Dyskusja użytkownika razALgul
Chciałem opisać moją przygodę z dostawca energii.
W związku z tym, że mam dość często zbyt wysokie napięcie w sieci, postanowiłem zgłosić to do dostawcy i poprosić o obniżenie napięcia. Kierowałem się tym, co inni pisali na forach. Dostawca, po miesiącu z hakiem (i około 5 przypominających mailach), ustosunkował się do mojego zgłoszenia. Procedura, jaka ma miejsce, w takich wypadkach, to założenie licznika(na 7dni), który sprawdzi, czy aby na pewno nie kłamie. Jak wyjdzie, że nie ma skoków napięcia, to muszę zapłacić za założenie licznika. Koszt, to "pińcet" z groszami. Dobra, licznik założony, po 7 dniach zdjęty. Przychodzi pismo, po jakimś czasie.
Mniej więcej, takie:
"Wykryto skoki napięcia. Nie da rady z tym nic zrobić. Jedyne, co możemy zrobić, to zaoferować bonifikatę."
I teraz uwaga - 5groszy - jednorazowo do rachunku.
Co ja mogę zrobić, z taką furą kasy?
Dostawca prądu zaczyna się na "e", kończy na "nea".
#gownowpis #gownowpis #pojebanetagi