Ale oszukaństwo. W automacie na grafice wyglądało jak zwykła woda, ale po kolorze wody nie przypomina. Pierwsza myśl CO TO K⁎⁎WA JEST? XD Popsuta woda?
Okazuje się, że babciu, babciu, to jest za⁎⁎⁎⁎ste. Napój (bez gazu) o smaku mleczno-cytrynowym.
Jak jestem w kraju gdzie nie potrafię przeczytać etykiet na produktach to wysyłam ich zdjęcie do chata gpt albo innego podobnego i pytam co to jest. Polecam, działa świetnie.
@nobodys kojarzę że w Japonii można kupić nawet koncentraty. W teorii do rozrobienia w wodzie, bo jest bardzo słodki, ale tylko w teorii, bo mój znajomy walił koncentrat z gwinta ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@nobodys Sprawdź pocari (pic rel 1), ja zostałem jej fanem, w automatach zawsze była tą najdroższą.
Polecam też ciasteczko Taiyaki (pic rel 2), ale nie takie z konbini, tylko na ciepło jak ktoś w budce przy drodze będzie sprzedawał. Szczególnie dobre są z nadzieniem custard.
Dobre są też cukierki Kanro o smaku kawy i kawy z mlekiem (pic rel 3). Przez cały wyjazd hejtowałem, że ich kawa smakuje jakby zalewali z trzy razy te same fusy. A jak wróciłem do Polski, to brakuje mi tego specyficznego smaku. Niestety nie da się ich u nas nigdzie kupić. Jakbyś natrafił na nie przypadkiem, to chętnie odkupiłbym od Ciebie trzy opakowania, płacę trzy razy tyle ile za nie zapłacisz :>
W ogóle to zazdro, byłem raz w Japonii i chcę jeszcze raz
@nobodys Raczej tak. Ale jeśli chodzi o nasz ewentualny "deal", to nie szukaj tego specjalnie, bo szkoda Twojego czasu na wakacjach Jak natrafisz przypadkiem na jakiekolwiek cukierki kawowe (inne niż kopiko), to możesz je zgarnąć dla mnie
@HmmJakiWybracNick dwa zadania wykonane faktycznie custard najlepszy. Fasola na słodko mi nie podchodzi. A ten napój oryginalny, chociaż mnie dziwi ta różnica cenowa. Wydaje mi się, że w Polsce by się nie przyjęło przez słony posmak.
@nobodys To jak jesteś jeszcze w Tokio i nie byłeś to mi się bardzo podobało na Odaibie. Jest tam duży Gundam (pic rel 1, chyba co godzinę się rusza), można zobaczyć górę Fuji (pic rel 2), ładne widoki na most i Tokio + spoko galeria handlowa z przystępnymi cenami i nie było tak dużo ludzi, jak w tych popularnych dzielnicach.
Jak nie próbowałeś takoyaki, to spróbuj koniecznie (pic rel 3), będąc w Osace koniecznie trzeba ich spróbować :>
Polecam też spróbować lody kruszone Kakigori (pic rel 4), wyglądają niepozornie, ale można się nimi konkretnie napchać i super nawadniają, ale nie wiem czy są na wiosnę dostępne.
Z żarcia takiego typowo obiadowego to polecam tonkatsu (pic rel 5) i curry.
No i wybierz się koniecznie do don quijote - https://www.youtube.com/watch?v=BlvadQCsAps . Jak będziesz coś kupował, to polecam wybrać się albo wcześnie rano, albo późno w nocy. Ja poszedłem o 2 w nocy i czekałem w kolejce pół godziny... Jak lubisz bieganie, to polecam wybrać się do oficjalnego sklepu Asics, względem cen w Polsce, buty są 50-60% taniej.
A i z własnej obserwacji, najlepsze rameny, to te w okolicy stacji.
A pocari jest słone, bo to napój izotoniczny i pewnie dlatego też trochę droższy.
@nobodys O super, próbowałeś?
Dawaj znać jak wrócisz to Polski, to dogadamy kasę i wysyłkę. No chyba, że będziesz chciał sobie je zostawić, to też luzik.
Jak wrócisz, jeśli mogę, to poproszę też wpis podsumowujący z planem, gdzie i jak długo byłeś i jak oceniasz, bo przed 2030 rokiem chciałbym jeszcze raz odwiedzić Japonię i nawet śledzę na fb grupę o Japonii, żeby znaleźć fajne miejsca do odwiedzenia.
Ostatnio jak byłem, to byliśmy: Tokio + jeden dzień Kamakura -> Kioto + jeden dzień Himeji -> Hiroshima + jeden dzień Miyajima -> Tokio. Chcieliśmy też Nikko, bo podobno ładnie wygląda jesienią, ale jednak odpuściliśmy, żeby w zamian pochodzić więcej po Tokio.
@HmmJakiWybracNick Ty byś chciał tylko te cukierki które dałeś na zdjęciu wcześniej czy też wersja "+milk candy". Najpierw zjadłem 2 opakowania matcha i były spoko, te z Twojego obrazka też dobre, chamska mocno-słodka kawa Jakieś podsumowanie pewnie napiszę
@nobodys Za 100 jenów, to jak za darmo. Żałuję bardzo, że za mało kupiłem jak wracałem, bo na miejscu wydawało mi się, że sporo nakupiłem i kasy trochę wydałem. A po powrocie dość szybko znikło wszystko XD Następnym razem jak polecę to biorę na powrót bagaż rejestrowany 2x 23kg.
@HmmJakiWybracNick Wyślę Ci 6x tych z Twojego obrazka + 6x z dopiskiem +milk a później atakuj innych tomków którzy w tym roku jeszcze wybiorą się do Japonii
Różowa z rzeczy które importuje zagustowała w.. wkładkach do nosa na krwawienia nosa/katar XD
@nobodys dzięki :>
WTF, nie miałem pojęcia, że takie coś istnieje i jak dla mnie niepotrzebne. Ale oni tam mają chyba tak, że publicznie nie wypada smarkać, więc może dlatego. Albo może leje im się krew często z przepracowania XD
Swoją drogą sprzedam Ci ciekawostkę dotyczącą kawy, bo zacząłem się zastanawiać, czemu w Japonii smakuje inaczej, więc wypytałem AI.
"Japońska kawa słynie z techniki Flash Brew (znanej w Japonii jako Aizumi). Kluczem jest parzenie gorącej kawy bezpośrednio na lód, co pozwala zachować aromaty, które ulatniają się podczas tradycyjnego studzenia."
"Instrukcja przygotowania Flash Brew
Proporcje: Użyj 15–20 g średnio zmielonej kawy (najlepiej jasno lub średnio palone ziarna z Etiopii lub Kenii) na 250 ml płynu całkowitego.
Podział wody/lodu: Rozdziel wagę wody w stosunku ok. 40:60 lub 50:50.
Przykład: 120 g lodu do naczynia + 130 g gorącej wody (92–96∘C) do drippera.
Parzenie: Umieść lód w serwerze/dzbanku, a na nim postaw dripper (np. V60, Kalita, AeroPress). Parz kawę bezpośrednio na lód.
Ekstrakcja: Gorąca kawa natychmiast schładza się w kontakcie z lodem, co „blokuje” profil smakowy, nadając mu czystość i lekką kwasowość."
Na co dzień używam wyłącznie kawiarki, ale już zamówiłem dripper, jak przyjdzie będę testował robienie kawy na kostki lodu XD