340 384,18 - 1,01 - 2,0 = 340 381,17
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer

340 384,18 - 1,01 - 2,0 = 340 381,17
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer
Zaloguj się aby komentować
W dzisiejszym wpisie przybliżę Wam niezwykle charakterystycznego chrząszcza – grzebyczaka siarkowego, znanego też jako grzebyczak żółtawy (Cteniopus sulphureus).
To niewielki, ale rzucający się w oczy chrząszcz z rodziny czarnuchowatych. Jego ciało mierzy około 7–9 mm długości i jest niemal całkowicie cytrynowożółte, z wyjątkiem brązowych czułków, stóp oraz czasem ciemniejszej głowy lub końca odwłoka. Głowa jest wydłużona i gładka, a pokrywy skrzydeł jaśniejsze niż reszta ciała, pokryte podłużnymi rowkami. Całość dopełniają czarne oczy i delikatne, drobne szczecinki na odwłoku i goleniach.
Grzebyczak siarkowy zamieszkuje nasłonecznione skraje lasów, polany, łąki, przydroża i baldachowiska. Najczęściej można go zobaczyć od czerwca do sierpnia, gdy dorosłe osobniki licznie pojawiają się na kwiatach, zwłaszcza roślin selerowatych i astrowatych. W Polsce występuje na terenie całego kraju, choć lokalnie bywa bardzo liczny, a w innych miejscach spotykany sporadycznie.
Dorosłe chrząszcze odżywiają się głównie pyłkiem kwiatów, często można je obserwować w grupach ucztujących na jednym baldachu. Larwy grzebyczaka są saproksylofagiczne – rozwijają się w próchniejącym, martwym drewnie, gdzie żerują na rozkładającej się materii roślinnej.
Okres aktywności dorosłych trwa od maja/czerwca do sierpnia. Samice składają jaja w martwym drewnie, gdzie larwy rozwijają się przez nawet dwa lata, zanim przejdą przepoczwarzenie i opuszczą drewno jako dorosłe chrząszcze.
Grzebyczak siarkowy pełni ważną funkcję w środowisku – larwy przyspieszają rozkład martwego drewna, a dorosłe osobniki biorą udział w zapylaniu roślin podczas żerowania na pyłku.
#porannyrobal #chrzaszcze




Zaloguj się aby komentować
184 061 + 8 + 3 = 184 072
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik
Zaloguj się aby komentować
Właśnie minął 2. tydzień biegu #dookolapolski
Patryk cały czas daje radę. Już około 1/5 trasy pokonana - 802,4/3222,6 km.
Przewyższenia przed nim - 63397 m!
I dla tych z FB profil zawodnika
#bieganie #biegiultra #sport

