#niktniepytal

0
24

Wyleczyłem zatoki po wizycie u urologa.


Od przeszło 2 miesięcy męczą mnie zawalone zatoki. Nie czuję się bardzo chory, ale w nosie pełno. Byłem u 2 lekarzy rodzinnych i obydwoje odmówili mi antybiotyków, bo to "wirusówka". Antybiotyków unikam tak dlugo, jak się da (dla dobra swojego i Waszego), ale w tym przypadku odniosłem wrażenie, że infekcja wirusowa mogła przejść w bakteryjną.


W międzyczasie przypałętało się zapalenie prostaty (które się leczy antybiotykiem), więc poszedłem do urologa (kto miał palec w d⁎⁎ie - ja czy lekarz?).


Lek wykupiłem, zarzywam, a w ulotce stoi, że pierwsze wskazanie to zapalenie zatok.


Wszystko pięknie spływa, czuję się lepiej.


Tak, więc dzięki wizycie u urologa jest szansa, że wreszcie wyleczę zatoki.


#gownowpis #niktniepytal

@Olmec miałem identyko sytuację, z całą opisaną ścieżką fabularną: od zatok przez d⁎⁎ę do wyleczenia xD


Teraz już jestem mistrzem chorób zatok, bo przez lata wykształciły mi sie polipy zatok, miałem ozenę, jedną operację EFFS. W nosie miałem wszystkie specyfiki na rynku xD nie polecam

Na zatoki za⁎⁎⁎⁎ście pomaga xylometazolina. Zwłaszcza w żelu. Pomaga by gówno spływało z zatok. Do tego płukanki z solą i w moim wypadku często aktywność fizyczna typu bieganie. Od razu z nosa wodospad (głównie do gardła, z dziur bardzo rzadko leci).

Czasami jak mnie już wkurwia niemiłosiernie to trzymam nebulizator i taki inhalator kosmetyczny. Ciepłe też dobrze działa.

Wszystko to działa zwykle lepiej jak standardowe leczenie.

Po antybiotyku przy problemach stomatologicznych antybiotyk tez często zatoki naprawia (naeet stany przewklekle). Jest to grupa antybiotyków która sobie „przechodzi” przez kosci.


Rozumiem Twoje podejscie, sam ostatnio 4 lata temu antybiotyk zażywałem, ale zatoki się ku⁎⁎⁎⁎ko ciezko leczy wie czasem trzeba sie wspomóc xd

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Paraskewidekatriafobia - lęk przed 'dniem dzisiejszym' czyli piątkiem przypadającym w 13. dniu miesiąca.


Piątek trzynastego maksymalnie może wystąpić trzy razy w ciągu roku, a w roku 2023 zmierzymy się z nim dwa razy.


Zwolennicy przesądu przedstawiają wiele genez jego pochodzenia.


Jednym z najpopularniejszych i najstarszych źródeł jest mitologia nordycka, która przedstawia opowieść o uczcie 12. zaproszonych bogów w Valhalli.


Na uczcie pojawia się jednak nieproszony gość - znany psotnik Loki.


Tym razem jego psoty kończą się tragicznie dla jednego z braci i ulubieńca wszystkich bogów - Baldura.


Baldur znany był z tego, że jego matka wyprosiła od wszystkich żywych istot i przedmiotów obietnicę, że nigdy go nie skrzywdzą.


Wielu bogów próbowało go skrzywdzić, ale Baldur zdawał się nieśmiertelny.


Frigg zapomniała niestety poprosić o przysięgę zwykłą jemiołę - co skrzętnie wykorzystał Loki.


Nie zrobił tego własnymi rękoma, a wykorzystał do tego drugiego z braci - Hodura, który był ślepy.


Loki podpuścił go, żeby i on spróbował skrzywdzić Baldura, ale ten odpowiedział, że nie widzi celu, ani nie ma broni..


Loki wsunął mu w rękę strzałę wykonaną/nasączoną z jemioły i pokierował rękami Hodura.


Śmierć Baldura doprowadziła do wielkiej żałoby.


#kalendarz #daty #przesady #niktniepytal #zabobony

99f2cd8d-ec4a-4082-a562-b8b1c8378ea8

Boisz się piątku trzynastego?

80 Głosów

@zuchtomek To nie tłumaczy piątku. Nie no,tak naprawdę to chodzii o spalenie templariuszy. Jak ktoś nie jest satanistą czy jakimś masonem to się nie ma czego obawiać w Piątek 13-tego,bo to bardzo dobry dzień jest.

Zaloguj się aby komentować