Komentarze (13)

@fisti pewnie wzięli pomiar odległości z Google maps i ktoś się rypnął. Delta czasu to odjęcie dwóch timestampów więc zła odległość bazowa to główny trop

@lat666 Jest w artykule info, że dane wejściowe mieli dobre, i właśnie w oparciu o to kierowcy podważyli wyniki.


Albo były inne dane w szablonie do mandatu, a inne w automacie liczącym prędkość, albo faktycznie kogoś policzenie średniej prędkości przerosło.

6021c11d-0cc0-4b6e-9df8-577b6decb387

@LondoMollari hehe, w sumie na podstawie tego wydruku i tak wychodzi 90 km/h

Zacząłem liczyć z ciekawości, czy czasem nie znajdę jakiegoś błędu zaokrąglenia, ale nic. Faktycznie kogoś mogło przerosnąć liczenie średniej prędkości (typu źle wprowadzone stałe).

@AureliaNova mi wyszła średnia 89,56 a to oznacza że kierowca łapie się na najniższy mandacik (do 10km/h 50zł) zamiast 200zł za przekroczenie o 17km/h

Przydałaby by się jakaś sprawnie działająca organizacja zrzeszająca i broniąca kierowców przed łupieniem w świetle prawa.

Te słynne radary „Iskra”,(byle) mierzenie prędkości „na oko” ( bo inaczej tego nazwać nie można) jadącego za nami radiowozu, czy nie branie w ogóle pod uwagę błędu pomiarowego +- 3 km/h, który zawsze powinien być na korzyść obwinionego.

Pewnie sporo by się jeszcze znalazło. I te ciągłe gnojenie kierowców w mediach, zaostrzanie kar i jednoczesne nietykalność „elit”.

Zaloguj się aby komentować