#ulicewarszawy

0
26

323 037,08 - 4,70 - 2,50 = 323 029,88


Zbieranie kwadratów i ulic. Ogólnie muszę się trochę pospieszyć, bo jeszcze miesiąc, może dwa pracuje w biurze, które jest blisko azjatyckiej części Warszawy.. Nowe prawdopodobnie będzie głęboko po europejskiej stronie (albo ew na Bielanach - co nie będzie złe w konktekście Białołęki, ale wszystkich Aninów, Międzylesiów i podobnych już tak). A tam ulic do odhaczenia multum. Wszystkich na pewno się nie uda, ale z 2-3 spacery w tamtych nieruszonych złożach warto by poodhaczać.


#ulicewarszawy #kwadraty


#ksiezycowyspacer


Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

5bc559c0-8b1b-4e81-9248-99d7599a5725
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

323 262,68 - 3,80 = 323 258,88


Pozbieranie resztek kwadratów i ulic z okolic Polskiego Zoo #gimbynieznajo


I w sumie pierwszy raz byłem na legendarnym Jazdowie, do tej pory znałem ze zdjęć. Totalna abstrakcja że takie osiedle jest w takim miejscu, ale to powinno być prawnie chronione.


#ulicewarszawy #kwadraty


#ksiezycowyspacer


Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

22da572f-207c-4b04-b0da-e9863926be30
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

324 317,18 - 6,10 - 1,60 = 324 309,48


Powrót do kręcenia się po azjatyckiej stronie Warszawy dla zbierania ulic. A przy okazji dwa Kwadraty wpadły. Dziś Targówek - czyli rejony co zupełnie nigdy nie miałem do czynienia. Nie zrobiły wrażenia by po skończeniu zbierania mialo to się zmienić

#kwadraty #ulicewarszawy


#ksiezycowyspacer


Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

12ec8cfc-91d1-4a36-9537-963375677d85
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

331 416,83 - 5,0 - 4,0 - 5,5 = 331 402,33

Za trzy ostatnie dni.

Zbieranie #ulicewarszawy idzie do przodu, teraz działam na Pradze korzystając z tego, że jeszcze mam pracę blisko - za kilka miesięcy zamknie się to okienko a gdzie będzie nowe biuro to nie wiem. Większość Grochowa już odhaczona, spore części Gocławia, Gocławka i Marysina też. Nie są to najpięknejsze rejony, ale może to wina że nie jest to też najpiękniejsza pora roku.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#ksiezycowyspacer

Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Pierwszy raz takie widzę, a jakże przydatne. Na wjeździe na półotwarte osiedle (znaczy jest brama, ale nie ma ochrony na wejściu na stałe. Chyba). Szanuję


#warszawa #ulicewarszawy

f566e7ba-3b74-4fc9-9cb4-433f12761e9a
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ostatnio byłem na zbieraniu uliczek w poniedziałek, ale to było takie szczególne wybieranie - kilka ulic w okolicach, że całą resztą mam odhaczone. I była też i ona, uliczka jakby wyciągnięta żywcem w XIX wieku.


Dziś w robocie kolega mówi "Słuchaj, Anon, ty interesujesz się tymi ulicami - dziś jadąc do pracy zahaczyłem o taką za⁎⁎⁎⁎stą uliczkę bardzo niedaleko zachodniego (kolega zbiera #kwadraty, przyp red).


Tak, to była ta sama uliczka co właśnie odhaczyłem w poniedziałek Ulica Armatnia, klimat miasteczka powiatowego i XIX wieku, a leży 300 metrów od stacji Warszawa Zachodnia i tuż obok Prymasa Tysiąclecia. Polecam


#warszawa #ulicewarszawy


https://warszawa.naszemiasto.pl/tutaj-znajduja-sie-malownicze-domki-kolejowe-ulica-armatnia/ar/c1-9335789

Ragnarokk userbar

Jedna z moich ulubionych #ulicewarszawy. Mała dróżka na uboczu z jednym domkiem...


