Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
W dziele Factorum et dictorum memorabilium libri novem Waleriusza Maksumusa możemy zapoznać się z postaciami i zachowaniami, które autor wyróżnił w kontekście przyzwoitości i godnego życia.
Przykładem jest np. Pompejusz Wielki, który po porażce pod Farsalos w 48 roku p.n.e., powiedział witającym go mieszkańcom Larissy, aby Ci zamiast do niego, udali się do Cezara i wypełnili swoją powinność wobec zwycięzcy.
Waleriusz Maksymus wspomina także o pewnym młodym mieszkańcu Etrurii - Spurinnie - który był tak piękny, że wiele kobiet było nim zainteresowanych. W ten sposób Spurinna był często podejrzanym o jakąkolwiek niewierność córek i żon. Spurinna, aby uniknąć oskarżeń zdecydował się oszpecić i w ten sposób podkreślić swoją cnotę.
Innym przykładem honorowego Rzymianina jest Gajusz Terencjusz Warron, konsul rzymski, który po tragicznej klęsce pod Kannami w 216 roku p.n.e. nie zgodził się objąć urzędu dyktatora, jaki ofiarował mu senat. Waleriusz Maksymus podaje, że wynikało to z jego honorowości, gdyż uważał że nie zasługuje na taki tytuł, po tym jak nie rozważnie dążył do starcia z Hannibalem.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Informacja o luksusowym daniu rzymskim - tzw. "świni trojańskiej" pochodzi z V wieku, a zawdzięczamy ją uczonemu Makrobiuszowi. Sam Makrobiusz tak opisuje sens potrawy: "Świnia ciężarna z innymi zwierzętami, zamkniętymi w jej wnętrzu niczym żołnierze w koniu trojańskim".
O takiej potrawie wspomina także Petroniusz w swoim dziele "Satyrikon"} z tą jednak różnicą, że świnia była wypełniona kiełbaskami. Gdy cielsko zwierzęcia rozcinano, z jej brzucha wypadały kiełbasy, imitujące jelita.
Taka potrawa miała znaleźć się na stole Trymalchiona, który podając takie danie postanowił zrobić sobie żart z gości. W momencie podania świni na stół, kucharz poinformował gospodarza, że zapomniał wypatroszyć zwierzę. Wściekły Trymalchion natychmiast kazał mu się rozebrać, aby go przykładnie ukarać. Jednak goście wybłagali go o litość, a Trymalchion kazał rozciąć brzuch zwierzęcia. Wówczas na stół wypadły kiełbasy, co wszyscy skwitowali śmiechem.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymska mozaika z V wieku n.e., ukazująca słonia bojowego. Obiekt został znaleziony w Huqoq - rzymsko-żydowskiej mieścinie w Galilei. Jest to jeden z kilku zachowanych przykładów ukazania wizerunku słonia bojowego w antycznej sztuce.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
• 493 p.n.e. - konsul Spuriusz Kasjusz dedykował świątynię bogini Cerery na Awentynie w pobliżu Cyrku Wielkiego. Cerera była odpowiednikiem greckiej Demeter, opiekowała się uprawą zbóż. Budowa świątyni wiązała się z klęskami nieurodzaju i głodu w Rzymie oraz koniecznością sprowadzania zboża z coraz bardziej odległych krain. Świątynia Cerery stała się ośrodkiem polityczno-organizacyjnym plebejuszy. Przechowywano w niej kasę oraz archiwa.
• 65 n.e. - miał miejsce nieudany spisek przeciwko cesarzowi Neronowi pod wodzą Gajusza Kalpurniusza Pizona. Spisek nie powiódł się, gdy jeden ze spiskowców i jednocześnie najbliższych doradców cesarza, Feniusz Rufus, zdradził towarzyszy. Zdławieniem spisku zajął się otoczony złą sławą prefekt pretorianów, Ofoniusz Tygellinus. Gajusz Pizon zmuszony był popełnić samobójstwo, z życiem pożegnali się również posądzeni o udział w spisku: Trazea Petus, Lukan, Rufus, Seneka Młodszy i Gajusz Petroniusz.
