#leguin

0
12

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Wydawnictwo Prószyński i S-ka ogłasza podwójny dodruk Ursuli K. Le Guin. "Księga Drogi i Dobra" oraz "Lawinia" wrócą na sklepowe półki 17 marca 2026 roku. Wydania w twardych oprawach zawierają 276 i 320 stron, w cenie detalicznej 55 i 59 zł. Poniżej okładki i krótko o treści.


"Księga Drogi i Dobra"


„Księga Drogi i Dobra“ to wyjątkowa, niezwykle inspirująca poetycka interpretacja starożytnego tekstu stworzonego dwa i pół tysiąca lat temu przez twórcę taoizmu. Według jej mądrości żadna z naszych cech nie różni się od cech doskonałego władcy, genialnego myśliciela czy wielkodusznego filantropa. W tej przełomowej współczesnej interpretacji starożytnego klasyka Ursula Le Guin przedstawia uświęconą i zadziwiająco potężną filozofię chińskiego myśliciela. Książka zawiera obszerne osobiste komentarze autorki, podkreślające wartość tekstu – zwłaszcza w naszych trudnych, niespokojnych czasach. Przekładu tej mistrzowskiej interpretacji dokonali Justyna Bargielska i Jerzy Jarniewicz, a notę o autorce przetłumaczyła Kaja Gucio.


"Lawinia"


Lawinia, księżniczka Lacjum, bardzo chciałaby żyć w spokoju. Jej marzenia przekreśla jednak wielka polityka i starania matki, Amaty, by zaręczyć dziewczynę z przystojnym, ambitnym Turnusem. Na drodze do małżeństwa staje przepowiednia: Lawinia ma poślubić cudzoziemca, który przyczyni się do rozpoczęcia okrutnej wojny, a następnie w niej zginie. Tymczasem do Italii przypływają uciekinierzy z opanowanej wojną Troi, a wraz z nimi tajemniczy Eneasz… Zainspirowana „Eneidą“ opowieść to jedna z najbardziej wyjątkowych historii w dorobku Ursuli K. Le Guin. Zrodziła się z refleksji nad postacią Lawinii, współzałożycielki przyszłego imperium, która u Wergiliusza nie wypowiedziała nawet słowa. Autorka „Ziemiomorza“ po latach oddaje sprawiedliwość legendarnej kobiecie, opisując jej pełne namiętności i okrucieństwa losy w mistrzowski, pełen lirycznego piękna sposób.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #proszynski #ursulaleguin #leguin

35d2223f-55d1-49db-ba04-6bb441a8412a

Zaloguj się aby komentować

157 + 1 = 158

Tytuł: Rybak znad Morza Wewnętrznego

Autor: Ursula K. Le Guin

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788380970199

Liczba stron: 1025

Ocena: 3/10


Rok postanowiłem zacząć z grubej rury książką autorki, za której twórczością nie przepadam. Na początku wydawało się, że zła passa zostanie wreszcie przerwana - do trzech razy sztuka - ale niestety im dalej w las, tym aspekty, które mi u Le Guin przeszkadzają wychodziły coraz to bardziej na pierwszy plan. Standardowo o każdym tekście powiem mniej lub więcej, choć w pewnym momencie miałem już tego zaniechać, bo przy niektórych pozycjach pisałem właściwie to samo; jakoś jednak dotrwałem do końca i postaram się te opisy trochę zdywersyfikować. Zabawnym jest też, że owy zbiór równie dobrze mógłby się nazywać "Opowieści z Ekumeny", bo niewiele idzie tu znaleźć rzeczy niezwiązanych z tym światem.


Wszystkie strony świata:


Naszyjnik Semley - Semley zachowuje się tak, jak gdyby wszystko jej się należało, co zresztą kwitują Gliniacy, wymieniając cechy znanych im ras i porównując ją do nich. Niby miła i dostojna, a jednak rozpuszczona jak śnieg w maju. Zakończenie z dzisiejszej perspektywy proste, ale tak czy siak skuteczne. Tekścik ten stanowił prolog do jednego z utworów w omnibusie Światów Hain.


Kwiecień w Paryżu - niezmiernie sympatyczne opowiadanko traktujące o samotności i braku życiowej satysfakcji. Obecny jest tu całkiem fajny humor oraz rosnące z każdą stroną ciepło. Więcej nie zdradzam, gdyż zdecydowanie warto zapoznać się z tym samodzielnie. Jest też bodaj najbardziej wyjątkowe z tego zbioru, bo ze świecą szukać objawiającego się we lwiej części utworów swiatotwórstwa Hain i zupełnej obojętności na losy postaci. No i nie jest smętne i suche jak diabli.


