Zdjęcie w tle

boogie

Lider
  • 2431wpisów
  • 6046komentarzy

Prezydent Nawrocki upuścił snusa podczas wizyty w Kanale Zero, ale Mazurek błyskawicznie go podniósł i szybko podał spragnionemu prezydentowi.

#bekazpisu #bekazkonfederacji #polityka #clownworld #narkotykizawszespoko

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

491 + 1 = 492

Tytuł: Władca Pierścieni: Wojna Rohirrimów

Rok produkcji: 2024

Reżyseria: Kenji Kamiyama

Czas trwania: 2h 14m

Ocena: 7/10


Władca Pierścieni: Wojna Rohirrimów to film, który pokazuje Śródziemie z zupełnie innej strony niż ta, do której przywykliśmy. Przede wszystkim od razu rzuca się w oczy świetna kreska – ma w sobie coś surowego i klasycznego, co faktycznie mocno przypomina komiksy o Thorgalu. To kawał naprawdę ładnej animacji, która buduje fajny, staromodny klimat legendy.


To chyba pierwsza historia z tego uniwersum, w której nie uświadczysz orków, nazguli czy wielkich czarnoksiężników. Nie ma tu magii ani sił nadprzyrodzonych, jest za to „zwykła” wojna między ludźmi. To sprawia, że całość wydaje się bardziej przyziemna i brutalna, bo skupia się na honorze, zdradzie i krwawym konflikcie o tron dwóch zwaśnionych rodów.


Z drugiej strony czuć, że to anime, bo twórców momentami mocno poniosła fantazja. Niektóre walki wyglądają, jakby grawitacja nagle przestała działać, a bohaterowie wyczyniają akrobacje, które średnio pasują do ciężkiej zbroi. Najbardziej widać to po samym Królu – gość momentami miał tyle pary, że wyglądał jak Sajanin z Dragon Balla, a nie zwykły człowiek.


Niestety film ma jeden spory problem: jest po prostu za długi. Całe to oblężenie ciągnęło się w nieskończoność i spokojnie można by wyciąć z niego jakieś 30 minut, żeby historia była bardziej dynamiczna. Pod koniec człowiek zaczyna już trochę zerkać na zegarek. Mimo to, jako odświeżenie świata Tolkiena w takim ludzkim, wojennym wydaniu, to całkiem ciekawa pozycja, o ile przymkniesz oko na te „odloty” w scenach akcji.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #anime #lotr

44f26840-d1c8-4377-bdfd-e4342d801dbb

Zaloguj się aby komentować

488 + 1 = 489

Tytuł: Miłość, śmierć i roboty (sezon 4)

Kategoria: Animacja

Czas trwania: 10-15 min na odcinek.

Ocena: 7/10


4 sezon już nie zaskakuje tak jak poprzednie, pewnie dlatego, że się przyzwyczaiłem do tego formatu, ale te krótkie historie nadal się fajnie ogląda. Cały sezon można oglądnąć w max 2 godziny. Wszystkie historie, jak to było w poprzednich sezonach, raczej mroczne, pesymistyczne i nie napawające optymizmem Odcinek 7 to chyba pierwszy, w którym wystąpili prawdziwi aktorzy (nie przypominam sobie, aby coś takiego zrobili wcześniej).


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #seriale #netflix

8075298a-2b8f-427b-9e80-babb88d58cbc

Zaloguj się aby komentować

Dostałem bonusa w pracy...


Edit: Nie £554,98 tylko £885 XD to podatki tylko od tego bonusa ;/


Jak ja nie cierpię podatków


#gownowpis #pracbaza #uk

Zaloguj się aby komentować

483 + 1 = 484

Tytuł: LOL: Kto się śmieje ostatni (3 sezony)

Kategoria: Komedia

Ocena: 5/10


[Spoiler alert!]

