Boże, jakie pierdololo.... Masz nie pić alkoholu, zrozum to! Nawet okazyjnie, bo to złe, beee i w ogóle niszczy ciebie. Masz nie zrobić sobie wjątku, bo cię to zniszczy!

Masz być przytulnym korposzczurem. 5 zdrowych posiłków dziennie - najlepiej w boxach, nie pić, nie palić... bo jak się napijesz raz na ruski czas to nie dajesz 200% z siebie by napierdalać pańszczyznę dla świata niewolniku.


No ja pi⁎⁎⁎⁎le. Jak słucham takich doktorów, lekarzy to wiem, że to jest gówno lekarz.


Wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba znać umiar. Czy jest niezdrowe? Wszystko jest niezdrowe. Wszystko cię zabija.


Będziesz całe życie się wystrzegał przyjemności - bo uwaga - są niezdrowe - a zginiesz potrącony pod kołami, w wypadku, na raka czy uj wie z czego.


Moja prababcia mieszkała na wsi, zdrowe jedzenie, bo sama je robiła. Zdrowe powietrze, zero żarcia przetworzonego.... a zmarła w wieku 60 lat w męczarniach na raka. Wcześniej jeszcze miała zaburzenia błędnika, to nawet chodzić nie potrafiła.


Natomiast drugi dziadek od dziecka palił papierosy, walił wódę i dożył 95 lat. A zmarł z dnia na dzień. 0 męczarni.


Świat nie jest sprawiedliwy, bo nikt nie mówił że taki ma być.


Trochę mnie wku@%@. Mam barek pełen alkoholu, bo czasu nie ma pić. Może zdarzy się raz na pół roku okazja by się napić. A ten chce mi wciskać wyrzuty sumienia.


#alkohol #didaskalia #przemyslenia


https://youtu.be/Z8arDvhVamE

Komentarze (33)

Spokojnie, to tylko jedna opinia, jest wiele różnych i każdy wyciąga wnioski sam. Nikt niczego nikomu nie zabrania, dzieli się tylko swoją opinią. Faktem jednak jest, że zbyt wiele ludzi nadużywa alkoholu i w ich wypadku nie ma to nic wspólnego z przyjemnością, to nałóg niszczący setki tysięcy jeśli nie miliony Polaków i przy okazji zatruwający życie ich najbliższych.

Moim zdaniem jest mega problem ze spożywaniem alko u nas, z tym że przy każdej okazji on się pojawia. Kojarzysz te statystykę że codziennie się sprzedaje kilka milionów małpek w Polsce? Głównie rano. Podczas gdy ty albo ja pijemy raz na pół roku to jednak jesteśmy w zdecydowanej mniejszości

@panek każda statystyka udowadnia że problrm z alkoholem go u nas znika a nie narasta więc skończ pierdolic xD aktualnie nie jesteśmy nawet w połowie europejskiej stawki


A małpki chleje 30-60 letni odpad społeczny z którym muszę się codziennie jako kieras na budowie użerać, ludzie bez przyszłości wegetujacy w nicosci


I przypominam że to nie alkohol jest problemem tylko ludzie podatni na uzaleznienia, gdyby nie woda to uzależnił by się od czegoś innego, tacy już sa

" to wiem, że to jest gówno lekarz." - No ale mówi ci fakty, które Cie bolą z jakiegoś powodu.


Ja też się napiję drinka, próbowałem wielu narkotyków w swoim życiu ale nie boli mnie gdy ktoś gada, że taki tryb życia no jest wysoce niezdrowy.


Takie materiały są potrzebne. Szczególnie w kraju gdzie wręcz narzucają ci wódę jako część kultury. Idziesz na imprezę to urażeni jak ktoś powie, że nie pije i jeszcze bronią wódeczki jakoby miała sprawić, że jak pijesz to nagle jesteś COOL, a jak nie to korposzczurem z automatu? Brzmi trochę jak te reklamy AXE, że nerd się popsikał i nagle d⁎⁎y wyrywa.