Mistrzowie - dziwny świat, w którym nastąpiło nieokreślone zjawisko sprawiające, że pojawienie się Słońca to wydarzenie dosyć wyjątkowe; do tego panuje dziwna cenzura nauki, a wielu uczonych wisi na krawędzi herezji próbując choćby zmierzyć odległość do najbliższej gwiazdy. Czyta się dobrze, ale brak w tym celu.


Skrzynka ciemności - coś o wiedźmie, szkatułce wypełnionej mrokiem, dwóch braciach - jednym posłusznym królowi, drugim wręcz przeciwnie. W ogólnym rozrachunku o niczym.


Magiczne słowo - umiarkowanie przyjemny, krótki tekst osadzony w świecie Ziemiomorza. Pewien czarodziej wiedzie sobie żywot samotnika, aż zostaje uwięziony, a wszelkie próby ucieczki kończą się niepowodzeniem - do czasu.


Prawo imion - ponownie z Ziemiomorza i ponownie sensowne. Historia jest prosta, ale czyta się przyjemnie.


Królowa Zimy - utwór osadzony w świecie Ekumeny "Lewa ręka ciemności". Znowu jest lepiej niż w obszerniejszym pierwowzorze, być może dlatego, że autorka nie miała czasu rozpędzić się ze swoim przynudzaniem. Widzimy tutaj beznadziejną sytuację władczyni, dla której 3 dostępne rozwiązania sytuacji nie są żadną opcją, dlatego - jak to często bywa w tego typu kabałach - obiera swoją drogę. Ponownie: zamysł jest dosyć prosty i na szczęście nie daje rady człowieka znużyć.


Udana wycieczka - na pierwszy rzut oka wydawał się to bełkotliwy, chaotyczny, narkotykowy strumień świadomości, ale ostatnie linijki wywracają wszystko do góry nogami. Już za samo to oceniam go trochę lepiej.


Dziewięć śmierci - ciekawy kawałek traktujący o współpracy dwóch specjalistów z grupą 10 klonów (po 5 dla każdej płci) pochodzących od pewnego młodego człowieka renesansu. Poruszane są tematy ich wychowania - specyficznego, by zanadto od siebie nie odbiegali, co odbija się na ich relacjach i interakcjach ze zwykłymi ludźmi, a jednocześnie pozwala na osiągnięcie niezwykłego stopnia zrozumienia i współpracy we własnym gronie. Chętnie przeczytałbym coś podobnego spod pióra Lema.


Rzeczy - o powszechnym zniszczeniu i wynikającym z niego marazmie, przez co nikt nie tworzy już żadnych dóbr. Jeden tylko ceglarz powziął sobie za cel dotarcie do Wysp - miejsca ratunku od "końca".


Wycieczka do głowy - zupełnie bez sensu.

Szerzej niż imperia i wolniej - świetne i również osadzone w świecie Ekumeny. 10-osobowa załoga statku kosmicznego ląduje na świecie 4470 i z biegiem czasu wszyscy wyczuwają rosnący, niewytłumaczalny niepokój, przeradzający się potem w strach. W tle nieporozumienia i konflikty - głównie z jednym z załogantów, strasznie nieprzyjemnym typem - eksplorujące ludzką psychikę, jego zdolność adaptacji i granice wytrzymałości.


Gwiazdy pod ziemią - o nietraceniu ducha i zaufaniu. Ponownie - czytało się przyjemnie, do tego obecna jest miła atmosfera ciepła.


Pole widzenia - intrygujące zawiązanie akcji, zmierzające jednakże donikąd, choć zakończenie i wyjaśnienie zagadki można zaliczyć do niecodziennych.


Kierunek drogi - wstyd się przyznać, ale zajęło mi więcej czasu niż powinno zrozumienie kto i o czym w tekście opowiada. Ciekawe spojrzenie na "punkt widzenia i perspektywę" oraz gorzkie na rosnący postęp i pośpiech.


Ci, którzy odchodzą z Omelas - podejście autorki do klasycznego problemu "czy szczęście i dobrobyt wielu można okupić cierpieniem i niedolą jednostki".


Dzień przed rewolucją - najzwyczajniej w świecie zmęczenie poniekąd życiem, wspomnieniami i byciem ikoną ważnego wydarzenia, choć lekko na przekór sobie.


Rybak znad Morza Wewnętrznego:


Pierwszy kontakt z Gorgonidami - nie ma o czym pisać.


Sen Newtona - również brak mi słów. Ot, obserwacja stacji i jej członków, którzy uciekli z Ziemi przed mnogością zjadliwych chorób. Część z nich z czasem zaczyna zauważać różne rzeczy, których nie da się ani w żaden sposób jednoznacznie wyjaśnić, ani choćby zaproponować ich mentalnego źródła.


Wejście północną ścianą - urywek z dziennika wyprawy skurczonych ludzi po domu, gdy na zewnątrz panuje zima?


