.