Słuchajcie, historia jest taka. Mieliśmy w firmie smoka – Ergiefkusia, małego, czerwonego rozrabiakę, co to kiedyś wlazł nam do piwnicy i został. Z początku myśleliśmy, że będzie gorzej, bo przecież smoki to żywioł, ogień, destrukcja, ale nie – maluch miał swoje humory, jasne, ale ogólnie był bardzo grzeczny. No i z czasem zaczął dorastać. Najpierw był mały i słodki, potem stał się poważniejszy, aż w końcu wyprowadził się do własnej kawalerki. Aż tu nagle wraca, dorosły, mądry, i mówi: „Zrobiłem coś dla Was, bo wiem, że lubicie niespodzianki!”
I faktycznie – przyniósł trzy skrzynie.
I tak, każdy, kto dostanie jedną z tych skrzyń, znajdzie w niej coś więcej niż tylko akcesoria – znajdzie fragment magii, opowieści i ducha przygody. A jeśli szukasz prezentu, co rozpali wyobraźnię, nie musisz dalej szukać. Taki smokowy zestaw robi robotę.
W ramach przyspieszenia przygotowania do sesji RPG zlecilem chatgpt przygotowanie planów zrujnowanego budynku. Ku mojemu zaskoczeniu wykonał je w technologii rodem z nethacka - ascii floorplans, z legendą i kilkoma ciekawymi wstawkami.
Mi pozostało dopracowanie szczegółów w stylu schodów i spasowania poziomów ze sobą.
@Dzemik_Skrytozerca Ostrożnie, nim się spostrzeżesz, chatgpt poprowadzi całą sesję. Rynek pracy zaroi się od zdesperowanych (i głodnych) mistrzów gry ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Nie ma szans. O ile prowadzenie sesji jest mozliwe, o tyle jakosc pozostawia duzo do zyczenia, nie wspominajac juz o tym, ze chatgpt ma pamiec zlotej rybki. I po chwili zaczynaja sie problemy.
Mapa powstala jako eksperyment usprawniajacy przygotowywanie przygod. Nie jest to standard - chcialem po prostu miec cos na szybko, co moge latwo poprawic.
Cos wiecej o sesji:
Shadow of the Weird Wizard (to zaktualizowana wersja systemu Shadow of the Demon Lord).
Zakladam, ze bohaterowie podaza za porwanym chymikiem (ang. chymist - cos jak Jesse Pinkman z Breaking Bad, tylko w innym swiecie). Porwany bedzie do odbicia z gniazda harpii na szostym z siedmiu pieter opuszczonej kamienicy.
Jak kogos interesuja szczegoly tej historii, to prosze o sygnal.
Cos o pracy z chatgpt:
Slabo. Ma duzy problem z obsluzeniem sprawy wymagajacej kombinowania na wyzszym poziomie abstrakcji. Kazdy zestaw pieter strasznie psul. Zmienial legende, schody byly w roznych miejscach, okna i drzwi - zapomnij. Trzymanie sie konwencji - co to takiego?
By sobie w koncu z tym poradzic, skupilem sie na jednym pietrze, poprawilem je recznie, i kolejne pietra generowalem z "uzyj mapy tego pietra /tu wklejalem ascii art/ jako szablonu" oraz dodawalem szczegoly. Nastepnie znow poprawialem rozjechane pietro, i generowalem kolejne.
Glowne wyzwanie to jak zmniejszyc komplikacje problemu, by sie w tym chatgpt nie pogubil. Generowanie graficznych szlo mu lepiej - ale tu z kolei nie potrafil utrzymac zasad w ogole.
Dev update: naprawiłe,m małego buga, który uniemozliwiał zniknięcie prompta do interakcji z obiektem ("podwójnych" tur jeszcze sie nie udało). No i dodałem dodatkowe detale na starówce (pic below) #konkursnanajbardziejgownianymemznosaczem #wirsprawiedliwosci #gamedev #grysprawiedliwe #gry #rpg
Nie znam się aż tak mocno na prawach autorskich ale nie boisz się użycia logotypu browaru? Pewnie by to miało sens gdybyś zarobił miliony to żywiec mógłby się odezwać
Dalej nie udało mi się rozwiązać problemu "podwójnych" tur #konkursnanajbardziejgownianymemznosaczem #wirsprawiedliwosci #grysprawiedliwe #gamedev #gry #rpg #programowanie #zalesie
Tu nie ma miejsca na heroiczne przemowy czy machanie mieczem jak w tanim romansidle. Twoja postać? To ostatni z ostatnich, ktoś, kto powinien już dawno zginąć, ale los ma dla niego inne plany. Zostajesz Strażnikiem Avalonu, kimś wybranym, ale nie ciesz się – „wybraniec” w tym świecie to nie tytuł, tylko wyrok.
A klimat? Arturiański, ale przez pryzmat końca świata.
@aerthevist nie polecam, symulator wieśniaka i symulator walki na miecze, wiesiek 3 to nie jest, na początku jeden ze statów można podnieść zbierając kwiatki -odpadłem po 3 godzinach od tej gry
@hejtooszukuje co do pierwszego zarzutu - wystarczy odpowiednio szybko ukończyć prolog, który jest skonstruowany tak, aby postać nie była zbyt potężna. Później możesz przed opuszczeniem miasta spędzić tyle czasu, że będziesz w stanie każdemu spuścić manto. Co do walki na miecze - ponoć na padzie łatwiej ją ogarnąć. Z moim refleksem szachisty mogę zapomnieć o wyprowadzaniu wymyślnych kombosów, ale mimo wszystko blok i ciecie wystarczą żeby poradzić sobie bez większego stresu z większością przeciwników (o ile nie ma ich zbyt wielu na raz).
