Co prawda ten #fail nie ma podejścia do tego co odjebał @onpanopticon

, ale też się ostatnio dobrze wygłupiłem.

Jakoś w grudniu zaczął mi delikatnie trzeszczeć głośnik w aucie, z przodu, po lewej stronie. Podejrzanych było dwóch, mały głośniczek przy słupku oraz nieco większy na drzwiach. Nie było to mocne trzeszczenie, ale na tyle donośne, by stało się słyszalne dla mojego na wpół głuchego ucha.

Pojawiało się w różnych momentach, czasem przy większym basie, przy wybojach, na gorszej jakości nawierzchni. Zacząłem grzebać w poszukiwaniu podobnych przypadków na grupie z moim modelem auta na fb, szukałem informacji co trzeba zrobić aby wymienić taki głośnik, jak rozebrać cały bok, gdzie co podpiąć. W końcu co podpiąć, może skorzystam "z okazji" i zapgrejduję audio w aucie, a jeśli tak, to na jakie?

Ogólnie straciłem na to wszystko pewnie z 6-8 godzin.

Dzisiaj "naprawiłem" usterkę. Okazało się, że gdy na początku grudnia było parę zimniejszych dni, to wrzuciłem małą, czarną skrobaczkę do szyb do "burty" i to ona czasem tak wibrowała xD


#motoryzacja

Komentarze (18)

@Furto xDD Znam to. Chociażby z roweru, że człowiek wszystko wymienia, bo coś rzegocze, wyda złotówek, a to coś całkowicie z d⁎⁎y xd

@onpanopticon To ja, rok temu z tym jebanym pedałem. 5x czyściłem suport, wymieniłem go, rozbierałem korby, pierdyliard razy sprawdzałem bloki. A to pedał był uszkodzony.

@onpanopticon ja tak wycieraczki naprawialem w samochodzie jak przestaly chodzic

caly mechanizm rozebralem, powykrecalem moduly komfortu etc, po czym stwierdzilem

A SPRAWDZE BEZPIECZNIK XD

@Furto jeździliśmy dawno temu autem teścia, bo jeszcze swojego nie mieliśmy. zaczęło telepać coś pod maską podczas ruszania, potem też głośno, ale ogólnie wszystko ok.

zajeżdżamy do warsztatu żeby zdiagnozowali. akurat trafił się właściciel.

'dwumas, do wymiany"

"ile to może kosztować"

"ok.oło 2,5 tys."

dobra, zjeżdżamy do domu.

ale zawołałem sąsiada - może zajrzy pod maskę jak będę odpalał.

odpalam i telepie.

sąsiad: "zgaś i jak Ci powiem, to odpal"

ok.

"odpalaj"

nie telepie.

ja oczy jak Homer Simpson.

"śrubka od filtra paliwa się poluzowała, bo poszedł gwint, filtr się tłucze. dokręcisz i będzie dobrze"

zaoszczędziłem 2,5 tys.

@skorpion to się nazywa zaoszczędzić D Z tym samym autem miałem inną przygodę, świeżo po kupnie - wszystko sprawdzone, a tu się okazuje że po dolaniu płynu do spryskiwaczy, ten od razu wypływa. Już szukałem firmy co spawa plastik, grzebałem na olx w poszukiwaniu dobrego zbiornika i chciałem znaleźć informację, jak go się wymienia. A ty psikus w warsztacie, przy wymianie filtrów powiedziałem o tym i się okazało że kuna wlazła i odgryzła kawałek wężyka. Facet obciął koniec, włożył, gotowe Jakieś pińcet w kieszeni.

A to nie jesteś sam. Ciotka kiedyś zawiozła auto do serwisu, bo też coś czasem trzaskało i też nie wiedziała skąd dokładnie ten dzwiek się bierze. Po tym jak odebrała auto, sama się z siebie śmiała.

Co się okazało, zapomniała, że schowała okulary przeciwsłoneczne w schowku w podsufitce i sobie tam radośnie trzaskały 😂

@Hugs Taki schowek to zajebista sprawa. Kiedyś nie miałem i wiecznie szukałem okularów. Powinno to być tak standardowe wyposażenie auta jak obrotomierz xD

@Furto faktycznie bardzo przydatne, bo się ich niczym nie połamie przynajmniej. Kto wie, może kiedyś będą w standardzie. Tylko trzeba pamiętać, że się tam te okulary zostawiło 😁

U mnie ciągle coś skrzypiało w kabinie przy silnych przeciążeniach, sprawdzałem wszystkie schowki, uszczelki, oparcie fotela itd., nic nie pomagało. Raz dałem się przejechać komuś niższemu i podniósł sobie fotel, skrzypienie zniknęło. Okazało się, że fotel nie ma blokady jak bardzo w dół może zejść i ciągle napierał na wzmacniacz do subwoofera pod nim...

Mi kiedyś podczas hamowania i przyspieszania auto zaczęło wydawać dziwne dźwięki, już byłam umówiona do mechanika jak okazało się że to spora śruba leżąca w bagażniku turlała się przy zmianie prędkości xD

Chłopie, ja już naprawiałem dziwne dźwięki w aucie wyjęciem transmitera FM z gniazda zapalniczki, popsute sprzęgło wyciągnięciem dywanika spod pedału, zepsuty laser w aucie wyciągnięciem karty parkingowej z jego pola widzenia... Nie bądź dla siebie zbyt surowy :p

@Furto zamarznięta butelka wody w bagaju, albo starszy facet mówił, że po serwisie mu biegi nie wchodzą, a okazało się, że mechan fotel odsunął i facet do pedałów nie dosięgał.... Ale on miał serio ze 160 lat. Tacy jeżdżą obok nas

Zaloguj się aby komentować