@Onestone Dodam, by się nie przejmować polem "strata do rekordu". Algorytm jest w wersji 0.1 - pod krótsze imprezy(a ta tutaj ekstermalnie długa). A do tego pisał go debil
@Ragnarokk Już na początku zwróciłem uwagę, że ta wartość jest mocno podejrzana.
@Onestone
Ogólnie algorytm uwzględnia "czynnik zmęczenia", bo jednak na zawodach ostatnie 100km robisz trochę wolniej niż pierwsze 100km. Więc zakłada, że jak kilometry 0-100 zrobisz w X czasu, to 101-200 zrobisz w 1.1 x X, 201-300 w 1.2 x X itp itd. (znaczy nie dokładnie tak, ale taki jest ogólny zamysł) To się dobrze sprawdza w trasach tak do 500km - czyli zdecydowaną większość jaką robią normalni ludzie. W dłuższych - szczególnie jak ludzie robią z noclegami to nie. Bo wówczas te różnice między dniami wcale nie są duże.
Muszę znaleźć czas by zrobić wersję 0.2 tego algorytmu. Tylko niestety - takie wyzwania jak Patryka są fajne, ale jednak zarabia się na zawodach z 300 uczestnikami, nie na pojedynczych wariatach, więc zawsze coś ważniejszego do zrobienia jest
Zaloguj się aby komentować
Dziś będzie trochę o stworzeniu, które choć mikroskopijne, odgrywa gigantyczną rolę w naszych wodach – poznajcie rozwielitkę, czyli dafnię (Daphnia sp.).
To maleńki skorupiak z rzędu wioślarek – jej ciało mierzy od 1 do 6 mm, jest krótkie, szerokie i bocznie spłaszczone, pokryte przezroczystym pancerzykiem (karapaksem), przez który widać narządy wewnętrzne, a nawet bijące serce. Głowa jest wyraźnie wyodrębniona, a tułów zrośnięty z odwłokiem. Rozwielitki mają dwie pary czułków: pierwsza służy do odbierania bodźców, druga – do charakterystycznego „skakania” w wodzie. Z tyłu ciała widoczny jest igiełkowaty kolec ogonowy.
Dafnie są obecne niemal na całym świecie – spotkasz je w stawach, jeziorach, rowach, a nawet w zalanych koleinach czy wilgotnym mchu. Najczęściej pływają w toni wodnej, ale czasem przyczepiają się do roślin lub opadają na dno.
Żywią się glonami, bakteriami i zawiesiną organiczną, które odfiltrowują z wody za pomocą odnóży tułowiowych. Dzięki temu oczyszczają wodę i pomagają utrzymać równowagę biologiczną w zbiornikach wodnych.
To mistrzynie szybkiego rozrodu! W sprzyjających warunkach rozmnażają się bezpłciowo (partenogeneza) – samice składają jaja, z których wykluwają się kolejne samice, będące ich klonami. W trudniejszych warunkach (np. przy braku pożywienia lub niskiej temperaturze) pojawiają się samce i dochodzi do rozmnażania płciowego, a zapłodnione jaja zamieniają się w odporne formy przetrwalnikowe, które zimują na dnie. Cykl rozwojowy może trwać nawet tylko 7 dni.
Dafnie to kluczowy składnik planktonu – są pokarmem dla ryb i innych zwierząt wodnych. Ich zdolność do szybkiego oczyszczania wody wykorzystywana jest także w biomanipulacji zbiorników wodnych. W akwarystyce stanowią popularny pokarm dla ryb.
Dafnie są tak przezroczyste, że pod mikroskopem można obserwować ich bijące serce i cały układ pokarmowy na żywo. To sprawia, że są nie tylko ważne dla ekosystemu, ale i niezwykle wdzięcznym obiektem do nauki i badań.
#porannyrobal




Zaloguj się aby komentować
340 526,6 - 2,05 - 1,01 = 340 523,54
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer
Zaloguj się aby komentować
Dziś będzie trochę o owadach (przedstawiam całą rodzinę - nie mają polskich nazw i są do siebie podobne), które wyglądają, jakby wymknęły się wyobraźni twórców science fiction – poznajcie rodzinę Diopsidae, czyli muchówki o oczach na... "patykach"!
Przedstawiciele tej rodziny są znani z niezwykle charakterystycznego wyglądu: ich oczy osadzone są na długich, bocznych wyrostkach głowy, przez co nazywa się je muchami „stalk-eyed” (o oczach na słupkach). Ciało tych muchówek jest smukłe, długość waha się w zależności od gatunku, a ich ubarwienie bywa różnorodne – od brązów po czernie. Wyrostki oczonośne mogą być nawet dłuższe niż szerokość całego ciała!.
Diopsidae to rodzina obejmująca ponad 160 gatunków, zamieszkujących głównie tropikalne rejony Starego Świata – Afrykę, Azję Południowo-Wschodnią i Australię. W Europie spotkano tylko jeden gatunek, odkryty na Węgrzech w 1997 roku, a w Polsce nie występują.
Muchówki te najczęściej spotyka się w pobliżu wilgotnych lasów i terenów podmokłych. Larwy rozwijają się w rozkładającym się materiale roślinnym, a dorosłe osobniki odżywiają się głównie sokami roślin, nektarem lub innymi płynnymi substancjami organicznymi.
Diopsidae słyną z widowiskowych zachowań godowych. Samce wykorzystują swoje imponujące wyrostki oczonośne podczas rywalizacji o samice – im dłuższe „patyki”, tym większa szansa na sukces! Samice wybierają partnerów właśnie na podstawie długości tych wyrostków, co jest przykładem doboru płciowego. Po kopulacji samica składa jaja w wilgotnym podłożu, gdzie rozwijają się larwy.
Wyrostki oczonośne u diopsidów to nie tylko ozdoba – badania wykazały, że długość tych „patyków” jest sygnałem siły i zdrowia samca. Co ciekawe, samce potrafią nawet „prężyć” swoje wyrostki podczas walk z rywalami, by wydawały się jeszcze dłuższe!
#muchowki #porannyrobal