Warto na samym początku uprzedzić, że poczucie humoru w tym programie jest bardzo specyficzne i wielu widzów może się od niego po prostu odbić. Można się wręcz zdziwić, że obejrzało się to do końca, ale tutaj z pomocą przychodzi format. Odcinki są krótkie, a w każdym sezonie jest ich tylko sześć. Dzięki temu przez wszystkie serie da się spokojnie przebrnąć w zaledwie trzy popołudnia.


Sezon 1

To był poligon doświadczalny, który pokazał, że ten format w Polsce ma sens. Największą gwiazdą był Adam Woronowicz i jego bujna czupryna. Wygrał Michał Meyer, który wykazał się niesamowitym opanowaniem, choć finałowa walka z Agatą Kuleszą trzymała w napięciu do samego końca. To była naprawdę solidna i świeża mieszanka aktorów oraz komików.


Sezon 2

Druga seria poszła w jeszcze większy absurd i chaos. Pojawienie się Jerzego Kryszaka dodało programowi charakteru, a Maciej Musiałowski okazał się totalnie nieprzewidywalnym uczestnikiem. Ten sezon był momentami bardzo dziwny, ale ostatecznie wygrała go Zosia Zborowska-Wrona, która udowodniła, że ma nerwy ze stali.


Sezon 3

Ta edycja była najbardziej „aktorska” i prestiżowa, głównie dzięki udziałowi Andrzeja Seweryna. Widok legendy kina, która próbuje nie pęknąć ze śmiechu przy żartach Izy Kuny czy Rafała Rutkowskiego (który wygrał zmagania), był wart obejrzenia. Iza Kuna zresztą kradła każdą scenę swoim specyficznym stylem. Mimo obecności wielkich nazwisk, w programie wciąż nie brakowało bardzo prostych i głupkowatych żartów.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #amazon #prime #komedia

1bf57e6c-aabb-4419-aaa4-e398bb848e07

Zaloguj się aby komentować

482 + 1 = 483

Tytuł: Super Mario Bros. Film

Rok produkcji: 2023

Kategoria: Animacja / Przygodowy

Reżyseria: Aaron Horvath, Michael Jelenic

Ocena: 7/10


Powiem krótko: nie patrzcie na te słabe oceny krytyków, bo Super Mario Bros. Film to naprawdę spoko opcja. Dałem mu 7/10 i serio pozytywnie mnie zaskoczył. Fabuła jest prosta jak budowa cepa, ale to w ogóle nie przeszkadza, bo ten film to jeden wielki plac zabaw dla każdego, kto choć raz grał w Mario.


Najlepszą zabawą było wyłapywanie tych wszystkich smaczków z gier. Szczerze? Momentami szukanie tych detali w tle było ciekawsze niż sama historia! Muzyka, postacie (Jack Black jako Bowser wymiata!) i kolory robią robotę. To idealny film na niedzielny wieczór z rodziną – dzieciaki będą zachwycone, a Ty będziesz miał frajdę z wyłapywania nawiązań do dzieciństwa. Polecam, bez spinania się na wielkie kino.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #kinofilmy #Nintendo #mario

19444c24-37e5-4548-b693-b8830989efe3

Zaloguj się aby komentować

Tumanowicz z Konfederacji, ten, który łyknął fejka o tym, że nowy premier Węgier upiekł psa w mikrofalówce, ucieka przed dziennikarzem zadającym niewygodne pytania i przy okazji jeszcze wali głupa, że wcale tak nie napisał, bo przecież nie wymienił go z nazwiska.

#polityka #bekazpisu #bekazkonfederacji

30c3b00c-b803-40da-960d-7566efac05d3

Zaloguj się aby komentować

Timelapse wejścia w atmosferę Artemis 1 doskonale pokazuje, że kapsuła Orion, podobnie jak kapsuły Apollo, nie jest latającą cegłą i ma zdolność do generacji siły nośnej.

Dzięki obrotowi kapsuły i przemieszczeniu środka ciężkości względem wektora grawitacji, możliwa jest zmiana kąta nachylenia i „podskok” w atmosferze podczas powrotu. Dzięki temu kapsuła nie nurkuje ostro w gęstsze warstwy atmosfery, tylko rozkłada w czasie wytracanie prędkości, co jest kluczowe dla ograniczenia obciążeń termicznych osłony.