No chyba nie - leży między Śródmieściem a Mokotowem i jest jakieś 100m od Trasy Łazienkowskiej


#warszawa

42486812-5a07-4f34-a213-eaa07d59b6dc
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

A wiecie, że w Warszawie jest ulica, która choć w teorii jest dwukierunkowa, to aby legalnie przejechać kierunkiem Wschód->Zachód to trzeba przejechać przez myjnię? Taką samoobsługową z szlaufem?


Jest to ulica co biegnie za centrum Atrium Reduta. Używałem czasem by tam omijać korki. Tam fragment od myjni do tej trasy wzdłuż Jerozolimskich jest oznaczony jako jednokierunkowy na dystansie jakichś 20m. A z myjnią masz znak STOP, więc jak najbardziej przejeżdzanie przez nią i skręt w prawo jest legitny


#ulicewarszawy #warszawa

dd1ce6d4-9ef5-475f-8c4a-733fffc06314
Ragnarokk userbar

@Precell Stoi. Najlepsze jest to że latami tam jeżdziłem i nie zauważyłem dopóki nie włączyłem map satelitarnych w nawigacji. To było mocne WTF xD

Zaloguj się aby komentować

Zbieranie #ulicewarszawy idzie do przodu, choć de facto w Warszawie już nie mieszkam. Ale wciąż będę 200 dni w roku, więc nie ma powodu by cokolwiek zmieniać w wyzwaniu :)


Ostatni miesiąc ubiegł pod kątem wypełniania dziur na rejonach między starym mieszkaniem a pracą, wykorzystując też to, że nie trzeba było do szkoły wozić W ten sposób Ochota już praktycznie wyczyszczona, choć kilka ulic zapewne zostało, jak się skataloguje będę wiedział ile.


Dziś dla odmiany rozpocząłem czyszczenie centrum. Zacząłem od rejonów Getta które akurat bardzo dobrze znam, bo wszystko w rejonie mojej pierwszej pracy 12 lat temu. Tyle że nie mam żadnego śladu GPS, więc nie liczę do wyzwania. A i odwiedzić miejsce pierwszej pracy nostalgicznie - szczególnie przypominanie sobie że to budynek zarządzany przez Kościół, a my robiliśmy stronę XXX xD


#gownowpis

Ragnarokk userbar

W ten sposób Ochota już praktycznie wyczyszczona, choć kilka ulic zapewne zostało, jak się skataloguje będę wiedział ile.

Dziś dla odmiany rozpocząłem czyszczenie centrum. Zacząłem od rejonów Getta które akurat bardzo dobrze znam

@Ragnarokk Ten fragment bez kontekstu brzmi bardzo, bardzo źle. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Często urzędnicy zapominają, że coś takiego jak nazwa ulic musi być też wygodna w użyciu. Strasznie irytujące jest, jak nazwa ulicy jest tak dluga że robi problemy urzędowe. No i nie mówiąc o ryzyku, że jakiś urzednik zrobi ortografa i będziesz drugi raz dokumenty załatwiał.


https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,15287880,ulica-rukoli-zamiast-rzezuchowej-tak-chcieli-w-wilanowie.html


#ciekawostki #warszawa #ulicewarszawy

Ragnarokk userbar

@Ragnarokk no nie no przepraszam, ale bez przesady. Rzeżucha? Może po prostu usuńmy polskie znaki z nazw ulic zeby się przypadkiem nikt nie j⁎⁎⁎ął.

Dużo więcej ulic ma problematyczne nazwy, Ludwiga van Beethovena czy ppłk. Mieczysława Sokołowskiego „Grzymały” - i jakoś nikt nie jęczy, że trudno zapisać.

@AdelbertVonBimberstein jak nie mają większych zmartwień to ja nie mam nic przeciwko zmianie, po prostu jest to kuriozalny problem który świetnie oddaje stereotypy o mieszkańcach tamtych okolic

Zaloguj się aby komentować

Mam dziwne hobby, nie zrozumiecie go.