Zaloguj się aby komentować
Dziś będzie trochę o owadzie, który jest gatunkiem inwazyjnym i atakuje nasze piękne kasztanowce – mowa o szrotówku kasztanowcowiaczku (Cameraria ohridella).
Jak wygląda szrotówek kasztanowcowiaczek?
To niewielki motyl z rodziny kibitnikowatych – jego ciało ma zaledwie 3–4 mm długości, a rozpiętość skrzydeł sięga 8–10 mm. Skrzydła są wąskie, jasnobrązowe z białymi i czarnymi pasmami oraz metalicznym połyskiem, a na głowie widać pióropusz srebrzystych włosków i długie, nitkowate czułki. W spoczynku motyl zwija skrzydła wzdłuż ciała, co utrudnia jego dostrzeżenie.
Gąsienice są jasnożółte i żerują wewnątrz liści, tworząc charakterystyczne miny – brunatne plamy, które z czasem pokrywają całe liście.
Skąd pochodzi i jak się rozprzestrzenił?
Szrotówek został odkryty w połowie lat 80. XX wieku na pograniczu Macedonii i Albanii, nad Jeziorem Ochrydzkim – stąd jego łacińska nazwa. Najprawdopodobniej pochodzi z Azji, być może z chińskiej prowincji Syczuan lub z okolic Himalajów, choć dokładne pochodzenie nadal budzi dyskusje wśród naukowców.
W Europie rozprzestrzenił się błyskawicznie – obecnie występuje niemal na całym kontynencie, a w Polsce pojawił się pod koniec lat 90.
Czym żywi się szrotówek?
Jego ulubionym pokarmem są liście kasztanowca białego, ale atakuje także kasztanowce czerwone, żółte, a nawet klony. Gąsienice żerują w liściach, wyjadając miękisz i tworząc miny, co prowadzi do przedwczesnego brązowienia i opadania liści.
Jak wygląda jego cykl życia?
Szrotówek jest owadem wielopokoleniowym – w Polsce rozwijają się zwykle trzy pokolenia rocznie. Samica składa jaja na górnej stronie liścia (nawet do 65 jaj na jednym liściu!), z których po kilku dniach wylęgają się larwy. Larwy żerują przez 3–4 tygodnie, następnie przepoczwarzają się w kokonach ukrytych w liściach. Dorosłe motyle wylatują w maju, a kolejne pokolenia pojawiają się latem i na początku jesieni. Ostatnie pokolenie zimuje w stadium poczwarki w opadłych liściach lub w glebie.
Szrotówek powoduje znaczne szkody – liście kasztanowców szybko brązowieją i opadają, co osłabia drzewa, zmniejsza ich zdolność do fotosyntezy i odporność na choroby. Choć rzadko prowadzi do całkowitego obumarcia drzewa, wieloletnie osłabienie sprawia, że kasztanowce są bardziej podatne na inne zagrożenia, np. grzyby czy przymrozki.
W 1 kg suchych liści kasztanowca może znajdować się nawet 4 500 poczwarek szrotówka, które w optymalnych warunkach mogą złożyć aż do 80 000 jaj! To pokazuje, jak ogromny jest potencjał rozrodczy tego niewielkiego motyla i dlaczego tak trudno go zwalczyć.
Chrońmy nasze kasztanowce – grabienie i utylizacja opadłych liści to jeden z najskuteczniejszych sposobów ograniczenia liczebności szrotówka!
#motyle #porannyrobal




Zaloguj się aby komentować
340 626,28 - 1,73 - 4,55 = 340 620
Wpis dodany za pomocą
#ksiezycowyspacer

