Zdjęcie w tle

Yossarian

Osobistość
  • 187wpisów
  • 2389komentarzy

#wosp


(...) w komorze hibernacyjnej Wielkiego Wodza panował półmrok i chłód, niezliczone kable, rurki, diody i inne dziwaczne urządzenia skupione wokół kapsuły kriogenicznej w której spoczywał najwybitniejszy z akwarelistów jak zwykle wydawały nieprzyjemne, piskliwe dźwięki. Owsienko odkaszlnął zniecierpliwiony, tego dnia miał jeszcze wiele ważnych spraw do załatwienia, "ta syryjska wioska sama się nie zbombarduje białym fosforem" - pomyślał w duchu, odczuwając znużenie w oczekiwaniu aż Wielki Wódz zbierze siły potrzebne aby przemówić. Adolf Hitler, Kanclerz Nieśmiertelnej Rzeszy, Najwyższy Malarz Wojny, od 1967 r. przebywał w połowicznej hibernacji oczekując na technologię zdolną uczynić go znów młodym i nieśmiertelnym; w tym stanie procesy umysłowe Wielkiego Wodza były znacznie spowolnione i zawsze przez długi czas formułował on swoje rozkazy spisując je skrzętnie w syntezatorze mowy. Owsienko oczekiwał na wytyczne już od ponad godziny, wewnątrz cały się gotował z frustracji, jego myśli ciągle krążyły wokół rychłego bombardowania syryjczyków, lecz na zewnątrz jak zwykle był zimny i niewzruszony. Równomierne pikanie diody na jednym z pobliskich ekranów przypominało mu akcję strzelania do cywili i dobijanie rannych w Paryskiej dyskotece sprzed dwóch miesięcy, dziś cały Świat już wierzył w potęgę marionetkowego Państwa Islamskiego i bał się jego zamachów.

Nikt nie wiedział, że na czele zamachowców stał nie kto inny jak sam Owsienko, który jako jedyny przeżył oraz osobiście, aby zatrzeć ślady, zabił dwóch pozostałych zamachowców, tych którzy nie mieli odwagi na spotkanie ze swoim ukochanym Allahem.

Diody gwałtownie zaczęły pikać głośniej i częściej niż zazwyczaj, powoli oczy Fuhrera otworzyły się rozbłyskując delikatnym czerwonym blaskiem, a z głośników dał się słyszeć głos, ten sam głos który niegdyś ukazał Owsience wspaniałą drogę na Ciemną Stronę Mocy.

"Juriju..." - zaskrzeczał przemarzniętym, a mimo to budzącym grozę głosem Hitler - "meine najwierniejszy sługo... Twoje meisterwerk którego dokonałeś dwa miesiące temu we Frankreich to jedna z najpiękniejszych akwareli które namalowałeś od czasów 11 września, nasz plan przyspiesza dzięki Twojemu oddaniu i wkrótce Vierte Reich będzie mogła stać się rzeczywistością."

Jurij Owsienko, największy ze współczesnych zbrodniarzy wojennych, człowiek odpowiedzialny za 40% najpoważniejszych zamachów terrorystycznych ostatnich lat wykrzywił wargi w demonicznym uśmiechu i delikatnie z szacunkiem skłonił głowę.

"Teraz musimy podtrzymywać chaos" - kontynuował Hitler - "dzięki imigranckim rozróbom już wkrótce w Niemczech zapanują nacjonalistyczne nastroje, już teraz udało się nam przywrócić sprzedaż Mein Kampf we wszystkich landach, duch nazizmu powróci na łono Rzeszy, wtedy to, nadejdzie czas mego powrotu i ponownie stanę na czele narodu Niemieckiego!" - ohydny, przeżarty nienawiścią rechot przetoczył się przez komorę hibernacyjną. "Czy pieniądze z Twojej fundacji będą gotowe na czas?" - spytał najwybitniejszy z akwarelistów - "niewiele już potrzeba, jeszcze kilka finałów WOŚP i wystarczy funduszy na moje wskrzeszenie, a wtedy już nic nas nie powstrzyma! Zbierz jak najwięcej pieniędzy Juriju, zabij tych którzy nie zechcą nas wspomóc, ku chwale Rzeszy! To wszystko, możesz odejść..."

"Heil Hitler" - zasyczał zimnym głosem Owsienko.

