#raki

0
3

Gdzie raki zimują? Gdy obiecujemy komuś, że „pokażemy mu, gdzie raki zimują!”, jest to zwykle nacechowane pewnego rodzaju groźbą. Miejsce zimowania raków jest w tym powiedzeniu bliżej nieokreśloną, ukrytą przestrzenią, która jest dla człowieka domyślnie trudno dostępna lub nieosiągalna.


Tak naprawdę jednak w zimowaniu raków nie ma niczego wybitnie niezwykłego czy tajemniczego. Jak wszystkie skorupiaki, raki są zmiennocieplne i temperatura ich ciała jest uzależniona od temperatury wody, w której przebywają – zima jest więc dla nich czasem obniżonej aktywności. Jesienią chronią się w wykopanych przez siebie norkach lub w podobnych kryjówkach poniżej strefy przemarzania gruntu, ewentualnie zaszywają się w głębszych miejscach zbiorników wodnych, gdzie woda nie zamarza, i tam przeczekują zimowe chłody. Nie zapadają co prawda w sen zimowy, ale ograniczają swoje funkcjonowanie do absolutnego minimum, polując tylko okazjonalnie na przepływające w pobliżu małe ryby lub nie jedząc praktycznie wcale.


Pewna część raków nie przeżywa zimy, ale dotyczy to przede wszystkim osobników młodych i niewyrośniętych. Podczas akcji mających na celu zwiększenie liczebności raka szlachetnego (Astacus astacus) w lokalnych zbiornikach wodnych młode raki są wypuszczane na wolność późną jesienią. Nie za bardzo jak dotąd interesowano się, jak radzą sobie zimą – dopiero przeprowadzone w ostatnich latach badania wykazały, że osobniki o długości powyżej 30 – 34 milimetrów mają większe szanse na bezpieczne przetrwanie zimowania. Poniżej tej granicy szanse małego raka na przetrwanie pierwszej zimy mocno spadają.


A jeśli kogoś interesowałoby powiedzenie "gdzie raki zimują" w sensie językowym - tutaj można przeczytać więcej na ten temat


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #ochronaprzyrody #natura #zwierzeta #jeziora #zima #skorupiaki #raki

16692c1e-0ad7-4e86-9c98-f416543cda06

Zaloguj się aby komentować

Ja chcę zupę z raka. * foch *

Czytam Wieśka i wspomniano o zupie z raka. Nigdy nie jadłem.
Jadł ktoś z was zupę z raka?
Powiedzcie że niesmaczna.


#jedzenie #zalesie #raki #ryby #zupy #rak #gownowpis

43f0ed50-0dc3-49cc-afba-baedd8d5fd60
Opornik userbar

@Opornik w smaku dobre, ale nie umiem porównać bo nie posiadam takiej umiejętności xD bałem się, że będą łykowate i nie przełknę, "pochłonąłem" 6 bo taka porcja i mi smakowały. Ogólnie na pierwszy strzał to nie wiem jak masz z przekonywaniem samego siebie czy chcesz coś spróbować to sprawdził bym w knajpie, fakt zapłacisz więcej ale jest mniejsze ryzyko, że Ci nie spasują. Przez właśnie kupienie za grosze ośmiornicy w lidlu, długo potem jej nie jadłem, a poprostu źle zrobiłem.

@Opornik dobra zupa z raka ma 2 wersje

  1. coś a la rybna - konsystencja rosołu i rakowy posmak

  2. (moja ulubiona) pikantna - barwą wchodząca w pomidorową i dużo ziół, koniecznie cayenne do wyrobienia ostrości - smakowo bardziej krewetkowa.

Zaloguj się aby komentować