Zaloguj się aby komentować
Karaczan prusak (Blattella germanica) to jeden z najczęściej spotykanych szkodników w naszych domach i lokalach gastronomicznych. Ten niewielki, brązowożółty owad o długości 10–16 mm wyróżnia się dwoma ciemnymi paskami na przedpleczu i spłaszczonym ciałem, co pozwala mu przeciskać się przez najwęższe szczeliny. Prusaki są aktywne głównie nocą – za dnia ukrywają się w zakamarkach kuchni, łazienek czy piwnic.
Gatunek ten pochodzi z Azji, ale dzięki ludziom rozprzestrzenił się na całym świecie, towarzysząc człowiekowi wszędzie tam, gdzie są ciepłe, wilgotne pomieszczenia i dostęp do żywności. Prusaki są wszystkożerne – zjadają resztki jedzenia, papier, a nawet włosy czy mydło. Samice noszą kokony z jajami (ooteki) przez kilka tygodni, z których wykluwa się po 30–40 młodych. W ciągu życia samica może złożyć nawet 6–8 kokonów.
Obecność prusaków to nie tylko dyskomfort, ale i zagrożenie zdrowotne – owady te roznoszą bakterie, wirusy i grzyby, zanieczyszczając żywność oraz powierzchnie i mogą wywoływać alergie, astmę czy choroby skóry. Prusaki są też wyjątkowo odporne na środki chemiczne, co utrudnia ich zwalczanie.
#porannyrobal




@Onestone proszę jeszcze wpis o turasach i argentyńskich. Miałem jeszcze parę madagaskarów ale już zjedzone.

@splash545 kiedyś miałem gekony, to tureckie były ich ulubionym daniem, więc o nich też myślałem w kontekście wpisu. Więc za jakiś czas wrzucę. Argentyńskie też dodam do listy
No ciekawe dlaczego akurat prusak ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Zaloguj się aby komentować
Wtyk straszyk (Coreus marginatus) to jeden z najbardziej rozpoznawalnych pluskwiaków spotykanych w polskich ogrodach, na łąkach i polach. Dorosły owad osiąga 11–16 mm długości, a jego wydłużone, spłaszczone ciało o brązowym lub szarobrunatnym ubarwieniu doskonale imituje uschnięty liść, co czyni go mistrzem kamuflażu. Charakterystyczne są także jego długie, czteroczłonowe czułki i boczne „ramiona” odwłoka, które tworzą swoistą tarczę na grzbiecie.
Wtyk straszyk to roślinożerca – wysysa soki z tkanek wielu roślin, najchętniej szczawiu, rdestu, mniszka czy popłochu, ale coraz częściej atakuje też maliny, jeżyny, poziomki, borówki, agrest, rabarbar, a nawet rośliny ozdobne i warzywa. Szkodliwe są zarówno larwy, jak i dorosłe osobniki – ich żerowanie prowadzi do więdnięcia i żółknięcia liści, uszkodzeń owoców oraz spadku jakości plonów.
Cykl życia wtyka obejmuje jedno pokolenie w roku – zimują dorosłe osobniki ukryte w ściółce, a wiosną (od kwietnia/maja) pojawiają się na roślinach, gdzie samice składają jaja. Larwy wylęgają się po kilku tygodniach i przechodzą pięć wylinek, by pod koniec czerwca osiągnąć postać dorosłą. W sytuacji zagrożenia wtyk wydziela intensywnie pachnącą, drażniącą substancję, która może popsuć smak owoców.
#wtyki #porannyrobal





