#biologia

9
395

Badanie wykazało, że setki osób zgłosiły nieprawidłowe miesiączkowanie po zetknięciu z gazem łzawiącym.

Artykuł naukowy rozwija doniesienia mediów społecznościowych o nagłym wystąpieniu miesiączki, plamieniach i innych osobliwościach menstruacyjnych podczas protestów w Portland w stanie Ore zeszłego lata.

_______________________________________

Wpis jest tłumaczeniem artykułu "Hundreds Reported Abnormal Menstruation After Exposure to Tear Gas, Study Finds" / Heather Murphy / 01-05-2021 / https://www.nytimes.com/2021/05/01/us/period-tear-gas-study-portland.html

_______________________________________

Promocyjna cena subskrypcji New York Times - 2 euro za miesiąc - nytimes.com/share/_o3ArBa

_______________________________________

W pewnym momencie zeszłego lata pojawiło się zbyt wiele doniesień o protestujących, którzy doświadczyli nienormalnych cykli miesiączkowych po kontakcie z gazem łzawiącym, aby Britta Torgrimson-Ojerio, pielęgniarka z Kaiser Permanente Center for Health Research w Portland, uznała je za przypadek.


Pewna przedszkolanka powiedziała Oregon Public Broadasting, że jeśli wdychała znaczną ilość gazu w nocy, następnego ranka dostawała okres. Inni mieszkańcy Portland opowiadali o miesiączkach, które trwały tygodniami i o niezwykłym plamieniu. Transgenderowi mężczyźni opisywali nagłe miesiączki, które były sprzeczne z hormonami, które trzymały miesiączkę na dystans przez miesiące lub lata.


Dr Torgrimson-Ojerio zdecydowała, że spróbuje dowiedzieć się, czy te anegdoty są wyjątkami, czy też reprezentują bardziej powszechne zjawisko. Przebadała około 2200 dorosłych, którzy twierdzili, że byli narażeni na działanie gazu łzawiącego w Portland zeszłego lata. W badaniu opublikowanym w tym tygodniu w czasopiśmie BMC Public Health, poinformowała, że 899 z nich - ponad 54 procent respondentów, którzy potencjalnie miesiączkują - powiedziało, że doświadczyło nieprawidłowych cykli menstruacyjnych.


"Nawet jeśli nie możemy powiedzieć nic naukowo ostatecznego na temat tych środków chemicznych i związku przyczynowego z nieprawidłowościami miesiączkowymi," Dr Torgrimson-Ojerio powiedział, "możemy definitywnie powiedzieć, że w naszym badaniu większość ludzi, którzy mieli cykle miesiączkowe zgłosili nieprawidłowości miesiączkowe po zgłoszeniu ekspozycji na gaz łzawiący."


Dalszych skutków, takich jak wpływ na płodność, nie są znane, ale "to jest nasze wezwanie do działania, aby poprosić naszą społeczność naukową, aby zwrócić uwagę na ten problem," powiedziała.


Dr Torgrimson-Ojerio była również zainteresowana tym, czy ludzie doświadczali innych problemów dłużej niż kilka godzin po wystawieniu na działanie gazu łzawiącego. Okazało się, że 80 procent uczestników badania miało takie problemy, a trudności z oddychaniem należały do najczęstszych dolegliwości.


Kira Taylor, profesor epidemiologii i zdrowia populacji na University of Louisville School of Public Health and Information Sciences, która prowadzi podobne badanie, powiedziała, że badanie dr Torgrimson-Ojerio dostarczyło "pierwszych solidnych dowodów" na to, że gaz łzawiący może mieć związek z zaburzeniami miesiączkowania. Jest to również "pierwsze badanie, które dokumentuje długoterminowe skutki ekspozycji na gaz łzawiący w dużej populacji", powiedziała.


Sven-Eric Jordt, profesor anestezjologii, farmakologii i biologii nowotworów w Duke University School of Medicine, który nie brał udziału w badaniu, pochwalił pracę.


Większość badań, na których polegają agencje policyjne i rząd, aby poinformować ich o bezpieczeństwie gazu łzawiącego "są przestarzałe, często 50-70 lat, i nie mierzą się z nowoczesnymi podejściami toksykologicznymi", powiedział. "Większość z tych badań zostały przeprowadzone wśród młodych zdrowych mężczyzn, albo policji lub wojska, a nie na kobietach, lub w ogólnej populacji cywilnej reprezentujących protestujących".

Dr Torgrimson-Ojerio i jej koledzy rekrutowali uczestników badania poprzez media społecznościowe i linki na stronach internetowych The Oregonian i Oregon Health Authority w lipcu i sierpniu.


Badacze poprosili uczestników o dokładne wyjaśnienie, w jaki sposób ich miesiączki zostały dotknięte po ekspozycji na gaz łzawiący. Najczęstszymi reakcjami były wzmożone skurcze, nietypowe plamienia i nietypowo intensywne lub długie krwawienia. Wiele osób, które zazwyczaj nie mają miesiączki z powodu terapii hormonalnej lub wieku, zgłosiło nieoczekiwane krwawienie i plamienie, powiedziała dr Torgrimson-Ojerio.


Badanie to ma pewne ograniczenia. Nie jest to próba losowa.


"Jest możliwe, że ludzie, którzy czują, że ich zdrowie zostało uszkodzone przez gaz łzawiący mogą być bardziej skłonni do odpowiedzi niż ludzie, którzy byli również narażeni, ale nie czuli takich szkodliwych skutków" Dr Taylor powiedział. "Oznacza to, że niektóre z liczb mogą być przesadzone".


Biorąc pod uwagę, że badanym pozwolono na anonimowy udział w badaniu, badacze nie mogli zweryfikować ich relacji.

Badanie nie daje również odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób i dlaczego gaz łzawiący może przyczyniać się do nieregularności miesiączkowania lub w jakim stopniu inne czynniki są również zaangażowane. Autorzy przyznają, że wysoki poziom stresu i niepokoju wśród protestujących mógł również przyczynić się do reakcji fizycznej.


"Jest możliwe, że ból, stres, odwodnienie i wysiłek odgrywają pewną rolę" - powiedział dr Jordt. Alternatywnie, gaz łzawiący może działać jako "czynnik zaburzający gospodarkę hormonalną", zakłócając normalne funkcje hormonalne.


"Gaz łzawiący CS, czasami używany przez policję, jest chlorowanym związkiem chemicznym i wytwarza dodatkowe chlorowane produkty uboczne podczas spalania w kanistrach używanych przez policję" - powiedział. "Narażenie na chlorowane chemikalia może wpływać na zdrowie menstruacyjne".


Alexander Samuel, biolog molekularny we Francji, bada podobne pytania od czasu, gdy francuscy protestujący zaczęli zgłaszać nieprawidłowości miesiączkowe.


Wspomniał o dwóch dodatkowych obszarach do zbadania: czy gaz łzawiący jest metabolizowany do cyjanku, który może powodować obfite krwawienia miesiączkowe, oraz o roli, jaką traumatyczne wydarzenie może odgrywać w zmianie cykli menstruacyjnych.


Podejrzenia dotyczące gazu łzawiącego i menstruacji pojawiły się po raz pierwszy ponad dziesięć lat temu, podczas protestów Arabskiej Wiosny, zauważył dr Jordt.