Dlatego też statek tego typu w czasie deorbitacji wykonuje skomplikowaną trajektorię, a nie spada jak cegła w atmosferę. Piękna sprawa.

#nauka #kosmos #ciekawostki #artemis

Zaloguj się aby komentować

Szukam sprawdzonego sposobu na stabilne zasilanie Raspberry Pi 4B, pod które podpięty jest dysk M.2 (USB 3.0) oraz radio Zigbee do Home Assistant. Boję się, że limit 1.2A na portach USB w końcu nie wyrobi, więc jak u Was wygląda setup, żeby uniknąć błędów napięcia i "undervoltage"? Polecacie konkretne modele aktywnych hubów USB z własnym zasilaczem, czy może stosujecie jakieś inne patenty na odseparowanie zasilania dysku od samej płytki?

#raspberrypi #technologia #siecikomputerowe

dfb0a39c-9628-4fac-8c42-6797ef07eddf

U mnie były ciągłe spadki i odcinało mi dysk. Próbowałem ustawiać stany energetyczne gdzieś po kernelu i flagi w fstab, nie pomogło, zrobiłem drut - daemon co monitorował czy dysk jest i go ponownie montował (z resetem kontrolera USB, a jakże). Przynajmniej dysk wracał po wypięciu.

W końcu podpiąłem dysk zewnętrzny HDD (Toshiba canvio basics), nie żadne cudowanie z dyskiem ze starego laptopa w adapterze USB. No i działa.

Jakbym był mocno przywiązany do tego setupu to bym zdecydowanie dokupił hub z osobnym zasilaniem, albo samą kieszeń z zasilaniem, bo też widziałem. Ale powoli myślę (od pół roku, to trzeba na spokojnie) nad przesiadką na jakiegoś thin clienta, więc w graty do RPi nie inwestuję

Zaloguj się aby komentować

Zastanawialiście się kiedyś nad „masą upadłościową” swojej pasji w obliczu ostateczności? Mam na Steamie, GOG-u i Epicu łącznie ponad 2000 gier. Na regałach 150 planszówek, a kolejne 5 właśnie leci w preorderze. I nagle nachodzi mnie myśl: co, jeśli jutro mnie zabraknie?


Czy w ostatniej godzinie będę czuł żal, że nie dowiem się, jak kończy się mój ulubiony serial? Czy raczej poczuję ulgę, że ta wieczna pogoń za backlogiem i FOMO wreszcie się skończyły? Budujemy pomniki z danych i plastiku, których nie da się zabrać ze sobą, a których przekazanie komuś bliskiemu jest często prawnie niemożliwe (pozdrawiam regulaminy platform cyfrowych).


Dla świata to tylko martwe konta i używane pudełka, dla nas – kawał życia. Myśleliście kiedyś o swoim „popkulturowym dziedzictwie” w ten sposób?


#przemyslenia #retrogaming #gry #planszowki #religia #grybezpradu

ceb88527-62e6-47df-91c7-1bc3ef875bd7

Co najbardziej spędza Ci sen z powiek w kontekście „końca”?

363 Głosów

Ja mam tak z moimi zdjęciami. W przeciągu ostatnich 15 lat zrobiłem kilkadziesiąt tysięcy zdjęć moim telefonem, wszystkie focie trzymam w chmurze. Te zdjęcia opowiadają historię mojego życia i w momencie gdy umrę one znikną razem ze mną.