Ale RDEST to by mógł zostawić
Potocznie zwany Śmierdzielem
@Onestone to przy okazji podzielę się z wami moją historią związaną z tym jegomościem, otóż przez znaczna część mojego młodzieńczego życia byłem przekonany ze maliny czasem naturalnie mają taki dziwny posmak
Zaloguj się aby komentować
Petalura ingentissima, znana jako „gigantyczna ważka petalura” (ang. giant petaltail), to prawdziwy rekordzista w świecie owadów – jest największą współcześnie żyjącą ważką na Ziemi. Dorosłe samice osiągają rozpiętość skrzydeł nawet 160 mm, a długość ciała do 125 mm, co czyni ten gatunek absolutnym gigantem wśród ważek. Jej masywne, czarno-żółte ciało i potężne skrzydła robią ogromne wrażenie podczas lotu.
Petalura ingentissima występuje wyłącznie w północno-wschodniej Australii, głównie w Queenslandzie, gdzie zamieszkuje tereny podmokłe i brzegi rzek. Larwy tego gatunku należą do wyjątków w świecie ważek – nie żyją swobodnie w wodzie, lecz kopią głębokie norki w wilgotnej ziemi tuż przy brzegu, z których polują na drobne zwierzęta wodne.
Ten australijski olbrzym został opisany naukowo w 1908 roku przez R.J. Tillyarda. Mimo imponujących rozmiarów, Petalura ingentissima nie jest gatunkiem zagrożonym – jej populacja pozostaje stabilna. To fascynujący przykład ewolucyjnego przystosowania i jeden z najbardziej niezwykłych przedstawicieli świata owadów.
#wazki #porannyrobal




wyobrażenie spotkania takiego owada wywołuje we mnie mieszane uczucia.
Uwielbiam ważki, a to już w ogóle piękność. No może wyjątkowa piękna nie jest, ale chciałbym takie zobaczyć.
@enkamayo https://www.hejto.pl/wpis/juz-kiedys-wspominalem-ze-polskie-nazwy-owadow-sa-piekne-a-dzis-owad-ktory-nazwe
Ta była piękna:)
>gigantyczny k⁎⁎wa robal
>miejsce występowania: Australia
no kto by się spodziewał xD
Zaloguj się aby komentować
24 954 740 - 70 = 24 954 670
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować

Humboldt Cable: Google buduje podwodny światłowód między Ameryką Południową i Australią Rząd Chile podpisał umowę z firmą Google o instalacji pierwszego światłowodu łączącego Amerykę Południową z Australią i Oceanią – podała w czwartek AFP.
Światłowód połączy bezpośrednio Valparaiso, miasto...
Podwój wielki, wesz morska (Saduria entomon), to największy skorupiak zamieszkujący Morze Bałtyckie – osiąga nawet 8 cm długości. Jego spłaszczone ciało i niewielka głowa sprawiają, że przypomina nieco „podwodnego robaka”, choć jest bliskim krewnym lądowych stonóg.
Ten relikt polodowcowy żyje głównie na dnie, zakopując się w mule i piasku, gdzie poluje na drobne bezkręgowce, larwy owadów, a także padlinę – nie stroni nawet od kanibalizmu. Jest aktywny głównie nocą, kiedy potrafi pływać tuż nad dnem, często… do góry nogami. W ciągu dnia ukrywa się w osadach, wystawiając tylko fragment odwłoka.
Podwój odgrywa ważną rolę w ekosystemie Bałtyku – pomaga usuwać martwe organizmy z dna, a sam stanowi cenny pokarm dla dorszy i innych ryb. Największe osobniki żyją w głębszych wodach, a młode i mniejsze – bliżej brzegu, co jest związane z kanibalizmem dorosłych. Gatunek ten jest bardzo odporny na zmiany zasolenia i niedobory tlenu, co pozwala mu przetrwać w trudnych warunkach Bałtyku.
Choć populacje Saduria entomon mogą być lokalnie zagrożone przez spadek ilości tlenu w wodzie, gatunek ten nie jest obecnie uznawany za zagrożony wyginięciem.
#porannyrobal #skorupiaki




