Chrabąszcz majowy (Melolontha melolontha) - gatunek owada z rodziny poświętnikowatych.


Długość 25–35 mm, ciało owalne, nieco wydłużone. Posiada charakterystyczne czułki zakończone miotełkami.


Larwy tego owada, zwane pędrakami kształtem przypominają podkowę.


Chrząszcz występuje na terenie Euroazji.

Zazwyczaj w maju i czerwcu chrabąszcz ten odbywa się loty wieczorami (może zdarzyło się komuś z nim zderzyć, jadąc wieczorem rowerem), dnie spędzając w koronach drzew.


Jego pokarmem są liście drzew liściastych.

Larwy żerują pod ziemią podgryzając korzenie różnych gatunków roślin zielnych, przez co uważane są za szkodniki.


Na początku XX w. we Francji i części Niemiec przygotowywano zupę z chrabąszczy majowych.


Oprócz tego w artykule z roku 1844 wspomina się, że chrabąszcze były zjadane przez studentów na surowo, jedynie po obcięciu odnóży. W wielu cukierniach można je było dostać serwowane w cukrze i spożywano je kandyzowane na deser.


#chrzaszcze #porannyrobal

d6164163-39f9-4ad9-b319-c6f452ca9b4d
248b232a-960c-40d8-9fd3-0decfc67f5fb
93122517-cb98-4234-bb72-2c239a921860
18a9dadb-4404-49e7-b5f1-15766b990d82
9c27c155-def4-45fc-a91a-1bf2a145eb35

Komentarze (28)

@Onestone strasznie niezgrabne są. Za to wieczorem jak się masowo odbijają od domu to jakby gradobicie było xD

@PlatynowyBazant20 te też. U mnie już pojedyncze sztuki, bo dokarmianie ptaków pomogło, ale pod budynkiem POZ w sezonie na te chrząszcze leży warstwa wokół, bo wpadają z impetem na budynek i gleba

@Alembik coś takiego w źródle było:


„Niektórzy nasi studenci jedzą je – po oderwaniu nóg – na surowo, w całości, takimi, jakie są, i niektórzy bez najmniejszej szkody. Są one także, jak donoszą, w cukierniach w Kassel sprzedawane w postaci kandyzowanej i w polewie cukrowej jako słodycze dla dzieci. Ich smak jest ponoć zbliżony do smaku krabów. Niektórzy też przyrządzają z nich kawę (prawdopodobnie przez prażenie i mielenie), która ma mieć smak podobny do kawy z cykorii.”

@Alembik @Onestone kiedyś jak kopałem kompost to ich mnóstwo znalazłem, położyłem na talerzyk położyłem surówkę i zrobiłem zdjęcie. Nawet wrzuciłem to na hejto kiedyś.

Pędraki, jak ja was kur... Nie lubię. Rok temu okazało sie że mam ich od groma, a jak się okazało? Otóż praki, te większe krukowate - gawrony itp wyrwały mi szponami około 800m2 trawnika wiedząc że pod spodem jest smakowity robal. Finalnie to wyglądało jakby ktoś glebogryzarką przejechał.

18e780bd-8dbe-4457-8767-4d3658912ef2

@Niv Przy takiej ilości pędraków i tak byś nie miał tej trawy Przy takim ataku chrabąszcza majowego tylko preparaty nicieniowe dają radę, a to niestety droga zabawa: 800m2 to pewnie z 1000 zł by poszedł pierwszego roku.

@Opornik dosyć duże, masywne i przy locie wydają ten charakterystyczny dźwięk. Nie każdemu to odpowiada. Poza tym niektórzy boją się owadów, nawet ma to swoją nazwę - entomofobia. Takie leki nie są racjonalne.

@Opornik Bo latają jak pijane i powodują wypadki w ruchu powietrznym. A że dzieci często bujają w obłokach, a niektórzy ludzie to niebieskie ptaki, to sam rozumiesz.

u mnie na wsi to gówno od maja do sierpnia napierdala wieczorami i tak mnie to wkurwia bo nie da się wtedy nigdzie wyjść. kiedyś mi jebaniec wleciał do oka jak jechałem na rowerze i się wywaliłem. marzą mi się czystki etniczne na tych skurwolach

@hapaczuri mnie ostatnio meszki trzy razy w ciągu jednego dnia wpadł do oka. Jeżdżenie bez okularów to proszę nie się kłopoty.

@hapaczuri @Opornik jakiś czas temu przywalił mi w oko, miałam sporą prędkość na zjeździe, może 30, 40 kmph, uderzenie było tak solidne że w pierwszej chwili myślałam jakiś myśliwy zobaczył dzika albo oko straciłam, od tamtej pory tylko w okularach na rowerze, jak ciemno albo w lesie to nie przyciemniane

@GazelkaFarelka miałem tak samo, ale nie wiem czy to był chrabąszcz, czy pszczoła. Oko dosyć długo bolało i nie byłem w stanie jechać dalej.

No co tam?


Czy tylko u nas za dzieciaka się biegało z paletkami od badmintona/tenisa i prześcigało kto ubije więcej, zanim Władca Pierścieni to spopularyzował?

Zaloguj się aby komentować