Po 2 tygodniowych porządkach w klockach, znalazłem wolny weekend i zrobiłem własną kryjówkę Forestmenów, której nigdy nie miałem. Ruiny dawnej strażnicy przebudowane przez łuczników z lasu. No i obowiązkowe olbrzymie drzewo obrastające budynek. Można zdjąć pięto i dachy. Mebelków jeszcze brak, bo braki magazynowe
@size Nie... Kuźnia ma się dobrze. W budowie pomógł Pick Brick i Bricklink, a figurki i większość czarnych klocków to z zestawu 40567.
@Nebthtet Nie do końca... Przed wakacjami jak robiłem MOCa Żyrafa to powiększałem podstawkę. I to jest ta powiększona podstawka, a Żyraf dostał własną kwadratową 32x32.
@Janusz.Mustermann @panKrzysztofKrawczyk @Jan00sh Dzięki za dobre słowo.
Poniżej fotografia z detalami architektonicznymi ze szkicownika Villarda de Honnecourt. O samym autorze wiadomo tylko tyle ile sam o sobie napisał, czyli głównie to jak się nazywał i skąd pochodził. Nie wiemy czym dokładnie się zajmował i nie występuje w żadnym innym źródle, nie znamy dokładnych lat życia. Przypuszcza się, że był architektem lub budowniczym (są również teorie, że był złotnikiem). Sam szkicownik powstał w pierwszej połowie XIII w. i z tego co wiem jest najstarszym europejskim dziełem tego rodzaju, oprócz elementów konstrukcyjnych budowli zawiera szkice ludzi i zwierząt. Rysunki świadczą, że autor odwiedził m. in. Laon, Reims, Chartres, Cambrai. Być może był nawet na Węgrzech.
Zapraszam Was ponownie do województwa zachodniopomorskiego, które dosyć intensywnie przemierzałem w sierpniu. Dzisiaj kolejne z miasteczek z projektu "Miasta stojące murem", czyli Myślibórz
Kilka ciekawostek:
Najstarsze ślady osadnictwa w okolicy sięgają 6 wieku p.n.e.. Nad miejscowym jeziorem Myśliborskim znajdowała się wtedy osada łużycka.
Pierwotnie w Myśliborzu było aż 1900 metrów obwarowań. W chwili obecnej pozostało ponad 300 metrów (głównie w części północnej i wschodniej), dwie miejskie bramy Nowogródzka (Gorzowska) i Pyrzycka oraz baszta Prochowa.
W Myśliborzu znajduje się gotycka XIII wieczna kolegiata św. Jana Chrzciciela.
Nieopodal Bramy Nowogródzkiej stoi gotycka kaplica św. Gertrudy z XV wieku. Obecnie nie pełni już ona funkcji sakralnych.
Na terenie Myśliborza funkcjonował jedyny w Nowej Marchii klasztor dominikański. Oprócz zabudowań klasztornych był tam również kościół. Wszystkie zabudowania Dominikanów (klasztor oraz kościół) powstały w drugiej połowie XIII wieku. Z czterech skrzydeł klasztoru do czasów obecnych przetrwały tylko dwa.
W zachodniej części Myśliborza znajduje się dawna gotycka kaplica św. Ducha z połowy XIV wieku. Od XVI wieku pełniła różne niesakralne funkcje. Była m.in. magazynem soli, browarem, owczarnią, remizą strażacką, a nawet funkcjonowała jako mieszkania.
Jakiś kilometr od centrum znajduje się dawny wiatrak holenderski z XIX wieku.
@antekwpodrozy nie mogę dać więcej pierunów a bym bardzo chciał - na mapie, dzięki Twoim wpisom doszło kilka miejsc, które w przyszłym roku (a to już niebawem) będę chciał odwiedzić - o taki kątent nic nie robiłem!
