Lubię jak się pewne sprawy łącze ze sobą. Najlepiej tak samorzutnie. Wcześniej czytałem "Hbeka" o powstaniu wielkopolskim, następnie o bitwie warszawskiej i działaniach na wojnie z Ukrainą. Tam nie raz i dwa przewijał się temat Rawicza i tamtejszych partyzantów. I tak natrafiłem na tę książkę. Jak ktoś nie jest z Wielkopolski to najlepiej czytać z mapą. Gdyż dane miejscowości mają tutaj dość duże znaczenie. Podobnie autor traktuje krytykę działań polskiej i niemieckiej. Tak jest pod koniec każdego rozdziału, np. dość późne użycie zdobycznej artylerii przez stronę polską, czy nierozkręcenie torów, co umożliwiło Niemcom użycie pociągu pancernego w szerszej perspektywie. Całość zamyka zamysł Niemców na manewr z odcięciem powstania od Polski. To mogło się udać, jednak groźba ponowna interwencja zbrojna Francji zatrzymała te zakusy.
Tytuł: Dawid i Goliat. Jak skazani na niepowodzenie mogą pokonać gigantów
Autor: Malcolm Gladwell
Kategoria: nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Format: e-book
Ocena: 8/10
To już będzie druga książka Gladwella, która mi się spodobała. Tytułowa walka Goliata z Dawidem jest pierwszą rzeczą, o której pisze. Myślenie na całkiem logicznych przesłankach nijak ma się do rzeczywistości. Trzeba wejść w szczegóły i poznać kontekst. Pierwszą myślą jest wygrana Goliata z racji postury, opancerzenia i doświadczenia. Dawid jest uzbrojony w zaledwie procę. Pewna jest wygrana tego pierwszego. Jednak Goliat błędnie zakłada, że walka będzie odbywał się na krótki dystans. Nie zakłada innej opcji. Dawid "nie gra" w to, co chce przeciwnik, tylko działa na swoich zasadach. I wygrywa. I to jest sens tej pierwszej części. Druga to moment "utwardzania" człowieka przez tragedie, traumy, wojny i takowe. Autor przytacza tutaj szereg przykładów. Lekarza, który mając wszystkich za wrogów i przeciwników swojej teorii leczenia koktajlem leków chorych na raka, emigrantów klepiących biedę w Stanach Zjednoczonych, czy też odrzuconych absolwentów prawa z renomowanych kancelarii prawniczych. Można powiedzieć, że to co cię nie zabije to cię wzmocni. Nie jest to jednak dla wszystkich. Przykładem jest studentka, która idąc na renomowaną uczelnię "zabiła" w sobie miłość do nauk przyrodniczych. Gladwella wskazuje, że gdyby poszła do trochę gorszej to osiągnęłaby sukcesy w swojej dziedzinie. Tak czy inaczej, książka to istna gimnastyka mózgu.
@konik_polanowy Mi też się podobała, generalnie lubię autora za to jak pisze, o z pozoru trudnych tematach, w łatwy do zrozumienia sposób z życiowymi, a nie wyssanymi z palca anegdotami
Półki uganiają się o książkach dotyczących Napoleona. I to nie tylko te z działu historia, ale również rozwój osobisty. Natomiast książek odnośnie działań na naszym terenie w epoce napoleońskiej jest mało. Autor niniejszej książki w głównej mierze bazuje na pozycjach Jamesa R. Arnolda i Ralpha R. Reinertsena. Po wstępie, gdzie jest ogólny zarys, jak wyglądała ówczesna Europa, przechodzimy do krótkiej historii Prus oraz Rosji. Nie zabrakło opisu uzbrojenia, zwłaszcza pruskiego, gdyż w rozdziale o polskich oddziałach, głównie ta broń była używana. Następnie szereg bitew, czy oblegań twierdz i pokój w Tylży. Trochę zabrakło oceny działań Napoleona jak i działań polskich wojsk. No i te mapy na końcu.
Kategoria: nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Ocena: 7/10
Czy jest sens czytać książki o tematyce OSINTu, kiedy temat ten jest dość płynny? Odpowiedź brzmi: tak. Chodzi o pomysł, zamysł, gdzie i jak szukać danej informacji. To się nie zmienia. Narzędzia, czy funkcjonalności w danych serwisach już tak. Książka dla tych mniej i bardziej zaawansowanych w temacie.
Kategoria: nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Ocena: 8/10
To już druga książka Gladwella, która mi podeszła. Kolejna porcja reguł, które rządzą naszym świat. Tym razem o ludziach sukcesu. "Wstawaj wcześnie, podnoś większe ciężary, wystarczy tylko chcieć, Bill Gates to olał studia i został milionerem" i takie inne pierdolety, czytasz jeden z drugim i wiesz jak podbić świat. Tak to nie działa. Obok ciężkiej pracy (minimum 100k h) to trzeba mieć jeszcze "farta". Ten "fart" to kwestia kulturowa. Zespół tego, co jak gdzie mówić, zachowywać się i tak dalej. Jest kapitalny przykład dwóch rodzin: jedna bogata a druga biedna. W tym pierwszy dziecko jest uczone od początku, jak ma wyartykułować swoje potrzeby u lekarza, natomiast te drugie jest wręcz zachęcane przez rodziców do siedzenia cicho i nieprzeszkadzaniu. Dalej jest o poziomie IQ i testach, drużynie hokejowej, czy o gościu, który jest mega inteligentny, ale z racji braku życiowej szansy jedynie, co to wygrywa teleturnieje, a nie jest drugim Oppenheimerem. Różnice kulturowe też mają znaczenie, a rozdział z Korean Air jest tego dowodem. Inaczej mówiąc to, że komuś coś wielkiego się udało to nie czarna magia a ciężka praca plus splot wydarzeń tych dobrych, złych i pół dobrych i tak dalej.
Dzieki za recke…pobieznie - bzdury na resorach…nigdy nie pracowalem ciezko, a w mojej opinii madrze - zawsze zwalnialem sie sie sam a nie bylem wyjebywany.
Przymroz oko na te lekture…u nas ten etos pracy moze byc dyskusyjny¯\_(ツ)_/¯
To jest dobre. Właściwie to taka rozmowa, o tym co autorka napisała w swojej książce "O zmierzchu. Nowe myślenie na nowe czasy". Można by powiedzieć schematycznie, psycholog + Karol Paciorek no to będzie lipa, a tu po 1h gadają całkiem z sensem.