W 2011 roku Chile również zakazało używania gazu łzawiącego po tym, jak badania sugerowały, że gaz CS może powodować poronienia i szkodzić małym dzieciom. Trzy dni później chilijska policja zniosła ten zakaz, upierając się, że rodzaj gazu łzawiącego, którego używała, był całkowicie bezpieczny.

___________________

Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!

https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka


Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy

aa8a780f-d69c-4529-a630-b429250c5b07

Zaloguj się aby komentować

Czy jest możliwe, aby komary nie żywiły się ludzką krwią?

_________________________________________

Wpis jest tłumaczeniem artykułu "Scientists assemble new reference genomes of mosquitoes to fight malaria" / Itmo University / 24-03-2021 / https://phys.org/news/2021-03-scientists-genomes-mosquitoes-malaria.html

_________________________________________


Zespół badawczy z Virginia Polytechnic Institute and State University (Virginia Tech), George Washington University i ITMO University przedstawił nowe dane do badania zachowania i fizjologii dwóch rodzajów komarów przenoszących malarię. Informacje te pomogą znaleźć regiony genomu odpowiedzialne za kontakt z patogenem oraz za ich zachowania żywieniowe. Badania zostały opublikowane w GigaScience.


Za komary malaryczne uważa się w sumie 400 rodzajów owadów, z których 30 jest głównymi wektorami choroby. Malaria jest wywoływana przez pasożyta Plasmodium, którego komary przenoszą na ludzi, gdy ich ukąszą. Aby zwalczyć tę chorobę, ważne jest, aby zrozumieć, w jaki sposób zachowania żywieniowe niebezpiecznych i "zwykłych" komarów różnią się genetycznie. Informacje te pomogłyby znaleźć sposób na zmianę "diety" poszczególnych gatunków tak, aby przestały żywić się ludzką krwią lub przestały przenosić pasożyty. Wcześniej naukowcy dysponowali jedynie referencyjnym genomem Anopheles gambiae, teraz jednak dostępne są również genomy dwóch kolejnych gatunków - afrykańskich komarów malarycznych Anopheles coluzzii i Anopheles arabiensis.


Proces łączenia wielu krótkich odcinków DNA w jedną długą sekwencję nazywany jest składaniem sekwencji. Najlepsze asemblery danego gatunku nazywane są genomami referencyjnymi. Oznacza to, że są to "przeciętne" genomy danego organizmu. Z ich pomocą naukowcy mogą określić, czym różnią się od siebie osobniki lub całe populacje.


"Składanie genomu komara jest zadaniem umiarkowanie trudnym. Z jednej strony, jego genom jest dość duży: Znajduje się w nim około 300 milionów par zasad, czyli jest tylko 10 razy mniejszy niż ten, który posiada człowiek. Z drugiej strony, komary mają tylko trzy pary chromosomów, podczas gdy człowiek ma ich 23. Ze względu na fakt, że jeden komar dostarcza nam niewiele materiału genetycznego, użyliśmy materiału pobranego z całej kolonii, co oznacza, że DNA od wielu osobników zostało wprowadzone do maszyny sekwencjonującej w tym samym czasie. W efekcie widzimy indywidualne cechy komarów, które należy zneutralizować, aby stworzyć genom referencyjny - wyjaśnia Anton Zamyatin, badacz z Laboratorium Różnorodności Genomowej Uniwersytetu ITMO.


Badania rozpoczęły się w 2018 roku. Ekstrakcja genomu i sekwencjonowanie odbyły się w Virginia Polytechnic Institute and State University, gdzie naukowcy mają kolonie owadów rozdzielone gatunkowo na potrzeby eksperymentalne. Następnie specjaliści z Uniwersytetu ITMO rozpoczęli składanie genomu. Planują również pracę nad nowymi projektami związanymi ze składaniem sekwencji genomów referencyjnych dla innych rodzajów komarów malarii.

___________________

Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!

https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka


Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy

f4892826-59f0-4b4a-af64-4b5ecb2d6ee6

@kris Też wypróbuję, tym bardziej że aromat waniliowy bardzo lubię, a spreje - nie dość że śmierdzą - to w większości nie są zbyt skuteczne (tak przynajmniej wynika z moich osobistych doświadczeń). Jestem ciekawy, czy olejek da radę.

Zaloguj się aby komentować

Maliny pomogą przy dolegliwościach wątroby?


Wysokokaloryczna dieta, składająca się z dużej ilości przetworzonej żywności może prowadzić m.in. do niealkoholowego stłuszczenia wątroby. Przejawy tego schorzenia może łagodzić spożywanie bogatych w polifenole malin. Na ile skuteczna to pomoc sprawdzają naukowcy z Olsztyna.


Wstępne badania in vitro przeprowadzone przez jego zespół na liniach komórkowych hepatocytów, czyli komórkach wątroby, wykazały, że polifenole z malin mogą regulować mechanizmy związane z rozwojem stanów zapalnych i rozwojem niealkoholowego stłuszczenia wątroby (NAFLD). To jedno z najczęstszych zaburzeń funkcjonowania wątroby na świecie, dotykające ok. 15-30 proc. populacji. Tego rodzaju otłuszczenie wątroby powodowane jest dietą o zwiększonej kaloryczności, szczególnie u ludzi mieszkających w krajach ekonomicznie rozwiniętych, z łatwym dostępem do wysoko przetworzonego pożywienia.


Więcej informacji w artykule https://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C87535%2Cmaliny-pomoga-przy-dolegliwosciach-watroby-sprawdzaja-naukowcy-z-olsztyna

___________________

Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!

https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka


Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy

4552c14f-1239-4e25-a7de-ecd1ef896e4b

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mój wpis numer 100 będzie o robalach, bo lubię robale i mam nadzieję, że Wy też je polubicie.





Szczecioszczękie (Chaetognatha) nazywane też strzałkami morskimi to typ morskich zwierząt bezkręgowych. Mają wydłużony kształt i jedną lub dwie pary płetw bocznych oraz poziomą płetwę ogonową (którą uderzają góra-dół, gdy pływają - podobnie jak ssaki morskie i w odróżnieniu od ryb). Nazwa "szczecioszczękie" pochodzi od oskórkowych szczeci otaczających ich otwór gębowy (choć oczywiście, jako bezkręgowce, nie mają prawdziwych szczęk). Te szczeci służą do chwytania pokarmu - szczecioszczękie są drapieżnikami. Przystosowaniami do drapieżnego trybu życia są też wspomniane już płetwy (umożliwiające szybkie pływanie) oraz oczy, które - choć prymitywnie zbudowane - pozwalają na spoglądanie we wszystkich kierunkach.


Szczecioszczękie są zaliczane do organizmów planktonowych, chociaż osiągają stosunkowo duże (jak na plankton) rozmiary: do 12 cm. Występują w morzach całego świata, w tym także dwa gatunki w bałtyku: strzałka bałtycka (Parasagitta elegans) i strzałka mała (Parasagitta setosa). Szczecioszczękie są najczęściej szklisto-przeźroczyste, ale niektóre gatunki głębinowe mają zabarwienie czerwone i świecą w ciemności.


