W ramach weryfikacji opinii naszło mnie na przesłuchanie tych wydawnictw zespołu Cult of Luna, które w przeszłości oceniałem poniżej przeciętnej. Padło m. in. na Eternal Kingdom. Szukając dodatkowych informacji natrafiłem na taką oto recenzję naszego rodaka:
Dla poprawy nastroju tuż przed rozwidleniem w Jankach włączam ostatni utwór, Following Betulas. Trasę mam dopracowaną do perfekcji; 120 km/h na prostej, lekko zwalniam przed zjazdem na Shell, za fotoradarem znów dociskam stopę, liczę na zielone światło przed Maximusem. Tym sposobem, dokładnie w momencie gdy mijam budkę strażniczą trąbki oznajmiają mój triumfalny wjazd. Odpinam pasy, zwalniam do 20 km/h, uchylam okno i robię rundę honorową wokół magazynów. Robotników odśnieżających parkingi pozdrawiam lekko unosząc przedramię, czuję się jak Hitler wizytujący Gdynię.
No więc posłuchajcie sami, czy te trąbki budzą w Was podobne uczucia XD
Oceny nie zmieniłem, nadal Eternal Kingdom jest dla mnie warte 3-3,5/5, gdzie debiutowi oraz Salvation bez wahania wciąż daję pełną piąteczkę.
No to jak przy Ekspansji xD Dla mnie drugi najlepszy album CoL, pierwszy - Vertikal. Ale ja ogólnie wszystkie do Vertikala włącznie bardzo wysoko oceniam.
@dyskretna_transformata_fuhrera tak, Vertikal zdecydowanie jedna z lepszych, mocne 4,5 podobnie jak The Beyond. Natomiast jakoś tak najbardziej polubiłem debiut, może dlatego że bardziej surowy i nieokrzesany jak ja
Czekałem na rozpoczęcie tej edycji #kacikmelomana żeby podzielić się z Wami genialnym post-metalowym albumem islandzkiej grupy Sólstafir.
Album który dla Was przygotowałem to Svartir Sandar. Moim zdaniem wyjątkowe, bardzo klimatyczne dzieło i szczególnie polecam dwa rozpoczynające go utwory, mające specjalne miejsce w mojej muzycznej szufladzie. Natomiast całe wydawnictwo jest warte uwagi i to jeden z najbardziej niszowych winyli, jaki posiadam w swojej kolekcji.
If These Trees Could Talk to amerykański zespół post-rockowy. Został mi polecony przez kumpla od pióra który lubuje się w bardziej metalowych klimatach. The Bones of a Dying World jest albumem który najbardziej mi podchodzi z niewielkiej dyskografi tego zespołu. Pierwsze wrażenie po odsłuchu tego zespołu to skojarzenie z God is an Astronaut tylko w "mocniejszym" brzmieniu. Iron Glacier chyba jest dobrym tego przykładem. Bardziej metalowy utwór. Riffy w Earth Crawler bardzo mi się podobają. Ogólnie utwór sztos. Swallowing Teeth i grane na jednej z gitar schodzące? appregio które jest jednym z częściej przewijającycj się motywów tego kawałka. Napomknę jescze o Berlin . Jest tam nadający całości epickości riff.
Sam album lepiej brzmi na głośnikach (wreszcie zainwestowałem w jakieś znośne) niż na słuchawkach. 4/5
#muzyka #rock #metal
#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką)
Będę se tu wrzucał mocno, albo też bardzo mocno, zapomniane, niedocenianie metalowe i okołometalowe wałki i albumy warte obczajenia.
Jęstę starym grzybem, wiec będą to wałki raczej stare choć mogą być też nowe, bo jęstę też otwartym na nową grzybnię grzybę.
Mam nadzieję wrzucić 100.
#muzyka #postmetal #rock #postrock
1/100
Będ kompletnie zapomniany, pojawił się i znikł, a wydal jeden z najlepszych albumów w kategorii #postmetal. Cult of Luna, i Ruskie Kułka mogą się schować w głębokiej piwnicy.