1 stycznia to jedyny dzień w roku, w którym każdy z nas postanawia, że w tym roku to już na pewno wszystko się uda. Dieta? Proszę bardzo. Codzienna joga? Bez problemu. Regularne sesje papierowych RPG? Ależ oczywiście, drużyna na pewno znajdzie czas... choćby w grudniu, o 2:00 w nocy.
Dev update: udało się naprawić walkę z Teściową (i cutscenkę przed nią bo też nie działała jak powinna). Zapomniałem o zmiennej, która śledzi ile razy po załadowowaniu ponownie walka ma się powtórzyć - oczywiście dla bossów tego nie chcę, ale wtedy trzeba ustawić na 1 zamiast domyślego 0 bo się nie zacznie w ogóle
zjawiła się na 25 konwentach! (o 2 więcej niż w 2023)
powiększyła oferty KOŚCI o 473 zestawów i to nie jest nasze ostatnie słowo!
miała 2 razy więcej zadowolonych klientów w sklepie! (i o 31% więcej na targach oraz o 22% online),
powiększyła się o 3 nowych adeptów!
miała o 1 więcej incydent na szlaku (w drodze na konwent pękła nam opona )
Kolejny rok zapowiada się na jeszcze większą i intensywniejszą jazdę bez trzymanki (oby bez łapania gumy)!
Już w styczniu odpalamy na powrót druk 3D w naszym nowym magazynie i szykujemy się na nowe konwenty, wydarzenia i ZESTAWY KOSTEK.
Życzymy WAM, nasi drodzy Ergiefkowicze samych krytycznych sukcesów, nowych ekscytujących questów i wiernych kompanów na szlaku oraz doświadczeń, które wzbogacać będą Waszą kartę postaci. Jesteście dla nas najważniejsi
Widzimy się w 2025 w sklepie i na konwentach! DO SIEGO ROKU!
Dev update: walka z teściową nie działa Odpala się sama cutscenka #konkursnanajbardziejgownianymemznosaczem #wirsprawiedliwosci #grysprawiedliwe #gamedev #gry #rpg
Myślicie, że RPG to musi być wielki stół, tona podręczników i worek kości? Ja też tak myślałem. A potem ktoś rzucił mi pod nos mini-grę w puszce. Mieści się w kieszeni, w plecaku albo między kanapką a termosikiem w podróży. Ale nie dajcie się zwieść rozmiarowi – w środku czeka cała galaktyka przygód albo lochy pełne orków.
Podsumowując: mini gry RPG to największa rzecz, jaka zmieści się w puszce.
K4 wbija się w stopy, K20 decyduje o życiu lub śmierci, a K100... cóż, wygląda EPICKO. Ale skąd w ogóle wzięły się te ustrojstwa? I dlaczego dzisiaj możesz rzucać kością z żywicy, metalu, a nawet taką ŚWIECĄCĄ w ciemności?
K10, K8, K6... gubisz się w zatrzęsieniu tych magicznych WIELOŚCIANÓW? Nie wiesz, dlaczego Twoje ukochane K6 jest plastikowe, a kumpel na sesji chwali się kością z gumowymi kaczuszkami w środku?
Jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, jaka jest HISTORIA kości do gry i Z CZEGO można je teraz ROBIĆ (spoiler: prawie ze wszystkiego poza KOSTKĄ ROSOŁOWĄ), mamy coś specjalnego! Na naszym blogu przygotowaliśmy odpowiedni wpis.
KOŚCI - więcej niż narzędzia chaosu!
W naszym tajemnym wpisie wyjaśniamy:
Skąd właściwie WZIĘŁY kości do gry?
Z CZEGO robi się współczesne kości i dlaczego niektóre z nich kosztują więcej niż Twoja postać ma w sakiewce?
A teraz – rzuć wszystko (oprócz kości!) i zajrzyj, zanim zrobi to twój GM!
Bezimienny Knur w końcu ubity, musiałem przyzwać dwóch graczy, bo jak walczyłem sam to zawsze się kończyło na tym, że do drugiej fazy jeszcze jakoś przejde, ale potem zginę praktycznie od razu #gry #rpg #darksouls #darksouls3
Słuchajcie, usiadłem do tej gry – Dungeon Scrawlers: Heroes of Waterdeep. Myślę: „Planszówka, mazaczki, dungeon – brzmi chillowo, spokojnie coś tam porysuję.” No i tu popełniłem pierwszy błąd.
Masz mapę lochu, mazaka i... jeden cel: Rysuj, co sił w ręce! Jedna linia, żadnych poprawek. Trzeba pokonać potwory, zebrać skarby, rzucić zaklęcia i najlepiej jeszcze zgarnąć bossa, zanim czas się skończy. A ja? Myślałem, że spokojnie narysuję smoka, a tymczasem moja linia wyglądała jakby ją goblin na rollercoasterze rysował.
Rada na przyszłość: jak idziecie do lochów, weźcie marker, nerwy ze stali i skupcie się na tych zakrętach. A jak ktoś pyta, czemu rysujecie linie jak zygzak, powiedzcie, że to heroizm w czystej postaci.