Przez długi czas nie było wiadmo, z jakimi innymi organizmami szczecioszczękie są spokrewnione. Ich charakterystyczną cechą jest to, że niektóre układy i narządy są u nich dobrze rozwinięte i wyspecjalizowane (np. układ nerwowy, pokarmowy czy lokomotoryczny), natomiast innych brak zupełnie (np. nie mają układu oddechowego, krwionośnego i wydalniczego). Podzielona na trzy części jama ciała wskazywała na pokrewieństwo ze strunowcami (w tym i kręgowcami, takimi jak ludzie) i w starszych systematykach, w tym np. podręcznikach akademickich, tak je umieszczano. Jednak rozwój zarodkowy wskazywał raczej na pokrewieństwo z robakami takimi jak nicienie (np. glisty i owsiki). Dopiero badania genetyczne pozwoliły ustalić pozycję szczecioszczękich na drzewie ewolucyjnym: okazało się, że są one blisko spokrewnione z mikroskopijnymi wodnymi żyjątkami wyróżniającymi się skomplikowanym aparatem gębowym (takimi jak np. wrotki czy szczękogębe). A więc do strunowców - w tym także i do nas, ludzi - jest im daleko i ostatecznie można je nazywać "robalami".


Należy też zaznaczyć, że płetwy szczękogębych nie mają nic wspólnego z płetwami ryb: są zupełnie inaczej zbudowane i w inny sposób powstają, choć pod mikroskopem wyglądają całkiem podobnie (mają nawet usztywniające promienie). Jak już wspomniałem, szczecioszczękie podczas pływania wyginają ciało w kierunku góra-dół, natomiast ryby - na boki.


Na zdjęciu przedstawiciel szczecioszczękich z gatunku Pseudosagitta maxima (jest dodana skala dla określenia rozmiarów).

298f950f-89d6-4d1b-9ffd-23f0c4f0d3ff

Zaloguj się aby komentować

Jeden z najstarszych eksperymentów naukowych na świecie wynurza się z ziemi.

Co 20 lat, pod osłoną ciemności, naukowcy wykopują nasiona, które 142 lata temu zostały ukryte pod kampusem uniwersyteckim.

_________________________________________________

Wpis jest tłumaczeniem artykułu "One of the World’s Oldest Science Experiments Comes Up From the Dirt" / Cara Giaimo / 21-04-2021 / https://www.nytimes.com/2021/04/21/science/beal-seeds-experiment.html

_________________________________________________

W czwartek rano, kilka godzin przed wschodem słońca, Marjorie Weber dotarła na miejsce spotkania na kampusie Uniwersytetu Stanowego Michigan. Trzech innych naukowców zajmujących się roślinami z tej uczelni już tam było, czekając w prószącym śniegu. Kiedy stali i dmuchali sobie w ręce, piąty członek ich ekipy, Frank Telewski, "wyłonił się z ciemności z łopatą przewieszoną przez ramię" - powiedziała dr Weber.


Kiedy wszyscy inni tłoczyli się wokół, dr Telewski, lider grupy, wyciągnął kopię mapy, narysowanej jak plan architektoniczny. Miała ona zaprowadzić ich do botanicznej wersji zakopanego skarbu: butelki wypełnionej piaskiem i garścią naprawdę starych nasion.


Dr Weber i jej koledzy są ostatnimi opiekunami eksperymentu Beala dotyczącego żywotności nasion: wielowiekowej próby ustalenia, jak długo nasiona mogą leżeć uśpione w glebie, nie tracąc zdolności do kiełkowania. Co 20 lat opiekunowie eksperymentu zakradają się pod osłoną nocy w sekretne miejsce, wykopują butelkę, rozrzucają jej nasiona na tacy ze sterylną glebą i sprawdzają, które z nich wyrosną.


Jest to jeden z najdłużej trwających eksperymentów na świecie - trwa już 142 lata. Botanicy z East Lansing mają nadzieję, że będzie trwał co najmniej przez kolejne 80.


To, co na początku było prostą próbą zmierzenia trwałości nasion, z biegiem lat przerodziło się w coraz ciekawszy eksperyment. Wraz z postępem technologicznym i wzrostem wiedzy, strażnicy mogą zrobić coś więcej niż tylko liczyć udane kiełki w każdej butelce. Mogą zajrzeć do wnętrza nasion, by sprawdzić, jak działają, zacząć ustalać, co decyduje o ich długowieczności, a nawet, w niektórych przypadkach, sprawić, że gatunki, które wydawały się skończone, wykiełkują ponownie. Wnioski z ich pracy mogą pomóc we wszystkim - od odbudowy zniszczonych ekosystemów po długoterminowe przechowywanie nasion roślin uprawnych.


Ale najpierw musieli znaleźć miejsce, w którym mogliby kopać.


W butelce, której szukał zespół, znajduje się ponad tysiąc nasion: po 50 z 21 różnych gatunków, od gorczycy czarnej przez koniczynę białą po szarłat czerwony.


W 1879 roku William James Beal, botanik z Michigan State, napełnił 20 takich butelek i zakopał je w rzędzie gdzieś na terenie kampusu. Wykombinował, że on - a później jego następcy - będą mogli wykopywać jedną z nich co pięć lat i sadzić w niej zakonserwowane nasiona.


Kiedy nasiona są rozsiewane przez swoich rodziców, nie zawsze rosną od razu. Pod każdym skrawkiem ziemi znajduje się konstelacja śpiących nasion, które "czekają na swój czas", powiedział dr Weber. Często leżą one w uśpieniu - przez sezon, kilka lat lub nawet dłużej - dopóki nie otrzymają odpowiedniego zestawu wskazówek, które pozwolą im wykiełkować.


Ta rezerwa roślin jest znana jako bank nasion. Odtwarzając go eksperymentalnie, dr Beal miał nadzieję lepiej zrozumieć, jak długo rośliny mogą przetrwać w glebie i co pobudza je do wzrostu. Prawdopodobnie chciał w ten sposób pomóc miejscowym rolnikom - sfrustrowanym niekończącym się pieleniem i zastanawiającym się, jak długo potrwa "zanim będą mogli mieć nadzieję na zmniejszenie się banku nasion, a ich nakład pracy spadnie" - powiedział dr Telewski.


Przez kilka pierwszych rund eksperymentu, wiele gatunków kwitło, a nasiona rosły łatwo po 10, 15 lub 20 latach. W miarę upływu kolejnych dekad większość z nich odpadała jeden po drugim. Pozostał tylko jeden niezawodny kiełkownik: Verbascum blattaria, zioło o rozłożystych liściach i żółtych kwiatach. Prawie połowa nasion Verbascum z butelki z 2000 roku zakwitła, mimo że od ponad wieku znajdowały się w stazie pod ziemią.


Dziś rolnicy nie potrzebują takiej pomocy w walce z chwastami, jaka skłoniła Beala do zakopania butelek. Ale naukowcy zajmujący się roślinami zainteresowali się kwestią tego, które nasiona są trwałe i w jaki sposób, z innych powodów.


Glebowe banki nasion leżące u podstaw różnych siedlisk są "wielką niewiadomą" w ekologii odtworzeniowej, ponieważ eksperci próbują promować rodzime gatunki, jednocześnie zwalczając te inwazyjne, powiedział Lars Brudvig, adiunkt w Michigan State i inny członek zespołu eksperymentującego z nasionami Beala. W niektórych przypadkach, nasiona zagrożonych lub dawno zaginionych roślin mogą nawet ukrywać się w glebie.


Inni badacze pracujący nad kwestiami długowieczności i kiełkowania mogą zachowywać nasiona w kontrolowanych warunkach klimatycznych lub badać bardzo stare nasiona, które przypadkiem znajdą. Jednak eksperyment dr Beala jest najdłużej trwającym eksperymentem z nasionami, w którym połączono warunki naturalne z dokładnie zarejestrowanymi danymi, powiedziała Carol Baskin, profesor nauk o roślinach i glebie na Uniwersytecie Kentucky, która wykorzystała wyniki eksperymentu w swojej pracy.


