W edycji popowej nominuję album, do którego mam szczególny sentyment, ponieważ wyszedł na świat w tym samym czasie co mój pierwszy syn.
Wykonawca: Santigold
Album: Master Of My Make-Believe
Rok wydania: 2012
Singiel z tej płyty potrafi zaśpiewać każdy członek mojej rodziny ;)
Santigold słucham często, zawsze poprawia humor, jej albumy są bardzo różne ale każdy jest świetny.
Witam wszystkich i rozpoczynam Dwudziestą Pierwszą Edycję #kacikmelomana o tematyce:
#pop
minimalna długość naszej propozycji powinna wynosić +/- 20 min.
na jednego uczestnika przypada jedna propozycja
nie wolno podawać propozycji użytych w poprzedniej edycji o tej tematyce. Link do pełnej listytutaj
dozwolone są hybrydy z innymi gatunkami muzyki oraz pochodne
swoje propozycje wrzucamy do 16.11 (niedziela) do północy z tagiem #kacikmelomana
post z propozycją muzyczną powinien zawierać: wykonawcę i tytuł plus kilka słów na temat zapostowanej muzyki
swoją chęć uczestnictwa można zgłosić zostawiając komentarz. W ten sposób przed końcem zbierania zgłoszeń będę w stanie przypomnieć uczestnikom którzy jeszcze tego nie zrobili o wrzuceniu swojej propozycji
dozwolone są albumy, epki, single, kompilacje czy ścieżki dźwiękowe z filmów, gier itp pod warunkiem, że są dostępne do bezpłatnego odsłuchu i dotyczą tematu przewodniego danej edycji
głosowanie na najlepszą propozycję tej edycji rozpocznie się 21.11
Wołam wyrażających zainteresowanie tą edycją @Yes_Man @LondoMollari @totengott
oraz uczestników ostatnich edycji @cremaster @LaMo.zord @Modrak @fisti @zjadacz_cebuli @adamszuba @2138 @Yes_Man @FodiJoster @jurusko @CzosnkowySmok @Tomekku @FriendGatherArena @tomwolf @HerrJacuch @saradonin_redux @RACO @NooT @radidadi @adsozmelku @RogerThat @pszemek @voy.Wu @rith
Rozpoczynam głosowanie na najlepszą propozycję dziewietnastej edycji #kacikmelomana
[UWAGA WAŻNE] Głosujemy zostawiając komentarz z najlepszymi według nas czterema propozycjami muzycznymi z dostępnych zgłoszeń gdzie pozycja numer jeden to najlepsza propozycja z tej czwórki (lista poniżej)
Głosowanie trwa do czwartku do północy lub do oddania głosów przez wszystkich uczestników.
Głos oddają tylko osoby które zgłosiły swoje propozycje w #kacikmelomana
Przypominam, że nie możemy głosować na własne propozycje
Panowie grają powermetal pełen ironii oraz prześmiewczych tekstów, kręcą bekę z poważnej muzyki "metalowej" bawiąc się przy tym świetnie oraz robiąc gruby szoł XD
W wywiadach często przebija się myśl która i mi przyświeca - "nie bierz życia zbyt poważnie ponieważ i tak nie wyjdziesz z niego żywy". Dodatkowo nie są "zawodowymi grajkami" pracując i prowadząc zwyczajne życie.
Kawałki pomimo obśmiewania "kanonu" metalu często mają swój przekaz i nie jest to bezmyślna naparzanka. Szkoda, że można polecieć tylko jedną płytą ponieważ mógłbym z czystym sumieniem rekomendować wszystkie
Ich muzyka napewno poprawia humor i daje chwilę wytchnienia
Z tej płyty pochodzi też utwór "metal boomer battalion" którego wlepkę mam na całych przednich drzwiach samochodu
W przyszłym roku w lutym będą grali koncert w #krakow i planuje się wybrać jeśli tylko będę mógł chodzić, a będzie to mój drugi koncert w życiu więc mam nadzieję, że się uda (do tej pory to tylko na Scorpions`ach byłem) XD
Witam w jesiennej edycji specjalnej #kacikmelomana czyli #kacikmelomanaekstra! Zwycięzca poprzedniego konkursu @Tomekku zaproponował następujące hasło do wyboru muzyki:
najbardziej jajcarski kawałek metalowy
Zasady uczestnictwa:
- każdy użytkownik może zgłosić jedną piosenkę, która pasuje według niego do powyższej kategorii
- propozycje zamieszczamy w komentarzach do tego wpisu
- głosujemy na najlepsze propozycje dając im pioruny. Nie ma limitu głosów, warto więc rozważyć rozdanie 1-3 piorunów maksymalnie. Głosy użytkowników niezgłaszających swoich propozycji również będą brane pod uwagę
- najbardziej piorunowana piosenka wygrywa tę edycję i zyskuje prawo do wyboru następnej kategorii lub słowa, które będzie obowiązywało w następnej edycji Kąciku Melomana Ekstra
Moją propozycją do #kacikmelomana jest najnowsza płyta Sleep Token. #metal
Z angielskiej Wikipedii:
Pod względem muzycznym Sleep Token zaliczany jest do wielu różnych gatunków, w tym alternatywnego metalu, post-rocka/metalu, metalu progresywnego, indie rocka/popu i djentu. Emma Wilkes z magazynu Revolver zwróciła uwagę na elementy trapu i jazzu. Według Mary Varvaris z magazynu The Music, „[zespół łączy] heavy metal, elektronikę, hip-hop i współczesny djent/metal progresywny”. Hobson zasugerował, że zespół ma „płynne podejście do gatunku”, twierdząc, że wykorzystuje „elementy wszystkiego, od tech metalu i alternatywy po pop i R&B”. Podobnie John D. Buchanan z serwisu AllMusic napisał, że Sleep Token „łączy post-rock, post-classical i post-metal z soulowym indie popowym wokalem w mieszankę, która brzmi jak nic innego”. Wytwórnia zespołu, Spinefarm Records, stwierdziła po prostu, że „w świecie form i gatunków Sleep Token nie da się ograniczyć”. Zespół nie precyzuje swoich inspiracji, podając jedynie „mnóstwo artystów” jako źródło inspiracji; jednak na początku swojej kariery wymienił Leprous, Agent Fresco, Bon Iver i Meshuggah jako swoje inspiracje. Komentatorzy wskazują również takich wykonawców jak Deftones, Cult of Luna, Explosions in the Sky i Ólafur Arnalds jako możliwe inspiracje.