Czasem mam myśl by przenieść je do jakiejś chmury google/microsoftu tak by te chciwe korpa użyły je do wytrenowania swojego AI. Zatem historia mojego życia stałaby się małym fragmentem jakiegoś genialnego LLMa

@boogie W kontekście "końca" jest od c⁎⁎ja ważniejszych pytań i kwestii niż obsrane gierki :DDDD (Lubię czasem pograć, ale litości)

jak mój przyjaciel zmarł, to chciałem dostać po nim notatki, rysunki itd., papier co chłop zarysował przez te wszystkie lata, no i chciałem dostać z powrotem jakieś swoje mało ważne wihajstry. O notatki trułem d⁎⁎ę miesiącami aż rodzina w końcu je spaliła (?) bo zapomniała (?), a mój sprzęt trafił do jakiegoś dalekiego kuzyna siódmej wody po kisielu.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Awaryjne lądowanie samolotu pasażerskiego.

21 września 2005 r. samolot A320 linii JetBlue Airways odbywał lot z Kalifornii do Nowego Jorku. Na pokładzie znajdowało się 140 pasażerów i 6 członków załogi.

Dwie godziny i czterdzieści minut po starcie A320 wylądował na pasie startowym z prędkością 222 kilometrów na godzinę. Podczas lądowania samolot był pilotowany przez kapitana, który starał się utrzymać nos samolotu w podniesionej pozycji tak długo, jak to możliwe, aby uniknąć zapadnięcia się kolumny nosowej. Z tego powodu nie zastosowano rewersu i hamulców aerodynamicznych.

Przy prędkości 167 km/h dowódca uruchomił konwencjonalne hamulce, a przy 111 km/h wyłączył silniki. Podpora nosowa dotknęła betonu, opony pękły, a następnie zapaliły się, ale płomienie zostały szybko ugaszone. Piloci niemal w pełni wykorzystali długość pasa startowego (3382 metry) i zatrzymali samolot 305 metrów od jego końca. Nie doszło do pożaru i nikt na pokładzie nie został ranny.

#lotnictwo #samoloty #ciekawostki #katastrofylotnicze

@boogie 

222 kilometrów na godzinę.

To mniej więcej standardowa prędkość jeśli chodzi o lądowanie. Zgaduję, że problemem tutaj była masa. A320 nie mają możlwości zrzucania paliwa.

Zaloguj się aby komentować

Lincoln Zephyr V12 z 1937 roku to prawdziwa perła lat trzydziestych wyposażona w potężny silnik o mocy 110 KM który charakteryzował się niezwykle kulturalną pracą i dziś uznawany jest za jeden z najbardziej pożądanych klasyków epoki Art Deco. W roku premiery auto pozycjonowano jako luksus dostępny dla zamożniejszej klasy średniej ponieważ wersja Coupe Sedan kosztowała około 1 275 dolarów a 4 drzwiowy Sedan około 1 320 dolarów przy średnim rocznym zarobku w USA wynoszącym wtedy około 1 700 dolarów. Obecnie cena zależy głównie od stanu zachowania oraz tego czy auto jest czystym klasykiem czy modnym w USA customem przez co egzemplarze do renowacji kosztują od 15 000 do 25 000 dolarów a modele w zadbanym stanie od 45 000 do 60 000 dolarów. Najwyższe kwoty osiągają rzadkie wersje Coupe oraz najlepiej zachowane perełki które na prestiżowych aukcjach potrafią kosztować od 80 000 do nawet 200 000 dolarów co w przeliczeniu daje kwotę ponad 800 tysięcy złotych.

#motoryzacja #samochody #ciekawostki

Zaloguj się aby komentować

No i komu przyznać rację? Stary, któremu trochę odjebało, czy kolesiowi, który jeździ na pierdzącej kosiarce i wszystkich w okolicy denerwuje.

#gownowpis #ankieta #motocykle

Kot ma tak rację?

190 Głosów

Zaloguj się aby komentować

Choć era serwisów streamingowych miała być końcem piractwa, zjawisko to przeżywa obecnie renesans. Rozdrobnienie rynku na kilkanaście różnych subskrypcji sprawiło, że użytkownicy coraz częściej wracają do nieoficjalnych źródeł, aby uzyskać dostęp do ulubionych treści w jednym miejscu. Dyskusja o piractwie nie jest już tylko czarno-biała i dotyka kwestii dostępności, cen oraz praw własności cyfrowej.


