#harlejekzusa

0
25

Święta minęły, zima w pełni więc czas powrócić do harlejkowego dłubania, tym bardziej że wczoraj przyjechały dwa pierwsze kupione w tym roku na licytacji sprzęty. Cała droga od wygrania do podstawienia pod chałupę zajęła niecałe dwa miesiące, przyzwoicie - na upartego i gdyby nie święta byłoby może z tydzień szybciej, ale chyba nie ma co narzekać.


Parę słów o samych motocyklach - przede wszystkim nie planowałem ich kupować, zalicytowałem dość nisko na zasadzie "przy tej cenie jeśli wygram to stratny niemal na pewno na pewno nie będę" i akurat się trafiło XD


Pierwszy sprzęt to Dyna Low Rider z 2009, bliźniaczo podobna do tej, którą składałem w tym roku. Po szybkich oględzinach uszkodzenia i braki wydają się naprawdę minimalne. Brak kanapy (w innym moto który do mnie zmierza mam pasującą, którą planuję przełożyć), brak filtra powietrza z obudową, lekko starte przy glebie klamki, lekko przytarta pompa hamulcowa... i tak naprawdę tyle! Wystarczyłoby założenie świateł w wersji EU, zrobienie przeglądu i można bzikać. Aha, no nie do końca - bo brakuje najważniejszego, czyli kluczyka xD Ale ten mam nadzieję dorobić po taniości. Planowałem dołożyć owiewkę i motocykl przemalować na satynowy szary, coś w stylu mercedesowego Designo Selenite Gray Magno, ale teraz sam już nie wiem, bo originalny lakier jest w naprawdę fajnym stanie a do tego na żywo robi bardzo dobre wrażenie. A może korzystając z obecności crash barów wykorzystać motocykl do chamskiego upalania i nauki driftu? Muszę wszystko przemyśleć na spokojnie. Aha, z ekstrasów Dyna ma na pewno zrobiony stage 1 (akcesoryjny filtr powietrza, wydech i mapa) oraz konwersję na napęd łańcuchem. Więcej póki co nie stwierdziłem:)


Drugi sprzęt to Sportster z 2010 stuningowany przez jakiegoś dziadka albo miłośnika zakładania świecidełek z aliexpress xD Serio, jest tam dużo wszystkiego a do tego z zupełnie innych parafii: owiewka (jej resztki) i kierownica to niby club style, regulowane amortyzatory i konwersja na łańcuch to ukłon w stronę (pseudo) sportu, szprychowane koło, sissy bar i pękaty zbiornik to bardziej retro, a z kolei rozmaite chromowane dodatki kojarzą mi się z motomiłośnikami flędzli, lisich kit, skór i ćwieków. Ta wersja Sportstera jest dla mnie problematyczna, bo jest to Custom, z którym trudno zrobić coś ciekawego dla oka - ale chyba mam już plan (o tym za chwilę). Jak wygląda sytuacja jeżeli chodzi o sam motocykl i jego uszkodzenia? Nie jest źle, póki co zarejestrowałem następujące braki:


- wgniotka na baku - do wyciągnięcia, a sam bak do pomalowania

- rysy na tylnym błotniku - to już moje dzieło xD zrobiłem to przy ściąganiu sissy bara, ale sam błotnik i tak był do malowania

- korozja na przednim błotniku - tu wygląda to słabo. Albo uda się to wyczyścić do zdrowego metalu albo błotnik utnę i skrócę albo po prostu wreszcie kupię używany. Błotnik będę też malował

- urwana śruba mocująca amortyzatora - easy, zerwaną śrubę już wykręciłem, pozostaje zamówić nową i przykręcić amortyzator

- korozja na tylnym wahaczu - sam wahacz jest wykonany z dość grubej stali, więc pewnie dałoby się wypiaskować i pomalować ponownie - ale używkę można kupić za parę stówek. Zobaczę jeszcze

- jakieś drobne wycieki, zapocenia - aczkolwiek nie jestem do końca pewny, na ile jest to kwestia wilgoci zebranej podczas podróży a na ile faktyczny problem

- brakuje filtra powietrza, będę musiał coś poszukać na necie, bo poprzedni właściciel wsadził akcesoryjny i ten urwał się przy glebie

- a poza tym chyba mi się przyfarciło, bo akumulator z którym przyjechał udało się odratować - a to zawsze ok. 400 pln w kieszeni


Jest też trochę rzeczy, które nie pasują mi do przyszłej wizji motocykla i będę chciał je wymienić. Są to:

- kierownica, chcę dać niską, płaską i lekko wygiętą

- mocowanie kierownicy - tu się jeszcze zastanawiam, albo baaardzo niskie risery od majfrendów albo oryginalne od wersji Custom (te są jednak hmm, dość specificzne)

- siedzenie - obecne jest w kiepskim stanie, do tego wolę wersję "solo"

- zbiornik paliwa - tu mam trochę dylemat, są dwa zbiorniki do sportsterów, jeden pękaty jak mój i drugi bardziej wypłaszczony po bokach, który bardziej mi się podoba. Jednak kształt mojego na żywo nie jest aż taki zły, a kupno używki to minimum 800 pln, więc cały czas zastanawiam się, co zrobić - kombinować z obecnym czy szukać innego

- amortyzatory, mam już kupione chromowane, OEMowe w bardzo dobrym stanie


Jak wcześniej wspomniałem, sportster custom to moim zdaniem wersja z której najtrudniej zrobić coś przyjemnego dla oka - ale mam już na niego pewien plan. Motocykl będę chciał przemalować na biało-fioletowy (coś jak na ostatnim zdjęciu) a do tego dać sporo chromowanych detali (choć z zachowaniem zdrowego rozsądku). Szeroki bak oraz niska, szeroka kierownica dopełnią efektu. Na pewno będzie ładniejszy niż jak przyjechał;)


Wczoraj zdemontowałem już większość z dodatków, które szpeciły motocykl i wkrótce wezmę się za zamawianie części. Jak wygląda kwestia budżetu? Każdy z motocykli po uwzględnieniu wszystkich kosztów oraz zakupów części, które zdążyłem już zrobić wyszedł ok. 16k PLN. Cena za motocykl z tego rocznika wynosi ok. 30k PLN w przypadku Dyny oraz ok. 25k w przypadku Sportstera. Daje mi to dość spory budżet na naprawy oraz jakiś zysk na siebie, gdybym później miał któryś sprzedać. Ponadto, Sportster miał zainstalowane dwa elementy, które planuję opędzlować. Pierwsza, to komplet regulowanych amortyzatorów w świetnym stanie. Nie pasują do mojej koncepcji, a do tego koszt nowych to ok. 1k USD plus cło i przesyłka. Liczę, że ze sprzedaży wyjdzie mi ok. 1,7-2k PLN. Drugi bajer, z którego początkowo się podśmiewałem to mocowany do kierownicy soundbar. Okazuje się, że koszt takiego to prawie 3k PLN. Przetestowałem swój i działa - liczę, że sprzedam go za ok. 60% ceny nowego i jeszcze poprawię budżet projektu:)


Póki co to tyle, na pierwszy ogień pójdzie sportster, bo jest tam trochę więcej do zrobienia. Spróbuję doprowadzić motocykl do fajnego stanu technicznego, a na wiosnę ponownie zabawić się w lakiernika. Będzie się działo:)


#motocykle #harlejekzusa

66b9f147-203a-4136-b32b-d3a7e888bba6
257a9855-3adc-4488-88c2-8abeb6901ea8
44c97174-8543-4dc1-8a40-4db3fdaec654
32b5bd1f-634c-4303-8639-6c35ccb87a38

@knoor nie wiem dlaczego, ale dla mnie to są najbrzydsze motocykle, już nawet scigacze mi się bardziej podobają niż te wszystkie harleje. Dlatego na przykład kłuje mnie serduszko jak ktoś na junaka mówi "polski harlej" :D

No właśnie ja też się zastanawiam teraz nad kierownicą. Kupiłem z 50cm wysoką + 10cm riser, ape hanger. Wygląda mega chujowo, a jeździ się jeszcze lepiej xd Chciałbym zamontować prostą, jak najniższą (celuję w bardziej klasyczny, nie-chopperowaty wygląd), ale trochę się obawiam, że może być niewygodnie. Masz jakieś doświadczenia w tej kwestii?


Tak w ogóle co robisz z tymi wszystkimi harleyami? Trzymasz, sprzedajesz?

@grzmichuj_gniezno Na foto pierwszy harlejek co go sobie dłubałem dwa-trzy lata temu, nie wiem czy w coś podobnego celujesz? Dałem tam właśnie taką niską i prostą kierownicę, na krótkie dystanse była ok (tak 100-150 km), więcej nie jeździłem xD


Ze wszystkich HD chcę sobie zostawić dwa w różnych stylach, resztę pewnie trochę pojeżdżę i sprzedam za jakiś czas albo puszczę komuś znajomemu.