Jakiś czas temu zacząłem zbierać kwadraty i kwadraciki ze #squadrats i choć to fajna zabawa, to stwierdziłem, że mogę przy okazji zrobić coś innego. Zawsze lubiłem chodzić/biegać/kręcić na spontanie - mając tylko ogólny pogląd na to co będę robił i dokąd szedł najbliższe pół godziny, ale nie mając konkretnej trasy. Iść przed siebie i dopiero na skrzyżowaniu decydować kierunek w którym idę. Któregoś dnia patrząc na mapę mojej dzielnicy na stronie Squadrats zadałem sobie pytanie - czy w ten sposób nieświadomie już byłem na każdej ulicy mojego osiedla. Albo całej dzielnicy? A koło pracy gdzie byłem przez 8 przeszło lat?


Tak się zaczęło, że postanowiłem zebrać wszystkie warszawskie ulice - pieszo lub rowerem - tak jak kryterium na Squadratsach. Słyszałem o kolesiu co zrobił to wcześniej w Krakowie, więc nie jest to absolutnie ani oryginalny ani szczególnie wyjątkowy pomysł. Ale daje mi dodatkową motywacją by pokręcić się po miejscach, w których nigdy nie byłem.


Stosuję kryterium, że aby ulica była zaliczona to muszę mieć ślad GPS i przejść przynajmniej tak, by było zauważalne na tym śladzie. Zazwyczaj staram się przejść choć kawałek, ale zdarza się że zrobię 20m, zdarza się że robię tylko kawałek do bramy zamkniętego osiedla (tak, zdarza się że cała ulica, ba, cała siatka ulic też są za brami zamkniętego osiedla - jak mogę się jakoś wepchnąć to się wpycham, ale aż tak mi nie zależy - żaden urząd mi tego certyfikował nie będzie)


Głównym problemem tego wyzwania jest to, że zawsze jest tak, że już musisz wracać bo dom, dzieci czy praca, a "jeszcze kilometr i mogę odhaczyć kolejne 3 ulice". Zawsze są w okolicach kolejne 3 ulice. A że nie jest to tak, że całe dnie chodzę w tym celu po Warszawie - tylko to jest częściej tak, że mam 1-2h okienka czasowego i akurat coś załatwiając jestem w nowej okolicy.


Ulic w Warszawie wg pliku co ściągnąłem ze strony urzędu jest około 5500 (nie wygląda tak trudno na pierwszy rzut okiem, ale to 90h zabawy licząc zaledwie 1 minutę na ulicę. A to dużo więcej wychodzi :P). Nie liczę żadnych placów, alejek, promenad - zbieram coś co tam w dokumentach urzędowych jest ulicą. Nie prowadzę żadnego rozpisanego katalogu - kiedyś zrobię jak będę już blisko końca. Na razie nie jestem, choć też nie tak że dopiero zaczynam. Na "europejskiej" stronie Wisły szacuję że mam pomiędzy 60-70% ulic odhaczonych, po "azjatyckiej" dużo mniej - pewnie coś pomiędzy 15 a 20%. Są dzielnice że mam już wszystko lub prawie wszystko (Ursus, Włochy, Ochota, Mokotów), są takie że mam dużo (Bemowo, Żoliborz, Ursynów, Praga Płd - jedyne co po tej stronie rzeki mam nieźle obchodzone). W Śródmieściu nieoficjalnie miałbym też dużo, bo jednak człowiek się kręcił, ale nie mam śladu GPS więc nie liczę. Pokręcę się raz jeszcze.


