Ależ się striggerowałem dzisiaj. Nagminnie widzę, jak śmiecie wyrzucają pety jadąc samochodem.
Nie dość, że chujki j⁎⁎ią; smrodzą paląc to gówno; robią syf na chodnikach; to robią też syf na drodze.

Zdałem sobie właśnie sprawdzę, że mogę stworzyć top3 najbardziej znienawidzonych przeze mnie grup społecznych: patusy, bemiarze i palacze. A najlepsze, że często jak taki delikwent należy do jednej z tych grup, to resztę otrzymuje bonusowo.

Jak ktoś się czuje urażony moim wpisem, to k⁎⁎wa bardzo dobrze.

#palenie #palacze #chujwamwdupe

dec4abe2-773a-4e24-af64-79d92d772c0a

Komentarze (9)

@HmmJakiWybracNick Jaram a nie czuję się urażony, nigdy peta nie rzucę nigdzie indziej jak do kosza na śmieci, poczekaj aż na wiosnę wyjdą "przebiśniegi" (pety i psie gówna). Wtedy to dopiero widać.

@vredo bo tak jak są ludzie i taborety, tak samo są palący i palacze.

Ja bym jeszcze utworzył dodatkową grupę, fagasy (z ang. fag, czyli kiep i/lub ciota).

Bo niektórzy nikotyniarze to królowie chujowizny i budyniu moralnego, na których po prostu brak słów.

Mmm, pety. Na chodniku pety. Pod oknem na parterze pety. Pod ławką pety. Na przystanku pety. W na parkingu w rowie pety. Pod czymkolwiek, na czym da sie usiąść, pety.

Tego ch*jostwa jest wszędzie tyle, że byłbym gotów poprzeć całkowity zakaz sprzedaży szlugów wyłącznie z tego powodu. Nie zapomnę, jak w okolicach 2015 roku pojechałem z kolegą na "plażę" w Warszawie, po prawej stronie Wisły. Było już ciemno, usiedliśmy, po czym odniosłem wrażenie, że jakoś dziwnie tam pachnie. Zgarnąłem w rękę garść "piasku" - o k**wa. To nie była plaża, tylko gigantyczna popielniczka, piasek pół na pół z petami. Wszystkie ciuchy i plecak prałem jeszcze tego samego wieczoru.

@MuojemuKotu Jako palacz popieram twój wkurw. Kiedyś zjeb z piętra wyżej popalił i puścił peta przez balkon. I zjarał mi poduszkę. A jakby jeszcze coś się suszyło na balkonie? Bum płomyk i czteropiętrowy blok w płomieniach. Bo ktoś ma srakę zamiast mózgu.

@plemnik_w_piwie Nie raz o tym myślałem. Tylko realizacja wydaje się być kłopotliwa. Dochodzi też problem higieniczny. Zwierze, które rzuciło peta na ulicę, wcześniej trzymało go przez dłuższą chwilę w pysku.


Ale jak się chce, to się da. Mieszkam w Austrii, gdzie system kaucyjny na plastiki i puszki wszedł o wiele wcześniej, niż w Polsce, już się "dotarł", i działa skutecznie. Różnica w czystości Wiednia jest od tego czasu ogromna, nie spodziewałem się, że będzie aż tak widoczna. Przez to, jeszcze bardziej rzucaja się w oczy pety i paczki po szlugach, a kaucja na takowe mi się niemal marzy.

@HmmJakiWybracNick tacy debile nie potrzebują nawet auta Jak ktoś jest świnią, to zawsze będzie syfić i szukać usprawiedliwienia, to jest dokładnie tak samo jak masz jakiegoś peta, który lezie chodnikiem i wywala gdzieś na chodnik, albo trawnik jakiś papier mimo, że dosłownie 10 metrów dalej jest kosz. No ale dla jaśniepana to jest niepojęte, żeby jego szlachetne ręce kalał jakiś śmieć, co nie?

Jak ktoś jest patusem i beemiarzem to na pewno jara fajki

Jak jest beemiarzem i palaczem, to jest patusem

Patus palacz na pewno jara się BMW, nie musi go mieć, ale skoro się jara to pewnie bramkarz

Matematyka.

palacze w jakichs 99,9% przypadkow sa ku⁎⁎⁎⁎ko samolubni. w d⁎⁎ie maja, czy smrodza innym, czy ich truja i czy smieca. maja swoje uzaleznienie, trzeba je zaspokoic, a reszta ma to znosic, wraz ze wszystkimi skutkami ubocznymi ich problemu. najbardziej mnie to rozwala, ze palacz nie umie korzystac ze smietnika, bo kiedy konczy palic, to najlepsze, na co go stac, to zgaszenie kiepa na pokrywie od smietnika i zostawienie go w tym miejscu. ale wiadomo, najpowszechniejszym sposobem gaszenia jest wywalenie na ziemie z opcjonalnym przydeptaniem, zeby chociaz przestalo capic

Zaloguj się aby komentować