429a63e0-c0fc-4e9e-a5b5-317f4e4b0a9c

@knoor Tak, w coś takiego celuję, może ciutkę wyższego. Tylko, że w moim pegi są z przodu, więc i nogi mam dość mocno wyciągnięte w przód. Jak do tego jeszcze dodam schylanie się do kierownicy to może się okazać, że po sezonie takiej jazdy będę najlepiej rozciągniętym motocyklistą w okolicy xD

Zaloguj się aby komentować

No i ponad rok po zakupie pożegnałem się dziś z jednym z kupionych z USA i uzdatnionych harlejków - po paru dniach wymiany wiadomości przyjechała wesoła ekipa z Rumunii, spisaliśmy umowę i pomarańczowy motocykl trafił na przyczepę nawijać kilometry po ichnich szosach. Zestawiając cenę sprzedaży do poniesionych kosztów (i licząc swoją pracę za zero złotych - no bo w końcu ten, kto wybrał pracę którą lubi, nie przepracuje ani jednego dnia - stąd wynagrodzenie się nie należy) udało mi się wykręcić 30% marży, całkiem fajny wynik.


Tymczasem zbieram się pomału do zimowego ogarniania kolejnych gruzów. Pierwszy jest już w porcie w Europie i może jeszcze w tym roku przyjedzie do mnie. Motocykl ma parę fajnych elementów, ale poza tym jest przepaskudny. Długo zastanawiałem się jak można byłoby poprawić jego wygląd i zdecydowałem się na całkowite przemalowanie -znalazłem fajnie wyglądające fioletowo-białe malowanie które nie dość, że całkiem mi się podoba, to jest jeszcze odmianą od tych wszystkich HD w wariacjach czarnego..


Co ciekawe też, zainteresowałem swoim hobby jednego znajomego, więc możliwe, że w nadchodzącym sezonie będziemy sobie dłubać we dwóch. No, a tymczasem czekam żeby przekonać się, czy wart (jak się okazało) prawie 3000 pln zamontowany na kierownicy harlejkowy soundsystem przyjedzie do PL czy może zdążył już zaginąć w porcie xD


#motocykle #harlejekzusa

c7b55387-7804-468d-a14e-52d5252691da
9c90468f-546e-475a-b6d6-0ab7fc957eb2
f13076b6-ed8a-40c4-b20a-02d49b2e848c

@knoor mi się nie chce szukać aut dalej niż 30km od domu a tu ludzie z Rumunii przyjeżdżają po jakiegoś gejowskiego harleja ( ͡° ͜ʖ ͡°) nieźle :)

Ale w ogóle beka, bo jakaś większa ekipa latająca tymi HD i już któryś moto z Polski sobie ciągną (poza moim jeszcze jeden teraz mieli kupować). Poland stronk ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

Zaloguj się aby komentować

W licytacjach gruzów z USA są na ogół trzy tryby:


  • od złotówki BCM #pdk , czyli za ile pójdzie za tyle pójdzie

  • z ceną minimalną, czyli jeśli osiągnięto minimum - poszedł, jeśli nie osiągnięto - no to sprzedawca może się jeszcze ewentualnie zastanowić

  • od złotówki BCM, ale z akceptacją - sprzedający ma jeszcze możliwość ostatecznie przyklepać lub nie sprzedaż


Zaobserwowałem, że w trybie pierwszym i drugim "przyklepanie" pozytywne zajmuje zwykle 10-15 minut po zakończeniu licytacji; z kolei jeśli sprzedający przyklepać nie chce, wówczas zwykle po 2-3 dniach z system odrzuca ofertę z automatu jakimś time-outem czy czymś.


Stąd też dość duże było moje zdziwienie, gdy wczoraj po 3 dniach od zakończenia licytacji okazało się, że zostałem dumnym posiadaczem trzeciego z kolei zgruzowanego harlejka xDDD


Za całe 1050 USD (do tego oczywiście jeszcze dojdą wszelkie opłaty, podatki, transport itd) kupiłem Dynę Low Rider z 2009 i teraz trochę zastanawiam się, co z nią zrobić. Co ciekawe, wg. raportu Carfaxa nie ma wbitej szkody całkowitej i wydanego Salvage title - tym dziwniejsze, że sprzedała się tak tanio, bo na zdjęciach poza brakującym siedzeniem i filtrem powietrza wydaje się naprawdę w dobrym stanie. Ma parę widocznych przeróbek - wydech 2w1, akcesoryjną klamkę sprzęgła i napęd na łańcuch - mam cichą nadzieję, że również silnik jest zdrowo podłubany.