Diody ucichły, w pomieszczeniu znów zaległa głucha cisza, "Tak się stanie mój wodzu." - Owsienko obrócił się na pięcie i szybkim krokiem opuścił salę hibernacji. Teraz myślał już tylko o bombardowaniach i nadchodzącej masakrze ludności cywilnej w Syrii. Nienawidził tej corocznej szopki podczas której wcielał się w postać wesołkowatego, hipisowskiego Jurka Owsiaka aby pod pozorem zbiórki pieniędzy na chore dzieci pozyskiwać od Polaków fundusze na wskrzeszenie Fuhrera, jednak cel był warty jego poświęcenia. Co roku zaledwie 30% pieniędzy szło na dzieci, suma była celowo zaniżana aby 70% mogło być przeznaczone na wskrzeszenie Adolfa Hitlera.

Peleryna ze skór bezdomnych psów i kotów powiewała na wietrze kiedy Jurij Owsienko wyszedł w końcu z tajnej podziemnej bazy pod Sosnowcem i wsiadał do swojego prywatnego odrzutowca. Podniósł słuchawkę, wystukał numer i wydał rozkazy: "Odpalić pociski z fosforem, zrównać syryjską wioskę z ziemią, chcę to widzieć - dajcie widok na ekran, wybijcie ich wszystkich, pamiętajcie - nikt nie może przeżyć" - warknął Owsienko do swych oddziałów z ISIS. Jurij wybrał kolejny numer: "Przekaż Czeczenom, że Uran jest już w drodze, niech jak najszybciej dostarczą pieniądze do mojej kwatery głównej, powiedz, że jak tym razem się spóźnią to nie skończy się już tylko na obciętych kończynach ich przywódców i zabiorę się za ich rodziny."

Odrzutowiec wystartował, droga do Warszawy minęła Owsience na oglądaniu płonącej syryjskiej wioski, przebraniu się w koszulkę Woodstocku, ćwiczeniu wyuczonych kwestii i założeniu tych niewygodnych, żałosnych czerwonych okularków. Samolot wylądował. Owsienko wyszedł na płytę lotniska i limuzyną przejechał to głównego studia WOŚP, od razu po wejściu do budynku stanął przed kamerami: "Siema, siema sieeeeemaaaaaa kochani, zaczynamy kolejny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy! Ojjjj będzie się działo!". Ludzie zaczęli się cieszyć, dziennikarze się uśmiechali, Owsienko przywołał na twarzy długo ćwiczony sztuczny uśmiech, przypomniał sobie o planie wskrzeszenia Wodza, o wszystkich rzeziach i zamachach których dokonał, przypomniał sobie widok płonącej wioski którą oglądał przed kilkunastoma minutami na ekranie w odrzutowcu. I uśmiechnął się szczerze.

Zaloguj się aby komentować

#wośp


Jurij Owsienko (aka. "Jurij-Bestia z Wołynia") - Członek UPA, sprzedawał uran Czeczenom, założyciel Wyzwoleńczej Ochrany Świętego Przymierza (WOŚP), organizacji ściganej za handlowanie bronią i nieletnimi (Jurij tłumaczył się pokrętnie mówiąc, że to "pieniądze na dzieci". Miał rację. Kanał przerzutowy przez Odessę załatwiał jeszcze u Leonida Kuczmy, póki tamten nie odszedł). Propagator stosowania w walkach partyzanckich bomb fosoforowych "Zloty Melon". Przez zastosowanie ich ścigany przez Interpol i Trybunał w Hadze. Jego najsłynniejsze akcje:


1976-na lotnisku w Entebbe w Ugandzie w ramach walki z oddziałem izraelkich komandosów w ramach "operacji Thunderbolt" z zimną krwią zastrzelił Jonatana Netanjahu, dowódcę oddziału komandosów. Po spacyfikowaniu kolegów przebrany za beduina uciekł w kierunku Sudanu dopracowywać rzemiosło tłumiąc krwawo tamtejszą rebelię.

1978-1983-płatny komandos na usługach afrykańskich watażków. Nieoficjalnie mówi się, że dla różnych grup interesów, różnych plemion i dyktatorów, załatwił własnymi rękami ok. 400 osób. Każdemu zabójstwu towarzyszyło wysyczenie przed śmiercią ofierze, przeciągłego "Siema..." do ucha.

1987-1989-podwójny agent w Afganistanie. Odpowiedzialny za masakrę w Gharl Gharlum, gdzie spacyfikował z kilkoma kawalerzystami wioskę zabijając 700 osób. To w tamtych latach dorobił się konkretnej sumy na handlu heroiną i przerzucaniu jej drogą morską do krajów Ameryki Południowej. W Meksyku rozwinął siatkę przemytniczą przez granicę z USA . Przez działalność "Światełek do nieba" (grupy nieletnich przemycających heroinę przez granicę na Rio Grande) utopiło się, lub zostało zastrzelonych w ciągu 10 lat działalności, ok. 200 osób. Najgorszy jednak był rok 1993. Jurij obserwował przez kamery, jak jego zdesperowani JurijJungend pięcioma samochodami siłą próbują się przedrzeć przez granicę. Jurij miał czuwać nad powodzeniem akcji. Jedno auto zostało zniszczone od razu przez straż graniczną USA, zaś reszta po staranowaniu blokady strażników schroniła się między swoimi samochodami. Ostrzał trwał długie sekundy, stare jeepy były dziurawione tak, że wybuch aut pełnych heroiny i śmierć Meksykanów była kwestią czasu. Owsienko mimo dysponowania siłami zdolnymi do pomocy oddziałowi na błagalny telefon "Jurij! Tu wszędzie lata ołów! Oni nas zabiją! Madre mia! Jose krwawi! Jurij! Kapitanie, co mamy robić!? Zaraz zginiemy!" odpowiedział cynicznie i sucho "Róbta co chceta". To wydarzenie pokazuje jego brak litości wobec wrogów, ale i towarzyszy.


Po dorobieniu się konkretnej sumki na tym zbrodniczym procederze, zajął się handlem uranem. To właśnie rakieta z jego serduszkiem załatwiła w 1996 roku Dżohara Dudajewa, dzięki czemu Owsienko pomógł zakończyć I Wojnę w Czeczenii i wycofać się ze sprzedawania uranu Czeczenom, kiedy to tylko było możliwe bez utraty życia. Jednocześnie szukał możliwości zemsty na USA za porozumienie w Dayton kończące Wojnę na Bałkanach. W tym celu przedostał się do Autonomii Palestyńskiej, a dalej do oddziałów Al-Kaidy, gdzie jego wiedza posłużyła do przygotowania zamachów 9/11. Miał przed atakiem powiedzieć "Oni uprzykrzają mi życie, likwidują front na Bałkanach, a wcześniej zlikwidowali mi Jose i spółkę... Teraz Ahmed i Ibrahim zlikwidują ich chłopców". Mówi się, że Owsienko przez umiejętności z czasów podwójnej służby w Afganistanie wiedział, jakie są słabe punkty systemów ochrony powietrznej AS Army i bez niego nie udałoby się dezaktywować sił NORAD nad Stanami w tamten dzień.


Jedna z późniejszych nagranych wypowiedzi Osamy Bin-Ladena brzmi "Jurij ma głowę do interesów i głowę do drogiego sprzętu. Bez jego pomocy, nie byłoby tylu "Światełek do nieba" w tamten dzień". Ten fakt, jednak jeszcze potem przez lata nie ujrzał światła dziennego. Owsienko robił za pomocnika Saddama przy II Wojnie w Zatoce Perskiej. Okazało się jednak, że Saddam jest przegrany, więc Owsienko wraz ze starymi przyjaciółmi przeniósł się do Afganistanu. Tam zajmował się operacjami "False flag", czyli mordami na Pasztunach. Oczywiście w pzebraniu żołnierzy USA i państw sprzymierzonych. Argattabad i ciała spalone fosforem to jego sprawka. Później widząc nieprzychylne nastawienie talibów do takich akcji znów zaczął szukać zbytu na uran. Musiał wymyśleć jakąś prowokację... Udało się.


Szkoła w Biesłanie. Jedno z dzieci opowiadało "Tamten łysy z czerwonymi okularami wziął dziecko za szyję, podniósł do góry, nad siebie, tak, że się dusiło i krzyczał do niego, szarpał nim harcząc zdartym głosem: "Gdzie jest do cholery ten słoik! No gdzie!". Małemu Saszy wypadło kilka rubli z kieszeni. Ten pan spojrzał na nie, splunął na monety i ścisnął z całej siły Saszkę. Saszka już nie żył. Upadł na podłogę bez czucia". Owsienko po tamtej akcji mógł liczyć na wzrost zaufania ze strony FSB, której formalnie był agentem. Niestety, w Czeczeni był już spalony... Ale dostał kolejną szansę w 2008 w Gruzji. Miał on za zadanie zlikwidować pewną głowę państwa, lecz zawiódł. Wada wzroku pogłębiała się, w dodatku Owsienko nie mógł znieść tekstów o "ślepym snajperze". Tego było dla niego za wiele. W końcu dopadł swoją ofiarę. Resztki fosforowych pocisków "Złoty Melon" dobrze się sprawdzały w przypadku likwidowania obiektów latających. Owsienko za zasługi dostał emeryturę z FSB i sam zaczął już na całym etacie działać "dla siebie". Za walizkę pełną złota pomógł uciec z kraju prezydentowi Tunezji na początku Rewolucji Islamskiej. Później zajmował się porwaniami egipskich żołnierzy na pustynię. Wywoził jeszcze żywych do sali operacyjnych w celu pobrania organów i później wywoził ciała na pustynię. Egipskie siły zbrojne doliczyły się 2700 ciał bez narządów wewnętrznych, rogówek... To musiał zrobić Owsienko. Tylko on był do tego zdolny. Dlatego jest najlepszy. Później powtarzał tę akcję, lecz sprawy wyszły na jaw i musiał w Syrii zagazować pół miasta, by utrzymać to choć trochę dłużej w tajemnicy, jednak wciąż pozostawał w bezpiecznym układzie w Syrii. Sytuacja odwróciła się, gdy przy pewnej pomocy Rosji media zaczęły obwiniać Assada za akcję Owsienki. Ten musiał znów udać się na przymusowy urlop. Wrócił, zabijając 47 osób ze snajperki na Majdanie. False flag? Robota wywiadowcza? Również finansowanie tej akcji jest niejasne. Za to zupełnie jasne jest podpalenie gmachu w Odessie z kilkudziesięcioma Rosjanami w środku. Owsienko wrócił do gry. Jego motywy są słabo poznane.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#krakow #randkujzhejto


Bardzo dziękuję użytkowniczce @GtotheG theg za świetną randkę.


Zjadłem pate z móżdżku, wypiliśmy gruzińskie wino, a potem obchód miasta/barów - udało nam się być do zamknięcia trzech barów xd


Przedyskutowaliśmy wątpliwą moralnie karierę A_S i jej udział w pamiętnej orgii w serwerowni, dowiedziałem się kim jest Kiner, nie doszliśmy do zgody, kiedy spełnią się przewidywania @mickpl oraz ponownie przeliczyliśmy cegły w Auschwitz.


I jeszcze podrywaliśmy panny do trójkąta


A dziś już zdążyliśmy przesyłać sobie nudesy.


To był świetny wieczór, omówiliśmy się na powtórkę.


Aaaaa, jeszcze jedna ważna rzecz: bardzo doceniam spotkania z kobietami, które nie gubią się, gdy na stole jest więcej sztućców, niż nóż i widelec. To wielka rzadkość.


@GtotheG - dziękuję raz jeszcze!

Zaloguj się aby komentować

Dobra Tomcy, trzymajcie kciuki, ruszam na spotkanie z przeznaczeniem.


#krakow #zwiazki #randkujzhejto #rozowepaski #niebieskiepaski

Na wstępie obwieściła, żebym na nic nie liczył, bo nie goliła nóg

A teraz opowiada o wszystkich swoich byłych


Aaaa, i musiałem jej telefon doładować


Typowa p0lka

Knajpa oczywiście najdroższa, i to ja płacę

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#perfumy #oszukujo


Chciałbym przestrzec wszystkich przed uzyszkodnikiem @Birter


Kupiłem u niego odlewki perfum.


Jedna perfuma jak zapach w piwnicy z przetworami. Druga perfuma jeszcze gorsza, też piwnica, ale z dodatkiem gumofilców.


W środę randka, a ja nie mam się czym popsikać...

Jedna perfuma jak zapach w piwnicy z przetworami. Druga perfuma jeszcze gorsza, też piwnica, ale z dodatkiem gumofilców.

To wygląda jak opis bardzo dobrych perfum. Piwnica mmm. W czym problem?

Widzę, że we wpisie zebrał się cały tag #przegryw


Jak chcecie, to sobie możecie śmierdzieć, ja nie zamierzam.


I nie dziwcie się potem, że tak wygląda wasze życie.


