„Księga gry D&D” to pół podręcznik, pół kronika, pół nostalgia (tak, są trzy połówki – to magia). Idealna dla młodych bohaterów, starych wyg i każdego, kto kiedyś próbował przekonać MG, że zabił goblina „przypadkiem”.
Ach, każdy GM to zna! Dzień minął, notatki porobione, smoki obstawione skarbami, fabułka napisana, jesz sobie zasłużoną kolację. Zero potrzeb. Żaden krasnolud nie śpiewa Ci przed wejściem, żaden mag nie wandalizuje Ci domu runami.
Aż tu nagle zwój z wiadomością! Jacek Longfoot niestety poswawolił sobie pod Zielonym Smokiem, wypił o jeden kufelek za dużo i teraz śpi jak zabity. I nie będzie na jutrzejszej sesji. Noż kurza stopa!
"Moi gracze? Poszli w prawo. A mieli iść w lewo. W lewo był smok. W lewo był loch. W lewo był CAŁY SCENARIUSZ!"
Kiedy spędzasz trzy wieczory na dopieszczaniu epickiej intrygi, a drużyna postanawia otworzyć własną piekarnię w pierwszym napotkanym miasteczku. Na wszystkich bogów Faerunu!
No dobrze, rzuć sobie na uspokojenie. Może i nie sprzedajemy meliski, ale piękne Ekrany Mistrza Gry już tak - jak sobie jeden sprawisz, dostaniesz modyfikator +6 do sielanki i stoicyzmu!
Gdzieś wysoko nad chmurami smoki budują swoje twierdze z czystej magii i nienawiści do wszystkiego, co żyje. My tam nie polecimy, ale za to mamy kości wyciągnięte prosto z tych legendarnych murów.
Przychodzisz do karczmy. Myślisz: piwo, spokój, może jakiś quest na szczury w piwnicy. A tu zonk — przy stole siedzi barbarzyńca z brodą do pasa, czarodziej z oczami jak rozgwieżdżone niebo i ktoś, kto rzuca kośćmi z metalu jakby ważyły pół kilo.
Idealny na prezent. Albo nie — dla siebie. Bo zasługujesz.
10 lochów, 10 smoków, każdy inny, każdy piękny i każdy gotów wypatroszyć drużynę emocjonalnie i fizycznie. Nie musisz nic szykować. Otwierasz, prowadzisz, płoniesz (albo twoi gracze płoną, zależy kto pierwszy rzuci gorzej). Jest loch, jest klimat, jest smok z filozoficzną depresją i taki, co pluje kwasem z uśmiechem.
Od 1 do 12 poziomu. Czyli możesz zaczynać jako wieśniak z widłami, a kończyć jako legenda z PTSD.
Każdy Mistrz Gry zna ten moment: pod pachą podręczniki, w jednej ręce ekran MG, w drugiej pudełko z kostkami, a gdzieś tam jeszcze wciska się mapa… a potem wszystko spada w najmniej odpowiednim momencie.
Zamiast taszczyć swoje RPG-owe skarby jak jaskiniowy goblin, postaw na wygodną torbę MG!
Pomieści podręczniki, kostki, ekrany i figurki
Przegrody dla porządku – koniec z szukaniem d20 na dnie plecaka
Leniwa niedziela, zero potrzeb, rosół zjedzony, nie musisz walczyć w kampanii, nie ma testosteronu. Leżysz na kanapie i chcesz poczytać o Wybrzeżu Mieczy
Fantazyjne słowo na niedzielę zabierze Cię Waterdeep i pokaże cuda tego miasta, które napotkasz podczas przygód w DnD.
Leniwa niedziela, może znajdziesz w łóżeczku nieco czasu na krótką lekturą pełną ciekawostek ze świata Wybrzeża Mieczy i DnD?
Fantazyjne słowo na niedzielę zabierze Cię na szlaki od Luskanu i Neverwinter do Waterdeep i omówi pokrótce, jakie wioski i miasteczka możesz napotkać na swojej przygodzie.
Pomysł na święto Mistrza Gry zrodził się w grudniu 2002 roku na portalu EN World . Dlaczego 4 marca? Jeden z użytkowników zwrócił uwagę, że „March Forth” brzmi po angielsku prawie jak „naprzód marsz”, polecenie które może pomóc w rozpropagowaniu gier fabularnych.
W 2008 roku data ta nabrała szczególnego znaczenia z uwagi na to, że tego dnia zmarł w wieku niespełna 70 lat Gary Gygax, praojciec gier fabularnych i współtwórca najpopularniejszego systemu świata, Dungeons & Dragons.
Z kolei 28 lutego tego roku zmarł w wieku 65 lat jego syn, Ernest Gary Jr. Gygax , który stworzył ikoniczną postać Tensera, pierwszego czarodzieja i wymyślił takie rozwiązania mechaniczne z D&D jak wielokrotny atak wojownika, różne kości wytrzymałości dla różnych klas czy zaklęcie stożek mrozu.
@sawa12721 i @Sauronus jeszcze raz wszystkiego dobrego
W związku z przypadającą na dziś 25. rocznicą premiery kultowej komedii Olafa Lubaszenki Chłopaki nie płaczą z odmętów swojego bloga wygrzebałem przygody dla początkującej drużyny inspirowanej tą sceną:
Niestety - Centrala z naszej gnomiej jaskini przesyłek wszelakich wysłała nam kruka z informacją, że dotarły do nas Przewodniki Mistrza Gry... ale tylko w wersji standard . Oczywiście wymienimy zamówione wersje z alternatywną okładką na zwykłe, jeśli tylko będziecie chcieli. Dajcie nam znać!