Jeśli chodzi o sam motocykl, to jest to praktycznie ten sam model, co harlejek wygrany przeze mnie rok temu. Stąd też mój szatański pomysł jest następujący - rozkręcę trochę silnik, zobaczę czy ma jakieś fajne bebechy - jeśli tak, to przełożę do swojego xD lub zdemontuję i dam na handel, a w zamian tego założę stockowe elementy, które zostały mi po zeszłorocznym dłubaniu.


Poza tym trochę zastanawiałem się, co można zrobić żeby trochę uatrakcyjnić wizualnie ten sprzęt. Najczęstszą przeróbką Dyny jest tzw. club style, czyli podniesione tylne zawieszenie, wysoka kierownica, owiewka i czarny kolor. Napatrzyłem się już trochę w ciągu ostatniego roku na takie sprzęty i trochę mi się już znudziły. Ale gdyby tak zamiast czarnego koloru dać np srebrny albo szary? Hmm, czemu nie, to jest świeże xD Wrzuciłem dwa tak zrobione motocykle w ramach inspiracji.


Niezależnie od decyzji, mam trochę budżetu na dłubanie. Najtańsza Dyna na olx w tym momencie wisi za ok. 24k ze średnią ceną na poziomie ~28-32k PLN. Koszt ściągnięcia mojej powinien zamknąć się w ok 18k, co daje mi przyzwoity budżet na kombinowanie - i nawet możliwość sprzedania za jakiś czas dalej jako "rozpoczęty projekt, jedyny taki, sprzedaję z powodu wyjazdu za granicę" gdyby dłubanie kolejnego grata jednak mi się znudziło xD no ale ewidentnie trzeba będzie mocno zredukować za jakiś czas liczbę motocykli, bo więcej spędzam na dłubaniu niż na jeździe.


#motoryzacja #motoryzacja #harlejekzusa

21a7b140-d34f-4bad-a154-31712f0587cf
b1f3a54e-bafb-4d51-b41f-2e5792452fea
2767e761-8a38-4ce9-a6fb-7a06f7d8adfd

@knoor dam ci pioruna bo przeczytałem całość 😉 mimo że kompletnie się nie interesuję motocyklami. Gdybyś mieszkał w sąsiedniej wiosce przychodził bym podłubać do ciebie do garażu bo mechanika zawsze mi leżała w rękach a do dłubania w autach nie mam już siły (plecy mnie bolą) i nie mam budżetu na graty. Inna sprawa że raz to bym się przejechal na takim harleyu żeby zobaczyć jak to jest.

@pigoku Ja właśnie bardzo lubię dłubać, zawodowo zajmuję się zupełnie inną działką, a potrzebuję widzieć namacalny efekt swojej pracy;) W zeszłym roku ściągnąłem sobie w ramach testu i debiutu dwie sztuki, jak chcesz poczytać, to wrzucałem w poprzednich wpisach dość bogatą relację ze swojej dłubaniny.


Motocykle są wdzięcznym tematem z uwagi na łatwość dostępu i niewielkie gabaryty w porównaniu z autami, a z kolei harlejki zdecydowanie są numerem jeden jeśli chodzi o przeróbki. Tak jak w moto z Japonii/Niemiec/Wlk. Brytanii/Włoch itd. ludzie będą się krzywić widząc jakieś modyfikacje w stosunku do fabryki, tak HD ma przebogatą ofertę aftermarketu z której można sobie skleić praktycznie co się chce. Z tym, że wiadomo - będzie to po prostu motocykl do "bujania się", do sportowej jazdy, ganiania na torze czy turystyki nie ma sensu.


A wrażenia z jazdy? Generalnie w moim okolicach (płaskopolska, nudne, proste trasy) jest to moto dostarczający mi największą ilość funu - pyrkanie 40-60 km/h na czilu, muza na słuchawkach, wrażenie obcowania z takim prostym, prymitywnym, ale jednocześnie "ładnym" żelastwem - trochę jak na memie poniżej. Natomiast jeździłem tylko tymi "mniejszymi" modelami, na te turystyki z kuframi, frędzlami i owiewkami w ogóle mnie nie ciągnie.

e86a4e05-b71e-4552-9d33-268793bef928

@knoor widziałem właśnie jakieś poprzednie Twoje wpisy o motorach i dlatego jakoś tak mi się komentarz wysłał przypadkowo I trochę z sentymentu bo dłubałem sobie kiedyś w prymitywnej motoryzacji, częściowo dlatego, że na wyszukaną mnie nie było stać a częściowo właśnie dla funu zabawy z mechaniką.