"Myślę, że profesor Beal ma tu najlepszy eksperyment," powiedziała dr Baskin. "Szkoda, że nie zakopał więcej butelek".


Uzbrojeni w łopaty, rękawice i latarki czołowe, zespół podążał za mapą na miejsce wykopalisk. Atmosfera była "bardzo piracka" - powiedział dr Weber. Dr Telewski zabrał się do kopania czystego, prostokątnego dołka.


Ale gdy kopali coraz głębiej i szerzej, nie znaleźli żadnych butelek. "Ptaki zaczęły ćwierkać" - powiedział dr Weber, a słońce groziło, że zdmuchnie ich przykrywkę. "Morale było niskie."


Kiedy dr Beal po raz pierwszy zakopał butelki z nasionami, planował, że jedna będzie wykopywana co 5 lat, a eksperyment będzie trwał sto lat. Ale z czasem osoby odpowiedzialne za eksperyment wydłużyły okres między wykopami do 10 lat, potem do 20. Dwa z nich zostały nieco opóźnione: 1919 przesunięto na wiosnę 1920 roku - co, jak podejrzewa dr Telewski, mogło mieć związek z grypą z 1918 roku; a 2020 przesunięto na ten rok, ze względu na wyłączenia kampusu związane z Covid-19.


Aby uniknąć utraty wątku przez te dekady, na Michigan State rozwinęło się coś w rodzaju ministerstwa posiadaczy nasion, gdzie każde pokolenie botaników przekazuje pochodnię młodszym kolegom.


Dr Telewski - profesor biologii roślin na uniwersytecie i siódma osoba odpowiedzialna za eksperyment - wykopał swoją pierwszą butelkę z nasionami w 2000 roku wraz ze swoim poprzednikiem, Janem Zeevaartem, który zmarł w 2009 roku. Kilka lat temu, zastanawiając się nad własną śmiertelnością, dał kopię mapy Davidowi Lowry'emu, profesorowi nadzwyczajnemu biologii roślin, który wyraził zainteresowanie przyłączeniem się do eksperymentu.


Zaledwie kilka miesięcy później dr Telewski doznał udaru mózgu. Chociaż od tego czasu powrócił do zdrowia, "to tylko pokazało mi, jak delikatne jest przekazywanie takich rzeczy przy jednoczesnym zachowaniu ich w tajemnicy" - powiedział dr Lowry. Wkrótce potem dr Telewski zaprosił dr Webera, który jest adiunktem na uniwersytecie, oraz dr Brudviga, aby również się zaangażowali.


Z biegiem lat, czysto praktyczne decyzje dr Beala nabrały cech mistycyzmu. Dr Beal wydobywał każdą nową butelkę pod osłoną ciemności nie po to, by dramatyzować, ale po prostu po to, by chronić inne butelkowane nasiona przed światłem słonecznym, które mogłoby spowodować ich kiełkowanie przed czasem, jak powiedział dr Telewski. (Z tego samego powodu zespół używa zielonych żarówek w swoich lampach czołowych).


Papierowa mapa została narysowana po tym, jak punkty orientacyjne, które pierwotnie wskazywały położenie butelek, zostały przeniesione. A ukrywanie się jest od niedawna konieczne, ponieważ im starszy jest eksperyment, tym większe zainteresowanie wzbudza, powiedział.


Te "zamaskowane, tajne" elementy są teraz częścią uroku eksperymentu, powiedział dr Weber. Ale to koleżeństwo i pragnienie, aby zobaczyć eksperyment do końca, utrzymuje wszystko w ruchu. W noc poprzedzającą wykopaliska dr Telewski wysłał do grupy maila motywacyjnego. Zawierał on jego własną pięciowersową reimaginację utworu Simona & Garfunkela "The Sound of Silence". Przykładowy tekst: "Hello bottles my old friends / I've come to dig you up again".


Słysząc o eksperymencie, zanim przybył do Michigan State, "mogłem sobie wyobrazić druidów wychodzących w nocy i wykopujących tę rzecz" - powiedział dr Lowry. "Teraz, kiedy wiem, kto jest w to zaangażowany, to jest jak - 'Hej, to tylko Frank'".

Nieco po szóstej rano, gdy światło dzienne zaczęło się zbliżać, dr Lowry zdał sobie sprawę, że źle odczytał mapę. Ponowna kalibracja sprawiła, że kopali około dwóch stóp na zachód.


Po kilku fałszywych alarmach - korzenie drzew, kamień - dr Weber, kopiąca teraz rękami, natrafiła na coś gładkiego. Powoli wyciągnęła butelkę z ziemi, podczas gdy jej koledzy wiwatowali. "Czułam się jakbym urodziła dziecko, albo znalazła naprawdę ważny skarb" - powiedziała. "Było ogromne poczucie ulgi".


W tym roku, po raz pierwszy, wykopane nasiona nie trafiły prosto do komory wzrostu. Zamiast tego, inny członek zespołu, Margaret Fleming, badaczka podoktorska, przeniosła je do zimnego pomieszczenia, gdzie usunęła niektóre nasiona Setaria glauca - gatunku prosa, który nie wykiełkował w eksperymencie od 1914 roku - do analizy genetycznej.


Zasadzenie nasion to jak zadanie im pytania "tak" lub "nie": Nasiono albo kiełkuje, albo nie. Ale często nasiona, które nie rosną, nie są całkowicie martwe. Badanie jego DNA i RNA pozwala naukowcom zbadać je znacznie dokładniej - mogą dowiedzieć się, czy jego maszyneria uległa degradacji czy przetrwała, jak bardzo uszkodzony jest materiał genetyczny i jakie procesy mogą być nadal możliwe, nawet jeśli kiełkowanie nie jest możliwe, powiedział dr Fleming.


Wprowadzenie nowego pokolenia strażników jest okazją do ponownego przemyślenia możliwości eksperymentu. Kiedy zakopywano te nasiona, "nie wiedzieliśmy nawet, czym jest DNA" - powiedział dr Telewski. Teraz, po wielu pokoleniach, "możemy zająć się bardzo podstawowymi pytaniami, które pomogą nam zrozumieć, czym jest okres spoczynku i żywotność nasion".


Stawka tych pytań również się zmienia. W ostatnich dekadach wzrosła liczba projektów związanych z przechowywaniem nasion, włączając w to działania na rzecz suwerenności żywnościowej ludności tubylczej oraz skarbce nasion roślin uprawnych chroniące przed katastrofą. Lepsze zrozumienie tego, co pozwala określonym nasionom zachować funkcjonalność w stanie uśpienia, a także co powoduje ich kiełkowanie, może pomóc w tych pracach.


Po wysianiu i podlaniu reszty nasion, zespół będzie obserwował, oczekując, że 142-letnie nasiona Verbascum wypuszczą delikatne zielone pędy.


Wtedy spróbują kilku sztuczek opartych na odkryciach z dziedziny ekologii roślin. Na początek poddadzą całą glebę działaniu zimna, aby zasymulować drugą zimę - to posunięcie, które w partii z 2000 roku przyniosło jedną sadzonkę gatunku malwy, Malva pusilla.


Spróbują też czegoś nowego: wystawienia nasion na działanie dymu. Może to wywołać kiełkowanie u niektórych roślin, które są znane z tego, że rozwijają się po pożarach, takich jak Erechtites hieraciifolius, czyli chwast ognisty, który ani razu nie wykiełkował podczas eksperymentu.


