
Qtafonix
- 250wpisów
- 3512komentarzy

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Hej,
Czy słyszeliście o marce Attar Al Has? Brzmi tak arabsko, orientalnie, prawda? Otóż niech nie zwiedzie Was nazwa, bo po pobieżnych testach trzech sampelków możemy śmiało zawnioskować o zmianę nazwy na Attar Al Sras. Zresztą, czego ja się niby spodziewałem...
Poświęciłem kilka złotych na samookaleczenie, abyście Wy nie musieli cierpieć.
Attar Al Has - Equisite - 7,0/10
Najlepszy zapach z całej trójki. Jest lekko owocowo, arbuzowo, czyli mamy tutaj mix wszystkich popularnych nut pomieszanymi z drzewem sandałowym i różą. Dość gładki blend, ale nic odkrywczego.
Attar Al Has - My Magic 6,5/10
Ponownie morsko-owocowe klimaty, tym razem jest więcej róży i kościelnego vibe'u który moim zdaniem nie do końca do siebie pasuje. Baza typowy waniliowo tonkowy chemol.
Attar Al Has - Leather Effeto 5,0/10
Side Effect który już sam w sobie był chemiczny tutaj dostaje kolejną szczyptę skurwolanu. K⁎⁎wa, jakie to jest sztuczne, aż zęby bolą od tej słodyczy. Rumowo-szafranowy vibe z ogromną ilością tonki i wanilii.
Przetestowane pozycje charakteryzują się nieco tylko wyższą jakością składników od średniej niszowej (która jest co by nie patrzeć niska), do tego wonią lekko plastikowymi smrodami w bazie. Gwarantuję też, że spryskana oddież będzie kilka dni pachnieć tą fantastycznie chemolową bazą i ubrania uratuje Wam para, bądź kąpiel w kwasie.
Flakony nie wyrożniają się wizualnie, ot byle tani arab robi to lepiej.
Reasumując - jest to kolejny już skok na kasę, tym razem w lekko arabskim przebraniu. Jeśli lubie remixy znanych przebojów, tym razem w edycji numer 4721, to polecam.
Na szczęście marka broni się ceną, bo to wszystko co znacie, tym razem zamknięte w kiepskim flakonie i średniej jakości sokiem, kosztuje 13zł za ml. IKSDE
Jeśli zaś cenicie sobie coś więcej niż przeruchane motywy dostępne nawet w Zarze, to omimjajcie to szerokim łukiem.
Pozdrawiam cieplutko cały tag i @prodigium
#perfumy

Zaloguj się aby komentować
Hejka,
Rok 2025 prawie za pasem i z racji tego że nie będę miał jak się udzielać do końca roku, chciałem Wam wszystkim życzyć Radosnych Świąt, smacznego Alleluja, i żebyście o północy w Wigilię zaczęli w końcu mówić ludzkim głosem niczym prawdziwe normiki: "Ta nowa premiera JPG jest świetna!", "Gourmand i karmel to przyszłość perfumerii niszowej!", "Kouros? Fuj, wolę się zesrać w gacie i tak chodzić".
Przy okazji wrzucę podsumowanie 2025 według parfumo, ale muszę przyznać że nie byłem jakoś mega skrupulatny.
Wesołych Świąt!
#perfumy




Zaloguj się aby komentować
Kontynuując wątek Kolegi @Lechfree pytam się o #conaklaciewariacie?
U mnie dzisiaj pierwszy global Roja - Fetish Parfum vintage i mogę powiedzieć że to najbardziej zwierzęcy Fetysz jakiego poznałem, aż ciężko mi się go nosi. Charakterystyczna słodycz znana z nowszych wypustów tutaj jest mocno stonowana i czuję skondensowaną esencję Fetisha.
A co u Was?
#perfumy