Argumenty „za” lub przyczyny zjawiska:


  • Dostępność treści: Piractwo często pozwala na obejrzenie produkcji, które nie są dostępne w danym regionie ze względu na licencje geograficzne.

  • Ochrona dziedzictwa: Wiele starych filmów i seriali znika z oficjalnych platform (tzw. content purge). Nieoficjalne archiwa bywają jedynym miejscem, gdzie można je jeszcze znaleźć.

  • Aspekt ekonomiczny: Przy rosnących cenach wielu subskrypcji (Netflix, Disney+, HBO itp.), piractwo staje się darmową alternatywą dla osób o niższych dochodach.

Zagrożenia i straty:

  • Straty dla twórców: Brak wpływów z biletów czy subskrypcji uderza nie tylko w wielkie studia, ale też w niszowych twórców i ekipy techniczne.

  • Bezpieczeństwo cyfrowe: Korzystanie z serwisów z torrentami lub nielegalnym streamingiem naraża użytkowników na złośliwe oprogramowanie (wirusy, ransomware).

  • Jakość i stabilność: Nieoficjalne źródła często oferują gorszą jakość obrazu, błędne napisy lub nagłe przerwy w działaniu serwisu.

#filmy #seriale #piractwo #torrenty #netflix #hbomax #disneyplus

dd1ccb00-077e-48f4-a2ab-c800dfb88a43

Jaki jest Twój stosunek do piractwa filmów i seriali?

538 Głosów

Dam wam protip:

mubi.com i karta wirtualna na konto

Potem 30 trial dla kolegi i ta sama karta i macie na 30 dni darmowe mubi.

Mozna powtarzać w nieskończoność.

Pozdrawiam.

@boogie Kiedyś wyłącznie piraciłem, ale było to w latach dziewięćdziesiątych, gdy jedynym źródłem oprogramowania była giełda na Grzybowskiej. Później coraz mniej. Teraz już wcale.
Nie wynika to jednak z żadnej zmiany moralnej względem piracenia, a z faktu, że nie potrzebuję - mało oglądam filmów, na jakiś streaming mnie stać. Niewiele gram i jak zachcę, to też sobie kupię.
Ale nie mam do piractwa stosunku negatywnego.
Nie przepadam również, za rozważaniami w tym temacie odnoszącymi się do regulacji prawnych - te bowiem są zwykle odzwierciedleniem tego, jak świat normików próbuje okiełznać nieznane, zwykle z żałosnym skutkiem.
Problemów z tym jak interpretować piractwo jest bowiem cała masa - i prawo dotyczące własności intelektualnej jest miernym odbiciem bardzo zróżnicowanych stosunków zależności.
Prywatnie uważam, że cokolwiek jest dostępne publicznie, za wiedzą i zgodą twórcy, przestaje być tego twórcy wyłączną własnością. I o ile powinien on mieć prawo dochodzenia pożytków tam, gdzie z jego twórczości ktoś odniósł korzyść, to penalizacja jest kwestią dyskusyjną. Polskie prawo jest tutaj dosyć rozsądne (szokujące), choć oczywiście przepisy penalizujące są rozpieprzone normalnym zwyczajem polskiego prawodawcy na dwa akty. Ale samo prawo podchodzi stopniująco do tego zjawiska i penalizuje przede wszystkim uzyskiwanie dochodu z czyjejś własności, szczególnie na masową skalę. I to ma jakiś sens. Dalej to proteza i niuanse umykają, ale zasada nie jest zła.
Własność intelektualna nie jest absolutną z samej swojej istoty - i tak powinno pozostać.

@dolinah no fajnie że to jest clue wypowiedzi ale jesteś w totalnym błędzie. Filmy, muzyka czy gry to wszystko własność intelektualna i nielegalnie ściągając łamiesz prawo.

Zaloguj się aby komentować

Referendum akcesyjne w Polsce odbyło się w dniach 7 i 8 czerwca 2003 roku. Za przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej było 77,45% głosujących Polaków, przeciwko było 22,55%. Polska jest członkiem Unii Europejskiej od 1 maja 2004.