Zespół z niecierpliwością czeka na wyniki testów wzrostu, które powinny pojawić się w ciągu najbliższych kilku tygodni.


Ale czekają również na "19 lat od teraz," Dr Brudvig powiedział, "kiedy będziemy szukać młodych kolegów w dziale i powiedzieć 'Psst, hej - mogę pokazać ci mapę?"

___________________

Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!

https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka


Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy

1590bb22-936b-4608-8f33-5818ed04c7c9

Po prawie czterech latach prac badawczych, 63 naukowców z 13 krajów, w tym czterech z Polski rozkodowało genom żyta


Szczegółowy opis kompletnego genomu żyta opublikowano pod koniec marca br. na łamach magazynu "Nature Genetics". Autorami badania są członkowie międzynarodowego zespołu The International Rye Genome Sequencing Consortium.


Jak wskazano, dzięki temu odkryciu możliwe będzie poznanie biologii żyta, która może pomóc w doskonaleniu innych roślin uprawnych, powszechniej uprawianych, a z żytem blisko spokrewnionych, np. pszenicy, pszenżyta oraz jęczmienia.


"Genom żyta liczy prawie 8 mld nukleotydów, czyli ponad 2 razy więcej niż DNA człowieka. Z drugiej strony, zainteresowanie żytem jako gatunkiem ważnym gospodarczo jest ograniczone do nielicznych krajów, głównie z obszaru Europy Środkowo-Wschodniej. Z tego powodu nakłady finansowe na badania żyta w skali globalnej są niewielkie. Poznaniem sekwencji DNA człowieka był zainteresowany cały świat, sekwencją DNA żyta kilkanaście państw, gdzie jest ono uprawiane" – powiedziała dr hab. Beata Myśków z Katedry Genetyki, Hodowli i Biotechnologii Roślin ZUT, która uczestniczyła w pracach konsorcjum badaczy.


Więcej informacji w artykule https://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C87467%2Cnaukowcy-rozkodowali-genom-zyta.html

___________________

Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!

https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka


Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy

4a3d77fb-ad5d-4e0d-bcd7-15f3da205ef5

Zaloguj się aby komentować

Indyjski pieprz długi (Piper longum) jest wykorzystywany w medycynie ajurwedyjskiej do leczenia problemów układu pokarmowego, chorób płuc czy zapalenia stawów. Brak jednak naukowych dowodów, by pomagał na te schorzenia.

Wiadomo jednak, że zawarty w nim alkaloid o nazwie piperlongumina zabija komórki nowotworowe. Teraz naukowcy odkryli, w jaki sposób zwalcza on glejaka


Międzynarodowy zespół naukowy szczegółowo opisał na łamach ACS Central Science, jak piperlongumina przyłącza się do proteiny TRPV2 i upośledza jej aktywność. W glejaku dochodzi do nadmiernej ekspresji TRPV2, co wydaje się napędzać rozwój guza. Na podstawie dwóch różnych zwierzęcych modeli tej choroby naukowcy wykazali, że leczenie piperlonguminą znacząco zmniejsza guzy i przedłuża życie myszy. Dowiedli też, że alkaloid selektywnie niszczy ludzkie komórki glejaka.


Więcej informacji o odkryciu w artykule https://kopalniawiedzy.pl/pieprz-dlugi-piperlongumina-glejak-wielopostaciowy,33651

___________________

Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!

https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka


Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy

47a7d8d8-54ec-49b3-a939-9be0e1e7b509

@Gulosus heh, szkoda, że muszę sprawdzać źródło, żeby skopiować nazwę łacińską, by wyszukać czy jest dostępny w sprzedaży Fajny artykuł = piorunek

EdiT: oj chyba mnie nie stać na taki rarytas

31d3475f-9d13-4d5e-a3cb-65af41ac7f46

@siRcatcha W Polsce wszystko co sprzedają jako pieprz długi / Piper longum to tak na prawdę pieprz z gatunku Piper retrofractum (też nie w jakieś wygórowanej cenie). Ale nie ma się co dziwić — problem z identyfikacją mieli już ludzie w XVII wieku, Dziękuję.

Zaloguj się aby komentować

Kryzys klimatyczny jest przyczyną potężnych zmian w ilości opadów i wysokości temperatur na całym świecie. Naukowcy od dawna alarmują, że z tego powodu uprawy kawy mogą być zagrożone. Odkrycie na nowo uważanej za wymarłą rośliny daje jednak nadzieję wielbicielom czarnego, aromatycznego napoju.


Badaczom udało się znaleźć zamiennik dla aromatycznej kawy arabiki (Coffea arabica). To roślina, która wykazuje większą odporność na zmienne warunki klimatyczne, a to właśnie zmiany klimatyczne zagrażają uprawom popularnej arabiki. Krzew nazywa się Coffea stenophylla i jest jednym ze 124 dzikich gatunków kawy. To bardzo rzadka roślina. Występuje jedynie w niektórych miejscach na zachodzie Afryki. Okazuje się, że w porównaniu ze swoimi krewniakami kawowiec ten jest dużo lepiej przygotowany na zmiany klimatu. Artykuł na jego temat opublikowano w czasopiśmie „Nature Plants”.


Czy da się ją hodować, jak smakuje - tego dowiecie się z artykułu https://dzienniknaukowy.pl/aktualnosci/nadzieja-dla-wielbicieli-kawy-uwazana-za-wymarla-roslina-moze-uratowac-zagrozone-plantacje

___________________

Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!

https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka


Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy

ed10596c-75f9-4956-acd9-9708284ad425

Zaloguj się aby komentować

Komórka. To od niej wszystko się zaczyna. Najpierw dzieli się na dwie. Te dwie na cztery. Po 47 kolejnych podziałach Twoje ciało jest gotowe.

• Twoje ciało składa się z 10 000 000 000 000 000 (dziesięciu biliardów) komórek (wg „Microcosmos”, Margulis, Sagan)

• każda komórka posiada pełną kopię kodu genetycznego – zna nie tylko swoją rolę, ale także rolę wszystkich innych komórek Twojego ciała

• wewnątrz Twojego ciała funkcjonuje min. 200 000 różnych typów białek. Jak dotąd rozumiemy nie więcej niż ok. 2% z nich

• w stanie wolnym tlenek azotu jest bardzo groźną trucizną. Ale w Twoich komórkach jest on produkowany i odpowiada między innymi za przepływ krwi, poziom energii komórek, atakuje nowotwory, reguluje zmysł węchu i wspomaga erekcję

• nitrogliceryna jest silnie wybuchową substancją, którą równocześnie łagodzi bóle serca zwane dusznicą bolesną. Dlaczego? Otóż jest ona przetwarzana we krwi na tlenek azotu zmniejszający napięcie wewnętrznej wyściółki naczyń krwionośnych i ułatwia przepływ krwi

• średnica przeciętnej komórki to 20 mikronów czyli dwie setne części milimetra.

• jajo do którego dociera zmęczony plemnik jest 85 000 razy większe od niego

• wszystkie komórki Twojej skóry są martwe, zakończyły one aktywną fazę swojego życia. Dorosła osoba o przeciętnych rozmiarach mieści się w 2 kilogramowym worku martwej skóry, z której codziennie odpada kilka miliardów małych fragmentów

• większość komórek rzadko żyje dłużej niż miesiąc. Ale komórki wątroby mogą przetrwać całe lata choć niektóre ich składniki są wymieniane co kilka dni.

