13 611,69 + 42,48 + 10,02 + 14,01 + 5,06 = 13 683,26


Trzy z tygodnia + dzisiejszy maraton.


Pierwsze 20km fajne tempo, treningowe - każda piątka w średnim 438. Niestety tętno od samego startu 160+. No nic, biegać, obserwować.


Na około 32km czułem, że nic z tego nie będzie (plan na <3:30), baloniki 3:30 mnie minęły, więc zostało dobiec do mety.


Veni, vidi, sriczi...czas 315 i duży niedosyt z wyniku.


Od 8:30 słoneczko, bezchmurne niebo i wiatr. Co mnie wyhuśtało przez pierwszą połowę trasy, to cierpiałem w drugiej.

Dużo bardziej rozumiem oceny sprzed dwóch tygodni z Krakowa.


No nic, biegać trzeba dalej, następny rok będzie lepszy.


A żeby było mało, to @scorp wrzuca luźnego longa z lepszym czasem.


#sztafeta #capitanbiega #maraton


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

4d040fcc-aaf8-4e44-8ce5-41c9507671a0

Komentarze (12)

@TheCaptain Gratuluję walki i wyniku! W takich warunkach ciężko walczyć o wymarzoną życiówkę, dlatego ja osobiście wolę bić rekordy na jesieni. Zapraszam na Poznań Maraton. ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ

@scorp Dzięki. Gdyby wynik siadł, to by było zbyt łatwo chyba.

Jak na 9. miesięcy biegania tragedii nie ma, choć niedosyt jest.

@TheCaptain Gratulacje, dobra walka Co to do tętna to zauważyłem, że zawsze mam +10 na zawodach, przynajmniej w pierwszej części biegu, nawet jak 100% zregenerowany. Mam wrażenie, że to sprawa adrenalinki, więc przestałem się tym przejmować bo biegnie się normalnie. Może u ciebie też sprawia figle

@TheCaptain takie tempo to ja miałem na połówce, spoko finisz! Będzie lepiej, jasne, ale nie trzeba tego roztrząsać

Zaloguj się aby komentować