@bucz Sporo -_- jak kiedyś liczyłem, to rozmaite opłaty aukcyjne, koszty transportu i oczywiście podatki to ok. 10-12k, w zależności od tego za ile się wylicytuje. Prawda jest też taka, że nikt za darmo w USA nic nie oddaje, jest sporo licytujących oraz firm kupujących rozbitki na części. 1-1.5k USD za uszkodzonego HD w przyzwoitym stanie to raczej okazja niż reguła.


Jeśli nie robi się napraw samemu jak ja, to koszt robienia tego u kogoś szybko sprawi, że bardziej się opłaci się po prostu kupić gotowca w PL. No, ale z drugiej strony jeśli trochę się pokombinuje i pobawi, można oszczędzić ok 30% w stosunku do ceny w PL, no i do tego dochodzi jeszcze fun z dłubania;)

@rzodkiewka Póki co tak, przymierzam się jeszcze do autobidmastera, który niby jest oficjalnym partnerem Coparta, ale ile razy robię symulację kosztów, to wychodzi drożej

Zaloguj się aby komentować

Dobra, muszę przystopować z przeglądaniem aukcji, bo szykuje się drugi harlejek i jeszcze jeden motogruz do ogarniania przez zimę xD Za całe 975 dolków (niestety koszty transportu i rozmaite opłaty jeszcze spooooro dodadzą do tej ceny ;<) wygrałem przepaskudnego sportstera z 2010, który nie dość że już fabrycznie był nieładny, to jeszcze ktoś pracowicie zafundował mu kurację obrzydzającą. Spójrzmy, co tu mamy:


  • pękaty i niepasujący stylem do reszty bak - jest

  • tani, brzydki sissy bar - checked

  • rozwalona owiewka nie pasująca za bardzo do reszty - owszem

  • soundsystem - no tu już miałem grube "xD" jak to zobaczyłem

  • do tego mnóstwo dodatków z amazona, ebaya, aliexpress czy gdzie to mogło być kupowane - jakieś chromowane elementy, kolce na osie kół, randomowe części, korek paliwa z fakolcem XD wszystko z innej parafii, no nie mogę - motorku, kto cię tak skrzywdził?


Na szczęście nie wszystko jest tak do końca złe jak się wydaje. Po pierwsze, na pierwszy rzut oka uszkodzenia nie wydają się jakieś straszne - motocykl najwyraźniej się komuś wyglebił na prawą stronę, pękła owiewka a slider przy amortyzatorze spełnił swoje zadanie niczym bohater rodem z Walaszka - czyli pękła śruba mocująca i slider odpadł razem z amortyzatorem xD Skoro jestem już przy amortyzatorach, to ktoś się wykosztował - wyczaiłem, że wsadzone są regulowane amortyzatory Racing Bros model BAZUKA xD gdzie koszt samych nowych amortyzatorów to niewiele mniej niż dałem za całe moto. Ktoś wsadził też niestandardowy napęd na łańcuch (normalnie jest pasek) oraz akcesoryjne mocowanie klamki sprzęgła, co budzi we mnie nadzieję, że może też silnik jest trochę podłubany. Ofc są też niestandardowe standardowo za głośne wydechy ¯\_(ツ)_/¯


No a co do moich planów na niego, to w obecnym kształcie jest tak brzydki, że przywracanie mu poprzedniego stanu nie ma najmniejszego sensu. Przeciwnie - chciałbym zrobić z niego coś na maksa prostego w formie i bez udziwnień. Bobber, może flat tracker? Parę pomysłów w komentarzu. Na razie jeszcze się nie zdecydowałem, ale przez te parę tygodni zanim przyjedzie w końcu do PL coś pewnie wymyślę:)


#motocykle #motoryzacja #harlejekzusa

ada48241-ad3b-4b24-bf80-00fae71c857f
f0da77b8-eede-45d8-b50b-8b152b5c213e
9f1feab4-ee6f-46e0-8d58-973a5ebcf92b

Zaloguj się aby komentować

No dobra, długo to nie trwało xD złamałem się i znów będę uzdatniał moto z USA przez zimę, wygrałem właśnie na licytacji nowego-starego harlejka.