• komórki mózgu żyją tak długo jak ich właściciel. W momencie urodzin mózg składa się ze 100 miliardów komórek i jest to wartość skończona. Co godzinę tracisz ok. 500 komórek w mózgu. Ale pojedyncze elementy komórek mózgowych są często odnawiane więc żadna część mózgu nie jest starsza niż miesiąc.

• istnieją hipotezy mówiące o tym, że żadna część Twojego organizmu jeszcze dziewięć lat temu nie była jego częścią

• wewnątrz komórki jest ciasno, jest dużo ruchu i oddziaływań. Nie istnieje tu pojęcie góry i dołu gdyż grawitacja nie odgrywa istotnej roli w skali komórkowej. Nie ma żadnego pustego obszaru, nawet o rozmiarze pojedynczego atomu

• wewnątrz komórki rządzi energia elektryczna. Procesy elektryczne zachodzą w bardzo małej skali rzędu 0,1 wolta na odległościach mierzonych w nanometrach. Gdyby przeliczyć to na skalę jednego metra to mielibyśmy pole elektryczne rzędu 100 000 000 woltów na metr!

• w środku komórki znajdują się miliony obiektów, poruszających się błyskawicznie, zderzających się ze sobą. Każda nić DNA jest atakowana i często uszkadzana co ok. 8,4 sekundy – 10 000 razy dziennie!

• szczególnie aktywne są białka, które wirują, pulsują i wpadają na siebie nawet do miliarda razy na sekundę. Niektóre z nich istnieją krócej niż pół godziny, inne żyją wiele tygodni. Przeciętna komórka zawiera ok. 20 000 różnych typów białek, z których ok. 2 000 jest reprezentowane przez minimum 50 000 pojedynczych cząstek

• Twoje serce pompuje 343 litry krwi na godzinę, ponad 8 000 litrów dziennie, 3 000 000 litrów rocznie. W basenach olimpijskich będzie to ok. czterech, a to tylko w spoczynku – podczas ćwiczeń tempo rośnie nawet sześciokrotnie.

• prawie całe spożywane jedzenie jest po przetworzeniu przekazywane do mitochondriów, gdzie przy użyciu tlenu zostaje zamienione w adenozynotrifosforan w skrócie ATP.

ATP to w zasadzie małe baterie, które dostarczają energii wszystkim procesom wewnątrz komórki.

• przeciętna komórka Twojego ciała zawiera ok. miliarda molekuł ATP.

W ciągu dwóch minut wszystkie zostaną rozładowane, a ich miejsce zajmie następny miliard

Każdego dnia Twój organizm produkuje i zużywa taką ilość ATP, która odpowiada około połowie masy Twojego ciała!

Kiedy czujesz ciepło czyjegoś ciała doznajesz działania jego cząstek ATP.

• gdy komórki nie są już potrzebne – giną. Zaprogramowany proces umierania komórki to apoptoza. Gdy komórka nie ginie w przewidziany sposób, a zaczyna się dzielić i mnożyć mamy do czynienia z nowotworem. Rak to przypadek – jeden śmiertelny nowotwór przypada na sto miliardów miliardów podziałów komórek.

• prawdopodobnie najbardziej niesamowity jest fakt, że wszystko o czym przeczytałaś/eś powyżej dzieje się samo – gładko, powtarzalnie i niezawodnie.

Działaniu komórek nie towarzyszy żaden proces myślowy.


Opracowanie na podstawie książki "Krótka historia prawie wszystkiego", Bill Bryson, Zyski i S-Ka Wydawnictwo, 2016, rozdział 24 „Komórki”, strony 433-444

Zdjęcie: Schemat budowy komórki prokariotycznej / LadyofHats / własność publliczna

___________________

Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!

https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka


Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy

766ad9b0-3d10-44d4-ace0-5d1af14e7cca

Zaloguj się aby komentować

Żebropławy (Ctenophora) to mało znana, ale ciekawa grupa zwierząt bezkręgowych zamieszkujących morza i oceany całego świata. Co jest w nich takiego ciekawego?


Po pierwsze, rodzaj symetrii ich ciał. Większość zwierząt (ludzie i wszystkie kręgowce, owady, ślimaki, robaki...) jest dwubocznie symetryczna, czyli ma jedną oś symetrii. Niektóre zwierzęta, takie jak np. meduzy czy rozgwiazdy, mają symetrię promienistą czyli wiele osi symetrii jednakowej długości. Nieliczne zwierzęta takie jak gąbki czy płaskowce nie są w ogóle symetryczne (chociaż niektóre gąbki są rozciągnięte wzdłuż jednej osi). Natomiast żebropławy to jedyne organizmy w królestwie zwierząt o symetrii dwuosiowej - mają dwie krzyżujące się pod kątem prostym osie symetrii, z których jedna jest zwykle krótsza od długiej. Innymi słowy, można je przekroić na dwie równe części na dwa sposoby.


To krojenie nie powinno być trudne, bo żebropławy to takie pływające w wodzie miękkie galaretki. Niegdyś uważano je za spokrewnione z meduzami i koralowcami i zaliczano do typu jamochłonów. Okazało się jednak, że różnią się od nich na tyle, że zasługują na odrębny typ. W przeciwieństwie do meduz żebropławy nie posiadają parzydełek. Zamiast tego większość gatunków posiada koloblasty czyli komórki klejące, przy pomocy których łapią ofiary (żebropławy są drapieżnikami). To ich kolejna swoista cecha.


Jest jednak coś jeszcze... Coś, co ma duże znaczenie w badaniu ewolucji organizmów żywych. Mianowicie, chodzi o funkcjonowanie układu nerwowego. Żebropławy nie posiadają bowiem genów i enzymów umożliwiających wytwarzanie takich neuroprzekaźników jak serotonina, dopamina, tlenek azotu, oktopamina, noradrenalina i inne występujące u wszystkich pozostałych zwierząt wyposażonych w układ nerwowy. Nie posiadają też genów kodujących receptory tych substancji. Żebropławy jako jedyne zwierzęta wykorzystują w roli neuroprzekaźnika kwas glutaminowy. A ponieważ nie ma w ich genomie najmniejszych nawet śladów genów związanych z "normalnymi" neuroprzekaźnikami, nie wygląda na to, że w trakcie ewolucji doszło do zmiany. Okazuje się po prostu, że układ nerwowy żebropławów wyewoluował zuepłnie odrębnie. Wspólny przodek żebropławów i pozostałych zwierząt wielokomórkowych albo nie miał układu nerwowego w ogóle, albo miał taki jak u żebropławów (oparty na kwasie glutaminowym), który w pozostałych liniach ewolucyjnych zanikł i pojawił się ponownie w innej postaci.


Obecnie wciąż trwają dyskusje na temat pochodzenia żebropławów. Jednak oryginalna budowa układu nerwowego świadczy o tym, że być może są one na uboczu w stosunku do wszystkich pozostałych zwierząt. Innymi słowy my - ludzie - razem z owadami, robakami, meduzami a nawet gąbkami stanowimy jedną gałąź, a niepozorne żebropławy drugą. Oczywiście nie jest to pewne i są też inne teorie. Niemniej jednak, kto by pomyślał, że pływające w wodnej toni galaretki mogą sprawiać takie niespodzianki.


