Komentarze (18)

@DungeonFighter ale co linux ma do tego, że chrome będzie się dopisywał do autostartu. Weź mi to wytłumacz, bo nie rozumiem. Co ma system operacyjny do pojedynczej aplikacji firmy trzeciej?

@MostlyRenegade Już tłumaczę: OP połączył kropki rosnącej popularności linuxa ze złymi decyzjami microsoftu, które najzwyczajniej w świecie denerwują użytkowników. Taki skrót myślowy

@DungeonFighter noo, faktycznie, bo wcale masa softu nie próbuje się wjebać do autostartu już przy instalacji od... zawsze... i wcale nie da się ich z tego autostartu wywalić. I na pewno linux rozwiąże ten problem. Jakoś. W sumie to nikt nie wie jak, ale rozwiąże. Źródło- zaufaj mi mordo

@MostlyRenegade jeśli jakikolwiek soft jest w stanie od tak przejąć kontrolę nat Twoim systemem i wjebać sie na autostart przy pomocy update'u bez wiedzy użytkownika. To tak, winiłbym microsoft.

@fervi Wcześniejszy Edge tak robił kiedy nie był na chromium. Nawet na słabym laptopie odpalał się w mgnieniu oka więc nie narzekałem.

Chrome ładuje swoje elementy do autostartu (i nie tylko) od zawsze, mniej lub bardziej jawnie.

Masz chroma? zajrzyj sobie do systemowego harmonogramu (taskschd.exe) i zobacz ile jest tam wpisów od google. Potem zajrzyj sobie do usług pod literę G.

Chrome skopiuje po prostu funkcjonalność z Microsoft Edge. W przypadku Chrome obecnie są 3 wpisy w autostarcie/usługach:

C:\Program Files\Google\Chrome\Application\<version>\Installer\chrmstp.exe
C:\Program Files\Google\Chrome\Application\PlatformExperienceHelper\platform_experience_helper.exe
C:\Program Files\Google\Chrome\Application\<version>\elevation_service.exe

Dodatkowo siedzą osobno wpisy auto-aktualizacji Chrome z pliku updater.exe

Z technicznego punktu widzenia w czasie ładowania systemu, a precyzyjniej podczas logowania w tle uruchomi się Chrome. Klik na ikonkę i cyk natychmiastowo masz dostęp do stron.
Wcześniej musiałeś chwilkę poczekać na wczytanie treści, teraz Chrome w tle sobie pobierze treść.

Czy to ma cokolwiek z Linuxem? Nie. OP'a pojebało i ewangelizuje na siłę.
Cytując Pana Bońka: "Gość pie⁎⁎⁎⁎⁎ięty". (Jak coś, to nie przytyk ad personam, tylko ocena wpierdolenia Linuxa do tematu o funkcjonalności przeglądarki).
Co śmieszniejsze, taka funkcjonalność zapewne zagości też na Linuxie (na upartego można sobie nawet dzisiaj dodać do autostartu odpowiednie komendy, by odpalić Chrome podczas logowania).


Zaloguj się aby komentować