mniej małostkowy i zdecydowanie mniej infantylny od pomarańczowego
@Al-3_x Praktycznie każdy prezydent USA jakiego znamy, spełnia tą definicję. Biden, Obama, Bush, Clinton, stary Bush, czy Reagan byli tacy. Trump to absolutnie nowy standard (albo raczej ich absolutny brak), ale widać amerykańskiemu wyborcy to odpowiada. Różnicę widać choćby nawet po tym, że wszyscy ci prezydenci, potrafili pokojowo i płynnie przekazywać władzę swojemu następcy - w interesie kraju. Nawet Biden, po ostatniej kadencji. Natomiast Trump, po przegranych wyborach niemalże wywołał rewoltę, i powstrzymał się dopiero wtedy, kiedy ludzie z jego otoczenia zaczęli mu masowo odmawiać.
Teraz pozostaje mieć nadzieję, że zejdzie przed końcem kadencji, bo jeśli będzie miał znowu oddać komuś władzę, to tym razem nikt go nie powstrzyma przed próbą jej siłowego utrzymania.