@WilczyApetyt kiedyś myślałem że jak będę starszy to będę miał kupe hajsu na super komputer i będę ogrywał wszystkie najnowsze tytuły. Na hajs w sumie nie narzekam, komputer kupiłem dobry, a z graniem... No właśnie
@voy.Wu ja już jestem jak ten boomer wapniak i jak już gram w coś, to to coś musiało wyjść w 2004 roku lub wcześniej xD a nawet jeszcze 30 lat nie mam xDD
(podałem 2004 bo to najlepszy rok dla gier komputerowych: Doom 3, Farc Cry, Kotor, Half Life 2, San Andreas, Romw Total War, Halo 2, i pewnie wiele innych xD)
@Odczuwam_Dysonans byłem przy nagrywaniu i montażu sporej ilości polskich wersji z tych dwóch lat. zajebiste czasy, zaraz przed tym jak wyleciałem z Polski. najcieplej wspominana jest oczywiście "Twierdza"
w jednej polskiej wersji dość znanej chyba gry, jest jedna kwestia którą sam wypowiadam dograna awaryjnie bo oryginał gdzieś zaginął, no ale chyba tytułu nie mogę podać. także taki był mój wkład w branże gier, jedno słowo
cos tam ze stronkami im pomagałem w ramach praktyk zawodowych ogarniać bo to szalone czasy 3 wersji cssa pod 3 różne wersje IE. ale bardziej to przychodziłem pograć w San Andreas właśnie u nich na kompie
W3 był świetny. Rzadko gram w coś ponownie, ale chyba wrócę.
A po W3 długo czułem pustkę. Jeśli będziesz szukać czegoś - mnie wyleczył trochę Horizon: Zero Dawn. Świetny system walki, fascynujący świat. Gorzej z fabułą ale... Pierwsze spotkanie z czujką, strzał w oko i zwolnione tempo - po chyba dwóch latach po moim zagraniu w W3 to była pierwsza gra, w której odczułem to coś ponownie
@conradowl W3 było świetne, ale mimo wszystko to nie było to czego się spodziewałem i to w W3 można było wyraźnie odczuć koniec ery RTSów. zawsze wyobrażałem sobie że wraz z rozwojem sprzętu w tych grach będzie wszystkiego więcej, a w W3 zamiast armii mieliśmy drużynę, zamiast zarządzania hordami orków ciężkimi do opanowania, były skille, levele jak w rpg. ale ani to rts, ani to rpg nie był. no jak się później okazało wyznaczył ścieżkę rozwoju na 20 lat, w sumie troche przypadkiem. no i wprowadzenie undeadu dla mnie było zwiastunem zjawiska, które ciężko mi nazwać, chodzi o najebanie w grach wszystkiego czego się da, tak że całe gry wyglądają jak kolorowy easter egg.
tak pamiętam W3. ale te filmiki były zajebiste, prawie jak z pierwszego starcrafta
@conradowl dla mnie Horizon Zero Dawn pomimo wielu zalet był zawodem. Świetny system walki (ale tylko z robotami, z ludźmi to żenada była), fascynujący świat i historia upadku cywilizacji w tle zostały przykryte kiepskimi zadaniami, tragicznymi postaciami, nudnymi dialogami. Twierdzę, że z połączenia Wiedźmina 3 i Horizona powstałaby prześwietna gra.
Dla mnie świetną grą było Ghost of Tsushima - piękna, super klimat, ciekawe zadania i postaci, bardzo dobry system walki. No ta gra pochłonęła mnie bez reszty.
@voy.Wu tak, chodziło mi o Wiedźmina 3. Warcraft to była inna bajka, zresztą ja jednak mimo wszystko lubiłem Ale of Empires, Mythology, Rise of Nations (ach te atomówki) i rzecz jasna Twierdzę Krucjatę.
@KierownikW10 Wiedźmina zagrałem w 2015, Horizon na premiere. Po Horizon zagrałem GoW, Days Gone I Ghost of Tsushima. Świetne, ale... Jeszcze był AC Origins, Odyseja... Wszystko to tak naprawdę przygodowe tpp akcji i mi się przejadło. Horizon zrobił wrażenie jako pierwsza gra długo Wiedźminie, która naprawdę miała to coś
@KierownikW10 to ja w game pass bardzo dużo małych gierek jak Cocoon, Planet of Lana, Jusaint i inne tego typu.
Choć dziś to w zasadzie wybór konsoli nie ma znaczenia bo Sony też ma swoje abo. Gdyby zrobili je wcześniej (bo miałem Xboxa razem z PS5 przez ponad rok) to bym został przy konsoli Sony, a tak to się pozbyłem jednej.
Zaloguj się aby komentować