@razALgul wbrew pozorom nie za bardzo. Chiny nie mają tylko jednego języka. Mają jedno pismo ale nie jedną mowę i przy odejściu od tych logografów mocno rozbije to jedność narodową w kraju. Przy okazji na dłuższą metę języki zaczną się od siebie mocniej różnić, a tak to przynajmniej mają podobną składnię.
Czegoś takiego jak zjednoczone Chiny w ogóle by nie było gdyby nie jedno pismo.
Fakt faktem ze współczesnymi narzędziami to może nie jest koniec świata ale to ma znaczenie większe implikacje dla samego państwa niż to się może na pierwszy rzut oka wydawać.
@powodzenia w tym rzecz, że ta władza się automatycznie zdecentealizuje przy zmianie systemu pisma, tak naturalnie i siłą rzeczy.
Ludzie mają trochę mylne wyobrażenie jak działa władza w ogóle. Choćby świnie zaczęły patrzeć w niebo to jeżeli społeczeństwo zacznie się fragmentować kulturowo to ci ludzie z już nie innej kultury chińskiej ale o silniejszej tożsamości lokalnej kultury będą szli pracować w administracji i w niej będą awansować. Im większe różnice kulturowe tym większa szansa, że ktoś taki nie będzie wykonywać centralnych poleceń jeżeli uderzy to w ten lokalny patriotyzm.
Tylko jak wyżej wspomniałem, nigdy wcześniej w historii nie było tak zaawansowanych narzędzi do tłumaczenia języków. Ciężko powiedzieć jaki to ma wpływ na poruszane zagadnienie, z jednej strony może to przyspieszać fragmentację kultury (po co się uczyć obecnego języka? Wygodniej jest zostać przy swoim) z drugiej strony oczywiście nie będzie większych problemów w komunikacji między różnymi językami w Chinach. Ale to wszystko jest oczywiście ciutkę bardziej skomplikowane.
Co do używania pisma odręcznego do krótkich notatek i podpisów, coś w tym jest.
Ostatni raz coś dłuższego pisałem ręcznie kilka lat temu. Była tego strona A4 i po jej zapisaniu ręka mnie bolała jakbym nie wiadomo ile czasu pisał
Czas chyba sobie przypomnieć jak się pisze długopisem coś więcej niż parafkę na dokumencie.
@bojowonastawionaowca
Proszę nie krytykować chińskiego?
A kto im broni dokonać reformy? To jest najlepszy dowód na to, że konserwatyzm hamuje rozwój.
Zwróćmy uwagę, że oni nie mają problemu z językiem, tylko z metodami zapisu. Jeśliby więc przeszli na zapis oparty na fonetycznym zapisie (z pewnymi regułami upraszczajacymi, by nie robić zbitek w stylu niemieckim) to mieliby prościej.
Ale nie, lepiej się uczyć 6ciu albo 8miu metod zapisu (4 podstawowe dialekty, plus zapis fonetyczny do każdego z nich)...
Zaloguj się aby komentować