@VanQuish zmień towarzystwo nikt mi nie mówił że jak nie pije jestem niefajny od liceum, a i wtedy miałem to w chuju, kultura picia w polsce zmienia się najszybciej w europie, aktualnie nie jesteśmy nawet w połowie stawki w spożyciu


Skończcie pierdolic

@Sweet_acc_pr0sa Ty jakiś powolny jesteś? bo odpowiadam do autora, który tego broni. Nie do ogólnych statystyk, które idą w dobrym kierunku. Nauczcie się czytać ze zrozumieniem zanim odpiszecie. "Skończcie pierdolic" - i vice versa.

@VanQuish 


Takie materiały są potrzebne. Szczególnie w kraju gdzie wręcz narzucają ci wódę jako część kultury. Idziesz na imprezę to urażeni jak ktoś powie, że nie pije i jeszcze bronią wódeczki jakoby miała sprawić, że jak pijesz to nagle jesteś COOL,



W sensie że pisanie o zagandieniu w skali kraju nie odnosi się do kraju? A nie no to spoko,


Jestes pewien że to ja jestem powolny, a nie ty poprostu głupi?

@Sweet_acc_pr0sa "wręcz narzucają ci wódę jako część kultury" - Na każdych praktycznie urodzinach masz kieliszek wódy jako toast. "A kto z nami nie wypije niech się pod stół skryje". Jest to forma narzucania. To, że na szczęście moje pokolenie już jest lepsze pod tym względem, czy też "możesz odmówić" (jak pistolet ci przystawią też możesz) nie zmienia faktu, że to narzucanie wódy jako części kultury.

@Sweet_acc_pr0sa ale jak zmienic towarzystwo? Troche nierealna rada dla wielu ludzi. Jak ktos jest z malej wsi, cale otoczenie pije - to bedzie wykluczony spolecznie za takie poglady xD

@Sweet_acc_pr0sa To chyba oczywiste, że odciąlem takich ludzi. Odwołuję się do sposobu, obrony wódeczki jaki też prezentuje autor w swojej wypowiedzi. NIe tego, że jakoby ja mam/miałem problem z takimi ludźmi wokół siebie.

@Klopsztanga widzisz, ty traktujesz to pierdololo jako atak na twoją wolność picia alkoholu, a dla niektórych może to być drogowskaz na zerwanie z niepotrzebnym nałogiem.

@Klopsztanga Tak ogólnie patrząc już po narodzinach życie samo w sobie jest pewną formą choroby


No i oczywiście, nie wszystko da się kontrolować i los pojedyńczych osób może być bardzo przewrotny obojętnie jak o siebie dbają (albo nie dbają).


Nie zmienia to jednak faktu, że domowy alkohol nie ma zdrowotnych profitów. Pomijam oczywiście samą przyjemność z picia nikt tego nie zabrania, ale jak dla mnie warto znać różne dodatkowe ryzyka. Czy się z badaniami zgadzamy czy nie, cóż kiedyś ludzie myśleli, że "od chleba się tyje" a niektórzy nadal nie wiedzą co to jest bilans kaloryczny i się przed tym bronią.

@Klopsztanga 


Moja prababcia mieszkała na wsi, zdrowe jedzenie, bo sama je robiła. Zdrowe powietrze, zero żarcia przetworzonego.... a zmarła w wieku 60 lat w męczarniach na raka. 


Moja podobnie i 99 lat przezyla.


Co do alkoholi to jak chcesz pro-zdrowotnie to tylko wino wszystko jest dla ludzi, wiadomka, ale wg badan, alko robi wiecej zlego niz dobrego, z tym, ze kazdy z nas jest inaczej uwarunkowany genetycznie. Jeden bedzie pil cale zycie i git, a drugi kojfnie po 5 latach

@GtotheG 


Co do alkoholi to jak chcesz pro-zdrowotnie to tylko wino


A dokładniej? Z tego co się orientuję to jedyną pro-zdrowotną substancją jest w winie resweratrol, ale musiałoby być wysokie stężenie = skuteczna dawka to 80-100 lampek wina dziennie. Zresztą resweratrol to aktualnie tylko suplement (który faktycznie można kupić) a nie lek, więc i tutaj jest ogromny znak zapytania nad benefitami.