W Bałtyku również występują żebropławy, a konkretnie dwa gatunki: nasza rodzima groszkówka (Pleurobrachia pileus) oraz zawleczony z zachodniego Atlantyku Mnemniopsi leidyi. Żebropławy nie mają parzydełek i są niegroźne dla ludzi, ale niektóre gatunki inwazyjne mogą powodować duże szkody w ekosystemie (zjadają duże ilości innych organizmów planktonowych).


Na zdjęciu występujący też w Bałtyku żebropław groszkówka (Pleurobrachia pileus), nazywana też morskim agrestem. Osiąga maksymalnie 2,5 cm długości. Posiada parę długich ramion, przy pomocy których łapie pożywienie.

adcfca38-1bee-4544-8b7d-c5de8d2e8dca

Ile Tyranozaurów Rexów żyło na Ziemi? Oto nowa wskazówka.


Oszacowanie całkowitej populacji tego ikonicznego drapieżnika może nauczyć nas o dinozaurach rzeczy, których skamieliny nie są w stanie powiedzieć.

_____________________________________________________________________________________

Wpis jest tłumaczeniem artykułu "How Many Tyrannosaurus Rexes Ever Lived on Earth? Here’s a New Clue." / Kenneth Chang / The New York Times / 15.04.2021

https://www.nytimes.com/2021/04/15/science/tyrannosaurus-rex-population.html

Zdjęcie: Di Agsftw - File:Tyrannosaurus exhibit at the Houston Museum of Natural Science Morian Hall of Paleontology.JPG, CC BY-SA 3.0

_____________________________________________________________________________________


Jak obliczyli naukowcy, zanim 66 milionów lat temu zabił je meteoryt, około 20 000 dorosłych osobników ikonicznego drapieżnego dinozaura - Tyranozaura Rex - przemierzało Amerykę Północną w dowolnym czasie.


Nie jest to dokładna liczba, a właściwa suma może być znacznie niższa lub wyższa z powodu niewiadomych, takich jak długość życia, tempo wzrostu i dojrzewania oraz tempo metabolizmu. Mimo to badania, opublikowane w czwartek w czasopiśmie Science, otwierają drzwi do studiowania dawno wymarłych dinozaurów poza tym, co można uzyskać z poszczególnych skamieniałości.


Cechy szkieletu mogą wiele powiedzieć o zwierzęciu. Na przykład, ktoś patrząc na ludzki ząb może wywnioskować, że jest on przystosowany do żucia zarówno roślin, jak i mięsa, a kształt szkieletu może dać szacunkową ocenę tego, jak szybko dana osoba może biegać. Ale te fizyczne atrybuty nie mogą powiedzieć, ilu ludzi mieszka w Nowym Jorku.


"Badania takie jak to są pierwszym krokiem do odtworzenia starożytnych ekosystemów," powiedziała Felisa A. Smith, profesor biologii na Uniwersytecie Nowego Meksyku, która nie była zaangażowana w badania. "Musimy wyjść poza to, jakie skamieniałości zostały znalezione i gdzie, do większego obrazu: jak funkcjonował ekosystem".


Charles R. Marshall, profesor biologii integracyjnej na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley, który kierował badaniami, powiedział, że praca zaczęła się od tego, że gdy trzymał skamielinę T. rexa zastanawiał się jak są rzadkie?


"Czy jest milion, miliard, trylion T. rexów?", powiedział. "Czy to jest jeden na milion, jeden na miliard, jeden na trylion? Jak na ziemi moglibyśmy znać tę liczbę? Wszyscy wiemy, że skamieliny są rzadkie, ale jak rzadkie są? I tak naprawdę zaczęło się od tego pytania".


Więc on i studenci z jego grupy badawczej zaczęli używać narzędzi, których biolodzy używają dla współczesnych zwierząt i zastosowali je do ery dinozaurów. Sedno ich obliczeń opiera się na spostrzeżeniu, że jest o wiele więcej małych zwierząt niż dużych, że szczury znacznie przewyższają liczebnością słonie.


Dla gatunków żyjących John Damuth, biolog z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Barbara, wymyślił matematyczną zależność, znaną obecnie jako prawo Damutha, między średnią masą ciała zwierzęcia, a oczekiwaną gęstością jego populacji.


Zależność ta nie jest uniwersalna, ale na ogół sprawdza się w przypadku dużych grup zwierząt, takich jak jaszczurki czy ssaki żywiące się mięsem. Tak więc w przypadku Tyrannosaurusa rexa musieli nie tylko wpisać wagę dinozaura - około sześciu ton, plus minus kilka - ale także wyprowadzić inne liczby z tego prawa.


Dotyczy to również metabolizmu. Nie uważa się już, że dinozaury były zimnokrwiste jak współczesne jaszczurki, ale prawdopodobnie nie były tak ciepłokrwiste jak ssaki. Zespół dr Marshalla założył więc, że ich fizjologia mieści się pomiędzy fizjologią mięsożernych ssaków a smoków z Komodo. Musieli też uwzględnić pewną niepewność co do miejsca, w którym dinozaury żyły w Ameryce Północnej. Paleontolodzy nie wiedzą, czy zasięg T. rex był ograniczony do miejsc, gdzie znaleziono skamieniałości w zachodniej części Stanów Zjednoczonych i Kanadzie, czy też rozciągał się na inne miejsca o podobnym klimacie, od Alaski po wschodnie wybrzeże.


Ponieważ tak wiele nie wiadomo o dinozaurach, naukowcy nie szukali jednej ostatecznej odpowiedzi, ale chcieli określić granice tego, co uważali za prawdopodobną liczbę, która mogła się pojawić. "W przypadku większości danych paleontologicznych nie wiem, jak odgadnąć liczbę" - powiedział dr Marshall. "Ale mogę ci powiedzieć, co jest dobrym minimum, a co dobrym maksimum".


Obliczenia dały najbardziej prawdopodobną stojącą populację 20 000 dorosłych osobników Tyrannosaurus rex. Wskazywałoby to na rzadkie rozmieszczenie odpowiadające dwóm dorosłym osobnikom na obszarze wielkości Waszyngtonu.


Jednak niepewność wokół tego szacunku była bardzo duża. Te same symulacje komputerowe wskazały, z 97,5 procentowym prawdopodobieństwem, że było co najmniej 1300 dorosłych osobników, ale nie więcej niż 328 000.


Dr Damuth opisał nową pracę jako "świetny wkład". "Pomimo niepewności związanych z większością parametrów modelu, praca przynosi solidny wynik jakościowy."


Jeśli liczba 20 000 jest poprawna, w ciągu 2,4 miliona lat, kiedy T. rex chodził po Ziemi, byłoby w sumie około 2,5 miliarda dorosłych osobników, którzy kiedykolwiek żyli.


Ale nawet dr Marshall uważa, że liczba 20 000 jest prawdopodobnie niska. "To po prostu wydaje się niewyobrażalne, że można przetrwać kilka milionów lat z tymi kilkoma osobnikami" - powiedział. "Potrzebujesz tylko jakiejś strasznej plagi lub czegoś innego i już cię nie ma".


Powiedział, że myśli, że populacja mogła wynosić dziesiątki tysięcy, a może 100 000 lub 200 000. Duża część niepewności polega na tym, że prawo Damutha nie jest absolutne. Jaguary i hieny plamiste są ssakami mięsożernymi o podobnej wielkości, ale gęstość populacji hien jest około 50 razy większa.


"Użycie tych metod jest naprawdę ekscytujące" - powiedział Peter Makovicky, paleontolog z Uniwersytetu Minnesoty, który nie brał udziału w badaniach. "Nie sądzę, że wielu z nas, którzy są rodzajem, powiedzmy, szkieletowo skupionych paleontologów pomyślało, że byłoby to możliwe, ale myślę, że to naprawdę otwiera oczy w tym sensie".


Dr Makovicky powiedział, że kiedy przeczytał pracę, zaczął szukać populacji dużych drapieżnych zwierząt w dzisiejszych czasach, aby porównać je z szacunkami 20.000 T. rexes. "Na wolności pozostało mniej niż 4000 tygrysów, trochę więcej lwów" - powiedział. "To nie brzmiało jak duża liczba, ale w rzeczywistości nie jest tak mała".


W badaniu nie próbowano liczyć młodszych T. rexes. W ostatnich latach badania sugerują, że młode osobniki były prawie jak inny gatunek. Choć mogły być liczniejsze niż dorosłe, znaleziono niewiele skamieniałości, co wskazuje, że większość przetrwała ten okres życia lub że kości młodocianych były mniej podatne na zachowanie.


Doktorowi Marshallowi udało się również uzyskać odpowiedź na pytanie, od którego zaczął: tylko około jeden z każdych 80 milionów T. rexes, które kiedykolwiek istniały, został skamieniały, choć w najbardziej zaludnionych regionach liczba ta może wynosić nawet 1 na 16 000.

___________________

Lubisz naukę i szukasz więcej ciekawostek? Dodaj @arcy do obserwowanych!


Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji!

https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka


Obserwuj też wartościowe tagi:

#qualitycontent #nauka

ac4df13c-dc5b-45ea-acd4-902bda207b93

Zaloguj się aby komentować

Naukowcy stworzyli embriony z mieszaniną komórek ludzi i małp.

W kontrowersyjnym eksperymencie naukowcy stworzyli małpie embriony zawierające ludzkie komórki i byli w stanie utrzymać je przy życiu przez 19 dni.

Badania, pomimo obaw natury etycznej, mogą dostarczyć nowych informacji na temat biologii rozwoju i ewolucji. Mogą również przyczynić się do stworzenia chimer, w których można by było hodować narządy do przeszczepów.


Długi i ciekawy artykuł na ten temat przeczytacie w Dzienniku Naukowym:

https://dzienniknaukowy.pl/aktualnosci/naukowcy-stworzyli-embriony-z-mieszanina-komorek-ludzi-i-malp


Źródło: Nature, Cell Press/EurekAlert!, fot. Weizhi Ji, Kunming University of Science and Technology. Na zdjęciu blastocysta chimery człowieka i małpy.

d78abb6a-314e-47fa-aaca-9d38cb092751

@arcy był taki film o tym jak klony są hodowane na części zamienne i utrzymuje się je w rozwoju jak dla 15 latków a wmawia im, że na świecie była wojna i nie wolno wychodzić. Klonowanie tak, ale ze śmiercią mózgową klona w pakiecie. A najlepiej hodowanie samych tkanek i narządów (i pewnie w tą stronę to będzie szło - nie będzie etycznych rozterek jako, że nerka hodowana w labie nie śni o mechanicznych nerkach).

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Czy wkrótce jedzenie owadów będzie równie popularne co schabowy? Czy nawóz po hodowli owadów można wykorzystać w rolnictwie?


Eksperci oceniają, że do 2050 r. rolnictwo będzie musiało zaspokoić potrzeby żywieniowe niemal 10 mld ludzi. Biorąc pod uwagę dewastację gruntów rolnych i światowe niedobory wody, jednym z rozwiązań mogą być takie trendy, jak zero waste czy alternatywne źródła białka, które pozwolą zaspokoić rosnące zapotrzebowanie - bez niszczenia środowiska naturalnego.


Ciekawy artykuł dotyczący przyszłości wykorzystywania owadów w rolnictwie.


https://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C87269%2Cnawoz-z-hodowli-owadow-naukowcy-oceniaja-czy-i-jak-mozna-go-wykorzystac-w

@lubieplackijohn

Szaszłyki z szarańczą, drewnojadem i larwą jedwabnika, prażone larwy mącznika na jadalnym talerzu z prasowanych otrębów czy ser camembert z larwami mącznika (jeśli klient sobie życzy - żywymi), podany na owocach duszonych w winie - takie niezwykłe "przysmaki" można jeść w jedynej w Polsce restauracji, serwującej dania z owadów - "Co To To Je" w Warszawie


Ale pewien radrakan postanowił pozamykać wszystko więc raczej nie spróbujesz Hm... radrakan... teraz to ma sens, on chce ratować swoich braci i siostry! Ale przy okazji nie pozwala zjeść schabowego... Czyli nadal to nie ma sensu


Odradzam próbowanie upichcenia czegoś z owadów w domu - te jadalne są specjalnie hodowane i w tym przypadku z wolnego wybiegu nie oznacza zdrowszego jedzenia

Zaloguj się aby komentować

@zegar_ass @Havelock_Vetinari Kiedyś myślałem, że widzę wilka na spacerze. Nie było to niemożliwe w okolicy widziano wtedy kilka sztuk. Potem się okazało, że to pies, ale strachu się najadłem Na niedźwiedzia nie liczę, ale strzeżonego...

Zaloguj się aby komentować

After more than 2 decades of searching, scientists finger cause of mass eagle deaths


More than 25 years ago, biologists in Arkansas began to report dozens of bald eagles paralyzed, convulsing, or dead. Their brains were pocked with lesions never seen before in eagles. The disease was soon found in other birds across the southeastern United States. Eventually, researchers linked the deaths to a new species of cyanobacteria growing on an invasive aquatic weed that is spreading across the country. The problem persists, with the disease detected regularly in a few birds, yet the culprit’s chemical weapon has remained unknown.


Today in Science, a team identifies a novel neurotoxin produced by the cyanobacteria and shows that it harms not just birds, but fish and invertebrates, too.


Więcej na ten temat: https://www.sciencemag.org/news/2021/03/after-more-2-decades-searching-scientists-finger-cause-mass-eagle-deaths

Zaloguj się aby komentować

@kris racja. Tylko ze Prypec to troche Inna sprawa, tam natura odebrala co jej. W powyzszym przyroda sie adaptuje do tego co jest jej zabierane

Zaloguj się aby komentować

Od dziś wszystkie gatunki słonia na świecie są zagrożone wyginięciem


Słoń indyjski, słoń afrykański sawannowy i słoń afrykański leśny są już oficjalnie gatunkami zagrożonymi wyginięciem, z czego ostatni – krytycznie – podała fundacja WWF Polska.


Jak podało WWF, Grupa Specjalistów ds. Słoni Afrykańskich (AfESG) przekazała informację o zmianie statusu zagrożenia 25 marca. Zmiana statusu wynika ze stale zmniejszającej się liczebności obu gatunków słoni afrykańskich.


„Rocznie ginie nawet 20 000 słoni, co daje liczbę 55 dziennie. Okazuje się, że utrata tych wspaniałych, majestatycznych olbrzymów będzie zapewne kwestią czasu” – podało WWF.


Więcej na ten temat: https://300gospodarka.pl/300klimat/od-dzis-wszystkie-gatunki-slonia-na-swiecie-sa-zagrozone-wyginieciem

aad7f680-2e95-4628-b9b5-eea07b95a36e

Zaloguj się aby komentować