Co by nie mówić o Obamie to jednak był człowiek z klasą który był też dużo inteligentniejszy, mniej małostkowy i zdecydowanie mniej infantylny od pomarańczowego. Nie dziwie się, że ludzie wybrali go dwa razy z rzędu. Przynajmniej zachowywał się jak na prezydenta przystało. Był oczywiście zbrodniarzem wojennym, ale u prezydentów USA to norma.


#polityka #neuropa #4konserwy #usa #trump

bd91636c-139d-4561-9cc2-807c3e10bc31

Komentarze (11)

@Al-3_x a ponad 10 milionów "polaków" uznało za dobrego kandydata na głowę państwa złodzieja, katolika, kurwiarza, ćpuna, alfonsa i dresiarza, pomijam tzw wywłokę za pierwszą damę.

2672a215-7454-4d97-b323-4bd00ca8663f

mniej małostkowy i zdecydowanie mniej infantylny od pomarańczowego

@Al-3_x Praktycznie każdy prezydent USA jakiego znamy, spełnia tą definicję. Biden, Obama, Bush, Clinton, stary Bush, czy Reagan byli tacy. Trump to absolutnie nowy standard (albo raczej ich absolutny brak), ale widać amerykańskiemu wyborcy to odpowiada. Różnicę widać choćby nawet po tym, że wszyscy ci prezydenci, potrafili pokojowo i płynnie przekazywać władzę swojemu następcy - w interesie kraju. Nawet Biden, po ostatniej kadencji. Natomiast Trump, po przegranych wyborach niemalże wywołał rewoltę, i powstrzymał się dopiero wtedy, kiedy ludzie z jego otoczenia zaczęli mu masowo odmawiać.


Teraz pozostaje mieć nadzieję, że zejdzie przed końcem kadencji, bo jeśli będzie miał znowu oddać komuś władzę, to tym razem nikt go nie powstrzyma przed próbą jej siłowego utrzymania.

USA za Obamy zresetowało stosunki z Rosją, po ich ataku na Gruzję, po czym Ruscy w swoim stylu ich wyruchali i zaatakowali Ukrainę w 2014 roku.

Zaloguj się aby komentować