@nobodys wiem, ze to suplement, sama posiadam, zadnych korzysci nie widze w jego stosowaniu jak mam byc szczera. Zobaczymy moze za 50 lat jak juz bedzie jakas grupa ludzi, ktora stosowala regularnie

własnie słucham i brzmi jakby mał obsesje na punkcie alkoholu, ta teoria że niepijący alkoholik nie jest już alkoholikiem tylko "kartele" alkoholowe chcą żeby sie tak nazywał żeby go oddzielic od społecześtwa, gdzie wszystkie żrodła wskazują że wynika to z tego że alkoholizm to choroba do końca życia. I jeszcze koleś się boi pić wodę z kranu bo jest szkodliwa;p

@mrocznykalafior bo ma. jedną obsesję zamienił na inną. widać, że gość ma taki charakter, że jak się czegoś czepi to nie potrafi się ograniczać i wpada ze skrajności w skrajność.

@Klopsztanga dla mnie problem w tym, że ludzie nie potrafią w wielu przypadkach znaleźć zdrowego środka. Ida w pełna przesadę czyli za dużo lub całkowity brak. Dla mnie zmiana było dowiedzenie się o obniżaniu progu stresu. Czyli pijesz kilka piwek w tygodniu łatwiej się stresujesz gdy jesteś trzeźwy. Ta wiedza spowodowała, że jak pije, to pije i się nie specjalnie ograniczam wtedy. Jednak na codzień, przestałem, bo w moim przypadku próg ten mam niski i obniżenie go dodatkowo alko, powoduje widoczne różnice. Ale właśnie w życiu bym nie zrezygnował całkowicie. Wtedy też powinienem całkowicie zrezygnować z kalorycznego jedzenia, bo jest mega niezdrowe, z okazjonalnego zarwania nocki, bo krótki sen jest niezdrowy itd. To zawsze kwestia dawki, cykliczności i indywidualnych predyspozycji.

@Klopsztanga XDDD, przecież alkohol to jest idealny środek trzymania w ryzach bydła, które 5 dni harówy na złodziejskie korporacje i polityków przecierpi, bo nagrodą jest piąteczek piątunio albo piwko po robocie, kojące otępienie kastrujące z rozumu, chęci i ambicji. W poniedziałek bydło się zgania z powrotem do kołchozu i tak w kółko jedziemy, bo w kołchozie na stanowiskach podległych nie potrzebny jest ambitny, błyskotliwy człowiek, tylko zautomatyzowane zombie.

@mrocznykalafior Palikot w pewnym podcascie twierdził, że podczas jego kariery politycznej pił najwięcej w całym swoim życiu xD

@mrocznykalafior oczywiście że piją i mogą robić nie gorsze bydło, ale wcześniej tak się ustawili, żeby pić za nasze i alkoholem zabijają być może wyrzuty sumienia i wstyd. Jak jesteś przegranym to pijesz żeby zapomnieć czym jesteś, jak jesteś wygranym to pijesz żeby zapomnieć jakimi środkami do tego doszedłeś

Co Ty piszesz? Nie ma bardziej potulnego korposzczura jak ten co równiutko co weekend pije na mieście kolorowe szociki do odcinki, żeby odreagować swoje korporacyjne skurwienie w tygodniu. Btw alkohol nie jest Ci (organizmowi) do niczego potrzebny - do niczego. I ten organizm za każdym razem mówi Ci, że przyjałeś truciznę - za każdym.

@Sielski_Chlop no tak, korposzczur to ten co pije xD A międzyczasie słychać jakie imprezy robią gwiazdy, prezydenci politycy i inny management i władcy świata

Zaloguj się aby komentować