Kamień, który wszystko zmienił - dziwna zależność między dwoma podrasami: jedna dumająca i trzymająca władzę, druga układająca wzory wymyślone przez tych pierwszych i ogólnie we wszystkim podwładna. Odkrywają oni we wzorach drugie dno, na które ich przełożeni nie zwracają najmniejszej uwagi. Nie wiem, co to ma wyrażać lub przekazywać.


Kerastion - nieangażujące paplanie o cechach, rodzeństwie, robieniu instrumentu ze skóry matki i samobójstwie przez zniszczenie trwałych replik rzeźb pierwotnie będących nietrwałymi piaskowymi dziełami. Dziwne.


Opowieść szobów - w późniejszej części dzieją się rzeczy dziwne, niewyjaśnione i intrygujące, ale cały tekst został napisany topornie: powiedział, poszedł, zrobił, imię, imię.


Zatańczyć do Ganamu - swoista kontynuacja utworu poprzedniego. Spojrzenie na naturę rzeczywistości i sposobu, w jaki każdy z nas ją odbiera oraz kształtuje. Do tego odrobiny analizy roli płci w funkcjonowaniu społeczeństwa.


Jeszcze jedna opowieść albo Rybak znad Morza Zewnętrznego - opowieść o nadziejach, celach marzeniach, miłości, przywiązaniu, niepewność i jeszcze długo by tak wymieniać. Tak jak wstępu nie można zaliczyć do najbardziej angażujących, tak rozwinięcie tj. edukację, osiągnięcia i rozterki bohatera śledzi się już z niejaką ciekawością. Segment kończący natomiast pojawia się znikąd, umieszcza Hideo w dziwnym położeniu, które wywołuje w nim sprzeczne emocje, jednakże nad ostateczną decyzją niewiele się namyśla. Czytaniu tego towarzyszą doprawdy pozytywne uczucia spełnienia i kontemplacji.


Cztery drogi ku przebaczeniu:


Zdrady - raczej nudne i wydumane, o lekko zdziczałym byłym wodzu, którego starsza pani doprowadziła do porządku, a ten w chwili próby się odwdzięczył.


Dzień przebaczenia - międzyukładowe spiski i układy, niepojęte dla zewnętrznych obserwatorów zależności między właścicielami i niewolnikami, zgrzytająca współpraca skaczącej po światach ambasador i lokalnego oficera, wiodąca po wyboistej drodze, lecz kończąca się w sposób do bólu przewidywalny.


Człowiek ludu - kolejne podejście Le Guin do wywrócenia społecznych podstaw funkcjonowania do góry nogami. Niby służy ukazaniu niedopasowania bohatera do kolejnych grup, ale wprowadza niepotrzebny zamęt, no i jak to u tej autorki bywa - przymula jak jasny gwint.


Wyzwolenie kobiet - autorka lubi poruszać ważne tematy - w tym wypadku na czoło wysuwają się niewolnictwo i nierówność płci - ale absolutnie nie potrafi utworzyć wokół nich otoczki, która pozwoli czytać je nawet nie tyle z przyjemnością, co po prostu bez uczucia totalnej obojętności.


Wiadomości o Werel i Yeowe - czarni są właścicielami, a biali niewolnikami; no cóż za kreatywność, cóż za bogate i wyjątkowe światotwórstwo. Akademickie spojrzenie na świat przedstawiony - biosfera planet, przebieg wojen domowych itp.


Urodziny świata:


Dojrzewanie w Karhidzie - powrót do mojego ulubionego świata, w którym rok obecny jest zawsze rokiem pierwszym, a wartości lat przeszłych nie stoją w miejscu, tylko cały czas się oddalają. Aż mnie skręca od idiotyzmu mechanizmu. A tak to mamy tutaj kwestię dojrzewania w społeczności, u której przez większość czasu płeć jest obojętna, a dopiero w czasie tzw. kemmeru wykształcają się odpowiednie cechy. Osobniki takie muszą oddać się rozpuście, bo inaczej oszaleją - dosłownie.


Kwestia Seggri - ja rozumiem, że poprzez seks można przedstawić mrowie różnych relacji społecznych i gatunkowych - co Le Guin lubiła robić - ale tutaj było już tego za dużo, do tego przedstawionego w sposób żenujący i miałki, jak w jakimś podłym romantasy. Rozumiem oprzeć w pełni albo po części na tym aspekcie fabuły utworów, no ale nie ciągle, jeden po drugim, no Jezus Maria... Tutaj jeszcze raz powtarza się niechlubna proporcja: 90% obojętności, 10% wartościowych fragmentów. Babki odpowiadają za "chleb", chłopy za "igrzyska". Z niewyjaśnionych dokładnie powodów jest ich ok. 15 razy mniej niż kobiet, no i tak się role w społeczeństwie podzieliły.


Niechciana miłość - ciekawe spojrzenie na niemożność pojęcia zachowań i zwyczajów obcych gatunków, które dla nich są tak oczywiste, że paradoksalnie ciężko jest im je objaśnić. W tym przypadku na szczęście autorka skupiła się w głównej mierze na konkretach: prawdziwej miłości, choć niepewnej i niekompletnej - dosłownie i w przenośni.


Górskie ścieżki - seks, małżeństwo, mojety, sedoretu, chłop, baba, miłość, oszustwo. Nie mam nic więcej do dodania.


Samotność - stopień uproszczenia aż boli: jako że matka nie mogła wtopić się w nowo odkrytą społeczność ludzką na innej planecie, postanowiła wysłać tam swoje dzieci. I co? Żadnych problemów ani pytań, normalnie jak z jakimiś kukułkami. Bohaterka uprawia jakieś samobiczujące metafizyczne eskapady, hołubi samotność, a potem leci na pustkowie, próbuje uwieść chłopaka i ostatecznie mówi mu "zrób mi dziecko". K⁎⁎wa...


Dawna Muzyka i niewolnica - przynajmniej bez notorycznego paplania o seksie. Ponownie, większość tekstu nudna jak flaki z olejem i dopiero pod koniec na jaw wyszły szczegóły zawirowań w świecie, jakże podobne do tego, co w naszym ma miejsce cały czas.


Urodziny świata - kolejny słowotok, w którym w co drugim zdaniu pojawia się słowo bóg. Powtarza się schemat społeczeństwa prostaków parzących się miedzy sobą i urządzających dynastyczne ekscesy, odbijające się na dobrobycie całego społeczeństwa.


Raje utracone - zdecydowanie jeden z ciekawszych utworów tego zbioru, choć bezgraniczne znużenie odbiło się trochę na jego odbiorze. Tak jak zwykle w sci-fi międzygwiezdne odległości pokonuje się albo za pomocą napędu nad- lub przynajmniej okołoświetlnego, albo podróżników się hibernuje, tak tutaj wszystko opiera się na założeniu, że ludzie będą w statku-matce żyć przez pokolenia, a każdemu z nich przypadnie odrobinę inne zadanie. Jestem zbyt wypalony, by obszerniej opisywać moje odczucia, ale coś spróbuję z siebie wykrzesać. Całkiem interesującym jest obserwowanie narastających z każdym pokoleniem zachowań i zjawisk, które wynikają z życia w środowisku odmiennym od ziemskiego - niektóre głupiutkie, wymyślone na siłę i absurdalne, inne z kolei wnikliwe, których skonstruowanie musiało trochę czasu zająć. Było co nieco o kwestiach genetycznych - koniec końców w grę wchodzi ograniczona pula osobników, edukacji - program nauczania każdego kolejnego pokolenia poddawany był odpowiednim korektom wynikającym z nowych odkryć oraz zadań, którymi będzie się zajmować.


Opowiadanie świata - czyli najdłuższy tekst, niezawarty w żadnym z podzbiorów. Obserwujemy w nim losy ambasadorki Hain z Terry wysłanej na Akę - planetę, gdzie gwałtowny postęp technologiczny doprowadził do odwrócenia się od tradycji, literatury i wszelkiego świadectwa kulturowego i systematycznego ich wyniszczania. Ambasadorka kroczy po cienkiej linie - powinna skatalogować i w ten sposób zachować od zapomnienia jak najwięcej tekstów, jednocześnie nie narażając na nieprzyjemności lokalsów, którzy z nią współpracują. Początek i część rozwinięcia przebiegają w standardowy dla tej autorki nieangażujący sposób, później jednak na scenę wchodzą osobiste przeżycia z Terry, skorelowane w zaskakująco dużym stopniu z obecną sytuacją Aki oraz pochodzenie wspomnianej technologii, od której to wszystko się zaczęło. Nie tylko główna bohaterka przechodzi długą drogę - dosłownie i w przenośni - choć na tym poprzestanę. Pozycja wyróżnia się na tle reszty, choć tu winę w głównej mierze ponosi objętość, która pozwoliła różne aspekty uwypuklić i obszerniej wyjaśnić.


Gdybym miał dwoma słowami podsumować tę książkę, to byłyby to "obojętność" i "znużenie". "Obojętność", bo na ponad tysiącu stron rzadko kiedy byłem w stanie w choć najmniejszym stopniu przejąć się lub utożsamić z losami bohaterów, ich najbliższych lub towarzyszy. "Znużenie", bo autorka nie była w stanie przekonać mnie do faktycznego zainteresowania się przedstawianymi historiami, a często powtarzające się motywy, elementy i zagrania skutkowały zlewaniem się wszystkiego w jedną bezładną masę.


Nie przeczę, spora liczba pomysłów jest tu całkiem niezła - niekiedy nawet bardzo - ale co z tego? Nie mogę powiedzieć, żeby proza autorki mnie zachwycała: język - suchy; świat przedstawiony - chcący być jednocześnie w niektórych aspektach odniesieniem do naszego, a w niektórych udziwniony do przesady, w wyniku czego pierwsza rzecz wypada nieprzekonująco, a druga tylko człowieka odpycha; fabuła, historia, jak zwał, tak zwał - nie wie, czym chce być. Czasem to coś na wzór pamiętnika czy wspominek, czasem podpadający pod historyczny przegląd wydarzeń z jakiegoś istotnego okresu. Teoretycznie wydaje się to ciekawe, ale autorka notorycznie przedstawia to w sposób nudniejszy niż w poślednich podręcznikach od historii. Brak tu jakiegokolwiek punktu zaczepienia: postacie są kukłami służącymi jedynie przekazowi; nawet pomimo głębszego ucharakteryzowania niektórych z nich w żaden sposób nie da się do nich przywiązać.


Mogę się założyć o grubą kasę, że gdyby niektóre teksty traktujące o seksie napisał facet, to to ciągłe gadanie o dymaniu, penisach, pochwach i robieniu dzieci byłoby krytykowane w każdej pojedynczej recenzji i wskazywane jako jakieś dewiacje. Ale jako że jest to wielka i szanowna Le Guin, to każdy ustęp o tym traktujący to prawda objawiona i złota mądrość. Już mnie na Reddicie obrońcy światłości zjechali jak napisałem, że nie uważam jej książek za zbyt dobre.


Zbioru nie polecam. Miałem nadzieję na jakąś zmianę, a skończyło się jak zwykle. Po jej następnych książkach spodziewam się wszystkiego najgorszego i kolejną wezmę na tapet pewnie dopiero po wakacjach przyszłego roku. Wymęczyłem się okrutnie. Oprócz standardowych bolączek autorki, w tym zbiorze dołączył do nich szeroko pojęty seks. Często stanowił ważny element opowiadanej historii i tu nie mam zastrzeżeń; problem pojawiał się, gdy traktowano go w sposób ostentacyjny i przedmiotowy, bez większego powodu.


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #ursulaleguin #leguin #hain #ziemiomorze #proszynski #ksiazkicerbera

04d5eb2d-84a1-4d30-92ab-edf961332206

@Cerber108

Zbioru nie polecam. Miałem nadzieję na jakąś zmianę, a skończyło się jak zwykle.

Mam w planach w tym roku, coś czuję że skoro jest jak zwykle to znowu mi się spodoba. xd

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Drugi news / 09.01.2026


Wydawnictwo Prószyński i S-ka wyda następny zbiór esejów Ursuli K. Le Guin. "Język nocy. Eseje o pisaniu, science fiction i fantasy" zaplanowano na 17 lutego 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmuje 320 stron, w cenie detalicznej 65 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


Opracowane na nowo wydanie pierwszego obszernego zbioru esejów Ursuli K. Le Guin obejmuje rozważania o jej drodze twórczej, pisarstwie oraz literaturze fantasy i science fiction.

Opublikowana po raz pierwszy w 1979 roku książka zawiera dwadzieścia cztery eseje opisujące kluczowe tematy dotyczące analizy i interpretacji literatury gatunkowej. Jednak przede wszystkim to opowieści o procesie tworzenia i powstawaniu najważniejszych dzieł pisarki, a zarazem znakomite i twórcze przykłady krytyki literackiej, dzięki którym czytelnik zyskuje wgląd w umysł jednego z największych autorytetów pisarskich ostatnich dziesięcioleci. Może się przekonać, że głos Ursuli K. Le Guin nadal pozostaje aktualny i wybrzmiewa dziś równie mocno, jak w roku pierwszej publikacji „Języka nocy”.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #proszynski #ursulaleguin #leguin

2238e578-797f-4133-86fe-639b270ef6d5

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Drugi news / 18.09.2025


Wydawnictwo Prószyński i S-ka przedstawia graficzną edycję pierwszego tomu Ziemiomorza. "Czarnoksiężnik z Archipelagu. Powieść graficzna" Ursuli K. Le Guin ukaże się 13 listopada 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 288 stron, w cenie detalicznej 149,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


„Czarnoksiężnik z Archipelagu” to pierwsza z sześciu części cyklu „Ziemiomorze” – jednego z najbardziej cenionych dzieł w historii literatury fantasy. To filozoficzna opowieść o dojrzewaniu, odpowiedzialności i pogodzeniu się z własną tożsamością, a zarazem wciągająca historia rozgrywająca się w starannie wykreowanym przez autorkę świecie magii.

Ursula K. Le Guin, uznawana za jedną z najwybitniejszych autorek fantasy, stworzyła dzieło, które porusza czytelników na wielu poziomach – emocjonalnym, intelektualnym i duchowym. Graficzna adaptacja Freda Fordhama ukazuje klasyczną historię w zupełnie nowym świetle, zachowując jej głębię i wyjątkowy klimat.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #proszynski #fantastyka #fantasy #ursulaleguin #leguin

004fda66-a2dc-46c8-a92e-e81bf30ed5c5

@WujekAlien w Ziemiomorzu im dalej, tym gorzej. Hain też mierny. Może jeszcze jedną jej książkę dam radę zmęczyć w tym roku - zobaczymy.

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Wydawnictwo Prószyński i S-ka ogłasza nowe wydanie książki Ursuli Le Guin. "Rzeźbię w słowach. Pisma o życiu i książkach" w księgarniach od 21 października 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 432 strony, w cenie detalicznej 65 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


„Rzeźbię w słowach“ to zbiór przemówień, esejów, wstępów i recenzji książek autorstwa Ursuli K. Le Guin, jednej z najwybitniejszych intelektualistek literackich naszych czasów. To lektura obowiązkowa, podręcznik do zrozumienia głębi współczesnej fikcji oraz – poprzez pryzmat głębokich rozważań nad współczesnym pisarstwem – sposób na poznawanie świata, w którym wszyscy żyjemy.


Le Guin opublikowała ponad sześćdziesiąt książek – od literatury pięknej po literaturę faktu, od książek dla dzieci po poezję – i zdobyła wiele nagród za całokształt twórczości, w tym wyróżnienie Library of Congress Living Legend. Jej głos w sprawie sztuki jest nie tylko głosem wielkiej pisarki i autorytetu – to także głos epoki, w której tworzyła swoje dzieła.


Książka „Rzeźbię w słowach“ otrzymała w 2017 r. nagrodę Hugo za najlepsze dzieło powiązane z fantastyką.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #proszynski #ursulaleguin #leguin

24109ff6-ab9b-4f86-9fd5-37df3db11e93

Zaloguj się aby komentować

Jaka piękna!


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #chwalesie #proszynski #fantastyka #fantasy #ursulaleguin #leguin

73cb14ae-ba55-401c-8ec7-79320a2b1fda

@Whoresbane w sumie to nie wiem czy powinnam, bo co do twórczości Le Guin zdania ekspertów są podzielone i niektórzy sądzą, że to się źle zestarzało, a sama nie czytałam

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Wydawnictwo Prószyński i S-ka ogłasza wydanie specjalne Ziemiomorza. "Ziemiomorze. Wydanie rozszerzone" Ursuli Le Guin w sprzedaży od 17 września 2024 roku. Wydanie w twardej oprawie zawiera 1144 strony, w cenie detalicznej 149,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


Wydanie rozszerzone o sześć niepublikowanych wcześniej tekstów.


„Ziemiomorze” Ursuli K. Le Guin to jeden z najznakomitszych cykli literatury fantasy, porównywany z dziełami J.R.R. Tolkiena czy C.S. Lewisa. Tym razem polscy czytelnicy otrzymują pierwsze ilustrowane wydanie zbioru, uzupełnione o nowe teksty: „Opisanie Ziemiomorza”, „Słowo Uwolnienia”, „Zasada Imion”, „Córka Odrenu”, „Ogień na kominku” i „Ziemiomorze zrewidowane”.


„Ziemiomorze” opisuje malowniczy świat pełen wysp, smoków i tajemnic, w którym najważniejsza jest równowaga między tworzącymi go siłami. Głównym bohaterem serii jest czarnoksiężnik Ged; poszczególne części opowiadają jego losy – od najmłodszych lat i pierwszych kroków stawianych w świecie magii aż po czasy, gdy czary zaczęły się stawać niebezpiecznym narzędziem w rękach zła.


Ged, którego Ziemiomorze na zawsze zapamięta jako Krogulca, zostaje wysłany na wyspę Roke, aby tam zgłębiać czarnoksięską sztukę. Jest obdarzony niezwykłymi zdolnościami magicznymi, po latach nauki zostaje więc Arcymagiem, który będzie musiał pomóc Tenar – Najwyższej Kapłance Archipelagu – uciec z labiryntu ciemności.


Niestety, z upływem lat równowaga Ziemiomorza zaczyna się chwiać, a prawdziwa magia i pradawne zwyczaje coraz częściej wykorzystywane są przez mroczne siły zła i śmierci…


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #proszynski #fantastyka #fantasy #ursulaleguin #leguin

5d84197b-41c8-4515-a383-75026422e009

Nie czuję potrzeby dublowania (choć coś tam niby nowego jest), nie jestem fanem LeGuin, no i cena. Wszystko to przemawia za tym, żeby tego nie brać. Zobaczy się na żywo jak to wygląda.

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Wydawnictwo Prószyński i S-ka zapowiada dodruk pierwszego tomu Ziemiomorza. "Czarnoksiężnik z Archipelagu" Ursuli Le Guin ponownie w księgarniach od 14 maja 2024 roku. Wydanie w miękkiej oprawie obejmuje 240 stron, w cenie detalicznej 45 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


Opowieść o naukach pobieranych przez młodzieńca z wymyślonej krainy u mędrców, którzy posiedli kunszt czarnoksięski. Zarazem jest to opowieść realistyczna o kształtowaniu się osobowości, dorastaniu wśród przeciwieństw, o tym, jak zapalczywa lekkomyślność przeradza się w dojrzałość. Jest to, wreszcie, przypowieść o tym, jak – nie czując upadlającego strachu – pogodzić się z myślą o śmierci.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #proszynski #fantastyka #fantasy #ursulaleguin #leguin

eb4825d3-d4d7-46cc-b940-573536f9e9f2

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Wydawnictwo Prószyński i S-ka zapowiada dodruk. "Nie ma czasu. Myśli o tym, co ważne" Ursuli Le Guin ponownie w księgarniach od 29 lutego 2024 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmuje 272 strony, w cenie detalicznej 45 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


Ursula K. Le Guin o absurdzie, jakim jest zaprzeczanie własnej starości: Jeśli mam dziewięćdziesiąt lat, a wierzę, że mam czterdzieści pięć, sama proszę o trudne chwile przy wychodzeniu z wanny.


O kulturowej percepcji fantasy: Kierunkiem ucieczki zawsze jest wolność. A zatem, o co właściwie oskarża ‘eskapizm’?


O śniadaniu: Jedzenie jajka ze skorupki wymaga nie tylko praktyki, ale i stanowczości, nawet odwagi, być może gotowości popełnienia przestępstwa.


Ursula K. Le Guin od dziesięcioleci prowadziła czytelników do wyobrażonych światów. Teraz stanęła na ostatnej wielkiej granicy życia: starości. Bada nowe terytorium literackie: blog, forum, gdzie jej opinie błyszczą pełnym blaskiem - ostre, inteligentne, równie krytyczne co pełne współczucia. "Nie ma czasu" to zbiór najlepszych sieciowych tekstów Le Guin, prezentujących perfekcyjnie krystaliczne przemyślenia o tym, co teraz jest dla niej istotne, jej troski, jej niegasnący zachwyt i zadziwienie naszym światem: Jak bogaci jesteśmy w tę wiedzę, i we wszystko wokół nas, czego jeszcze możemy się nauczyć. Jesteśmy miliarderami, co do jednego.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #proszynski  #ursulaleguin #leguin

9c656de0-9ce7-4d82-b23c-9bc7686b8761

Zaloguj się aby komentować

577 + 1 = 578


Tytuł: Ziemiomorze

Autor: Ursula K. Le Guin

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

ISBN: 9788378396659

Liczba stron: 944

Ocena: 6/10


Przyszła pora na klasykę pełną gębą, ale niestety - jak to zwykle bywa - nie wszystko wyszło idealnie.

Pewnym powiewem świeżości (przynajmniej w odniesieniu do mojej czytelniczej przygody) była niespieszność wydarzeń, wszechobecny spokój; jakieś stawki oczywiście istniały, ale nikt nie dostawał w związku z nimi małpiego rozumu, nie wiązały się też z epickimi pojedynkami i ogromnymi bitwami. Niemal wszyscy, nawet chłopki roztropki, prezentują sobą wyższy poziom niż większość współczesnych ludzi, a za wyjątkiem złych magów, władyków tyranów i braci pijaków wszyscy są nadzwyczajnie kulturalni.

Pod tym względem pierwsze trzy części czytało się po prostu dobrze, czwarta natomiast to zwyczajnie dramat obyczajowy w świecie fantasy, z piątej mało co pamiętam, bo już chciałem tę książkę skończyć, a szósta to zbiór opowiadań osadzonych chronologicznie w przedstawionym świecie - najbardziej podobało mi się chyba to o Wydrze.

Z jednej strony na plus wszystko to co wymieniłem wcześniej; z drugiej jednak w pewnym momencie człowieka dopada najzwyklejsza w świecie nuda - nie można przez 944 strony tylko spokojnie pleść i pleść, nie przypominam sobie żadnego wydarzenia, które wywołałoby we mnie zaskoczenie lub ekscytację. Dwa razy, czytając w pociągu, zdarzyło mi się niemal zasnąć.

Polecam dla ludzi lubiących niespieszne, spokojne do bólu opowieści, napisane ładnym językiem. Reszta, przyzwyczajona do innych cykli fantasy, może się rozczarować. Ja sam mam lwią ich część dopiero przed sobą, ale tak czy siak pod koniec solidnie się nudziłem i chciałem jak najszybciej tę pozycję skończyć.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #leguin

63b2dba9-b147-4757-a05c-f5af558326a0

Dokładnie tak, jak piszesz. Pierwsze 3 tomy to fantasy 10/10. Być może jedno z najlepszych ever.

Natomiast później ta opowieść nie ma już celu. Wszystko zostało zrobione i nie wiadomo po co akcja toczy się dalej

Czytając 4ty tom nie mogłem uwierzyć że kończy się tak bez sensu. Wierzyłem że coś stanie się w 5tym, później w 6tym... gdyby nie to że 3ci tom tak rozbudza oczekiwania (chyba lepsza historia niż we Władcy Pierścieni) to później nie byłoby tak wielkiego rozczarowania.

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Wydawnictwo Prószyński i S-ka zapowiada nowy omnibus Ursuli Le Guin. Zbiór "Jesteśmy snem", na który składają się opowiadania "Jesteśmy snem", "Miejsce początku" i "Oko czapli", w sprzedaży od 13 kwietnia 2023 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmuje 504 strony, z ceną detaliczną 79,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


Tytułowe "Jesteśmy snem" dzieje się w pełnym przemocy świecie, przypominającym nieco lata 70. XX wieku. George Orr - główny bohater powieści - pewnego dnia odkrywa, że posiadł zdolność zmiany rzeczywistości za pośrednictwem swoich snów. O pomoc w poradzeniu sobie z nową zdolnością prosi doktora Williama Habera, psychiatrę, który szybko zdaje sobie sprawę, że moc Orra może wykorzystać również do własnych celów. Kolejne próby rozwiązania problemów ludzkości podejmowane przez lekarza kończą się tworzeniem coraz gorszych alternatywnych światów. Czy George’owi uda się wyzwolić spod wpływu manipulatora i zatrzymać katastrofę?


W "Miejscu początku" Hugh Rogers, mieszkaniec jednego z amerykańskich przedmieść, przypadkiem znajduje drogę do Tembreabrezi, idyllicznej krainy wiecznego zmierzchu. Spotyka tam Irenę Pannis, dziewczynę, która odkryła ten świat siedem lat wcześniej i zdążyła pokochać go całym sercem. Irena pragnie ochronić Tembreabrezi przed intruzem - nie może pogodzić się z faktem, że ktoś poznał jej sekretny azyl. Jednak gdy zostaje poproszona przez tamtejszych mieszkańców o połączenie sił z Hugh, by pokonać kryjącego się na górze smoka, postanawia wykonać zadanie. Czy razem dotrą na szczyt? I co zrobią, gdy już się tam znajdą?


Tymczasem fabuła "Oka czapli" rozgrywa się na planecie Victoria, na którą jako pierwsi dotarli przestępcy wygnani z Brazylameryki. Latami głodowali, chorowali i umierali, by w końcu zbudować Stolicę. Minęło ponad pół wieku i do miasta przybył Lud Pokoju, pragnący schronić się przed okrucieństwami pogrążonej w konfliktach Ziemi. Co się stanie, gdy krucha równowaga między mieszkańcami Victorii zacznie się załamywać? Czy obiecana oaza zamieni się w wojenne piekło?


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach


Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane


#ksiazki #czytajzhejto #proszynski #ursulaleguin #leguin #fantastyka

032ed76d-4991-4053-9458-4ea66f90f607

O wow, kolejna cegła do kolekcji. Ale jak np porównać z kołem czasu od zysku, to chyba wychodzi drożej w przeliczeniu na stronę. A nie powiedziałbym, że wykonanie jakościowo się jakoś wyżej wybija.

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Wydawnictwo Prószyński i S-ka ogłasza wyczekiwany dodruk. "Sześć światów Hain" Ursuli LeGuin wróci do sprzedaży 13 grudnia 2022 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmuje 944 strony, z ceną detaliczną 89,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


"Sześć światów” Hain Ursuli K. Le Guin to jeden z najznakomitszych cykli literatury science fiction. Akcja rozgrywa się w świecie Ekumeny, w której Liga Wszystkich Światów jednoczy planety zasiedlone przez potomków starożytnej rasy Hain. W skład zbioru wchodzą: „Świat Rocannona”, „Planeta wygnania”, „Miasto złudzeń”, „Lewa ręka ciemności”, „Słowo las znaczy świat”, „Wydziedziczeni”.


<br />

<br />

W dalekiej przeszłości starożytna rasa Hain skolonizowała liczne planety, które z biegiem czasu utraciły ze sobą kontakt i zapomniały o łączących je więzach. Po latach Haińczycy chcieliby pojednać stworzone przez siebie cywilizacje. Pierwsze próby są nieudane, ale potem odległe ludy nawiązują stosunki dyplomatyczne i tworzą konfederację. Tak powstaje Ekumena, czyli dobrowolny związek światów, który ma być pozbawiony przemocy i wzajemnie przekazywać sobie wiedzę i pomoc. Autorka porusza problemy tożsamości płciowej, odmienności i tolerancji.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach


Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

052fc59a-e554-4dd1-80ef-acfcc938f6e1

Zaloguj się aby komentować