• 69 n.e. - lud rzymski, nie przerywając igrzysk, na wieść o zwycięstwie Witeliusza i samobójczej śmierci Othona, okrzyknął tego pierwszego cesarzem. Senat przyznał Witeliuszowi wszystkie tytuły i uprawnienia.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
W Mas des Tourelles niedaleko Beaucair, miasta na południu Francji, grupa archeologów wydała 20 tysięcy dolarów na przywrócenie do życia blisko 1800-letniej największej wytwórni win w Galii. Otwarto ją na początku lat 90 XX wieku. Dzisiaj sprzedaje się tam butelkę wina za około 12 dolarów.
W czasach Cezara wytwórnia produkowała dziennie około 100 tysięcy współczesnych butelek wina, gdzie jedna kosztowała około 1 sesterców (około 1, 60 dolara). Cały region produkował około 27 milionów litrów rocznie, ilość wystarczającą, aby zapełnić 2 miliony glinianych amfor, które następnie były rozprowadzane wzdłuż całego obszaru śródziemnomorskiego.
Produkowane wino ma kolor brązowo-czerwony i słodki, karmelowy smak, który jednak pozostawia po sobie paskudnego kaca. Osoby, które piły wino Mas des Tourelles radzą, aby w czasie degustacji wina spożywać dużo koziego sera i orzechy.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymskie castellum Celemantia na Słowacji, nad Dunajem. Castellum ciężko jest jednoznacznie zdefiniować. W źródłach opisywano je jako umocnienie, fort lub twierdzę, która w praktyce spełniała także zadanie wieży strażniczej.
Castellum to słowo powstałe jako zdrobnienie od castrum, czy obozu rzymskiego - tzw. "mały fort". Wspomina o tym m.in. Wegecjusz: "I jeśli po drodze nie ma starych umocnień należy budować małe forty w odpowiednich miejscach, otoczone dużymi rowami, dla schronienia zarówno dla pieszych, jak i jezdnych, tak, aby konwoje były odpowiednio strzeżone".
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
• 359 n.e. - urodził się cesarz Gracjan, który był orędownikiem odejścia od kultów pogańskich. Był władcą chrześcijańskim. Odmówił przyjęcia tytułu Pontifex Maximus, zniósł subwencje z kasy państwowej na tradycyjne kulty, a w 382 roku n.e. usunął ołtarz bogini Wiktorii z sali posiedzeń senatu.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Przestrzeń w szyku oraz szerokość frontu rzymskiego legionu
Zgodnie z przekazem Polibiusza, w okresie Republiki, rzymscy legioniści w szyku mieli około 180 cm przestrzeni (zarówno głębokości i szerokości), co dawało 3,24 metrów kwadratowych powierzchni. Pewniejsze źródło informacji - Wegecjusz - wskazywać ma jednak na szerokość 90 cm i głębokość 200 cm, czyli 1,8 metra kwadratowego.
Polibiusz swoje dane podaje w ustępie o porównaniu wartości bojowej legionu do falangi. Porównuje tutaj wyjątkowo dużą przestrzeń legionistów wobec ciasnego szyku falangistów (na każdego przypadało 90 cm szerokości i głębokości).
Jak podaje Polibiusz rzymski legionista miał mieć na tyle dużo przestrzeni, aby mieć swobodę w używaniu miecza do zadawaniu ciosów i rzucania oszczepem, jak i wystarczająco do zachowania poczucia bezpieczeństwa, że towarzysze są w pobliżu.
Jak zaznacza Adrian Goldsworthy rzymscy żołnierze, jeżeli wierzyć przekazom antycznym, mieli znacznie większą przestrzeń w szyku do np. brytyjskich oddziałów w czasie wojen napoleońskich - żołnierze na początku XIX wieku mogli liczyć jedynie na ok. 50-80 cm głębokości.