Jeżeli @LeniwaPanda pozwoli to chciałbym zmienić moją propozycję na #kacikmelomana,
Chciałbym zaproponować piosenkę Disasterprice zespołu Slipknot. Wiem, że to nu metal, ale jednak ta piosenka i ten zespół obok SOAD zdefiniowali mój gust. Lubię rap, lubię hard techno ale zawszę dzięki tej piosence wracam do metalu
Ha, mam do Slipknot nieco mieszane uczucia, bo z jednej strony momentami cringe, ale z drugiej jednak wpadają w ucho jak choćby Wait and Bleed czy The Heretic Anthem. No i Corey jest świetnym wokalistą z niebywale szeroką rozpiętością stylistyczną - zawsze byłem pod wrażeniem jak on potrafi w jednym wersie/zdaniu płynnie przejść od łagodnego śpiewu do darcia ryja
If you're 555, I'm 666
What's it like to be a heretic?
Połączył ich metal - muzyka pełna złości.
Łączyła nienawiść do wszystkiego czym jest norma
Czy poróżniły pieniądze? A może taka jest forma
ciężkich, metalowych znajomości?
Rozrywką było dla nich kościołów podpalanie.
Męczyli innych ludzi - ku radości gawiedzi.
Choć zabił Euronymusa, Varg w pierdlu nie siedzi,
Po szesnastu latach odzyskał już wolność.
Muzyk to wyborny, ale czy ma godność?
Sami odpowiedzcie sobie na takie pytanie.
Postanowiłem połączyć dwa konkursy: #nasonety oraz #kacikmelomana Sonet zatem powyżej, a jego tytuł to moja propozycja w kąciku melomana.
Nieznającym tematu należy się wyjaśnienie: Twórca projektu Burzum, Varg Vikernes zabił swojego przyjaciela, wydawcę i lidera zespołu Mayhem - Euronymusa. Płytę Filosofem nagrał jeszcze przed zabójstwem (w wieku zaledwie dwudziestu lat), natomiast wydał już siedząc w pudle. Co ciekawe Varg sam nagrał całą płytę, to jest grał na wszystkich instrumentach. Co mniej ciekawe Varg to satanista, neopoganin, faszysta i mitoman, który zasłynął akcją podpalania zabytkowych kościołów w Norwegii (no debil poprostu). Podpalał on, a później ludzie zaczęli go naśladować, do czego zresztą namawiał. Lubię jednak tę płytę i wracam do niej co jakiś czas, to dziwne połączenie piekielnego jazgotu i delikatnego a zarazem mrocznego ambientu. Surowe brzmienie wokalu Varg uzyskał podłączając zamiast mikrofonu studyjnego słuchawki...
Ja pi⁎⁎⁎⁎le, jak mnie się wersy rozjeżdżają. No bez sensu zupełnie. Nie wiem, co to się dzieje. W appce spoko, a przez przeglądarkę wszystko rozjechane. C⁎⁎j. Koniec z poezją. Idę spać.
@adamszuba Jako nihilista mam tak bardzo wyjebane na to co robił. Można by powiedzieć w sumie, że był metalem pełną gębą, nie to co dzisiejsze cipki, które zesrały się, bo na Watainie chlusnęła na nich świńska krew.
@Alembik podczas koncertów zespołu Mayhem rzucano w publiczność świńskimi łbami. No, co kto lubi. Mnie podoba się muzyka natomiast to, co ci goście robili nie bardzo. To, co w świecie metalu jest kreacją i wyrazem artystycznym dla kilku gości z Norwegii stało się stylem życia, więc tak, można nazwać ich prawdziwymi metalami.
@adamszuba ja bym jeszcze dodał, że Varg odsiedział swoje, wyprowadził się do Francji i został youtuberem. Nie wiem czy zawodowo, ale na pewno chociaż hobbystycznie pierdzieli jakieś kocopoły do kamery i wrzuca na yt.
Ni to black metal, ni to shoegaze, pewnie coś pomiędzy. Płyta zalicza się chyba do depresywnego nurtu blackmetalowego, ale nie jest ani przesadnie przygnębiająca, ani też zbyt lekka, przynajmniej jeśli nie zna się francuskiego.