7 784,64 + 16,17 = 7 800,81


Boli ręka boli głowa bolą plecy boli noga ale wyścig nadal trwa.


Przy dziesiątym kilometrze myślałem że walnę półmaraton, a przy piętnastym że padnę przed powrotem do domu xD


Może i powolutku, ale sfera pomarańczowa prawie cały czas!


A dziś ledwo chodzę...


#sztafeta


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

d79dc6cc-1054-4d21-ae64-edb99ee606f8
1cfb3ae6-df86-4c4e-a6cd-72c1f585d6b4

Komentarze (10)

@mkbiega Godzina 21:37, biegnę przez pola pozbawione życia i domów, z naprzeciwka widzę czołówkę - o biegacz! Jak mnie mijał podniosłem rękę i powiedziałem "cześć", NAWET NIE SPOJRZAŁ XD Ja rozumiem mind your own business, ale jakby chociaż odmachał xD

@pluszowy_zergling a ja mam wrażenie, że to zależy od miejscowości. Biegałem kilka razy po parku w Gdańsku i Warszawie i żodyn nie odmachał. A u mnie w małej mieścinie to po drugiej stronie ulicy ludzie machają.

Pierwszą swoją piętnastkę okupiłem tak wredną kontuzją, że przez dwa tygodnie ledwo mogłem chodzić A wydawało się, że przecież żadna sprawa awansować z 10 do 15... Zmiana butów na dobre i mięciutkie mnie uratowała.


Elegancko pobiegane, zbieraj się i nie przeforsuj!

@enron Ja na razie kuleję, ale poprzednie 12km było o wiele boleśniejsze, chyba domowe ćwiczenia na kostkę pomogło

Zaloguj się aby komentować