Średniowieczne procesy zwierząt. Przed sądem traktowano je tak samo jak ludzi
W średniowieczu zwierzęta podlegały temu samemu systemowi prawnemu co ludzie. W razie jakichkolwiek wykroczeń, szczególnie wobec człowieka, czekały je proces, sąd i kara. Zwierzęta mogły trafić do więzienia, mogły zostać spalone na stosie albo być torturowane i powieszone. Co najciekawsze – zwierzętom przysługiwał obrońca! Dzięki temu mogły też zostać ułaskawione.
18 marca 1314 roku w Paryżu spłonęli na stosie przełożeni zakonu templariuszy, w tym jego ostatni wielki mistrz Jakub de Molay. Przekleństwo rzucone przez objętego płomieniami rycerza spełniło się bardzo szybko.
Kasata zakonu, po 200 latach wspaniałej historii, wiąże się z legendą o nieziemskich bogactwach zgromadzonych przez templariuszy. Legenda, która w dużej mierze była prawdą. Główni sprawcy tego dramatu, czyli ówczesny król Francji, Filip IV Piękny i papież Klemens V bez wątpienia zarobili ogromne sumy na likwidacji zakonu.
Dzisiaj ostatni post dotyczący średniowiecza. Kolejne epoki będą nieco bardziej rozwinięte.
Jak wiadomo, podstawą muzyki średniowiecznej był chorał gregoriański. To tak naprawdę właśnie od niego, muzyka zaczęła nabierać kolorytu.
Mimo iż wcześniej mieliśmy już styczność z dziełami typowo rozrywkowymi, to dominantą była mimo wszystko muzyka kościelna.
Chorał gregoriański radził sobie bardzo dobrze. Melodia - najczęściej jednogłosowa, wykonywana przez mężczyzn w trakcie trwania mszy.
Miało to swój klimat, szczególnie jeśli wspomni się o tropach, często również wykorzystywanych w częściach stałych.
Czym były tropy? Opierają się one na poszerzaniu fragmentów istniejącego już wcześniej odcinka chorału gregoriańskiego poprzez wstawki tekstowe, muzyczne lub tekstowo-muzyczne.
Wyróżniamy ich trzy rodzaje:
Opierający się na dodaniu melizmatu – wstawki muzycznej pozbawionej nowego tekstu.
Prosula, prosa, verba lub versus: trop opierający się na podłożeniu tekstu pod istniejący wcześniej melizmat.
Laudes lub versus: trop opierający się na nowym wersie lub wersach, zawierających i tekst, i muzykę.
Jeśli chodzi natomiast o sam chorał, to zachęcam by zapoznać się z nim dokładnie. Tutaj za przykład posłuży mi pieśń "Deum Verum".
Jutro najprawdopodobniej przejdziemy do renesansu.
@HappyNewYear88 No i pięknie, wielkie dzięki za wrzucenie posta o chorale. Pięka to rzecz, można sobie w tle posłuchać- przyjemnie się tego słucha nawet jako takiego ambientu. Do tego na yt są tego tony- polecam szczególnie kanał Benedyktynów tynieckich.
Czy średniowiecze to "wieki ciemne"? Nic bardziej mylnego.
W średniowieczu muzyka kształtowała się, początkowo w tzw. stylu ars antiqua, później zaś, z upływem czasu, stworzono styl ars nova, który poszerzał możliwości wielu kompozytorów. Wiele dzieł powstawało przy katedrach w wielkich miastach średniowiecznej Europy.
Przenieśmy się więc na chwilę w czasy średniowieczne, słuchając muzyki pochodzącej właśnie z tamtego okresu.
@HappyNewYear88 Myślę, że w wielu aspektach średniowiecze jest postrzegane jako wieki ciemne z powodu braku przedstawienia postępu cywilizacyjnego tej epoki w kursie nauki szkolnej w szerszym zakresie. Wiele osób wyobraża sobie okres schyłkowy Rzymu zachodniego jako czas rozkwitu nauk i społeczeństwa i w jakiś dziwny sposób wiąże upadek dziedzictwa rzymskiego na zachodzie po roku 476 z Kościołem i feudalizmem. W każdym razie liczę na więcej ciekawych postów muzycznych- również z innych epok.