Zaloguj się aby komentować
24 955 680,0 - 70,0 = 24 955 610,0
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować
Nartnik duży (Gerris lacustris) to jeden z najbardziej rozpoznawalnych owadów naszych wód stojących i wolno płynących.
Jego smukłe, brązowawe ciało osiąga długość 8–17 mm, a niezwykle długie odnóża pokryte są mikroskopijnymi, niezwilżalnymi włoskami. Dzięki temu nartnik potrafi biegać po powierzchni wody, wykorzystując napięcie powierzchniowe – jego ruchy przypominają ślizg na nartach.
Spotkać go można niemal w całej Polsce, od ogrodowych oczek po duże jeziora i spokojne rzeki. Jest drapieżnikiem – poluje na owady, które wpadły do wody, wyczuwając nawet najdelikatniejsze drgania tafli. Ofiarę chwyta przednimi odnóżami i wysysa jej wnętrzności za pomocą kłujki. Aktywny jest głównie w słoneczne dni, a podczas deszczu szuka schronienia, bo nawet kropla może go zatopić.
Nartnik duży zimuje na lądzie, ukryty w ściółce lub pod liśćmi. Wiosną budzi się do życia, przystępuje do rozrodu, a z jaj składanych na roślinach wodnych wykluwają się młode, będące miniaturą dorosłych. W ciągu roku pojawiają się zwykle dwa pokolenia. To pospolity, ale fascynujący mieszkaniec polskich wód, doskonale przystosowany do swojego niezwykłego trybu życia.
#porannyrobal




Ciekawostka jest taka, że nartniki potrafią latać, ale tylko drugie pokolenie w danym roku
Najczęściej widać je w zatokach rzek, rzadziej je widuję na jeziorach. Bardzo ciekawe stworzenie. I podobno potrafi naprawdę mocno upierdzielić ale nie testowałem 🤣
Do pociupciania muszą wyjść na ląd? Napięcie powierzchniowe nie wystarczy 😄
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Konsorcjum Cosmic Evolution Survey (COSMOS) ujawniło największą mapę wszechświata, jaka kiedykolwiek została stworzona, zawierającą katalog niemal 800 000 galaktyk obejmujących około 98% czasu istnienia kosmosu. Wykorzystując dane zebrane przez Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba podczas 255 godzin obserwacji, ten przełomowy panoramiczny obraz sięga wstecz około 13,5 miliarda lat i kwestionuje istniejące teorie dotyczące młodego wszechświata, ujawniając znacznie więcej wczesnych galaktyk, niż przewidywały modele kosmologiczne.
Nowa mapa wszechświata stworzona przez zespół COSMOS-Web zrewolucjonizuje postrzeganie wczesnego formowania się wszechświata w kilku kluczowych aspektach:
1. Galaktyki powstawały szybciej i liczniej, niż sądzono.
Dotychczasowe modele przewidywały, że galaktyki powstałe w ciągu pierwszych 500 milionów lat po Wielkim Wybuchu będą niezwykle rzadkie. Tymczasem obserwacje JWST ujawniły ich aż 10 razy więcej, niż oczekiwano. Oznacza to, że proces formowania się galaktyk i supermasywnych czarnych dziur rozpoczął się znacznie wcześniej i przebiegał szybciej, niż zakładały dotychczasowe teorie.
2. Wszechświat był zorganizowany już na bardzo wczesnym etapie.
Nowa mapa pokazuje nie tylko pojedyncze, odległe galaktyki, ale także ich rozmieszczenie w gęstych skupiskach i rozległych pustkach. To sugeruje, że już bardzo wcześnie istniały złożone struktury, które wpływały na wzrost i ewolucję galaktyk.
3. Wyzwanie dla dotychczasowych modeli kosmologicznych.
Odkrycie tak wielu dużych i jasnych galaktyk oraz supermasywnych czarnych dziur w młodym wszechświecie nie zgadza się z przewidywaniami standardowego modelu kosmologicznego. Naukowcy muszą teraz przeanalizować, czy obecne teorie wymagają poważnych korekt, czy też konieczne jest opracowanie nowych koncepcji dotyczących pierwszych etapów ewolucji kosmosu.
4. Dostęp do pełnego kontekstu ewolucji galaktyk.
Dzięki ogromnej skali i szczegółowości nowej mapy, astronomowie mogą po raz pierwszy badać nie tylko pojedyncze galaktyki, ale także ich otoczenie i wzajemne oddziaływania w skali kosmicznej. To pozwala lepiej zrozumieć, jak środowisko wpływało na ewolucję galaktyk i powstawanie pierwszych gwiazd oraz czarnych dziur.
#ciekawostki #kosmicznyteleskopwebba #kosmos #wszechswiat

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować