Anime wspaniałe, bo nasze - polskie.

Tak naprawdę, to nieszczególnie i nie o to chodzi, ale siadło strasznie.

Cyberpunk Edgerunners omijałem bardzo długo, jak to zresztą mam w zwyczaju w przypadku bardzo popularnych serii. Ale że się szarpnąłem na oleda, to jaka będzie lepsza okazja na taki festiwal kolorów? No nie da się lepiej, to opierdoliłem. 

Świat jest przedstawiony bardzo fajnie, choć zdawkowo. Postaci są świetne, ostro zarysowane i dość wyjątkowe. Studio Trigger graficznie całość przygotowało skrajnie w swoim stylu, chociaż dla mnie aż trochę nazbyt. Fabularnie chyba choćbym chciał się do czegoś przyjebać, to nie jestem w stanie. Nawet te decyzje głównych bohaterów, z którymi się nie zgadzam i które wywołują u mnie niesmak czy niepokój i których nie popieram i nie akceptuję - rozumiem je w kontekście przedstawionego świata. 


Poryczeć się co prawda nie poryczałem, ale wykręciło mi żołądek dwukrotnie na lewą stronę. Cholernie dobra seria, ale pierwsze pół zdecydowanie lepsze, między innymi dlatego, że wolniejsze i dało sobie czas na to, żeby zabrać mnie w podróż po świecie. Druga połowa zapierdala na złamanie karku - ale lądowanie z telemarkiem. 

Ocena na MALu: 8.62

Moja ocena: 9

#anime

c64d54ed-1df4-4706-aaa2-87d54141f354
Rozpierpapierduchacz userbar

Komentarze (29)

Z tym anime to w sumie czekam z obejrzeniem aż przejdę Cyberpunka, a że nie mam na razie karty graficznej w komputerze to nie za szybko xD. Ale pamiętam, że się jarałem jak to zapowiedzieli bo to anime jest zrobione przez studio Trigger, te samo które zrobiło jedno z moich ulubionych anime ever czyli Kill La Kill.

@Catharsis dokładnie ten sam styl produkcji, tylko nawet bardziej. Ja personalnie za Kill la Kill nie przepadam, miałem zupełnie inne oczekiwania dotyczące tej serii po przeczytaniu zapowiedzi i nie sprostało XD


A Cyberpunka 2077 planuje przejść przez to, że obejrzałem anime, czyli też odwrotnie XD

@Catharsis Kill la Kill to jest perełka, do tej pory nie wiem jakim sposobem powstało tak relatywnie długie anime, gdzie nie nudziłem się ani trochę

@sawa12721 A no jest, w sumie to było jedno z moich pierwszych anime jakie obejrzałem gdy zaczynałem oglądać chińskie bajki prawie 10 lat temu. Pamiętam, że zrobiło na mnie wtedy spore wrażenie. Muszę sobie je kiedyś odświeżyć. Imo tam wszystko zagrało, fabuła, kreska, animacja no i muzyka napisana przez Hiroyuki Sawano idealnie dopełnia całość. Mam OST pobrany we FLAC i słucham tego do dzisiaj, "Before my body is dry" i "Blumenkranz" to są takie bangery, że ja nie mogę.

@Catharsis Mam na liście do obejrzenia i chętnie zobaczę jak tak zachwalasz. Widzę, że ma tylko 24 odcinki to jednak nie jest zbyt długie.

@Rozpierpapierduchacz Nie no, do nieoglądalnych tasiemców jak One Piece, czy Naruto to ja tego nie porównuje, ale dla mnie jak coś ma więcej, niż 20 odcinków, to jest długie

@Catharsis Hiroyuki Sawano swoją muzyką to podbija zajebistość o 100 procent. A ja też w sumie niejako przez Kill la Kill zacząłem znowu oglądać anime. Zobaczyłem jakieś urywki na youtubie i jak to stateczna i normalna osoba pomyślałem-"kurna, ale to wszeteczne i gupie, kto to ogląda..., no ale som cycki", a potem to cycki się już nie liczyły, ino akcja

@sawa12721 @Rozpierpapierduchacz Też wybrałem to anime do obejrzenia przez cycki a zostałem dla fabuły xD. Autorzy doskonale wiedzieli co robią.

@sawa12721 

a potem to cycki się już nie liczyły, ino akcja

No wiadomo że okcja a tak serio to bez fanserwisu zarówno tego erotycznego jak i reszty to by nie było takie dobre

b2ecd81e-5297-46f6-b935-6d3d6a540ed6
07110769-777e-473f-aba6-076d4db04535

@KUROT pewnie tak, wszak wątek się kręci wokół tego, a poza tym szczerze wątpie, czy bym się zainteresował tą serią, jakby nie była tak mocno przerysowana i Pan Siusiacz nie szepnął mi na ucho "łodpal, obaczymy"

@Rozpierpapierduchacz Tego gościa cała walka z głównym bohaterem nudziła, jeszcze i to powiedziane znudzonym głosem na końcu "I have fun after all.." xD

@Rozpierpapierduchacz Również pierwsza połowa bardzo mi się podobała, druga była znacznie gorsza. Na plus na pewno cała oprawa dźwiękowa gdzie nie było żadnego wstydu porównując do jakichkolwiek innych produkcji. Mimo, że główną fabułę czy postacie tworzyli Japończycy to nadal doceniam wkład Polaków w stworzenie zarysu fabularnego, głównej postaci czy lokacji.

@nbzwdsdzbcps Właśnie zastanawiałem się, czy pisać o muzyce, bo pokrywa się z grami z tego co znalazłem. Ale pasuje świetnie. Najbardziej w pamięć zapadło mi Who's Ready for Tomorrow (zwłaszcza sam początek) no i wiadomo, I Really Want to Stay at Your House

@Rozpierpapierduchacz bardzo dobra rzecz to.

Jak masz oleda, to bardzo polecam tę kreskóweczkę ze świata lola na netfluksie. Gry nigdy kijem nie tknąłem (w przeciwieństwie do cymbergaja 2077), a mimo to uważam ten serial za dzieło arcywybitne. Poza postaciami (każda postać ma głębię) i świetną historią trzymającą za jaja, jest to prawdziwa kąpiel dla oczu, zwłaszcza na ekranie, który umie pokazać czerń.

Zaloguj się aby komentować