Jak zbieram to też nie planuję. Znaczy spojrzę wcześniej mniej więcej na mapę gdzie nie byłem. Użyję google maps chodząc by się upewnić że nie zostawiłem jednej małej uliczki wśród dziesiątków na której byłem. Ale wciąż nie idę z zaplanowaną trasą i patrząc co chwilę gdzie mam skręcić. Zaczynam w jednej dzielnicy, by spontanicznie wyszło że za 1.5h jestem 5km od miejsca gdzie wstępnie myślałem że będę. Ale od czegoś wymyślono zbiorkom. Najbliższy rok czy dwa zamierzam dalej w ten sposób funkcjonować, a na przyszłe wakacje czy na jesień jak zostanie mi jakieś 10% ulic to wtedy pierwszy raz usiądę, skataloguję czego mi brak, zaplanuję i w dwa dni zbiorę rowerem wszystkie. Pierwszy dzień po jednej, drugi po drugiej stronie Wisły


Takie łażenie też daje dużo przemyśleń - widzę wszystko, najlepsze i najgorsze miejsca w mieście. Ukryte perełki i ruiny, porządek i chaos. Chaosu więcej. Ale o tym może w kolejnych wpisach. Jeśli będą kolejne wpisy


#warszawa #ulicewarszawy #hobby #dziwnehobby

7ee85262-b1b4-49eb-9e04-9c612fd2b20d
Ragnarokk userbar

@Ragnarokk kwadraty to kwadraty - i te na statshunters, i te na squadrats (i ktoś tam jeszcze swoje stworzył), imho lepiej ogólny tag, wszystko wtedy w jednym miejscu.

@Ragnarokk Ja tam cię doskonale rozumiem Gdybym mieszkał w mieście, to też bym squadratinhos kompletował do bólu, ale na wsi bym musiał ludziom chodzić po zbożu i placach, a ulic tu jak się domyślasz wielu nie ma. Stąd rower i większe kwadraty. Jak planuję trasę pod dalsze wyjazdy, to też tak żeby po drodze jechać tam gdzie jeszcze nie kręciłem, choćby to była jakaś mała dróżka.


Moim zdaniem to wcale nie jest aż takie dziwne. Zawiera i kolekcjonowanie, co przecież ludzie lubią, ale i zwiedzanie. Bo człowiek myśli że dobrze zna swoją okolicę, a okazuje się, że no właśnie - myśli. Liczba "wtf, a co to jest" podczas każdego zbierania jest spora Odkryłem na przykład, że przy drodze którą w swoim życiu poruszałem się z milion razy od najmłodszych lat -jest stary mały urokliwy kościółek, który niedawno lekko odrestaurowali. Tylko trzeba było wejść w uliczkę 300 metrów na którą nigdy nie wchodziłem, bo i po co, jak to ślepa droga.


Świetna zabawa imo


Zawołam tutaj kolegę @Loginus07 bo może mieć coś dodania Mówił, że on się nawet udaje na różne eventy i zwiedzania, jeśli squadratinho jest na terenie jakiegoś normalnie zamkniętego obiektu xD

@Trypsyna potwierdzam to co @onpanopticon napisał- w celu zbierania squasratinhos to szukam i zapisuje sie na różne ewentualnie na terenach zakładów zamkniętych ^^ byłem juz w spalarni śmieci, na openerze, robiłem nocny duathlon na Gdańskim lotnisku, teraz czekam na dni stoczniowca w przyszłym roku, a kolega ma dać mi znać, jak będzie dzień otwarty w zakładzie uzdatniania wody ^^ aaa I raz wjechałem "nieswiadomie" rowerem za ciężarówka na teren budowy obok Gdańskiego portu ^^


I można sie śmiać, ze czlowiek głupie, dla jakiegoś "hobby" tyle poświęcenia robi dla jakiegoś kwadrata, ale ze spalarni śmieci wyszedłem bogatszy o duża porcje wiedzy (i fantami^^), a z kolei przy odhaczaniu squadratinhos poznałem mnóstwo urokliwych miejsc w okolicy, które nie leżą przy głównej drodze :)