@Qtafonix pytanie do Was w kwestii męskich zapachów. Ostatnio miałem jakiegoś Hugo Bosa. Wcześniej David Becham. Wcześniej Hererra 212. I o ile Hererra jeszcze jakaś niewielką trwałość wykazywała, to Boss i Beckham żadnej. Szukam męskiego zapachu, który będzie się utrzymywał w miarę długo. Czyli trwałość zapachu jako główne kryterium. Preferencje zapachu mniej istotne. Nie więcej niż 150 PLN. Co możecie polecić?
Zaloguj się aby komentować
@Qtafonix Z portfolio Rogue: TO oraz Targhee Forest. Niby takie zwyczajne zapachy, a pozostawiają ślad w pamięci. Choć na dzień dzisiejszy to Bon Monsieur najbardziej mnie zauroczył.
W przypadku Mousse Illuminee - jakoś uważam go za opcję "na wyjście" w stylu Reflection, jednak jeszcze mniej inwazyjną. Kojarzą mi się podobnie jako zapachy użytkowe. Chcesz wywołać konkretne wrażenie na nowo poznanej osobie (bardziej oficjalnie) - Mousse Illuminee jest czysty, nieofensywny i nie do końca męski: nie dominuje otoczenia pomimo wszechobecności. To są moje skojarzenia z Reflection, którego tak właśnie odbierałem dwa lata temu.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Cześć,
Dzisiaj chcę Wam powiedzieć o krótkiej, ale tak naprawdę długiej historii z perfumami Perverso marki Baruti.
Przypomniałem sobie o nim dzisiaj rano otwierając oczy. Wraz tym jakże nieprzyjemnym w poniedziałki uczuciem przebudzenia się towarzyszył mi zapach Perverso. Niektórzy ludzie lubią długo utrzymujące się perfumy, ale ten zawodnik przebija wszelkie rekordy. Problem w tym, że zaaplikowałem go w piątek. Od tamtego dnia ciągle trzyma się skóry i ani myśli przestać. Dodatkowo, nieświadomy mocy tego chemicznego pierda, założyłem później kurtkę bez zmywania go z ręki i ta do dziś sztyni w przedpokoju. To były dwa małe psiki z sampelka, do cholery!
Zapach przypomina mi największe koszmary spod nosa Gualtieriego który lubuje się w radioaktywnej chemii. Twórca Perverso, Spyros Drosopoulos, zapewne poszedł odwiedzić go w swoim laboratorium i gdy ten po wielogodzinnej sesji warzenia tego syfu w kotłach poszedł się wyrzygać od nadmiaru 'dobroci' w powietrzu, Spyros posprzątał te rzygi, schował do słoiczka, wybrał wywar z trzech losowych kotłów i to wszystko naraz zmieszał.
Można powiedzieć że w tej całej mieszance czuć tylko prażone orzechy wzmocnione radioaktywnym Chemolanem 45. To nie pachnie, to po prostu j⁎⁎ie. Piramida jest chyba na pokaz, bo nie czuć tu nic innego, a do tego nie ma tu żadnej zmienności. Wszystko jest wielkim, nieociosanym, monolitycznem klocem i nie do końca wiem do kogo są kierowane te perfumy.
J⁎⁎ie to już na mnie od piątku, macie jakieś pomysły jak to z siebie zmyć? Jakiś kwas, może druciak?
Zapach: 1/10
Projekcja: 10/10
Trwałość: idź pan w c⁎⁎j
#perfumy

@Qtafonix przedwczoraj używałem ostrej chemii i mi ręce waliły i nie mogłem ich domyć za wszelką cenę, nawet proszku do prania próbowałem.
Wiesz co pomogło? Dwie rzeczy:
Jechałem autem, to wystawiłem rękę za szybę, a potem drugą. Zimne paluchy potem były, ale przewiało konkretnie i główny zapach w końcu zniknął. 10 minut wietrzenia na łapę.
Kupiłem kiedyś neutralizator zapachów (nie myl z odświeżaczem), bo czasem na klatce schodowej wali sąsiadem xD. Jest mega, mega mocny. Dosłownie mini psiknięcie na pół sekundy na łapy i ich wytarcie o siebie. Po tym został mały smrodek na nich ale on już w ciągu godziny wywietrzeje.
Zaloguj się aby komentować
@Qtafonix Nie jest to moja faworyzowana rodzina zapachów ale mam jak większość uber szypra
Bianchi miałem ale mnie zmeczyla swoją intensywnością mszaną dlatego sklaniam się ku takim szyprom z twistem jak
Ewentualnie takie pseudo szypry bez mchu ale pozostające w podobnej stylistyce
Zaloguj się aby komentować
Pan Tauer to jednak jak chce to potrafi.
Stary Marokańczyk był jednym z moich objawień w perfumerii niszowej i do dziś darzę Andiego Tauera sentymentem. Niestety Marokaniec wraz z Sercem Pustyni przechodziły reformulacje i magia nieco zbledla. Gdy dowiedziałem się o nowym wypuście L'Air du Désert Marocain Noir zdecydowałem się kupić go w ciemno dając kredyt zaufania marce i dzisiaj odebralem flakon.
Baza zapachu pozostała niezmieniona, natomiast dużo więcej dzieje się w górnych partiach zapachu. Cytryna, tak prominentna przy otwarciu zanika po jakichś dwóch godzinach pozostawiając kwiatową wartstwę przebijającą się spod bazy.
Zapach ewoluuje i się zmienia, co jest już sporą różnicą względem oryginalnego Marokańca który był dość jednolity. Nie czuć tu chemii znanej z nowoczesnej perfumerii i nie sądzę że weżre się w tkaniny.
To co pozostało to klasa i ogólny wydźwięk. Jest przyprawowo, bogato, czuć kunszt perfumiarza. Pomimo że jest to raczej zapach wieczorowy na pewno da sporo frajdy noszącemu go w innych porach dnia.
Polecam przynajmniej na testy. Flakon póki co zostaje ze mną.
Zapach: 8,5/10
Parametry: 8,5/10
Trwałość: jeszcze nie wiem
#perfumy

