A to mnie trochę zaskoczyło.
#ciekawostki #ciekawostkipiechocinskiego

A to mnie trochę zaskoczyło.
#ciekawostki #ciekawostkipiechocinskiego

@dez_ Nie. Wszyscy mi przynosza dowody wdziecznosci, ktorych nie chce i nie oczekuje. Tak gleboko zakorzenione jest to w tym narodzie, ze mowie im, zeby mi tylko nic nie przynosili, a oni przynosza xD Jeszcze twarog albo bialko to rozumiem ale alkohol albo czekolady? Ma to swoje plusy, bo jak jade z wizyta do kogos, to zawsze jest co dac w prezencie.
@Ragnarokk to nie tylko w Grecji. We Włoszech to samo. Znalezienie piwa zero, to jest rzecz niemożliwa. W zeszłym roku obszedłem kilka barów wieczorem i tylko w jednym zaproponowali mi jakieś piwo bez procentów. W pozostałych "jak nie pijesz alko, to mamy Colę i soki".
U nas dobrobyt. Wczoraj byłem się z kumplem spotkać. Wszedłem do monopolowego i przywitała mnie cała lodówka piw zero.
@Amhon Dla mnie jeszcze jest kwestia prowadzenia samochodu. Nie jest to powód, ale też jest to pewien czynnik, który czasem decyduje o odmowie alkoholu przy jakiejś okazji. Nawet jeżeli nie planuję prowadzić samochodu, to przeszkadza mi świadomość, że po napiciu się nie będę miał takiej możliwości. Jest to dla mnie jakaś taka mentalna czasowa utrata poczucia wolności, że nie mogę w dowolnym momencie wsiąść za kierownicę i pojechać gdzie dusza zapragnie. Ale to już pewnie tylko ja tak mam XD
@DyG u mnie się zaczęło od tego, że nawet po dwóch piwach Garmin uznawał, że mój sen był tragiczny. Doszedłem wtedy do wniosku, że po co niszczyć sobie dwa dni dla czegoś, czego i tak nie potrzebuje.
Teraz potrafię wrócić o 3 z imprezy i następny dzień jest całkowicie normalny. Nie ma umierania przez cały weekend, nie ma nawet umierania w sobotę o 10 rano, bo kawa przywraca mnie do świata żywych.
Zaloguj się aby komentować