Zaloguj się aby komentować

Warszawa nie lubi królów. Tak na serio. Wiadomo, nie każdy nasz władca był dobry, ale mieliśmy ich wielu i część z nich była zacna. A gdzie są ich ulice? Wydawałoby się, że ci lepsi z królów mogliby mieć swoje znaczne ulice. Ale jak się człowiek przyjrzy, to tak zupełnie nie jest. Ok, jest ul. Sobieskiego w stronę Wilanowa, ale pozostali władcy mają ulice albo bardzo skromne, albo w ogóle nie mają. Kilku ma takie dość znaczne w kontekście osiedla - Chrobry we Włochach, Batory na Mokotowie czy Jan Olbracht na Woli czy Jan Kazimierz na Odolanach, ale inni nawet znani i cenieni typu Mieszka I, Krzywoustego czy nawet Kazimierza Wielkiego mają jakieś totalnie osiedlowe ulice - krótkie, bez większego znaczenia. Dużo ulic władców, nawet tych znanych, to małe osiedlowe uliczki na Gołąbkach (a, dodajmy, to jest część Warszawy od lat 70-tych, więc wcześniej zgaduję, że w ogóle tych nie było).


Czy to w ogóle jest ogólnopolski trend? We Wrocławiu chyba jest ogólnie "lepiej" - Krzywoustego, Sobieskiego, Kazimierza Wielkiego, Chrobrego, Łokietka - a przeciez nazwy ulic nadawano w PRLu, które raczej miały goorszy stosunek do królów nie mieszkańcy Warszawy w czasach nadawania nazw (bo wiele nazw jest przedwojennych). Jak jest w innych miastach wg Was?


To takie moje prywatne rozmyślania, nie robiłem żadnego riserczu


#warszawa #ulicewarszawy #gownowpis

Ragnarokk userbar

@peposlav A, to prawda. Szczególnie że byli królowie/władcy osobiście związani z miastami - jak Krzywousty zakładający Jelenią.

@Ragnarokk Często ważniejsze ulice są nazywane od dynastii, Jagiellońska czy Piastowska. Poza tym ci ważniejsi królowie zazwyczaj mają w miarę reprezentatywne ulice. Zwłaszcza właśnie Sobieski czy Jagiełło.


Tak czy siak nie sądzę, żeby tutaj był większy zamysł i plan. To raczej wszystko taki chaotyczny bieg dziejów i większość nadawana z potrzeby chwili, podobnie jak przemianowania. Wszak i królowie potrafili tracić na rzecz Armii Krajowej, Obrońców Westerplatte, Konstytucji czy chociażby Jana Pawła właśnie.


Zapewne gdyby miasta robiło się w city builderach to te nazwy miałyby większy sens, a tak jest po prostu klasyczny galimatias. No i też ciężko wyceniać wartość, czy król z zamierzchłych czasów ma mieć priorytet nad powiedzmy ulicą Chopina, czy Skłodowskiej.

@onpanopticon Właśnie to tez ciekawe w Wawie. Takie osoby jak Skłodowska (Warszawianka!), Chopin(też) czy Kościuszko tez mają ulice dość mało znaczące. Przy Skłodowskiej to o tyle sie broni, że tam jest wydział chemii UW.


Tak, nie podejrzewam że to cokolwiek planowane, tylko tak wyszło jakoś

@Ragnarokk Na Warszawie znam się średnio, ale czy nie może mieć to trochę związku z bardzo szybkim rozrostem miasta? Wszak tam gdzie jeszcze niedawno były pola teraz są całe mocno zurbanizowane dzielnice. Może początkowo jakaś ulica była w miarę istotna, ale obrastając dookoła całą resztą straciła na znaczeniu.


Wydaje mi się logiczne, że stolica może być trochę oderwana od reszty miast właśnie z tego względu.


Ogólnie warto byłoby zerknąć jak to jest w Gdyni, bo to przecież jedyne tak duże polskie miasto, które jest stosunkowo młodziutkie i w miarę rozplanowane na papierze. To może tam to ma większy sens? Aż zerknę w wolnej chwili.

Zaloguj się aby komentować