10 czerwca:
-
Międzynarodowy Dzień Elektryka
-
Światowy Dzień Jazdy Nago na Rowerze
-
Międzynarodowy Dzień Dialogu Między Cywilizacjami
#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #elektryka #elektryk #jazdanarowerze #rower

10 czerwca:
Międzynarodowy Dzień Elektryka
Światowy Dzień Jazdy Nago na Rowerze
Międzynarodowy Dzień Dialogu Między Cywilizacjami
#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #elektryka #elektryk #jazdanarowerze #rower

Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj mamy światowy dzień #rower więc idealna historia silnej woli, walki ze sobą i z przeciwnościami z naszego podwórka.
Pewnie ktoś z tagu kojarzy wypadek który miał miejsce w czerwcu 2020 r. była reprezentantka Polski w MTB, Rita Malinkiewicz, została potrącona przez samochód podczas treningu. Uderzenie było potężne, przeleciała około 17,5 metra. Doznała licznych złamań czaszki, twarzy, kręgosłupa, żeber, kości udowej oraz ciężkich obrażeń mózgu. Lekarze dawali jej minimalne szanse na przeżycie, rodzicom sugerowano że to już koniec. PRzeżyła tylko dla tego że akcję ratowniczą ogarnęła ratowniczka która przez przypadek znalazła się na tej samej drodze.
Do wypadku doszło w Wilkowicach, na odcinku drogi, która łączy Bielsko-Białą i Żywiec. Kobieta kierująca oplem z niewiadomych przyczyn zjechała z drogi i wjechała w kolarki
Przez wiele miesięcy nie było wiadomo czy przeżyje, czy kiedykolwiek odzyska kontakt ze światem. Każdy kolejny etap to jedna wielka walka: wyjście ze śpiączki, rekonstrukcja czaszki, nauka funkcjonowania, wielomiesięczna rehabilitacja kosztująca setki tysięcy złotych. Nawet podczas pierwszych ćwiczeń rehabilitacyjnych ktoś musiał podtrzymywać jej głowę, aby nie doszło do uszkodzenia rdzenia kręgowego. Do tego walka z ubezpieczycielem. Polecam obejrzeć zdjęcia z artykułu - zazwyczaj aba tym etapie kończą ludzie po takich wypadkach.
Po wypadku bała się ruchu drogowego i roweru. Przesiadła się na trycykl. Pierwsze próby kończyła płaczem i frustracją. Nie poddała się. Jeździła po parkingach Energylandii o piątej rano, pokonując dziesiątki kilometrów. Trening, rehabilitacja i ból.
A puenta?
Kobieta, której dawano kilka procent szans na przeżycie, w 2025 r. zdobyła srebrny medal mistrzostw świata w parakolarstwie, a w 2026 r. wygrała zawody Pucharu Świata i rozpoczęła walkę o kwalifikację olimpijską. Niesamowity jest jej progres w regeneracji i to że nie poddała się na żadnym etapie.
Najbardziej poruszyło mnie to że sprawczyni wypadku nigdy nie powiedziała „przepraszam” i do końca nie przyznała się do winy. Nadal trwa walka Rity o pełne odszkodowanie z ubezpieczycielem. Nie mieści mi się w głowie że kobieta która wjechała w Ritę nadal upiera się przy swoim.
Z tego co wyszukałam w internecie baba która spowodowała wypadek dostała 1 rok w zawiasach i 20 000 zł do zapłaty - czyli nic XD za to że ktoś do końca życia będzie się rehabilitował, za to że my, podatnicy do końca będziemy się dokładali do tej sprawy. Wyrok jest śmieszny. Konsekwencje prawie żadne.
Polecam przeczytać cały artykuł: https://przegladsportowy.onet.pl/kolarstwo/o-tym-wypadku-mowila-cala-polska-rita-nigdy-nie-uslyszala-przepraszam/9h1gx16
Tu jej instagram: https://www.instagram.com/riittt/?utm_source=ig_embed
#wypadki #jazdanarowerze


Rok do dwóch w zawiasach to raczej standardowa kara nawet za śmiertelne potrącenie kogoś na drodze. Jeśli to wina zagapienia/nieuwagi i nie było innych okoliczności które mogą podnieść karę, np. nadmierna prędkość, alkohol, brak uprawnień itd. to sąd nie bardzo ma powody by wysyłać sprawcę do więzienia za pierwsze takie przewinienie.
@jkeen ja nie jestem zwolennikiem więzienia ale nawiązka to powinno być wiecej niż 20 000 zł.
Skoro poszkodowany boryka się z problemami do końca życia to kara finansowa niech również będzie dotkliwa. Tak samo zawiasy na okres nie 1 roku tylko np 20 lat, niech baba jeździ uważniej. Jakoś kks dało się zreformować i wprowadzić slynne pojęcie zbrodni vatowskiej.
Do tego brak skruchy skazanej przy ewidentnej winie powinien być okolicznością obciążającą.
Zaloguj się aby komentować
Zakup roweru
Cześć, szukam roweru do weekendowych wypadów. Jeżdżę głównie po lesie, szlak R10 na Pomorzu, Mierzeja Wiślana lub Helska, Trójmiejski Park Krajobrazowy a więc głównie szutr, trochę kamieni i korzeni, lekkie podjazdy. Nie jeżdżę po ścieżkach czy asfalcie. Obecnie posiadam Lazaro Evolution V, rower który już ma z 10 lat ale daje radę. Obecnie jest hype na gravele ale z tego co czytałem / oglądałem, średnio one wpisują się w moje potrzeby. Lubię bardzo szybką jazdę lasem, szczególnie jak jest równo ale cenię też komfort, który dają amortyzatory, szerokie opony, bardziej wyprostowana postawa oraz łatwiejsze podjazdy. Zależy mi też na możliwie najmniejszej wadze roweru. Pomyślałem o rowerze MTB XC. Co polecilibyście tak do 5-6 tys? Totalnie się nie znam na rowerach. Chat GPT poleca https://www.centrumrowerowe.pl/rower-mtb-giant-xtc-advanced-3-pd45820/?v_Id=247311 . Co myślicie? Może coś lepszego?
#rower #kolarstwo #mtb #jazdanarowerze #sport
@Sheppard30 zamiast pytać czacika udaj się na wyprawę po sklepach, przymierz coś, przejedź się kawałek. Jeśli się nie mylę XTC to rower do X więc pozycja będzie inna od tej której szukasz. Potrzebujesz górala dla Kowalskiego ale z racji mocnej specjalizacji teraz takie są głównie wśród tańszych. Dorzucam Treka Procaliber 8 do listy, tą serię troszkę zmienili w kierunku "rekreacja" a ich rowery od lat są dla mnie najwygodniejsze.
Osprzęt fajny, chociaż osobiście wbrew modzie preferuję 2 blaty z przodu. W tym układzie masz najszybsze przełożenie jak dobrze widzę 32/11, na asfaltach imo za wolno. Osobiście mam w XC 36/11 i mi momentami brakuje.
Nie ma punktów mocowania do bagażnika, nie wiem na ile to dla Ciebie istotne. Da się to obejść adapterami do osi, np. ortlieb ma takie systemy, ale będzie drogo.
Nie widzę na stronce ile waży ten rower (bardziej z ciekawości chciałem zobaczyć)
Zaloguj się aby komentować