Zaloguj się aby komentować
Hej,
W końcu się zebrałem do kupy i stworzyłem listę sprzedażową:
For sale:
Abdul Samad al Qurashi- Amber Vintage - 65/100ml - 400zł + ori opakowanie
Arabian Oud - Jawal Al Cotton 75/100ml - 800zł + ori opakowanie
Bortnikoff - Chypre Du Nord 45/50ml - 850zł (stara szata, gładki korek)
Bortnikoff - Dubai 40/50 - 700 zł + ori opakowanie
Bortnikoff - Musk Cologne 45/50ml - 500 + ori opakowanie (korek z ringami, starsza szata)
Bortnikoff - Oud Malinau - 44/50ml - 780zł + ori opakowanie
Gissah - Modern Heritage 70/90ml - 700zł + ori opakowanie
Gissah - King Arthur 80/90ml - 750zł + ori opakowanie
Hartley - Mazzolari - 70/100ml - 450zł
Khaltat - Enchantment Amber 29/30ml - 850zł
Khaltat - Enchantment Oud - 18/20ml - 300zł - ori travel spray
Khaltat - Ast 62/65ml - 700zł
Khaltat - Enchantment Joory 29/30ml - 850zł + ori opakowanie
Khaltat - Laska 60/65ml 660zł
Khaltat - Salang - 51/65ml - 520zł
Khaltat - You - 60/65ml - 660zł
Laboratorio Olffativo - Arancia Rossa 70/100ml - 290zł
Rasasi - Junoon Satin pour homme 40/50ml - 200zł + ori opakowanie
Roja - Parfum De La Nuit 2 - 97/100ml - 2500zł + ori opakowanie
Roja - Risque Pour Homme EDP 2016 40/50ml - 1200zł + ori opakowanie
Simone Andreoli - Zest di Sorrento - 70/100ml - 450zł
Taif al Emarat - T15 74/75ml - 600,00
Taif al Emarat- T18 74/75ml - 600zł + ori opakowanie
Taif al Emarat - T19 74/75ml - 600zł + ori opakowanie
Yas - Love - 83/100ml 550zł + ori opakowanie
Wysyłka InPost/DPD w cenie.
#perfumy
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Siemka,
Dawno niczego nie rozbierałem, a akurat u Predatora Cube wpadł nowy zapach Profumi Di Polignano Crema Limone który uzyskał notę 9/10. Gość może nie jest najsympatyczniejszy ale wiedzę o perfumach na pewno ma bardzo dużą, to dzięki niemu poznałem kilka totalnych sztosów i w tym temacie mu ufam, dlatego rozbieram więc wersję extrait.
Zapowiada się zapach w stylu doskonałego Xerjoff Uden.
Profumi Di Polignano - Crema Limone Extrait de Parfum
https://www.parfumo.com/Perfumes/Profumi_di_Polignano/crema-limone-extrait-de-parfum
Link do recenzji:
https://m.youtube.com/watch?v=rlugRcrNCbQ&pp=ygUNcHJlZGF0b3IgY3ViZQ%3D%3D
Cena za ml: 7,5zł
Dekanty 5,10ml (nie rozbieram mniej)
Do rozlania 50ml
Wysyłka InPost 11,99, DPD 10zł
#perfumy
#rozbiorka

@Qtafonix O kurde, akurat wczoraj byłem w Polignano
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Hejka,
Nowość, cena tylko na Hejto:
Xerjoff - Torino21 - 48/50ml + ori opakowanie - batch 2022
Cena: 500zł + ship
#perfumy
Zaloguj się aby komentować