Republikański standardowy manipuł, liczący 120 żołnierzy, posiadał szerokość zwykle od 6 do 8 szeregów. Przy 6 szeregach głębokości, manipuł liczył w linii 20 ludzi, co przy podanej szerokości 90 cm dla legionisty dawało łącznie 18 metrów linii bojowej manipułu. Głębokość przy 200 cm na żołnierza to z kolei 12 metrów głębokości 6 szeregowego oddziału. Jak podaje Adrian Goldsworthy typowy legion miałby wówczas linię frontu, wraz z przerwami między manipułami, 365 metrów. Z kolei armia konsularna składająca się z dwóch legionów rzymskich i dwóch alae sprzymierzeńców posiadałaby front niemal 1,5 km.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Duży wpływ na klęskę powstania żydowskiego (lata 66-73 n.e.) miał podział wewnętrzny powstańców. Jerozolima została rozerwana wewnętrzną wojną domową pomiędzy czterema frakcjami: Zeloci jerozolimscy pod wodzą Eleazara Ben-Szymona (2400 ludzi), Zeloci galilejscy pod wodzą Jana z Gishali (6000 ludzi), sykariusze pod wodzą Szymona Bar Giora (10.000 ludzi) i Idumejczycy pod wodzą Jakuba Bar-Sosa i Szymona Bar-Katla (5000 ludzi).
Dopiero wkroczenie Tytusa Flawiusza w 70 roku n.e. na czele 70 tysięcy żołnierzy do Judei, spowodowało połączenie obu grup. Młody dowódca wcześniej zdobywający miasta i regiony wokół Jerozolimy usłyszawszy o zamieszaniu w stolicy Judei wyruszył na czele swojej potężnej armii. Zacisnął pierścień wokół Jerozolimy przygotowując atak na fortyfikacje.
Brak jednak porozumienia ponad podziałami oraz jednolitego dowództwa spowodowały, że Rzymianie mogli łatwiej odnieść zwycięstwo.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Nic tak nie cieszy jak kulturalna, rzeczowa i uargumentowana dyskusja. Cieszę się, że mój tekst o pogańskich rzymsko-imperialnych korzeniach wywyższenia krzyża w chrześcijaństwie głównego nurtu cieszy sie zainteresowaniem samych katolików.
@Edukator Zgadzam się, że DZIĘKI WPŁYWOM, ale też przedmówca nie twierdził, że tego wpływu nie ma - po prostu jego znaczenie się zatarło, a może bardziej - zostało zatarte przez chrześcijan i odmienione.
Analogicznie swastyka też nie była kiedyś symbolem zła (zresztą i teraz nie wszędzie jest).
@zuchtomek nie rozumiem, zarówno dawniej jak i dzisiaj krzyż i swastyka to symbole solarne. Chrześcijanie do dzisiaj namiętnie przyozdabiają krzyże proministymi tarczami słonecznymi, niejeden kościół i co najmniej kilka cerkwi w Polsce mają dekroacje z wzorami swastyk. Chrześcijańskie pieśni religijne mówią o jezusie jako o Słońcu Prawdy, etc. Powiązanie krzyża ze słońcem nigdzie nie uciekło.
Pogańskie bóstwa to najczęściej personifikacja „żywiołów” (drzewo, słońce, rzeka, gołąb etc.) powiązanie ich na „sztywno” (upraszczajac wypowiedz bo na tel siedze xd) - chrześcijanie przejmowali niejako te symbole - „pokonując” tym sposobem bóstwo pogańskie, ale bóg chrześcijański nie jest ich personifikacją, a władcą stworzycielem.
Dało to „tubylcom” możliwość zachowania okrojonych obyczajów i symboliki.
(Pomijam już, że wszelkie dewocjonalia i personifikacje boga to też bożki i sami sobie przeczą)
Z których religia oczywiście bierze pełnymi garściami (każda). Prawie każda zresztą wywodzi się niejako z przyrody - zjawisk astronomicznych, krajobrazu, pór roku itd. Chrzescijanie od Rzymian, Rzymianie od Grekow, Grecy z. Mitologii praindonejskiej i tak możemy się cofać do plemiennych wierzeń w „święty kamień”.
Reasumując - tak, ale katolicy mają na to uzasadnienia - bo jak kolega pisał zmienili ich znaczenie.
Jako agnostyk przyjmujący sakramenty i nie wierzący w magiczne stworzenie - doceniam mimo wszystko te kulturowe obyczaje, świadomie grzesząc i podtrzymując ten biznes - wiedząc, że obyczaje te pochodzą z różnych epok, wierzeń itp. ale są jakąś spuścizną kulturową (z pominięciem kościoła jako instytucji oczywiście).