Chuopska perfuma dla niemu. Upośledzony i do tego śmierdzi skarpetkami i piwnicą. Błłłeeeee

Zaloguj się aby komentować

#podrozujzhejto #podroze #bialorus


Serdecznie pozdrawiam z Mińska.


Białoruś upada, w barze białoruskie whisky sour: zamiast whisky jest wódka, za sok z cytryny robi sok z ogórków, do tego dla dekoracji skórka z ziemniaka i kulka śniegu.

4e7e7757-0cf9-4bc2-ac58-e86dc847421d
b2b6620e-6b81-4227-8231-a4472f1cd7c3
528c72b7-4394-4cf0-95e9-74acaba3d111
35ec740a-5f27-4fac-86e6-f79772c856da

Proszę wypić zdrowie za rodzinę Kananowoczów (nie Kononowiczów) z byłej Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej bo w życiu ich Mazurskiego potomka olkoholu nie ma od maleńkości.

97cec889-e843-4215-bccd-f5aafce21fa5

Zaloguj się aby komentować

#perfumy


Koledzy, pilnie kupię odlewkę Kourosa, podobno zniewala kobiety, a ja mam randkę. Pilnie, bo randka już w środę za tydzień.


Albo może wiecie, czy w #krakow w Galerii Krakowskiej jest w jakiejś perfumerii, żebym mógł się wypsikać?

Zaloguj się aby komentować

#zwiazki #podrywajzhejto


Tomcy, potrzebuję pomocy. Chciałbym zabrać na randkę dziewczynę o urodzie klasycznej i nietuzinkowej. Problem w tym, że mieszka w #krakow (dawna stolica Polaków), a ja tam nietutejszy jestem. Dokąd zaprosić?


I może jeszcze jakieś inne rady jak oczarować kobietę? Kwiaty? Jak się ubrać? Stylówka jak ze zdjęcia będzie ok, czy krawat to przesada? Liczę na wsparcie lub chociaż pioruna.

4e2c1076-c6a3-426c-8d23-dc72a538e494

Dobra, okazało się, że dziewczyna sama ogarnie miejscówkę, więc to mam z głowy.


To jeszcze jedno pytanie: jak najlepiej kupić bilet na pociąg do Krakowa? W kasie na dworcu czy w internecie? W kasie jest drożej? W pociągu można się zdrzemnąć? Konduktor nie krzyczy jak się śpi? Biorę leki przeciwlękowe przed trudnymi/stresującymi sytuacjami i trochę się robię senny po nich...

Tomcy, potrzebuję pomocy. Chciałbym zabrać na randkę dziewczynę o urodzie klasycznej i nietuzinkowej.


@Yossarian Dopiero do mnie dotarło... Skąd wiesz jak wygląda?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#zalesie #play #upc


Właśnie zamówiłem internet w Orange.


Po 20 latach w Aster, a potem UPC.


Próbowałem przedłużyć umowę - każdy konsultant mówił: "nie da się przedłużyć, no chyba że zmienimy ofertę na play" Mam alergię na takie straszenie, przecież powinno być "oczywiście, jak najbardziej, musimy zmienić ofertę, ale to będzie lepiej, bo..."


Rozmawiałem łącznie z czterema czy pięcioma konsultantami (przełączę pana NA (sic!) odpowiedni dział). Cierpliwość moja się wyczerpała, gdy okazało się, że żeby przedłużyć internet, muszę najpierw zrezygnować z telewizji. Oczywiście w innym dziale (to jest dział przedłużania, nie rezygnacji XD).

Mam umowę z UPC/Play sprzed kilku lat. Jestem już na "bezterminowej" jej części. Zadzwoniłem, zaproponowałem, że podpiszę nową umowę na 24 miesiące i że chcę w zamian płacić mniej przez ten okres. Dostałem ofertę o 15% wyższą + gratis wiercenie ścian, "bo światłowód trzeba". Tłumaczę, że mam kablówkę położoną w ścianach i nie chcę kucia i że chyba się pan przejęzyczył w sprawie proponowanej wysokości abonamentu... Ale nie, dobrze usłyszałem: zapłaci pan więcej i jeszcze podziurawimy panu ściany.

Ehhh...

Zaloguj się aby komentować

Ch⁎⁎⁎wy to był rok, nie zapomnę go nigdy.


Ale od wakacji zaczęło się poprawiać i trend się utrzymuje.


PS Cieszę się, że PiS się wy⁎⁎⁎⁎⁎olić i głupi ryj sobie rozwalił.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować