Co prawda sieć ta pojawiła się w 2001 roku, ale gdyby ktoś robił podsumowanie lat 90. to klamrą zamykają rozdział o problemach społeczno-gospodarczych Polaków powinna być ta nieszczęsna sieć sklepów. Klienci mieli świadomość, że sklep sprzedaje najgorszą możliwą padlinę do spożycia, a warunki pracy pozostawiają bardzo wiele do życzenia, ale bieda zmuszała wielu do robienia zakupów w tejże sieci. Na sam widok loga człowiek dostaje zgagi oraz bólu serca ( ͠° ͟ʖ ͡°)


#sklepy #leaderprice #gospodarka #bieda

7710d7f1-4af2-4c1c-8f3e-7489f598a6d8

Komentarze (10)

Jako uczeń liceum na nocach robiłem tam inwentaryzację, z dodatkiem nocnym to było chyba jakieś 5 pln na rękę za godzinę.

Na fajki i parę imprez starczało.

@skorpion same here. Plus chyba pod koniec lat 90. opanował sporo mniejszych miasteczek. Co piątek chodziłem tam zz rodzicami na zakupy "żeby było taniej". Swoją drogą Plus i powstała kilka lat później pierwsza Biedronka przyczyniły się do upadku kilku spożywczaków w mieście.

@WatluszPierwszy dokładnie, po plusie pierwsza biedra przyszła.

ale za to miałem aferę, bo mi w plusie sprzedali trochę piwa na ognisko w lesie.

Van Gerst? jakoś tak.

staremu powiedziłem, jak wyniuchali, że piłem, że Van Pur.

"przynajmniej tyle dobrze" - stwierdził

@BapitanKomba Jak poszłam na studia to chodziłam do takiego marketu na zakupy (może to było tesco, ale w każdym bądź razie tego typu shit). W tamtych czasach, dla tamtej mnie to był powiew dobrobytu i wielkiego świata. Jakieś szajsowe kubki czy talerze na wagę za parę złotych, wtedy wydawały mi się piękne i tanie, a człowiek czuł że jest zamożny bo sobie może tak wejść i kupić kilka

@BapitanKomba Jeździliśmy do Geanta (Gdańsk Osowa) darmowym autobusem z wielkim plecakiem, żeby sobie liderprajsów nakupować.

Układ trawienny ówczesnych studentów potrafił dużo wytrzymać.

Kojarzę jakiś reportaż o szajsie, który się tam wydarzał - typu że na mięsnym jak już była myta lada, to się zdarzyło że np. proszek do mycia się rozsypał na mięso, to tylko je lekko wytarli ściereczką i dalej poszło na sprzedaż. To był lider szajs i jeszcze globi.


Mam wrażenie że to właśnie wtedy, przez te sklepy pojawiło mi się w głowie żeby nie kupować najtańszej coli po 60gr za 2l i do niedawna miałem te opory przed np. biedronkową Top Colą, co dzisiaj jest bezpodstawne. Kupowanie Coca Coli czy Pepsi to frajerstwo, inne marki są co najmniej równie dobre, a dużo tańsze.

Zaloguj się aby komentować