Celowałem albo w coś nowszego po 2020 z silnikiem Milwaukee 8 (z niesamowitym high techem w postaci czterech zaworów na cylinder) albo coś taniego typu sportsterek w przyzwoitym stanie, którego mógłbym ogarnąć i zrobić na wiosnę bajk-flipa xD Ostatnim modelem, który chodził mi po głowie był Soft Tail Slim, czyli model stylizowany na bobbera z późnych lat 40 i 50 no i właśnie coś takiego mi się trafiło.


Mam ostatni rok produkcji (2017); do tego w limitowanej wersji S (to znaczy ma powiększony silnik w stosunku do oryginału, 1.8 zamiast 1.7, do tego inne głowice i wałki rozrządu). Moto na zdjęciach wygląda paskudnie, jakby stał na zewnątrz podczas burzy piaskowej i przez brak filtra powietrza trochę martwię się, czy komuś nie przyszło do głowy zassanie tego piachu do silnika przy próbnym odpalaniu - oby nie. Uszkodzenia trudno określić po zdjęciach z uwagi na piach xD Ale przez to, że jestem cwanych cebulakiem, znalazłem po VIN-ie fotki z poprzedniej aukcji, na której się najwyraźniej nie sprzedał. W międzyczasie przybyło piachu i chyba też ktoś podczas przestawiania wyglebił go na drugą stronę, bo wygięła się klamka hamulca. O dziwo motocykl nie wygląda na tych zdjęciach jakoś źle, uszkodzenia są głównie po lewej stronie jakby wywrócił się przy lekkiej glebie. Co ciekawe też, carfax nie pokazuje total loss a sam motoycykl jest sprzedawany nie przez ubezpieczalnię a "Harley Davidson Motor Company". Nie mam tyle doświadczenia żeby określić czy to dobrze czy źle:) Z pouszkadzanych rzeczy które wyczaiłem na fotkach na pewno do wymiany/zrobienia jest:


  • brakuje filtra powietrza z puszką

  • uszkodzona osłona "primary"

  • uszkodzone obie klamki

  • starta manetka

  • starty od gleby podest

  • lusterka

  • brakuje elementu od zmiany biegów

  • uszkodzone kierunkowskazy tylne, które i tak będę wymianiał

  • uszkodzony lightbar, który i tak wywalę

  • możliwe, że jakieś kosmetyczne elementy których nie widać


Jeśli serio nie ma tam jakichś grubych numerów, typu uszkodzony silnik czy pokrzywione lagi, to naprawdę wygląda to na przyzwoity deal. Jeszcze co do samego moto, orientacyjny koszt wszystkiego łącznie ze ściągnięciem tego do PL powinien wynieść mnie ok. 35k (co było moim absolutnym maksem, dosłownie wygrałem na ostatnich 25 dolkach), do tego naprawy, rejestracja gnoja i rozmaite eksploatacyjne drobiazgi, które po cichu liczę, że zamknę w 5k. To przy cenie najtańszego slima na olx (zwykły, nie S i do tego 2013 rok) 45k oznaczałoby, że gdyby moto mi się znudziło, mógłbym może nawet coś zarobić na sprzedaży. No ale nic, teraz czas zrobić przelew, ubzrobić się w cierpliwość, może jakoś styczeń/luty do mnie przyjedzie i zobaczę co za crapa kupiłem tym razem. A w międzyczasie popatrzę jeszcze na aukcje, może trafię coś fajnego xD


#motocykle #motoryzacja #harlejekzusa

d5a71dd3-4f1f-41d2-9ce7-38afb472f802
0cecec67-836b-49d5-9782-39e8d20964ee

@Odczuwam_Dysonans Na jednym ze zdjęć ze starej aukcji widać naklejkę "Coffin Chasers MC California", z ciekawości wpisałem to w googla, pokazało mi wątek na reddicie, gdzie był link do kanału gostka gdzie ganiali sobie na motorkach. Myślę, że gdybym ciut bardzie poszukał, to w końcu mógłbym napisać do jednego z nich cześć tu knoor, kupiłem na aukcji Twój moto


#pdk

@knoor tak, 5 minut po wygraniu aukcji xD

Ale tak w sumie, jakbyś namierzył gdzieś to konkretne moto, to jak już je postawisz na nogi fajnie byłoby pokazać temu klubowi w jakim stanie go kupiłeś i jak wygląda ogarnięty. Trochę creepy, ale ja bym się ucieszył na miejscu typka, który ma z nim pewnie jakieś wspomnienia i na pewno się nie spodziewa że wylądował u jakiegoś dłubacza pół świata dalej

Zaloguj się aby komentować