Co się stało z tą prounijną „nowoczesną partią realizmu i zdrowego rozsądku”?

#polityka #bekazpisu

Dołączyliśmy do Zachodu i stało się z nami to samo. Politycy odkryli, że kapitał polityczny najlepiej buduje się na polaryzacji i kontrowersji.


Kaczyński jest tego produktem, "gra" o władzę jest ważniejsza niż rozsądek.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kolega kacper-8, który dodał mnie z niewidomych przyczyn do czarnej listy (ty ciulu!), zapytał o najinteligentniejszego człowieka w historii. Jedną z odpowiedzi jest Isaac Newton i to jest jedyna poprawna odpowiedź. Jak to napisał @l__p: "Newton i nie ma co z tym handlować".


To jest z gemini, ale warto przeczytać:


Młodość i "Cudowne Lata" (Annus Mirabilis)

To okres najbardziej intensywnej pracy twórczej, podczas którego Newton położył fundamenty pod niemal całą fizykę klasyczną.

  • Twierdzenie o dwumianie (22 lata): Opracował uogólnione twierdzenie o dwumianie, kluczowe dla algebry.

  • Początki rachunku różniczkowego (23 lata): Stworzył podstawy nowej matematyki, którą nazywał „metodą fluksji”.

  • Teoria barw (23 lata): Przeprowadził eksperymenty z pryzmatem, udowadniając, że światło białe jest mieszaniną barw prostych.

  • Prawo powszechnego ciążenia (24 lata): Wysunął hipotezę, że siła grawitacji rozciąga się aż do orbity Księżyca.

  • Trzy zasady dynamiki (24 lata): Sformułował fundamentalne prawa rządzące ruchem ciał.

Dojrzałość Naukowa i Publikacje

Okres, w którym Newton dopracowywał swoje teorie i prezentował je światu, często po latach namów ze strony innych uczonych.

  • Budowa teleskopu zwierciadlanego (26 lat): Skonstruował pierwszy działający teleskop wykorzystujący lustra zamiast soczewek, co wyeliminowało aberrację chromatyczną.

  • Profesor katedry Lucasa (27 lat): Objął jedną z najbardziej prestiżowych profesur matematycznych na świecie (na Uniwersytecie Cambridge).

  • Wybór do Royal Society (29 lat): Został członkiem Królewskiego Towarzystwa Naukowego po zaprezentowaniu swojego teleskopu.

  • Publikacja "Principia Mathematica" (44 lata): Wydanie dzieła życia, w którym przedstawił matematyczny opis grawitacji i praw ruchu, wyjaśniając mechanikę całego znanego kosmosu.

Późniejsza Kariera i Służba Publiczna

W późniejszym wieku Newton odszedł od czystej nauki w stronę administracji państwowej i zarządzania nauką.

  • Nadzorca i Mistrz Mennicy Królewskiej (53–56 lat): Przeprowadził wielką reformę monetarną w Anglii i skutecznie ścigał fałszerzy pieniędzy.

  • Prezes Royal Society (61 lat): Objął przewodnictwo w Towarzystwie i piastował je aż do śmierci.

  • Publikacja "Opticks" (62 lata): Wydanie kompletnego traktatu o świetle, zbierającego dekady jego badań.

  • Nadanie tytułu szlacheckiego (63 lata): Otrzymał tytuł „Sir” od królowej Anny – był to pierwszy przypadek nobilitacji za zasługi naukowe.


Jest bardzo fajny filmik, w którym Neil deGrasse Tyson tłumaczy, dlaczego Newton.


https://www.youtube.com/watch?v=xKwlp1Ap9XA


#nauka #ciekawostki #fizyka #kosmos #historia

@boogie nie można zapomnieć, że Newton był też kawałem c⁎⁎ja i zwalczał Leibnitza, który niezależnie rozwinął rachunek różnickowi-całkowy xD

Zaloguj się aby komentować