@Edukator panie Edukator, ja po prostu palcem pokazuję, jakie błędy robisz w tych swoich wpisach. Więc twierdzić, że coś tam cieszy się zainteresowaniem katolików i powoływać się na mnie, to jest gruba przesada i manipulacja. Dobrze radzę doedukować się, przed popełnieniem kolejnych. Bo w tym konkretnym przypadku nawet samo słowo "edukator" jest nadużyciem.
Z religijnymi to jest na ogół bardzo ciężka dyskusja, bo wszystko na dogmatach wiary opierają i kropka. Wszystkie możliwe źródła będą wskazywać, ze dana symbolika jest dużo wczesniejsza, ale dla religijnego to jakby nie istniało. Osobiście w polemiki nie wchodzę bo mi zawsze ciśnienie podnoszą.
@kitty95 ja już nie wiem co on chce wykazywać. Katolicyzm ma to jako tako poukładane. Problem z nim jest taki, że on nie ogarnia nawet stanowiska kościoła w tym temacie i chyba zaczął coś tam czytać o tym dopiero po obrzuceniu mnie zarzutami o bycie debilem i próbowaniem przeinaczania logiki mojej wypowiedzi plus zasypywanie pozbawionymi ścisłej treści ogólnikowymi frazami na dość konkretne pytania. Teraz mnie jeszcze zaczął w każdym poście pytac o Putina i Łukaszenkę.
Kwintylian (Marcus Fabius Quintilianus, 35 - 95 n.e.) - sławny retor i pedagog w dziedzinie teorii wymowy. Pierwszy płatny z kasy państwowej nauczyciel retoryki:
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymianie byli niezwykle przywiązani do swoich psów czy kotów. Niektóre psy posiadały specjalne medaliki, na których grawerowano instrukcję postępowania z zagubionym zwierzęciem.
Na jednym z brązowych medalików widnieje taki napis: "Trzymaj mnie jeśli się zgubiłem i zwróć mnie do mojego pana Viventiusa w majątku Callistus".
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Curatores aquarum - urzędnicy odpowiedzialni za wodociągi
W starożytnym Rzymie zarządzaniem systemem wodociągowym zajmowali się urzędnicy zwani curatores aquarum. Byli to senatorowie o randze konsularnej, mianowani przez cesarza, odpowiedzialni za nadzór nad budową, utrzymaniem i funkcjonowaniem akweduktów oraz sieci dystrybucji wody w mieście. Ich obowiązki obejmowały również egzekwowanie prawa wodnego, zapobieganie nielegalnym przyłączom oraz rozwiązywanie sporów związanych z dostępem do wody.
Do pomocy curatores aquarum mieli zespół pracowników, w tym techników, architektów i inżynierów, a także dużą liczbę niewolników publicznych, którzy wykonywali prace fizyczne związane z utrzymaniem infrastruktury wodnej.
Jednym z najbardziej znanych curatores aquarum był Sekstus Juliusz Frontynus, który w 97 roku n.e. objął to stanowisko i pozostawił po sobie traktat „De aquaeductu urbis Romae”, w którym szczegółowo opisał system wodociągowy Rzymu oraz swoje działania na rzecz jego usprawnienia.
Warto dodać, że Rzymianie stosowali różne mechanizmy do regulacji przepływu wody w akweduktach, w tym zawory i rozdzielacze, które pozwalały na kontrolowanie dystrybucji wody do różnych części miasta.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Dalej nie mogę uwierzyć że już w wtedy ludzie mieli wodociągi. W takiej dzisiejszej rosji na przykład, dostęp do bieżącej wody w domu to nadal luksus. Może dlatego że nie są oni warci miana człowieka.
Jak już ustaliliśmy w ostatnim wpisie o pompejańskich ultrasach, czasy się zmieniają, a ludzie nadal tacy sami.
Ktos mógłby pomyśleć, że tabliczka z wściekłym rotweilerem i napisem „uwaga zły pies”, to wymysł naszych czasów. Ale nie. Już w starożytnych Pompejach ktoś wpadł na pomysł, żeby odstraszyć tak niechcianych gości. Chłop wyłożył sobie na wejściu mozaikę z napisem „strzeż się psa”. Motyw stal się na tyle słynny, że w czasach nowożytnych, ludzie wieszali sobie na płocie ostrzeżenie, które wyglądało dokładnie, jak mozaika na zdjęciu.