#audible

0
6

1665 + 1 = 1666


Tytuł: Rzeź Nankinu / The Rape of Nanking

Autor: Iris Chang

Kategoria: Reportaż

Platforma: audible

Format: audiobook

Język: angielski

Długość: 8h

Ocena: 6/10


Trochę z bólem serca taka ocena, bo sam temat wydaje mi się bardzo ważny i wiele fragmentów tej książki robi wrażenie, ale jest też sporo nieścisłości, przez które nie można jej brać, jako jedynego źródła informacji. Bardziej jako punkt od którego powinno się zacząć.


W dużym skrócie Rzeź Nankinu opowiada o wydarzeniach z 1937 roku, kiedy armia japońska wkroczyła do tego miasta i w ciągu kilku dni wymordowała tysiące ludzi, często traktując to jak makabryczną rozrywkę, gdzie sama śmierć stawała się sportem, serio. Autorka szacuje liczbę ofiar na około 300 tysięcy, podczas gdy większość historyków skłania się ku przedziałowi od 50 do 200 tysięcy. Chang zaznacza to w książce, ale wyraźnie wierzy, że ofiar musiało być więcej. To, w co uwierzy czytelnik, pozostaje już jego decyzją. Niby Iris na początku deklaruje, że chce przedstawić fakty z wielu perspektyw, by czytelnik sam mógł wyciągnąć wnioski i w teorii to dobre podejście, ale w praktyce, zwłaszcza w przypadku liczb, nieuchronnie wiąże się z przyjęciem pewnych założeń autorki.


To co tej pozycji broni, poza faktem, że to od niej wiedza o mordzie w Nankinie stała się "popularna", to relacje świadków z obu stron, co niektórzy, pewnie po części słusznie uznają za dowody anegdotyczne. Dla mnie dużo ciekawsza jest historia, którą poznaję przez pryzmat ludzi, którzy w niej uczestniczyli i ich przemyśleń, niż suche, encyklopedyczne fakty. W tym przypadku dostajemy relacje z trzech stron: chińczyków, którzy przeżyli, japończyków, którzy brali w tym udział, jak i kilku osób ze społeczności międzynarodowej, którzy starali się pomagać. O ile raczej trochę wiedziałem o tym w co "bawiła" się strona japońska podczas II Wojny Światowej, to wiedza o tych osobach spoza Azji była dla mnie nowością. Zwłaszcza przez pryzmat tego, że ta książka daje nam wgląd w sporą część ich życia i cenę jaką przyszło im zapłacić za to, co robili. Chyba największą zapłaciła Minnie Vautrin, która w 41 roku popełniła samobójstwo. John Rabe to przez pryzmat tej książki chyba jedyny nazista, któremu współczułem, bo mimo że pomógł około 250 tysiącom ludzi, po wojnie z biedy jadł pokrzywy, o czym pisał w prywatnej korespondencji.


Opisy bywają mocne, choć jak ktoś zna historię japońskiej jednostki 731, to tu raczej wiele nie zaskoczy. W zasadzie opisane są różne formy gwałtów, morderstw, bestialstwa, zezwierzęcenia i możecie sobie uzupełnić listę epitetów. Z pewnością nie jest to pozycja dla ludzi, którzy nie lubią opowieści o psach zagryzających w połowie zakopaną osobę i rozciągającą jej flaki po ulicy, a uwierzcie mi, to jest najmniej brutalny opis, jaki mogłem tu dodać. Więcej jest o gwałtach i ich skala potrafi przygnieść.


Autorka poświęca też sporo miejsca wydarzeniom poprzedzającym samą masakrę, jej przebiegowi widzianemu z różnych perspektyw oraz "powojniu" - czyli okresowi, w którym sprawiedliwości w zasadzie nie stało się zadość. Nieliczni sprawcy zostali ukarani, reszta uniknęła odpowiedzialności. Ciekawy jest również wątek współczesny, w którym Chang opisuje zjawisko denializmu i próby relatywizowania zbrodni, ale tu chyba pojawia się trochę nieścisłości i niuansów.


To, gdzie ta książka zawodzi, to trochę zbyt frywolne podejście do źródeł, co sprawiło, że kilka rzeczy zostało przekręconych. Najczęściej chodzi o liczby, które często bywają po prostu zbyt wysokie, ale jest tego trochę więcej, bo historycy przyczepili się do zbyt ogólnikowego opisu niektórych okresów przed masakrą, pomyłek w tytułach wojskowych danych osób, a wisienką na torcie ma być pominięcie tego, że w Japonii są też tacy historycy, którzy o masakrze starają się pisać obiektywnie. Nie tylko ci, którzy próbują udowadniać, że nie miała miejsca, albo że była czymś normalnym, bo była częścią walk, a nie mordem na bezbronnych cywilach już po zdobyciu miasta. Tak długo, jak po lekturze/wysłuchaniu sami sobie sprawdzicie tę krytykę, mam wrażenie, że nadal warto się z taką pozycją zapoznać.


No i warto tu wspomnieć, że większość krytyki jaka spadła na autorkę pochodzi z Japonii i od ludzi, którzy mimo dowodów, nie wierzą w to, że ich ludzie mogli się czegoś takiego dopuścić.

Dlatego chyba fantastyka jest łatwiejsza do recenzowania i oceniania, bo literatura faktu to zwłaszcza w przypadku tematów kontrowersyjnych, potrafi być desant na środku pola minowego, gdzie samemu trzeba sprawdzić, czy i dlaczego jakaś pozycja jest krytykowana, spędzając na to mnóstwo czasu i energii. xD


#bookmeter #dziwensieodchamia #ksiazki #audible #audiobook

2863b1c0-b8b4-44e8-bbf8-6d130d0904ad

Zaloguj się aby komentować

1652 + 1 = 1653


Tytuł: Nielegalny. Moje dzieciństwo w RPA / Born a Crime

Autor: Trevor Noah

Kategoria: biografia, autobiografia, pamiętnik

Platforma: audible

Format: audiobook

Język: angielski

Długość: 9h

Ocena: 8/10


Nie wiem czy ktokolwiek czyta takie recenzje, ale jeżeli tak, to z góry zaznaczę, że nie jestem wielkim fanem biografii, przy których tworzeniu udział brała osoba, której historię poznajemy. Ten tytuł wpadł mi w łapki dość przypadkowo, ale kurde. Dobrze, że tak się stało.


W gruncie rzeczy poznajemy tu historię Trevora Noaha, czyli komika, którego wcześniej nie znałem, a który wychowywał się w Republice Południowej Afryki po części podczas apartheidu , choć samo "mięso" tej historii dzieje się po jego upadku.


Nie ukrywam, wciągnęło mnie. Po części dlatego, że angielski audiobook jest czytany przez samego Trevora, który potrafi świetnie grać głosem, a po części przez to, że poza jego historią poznajemy te mniej znane fakty o apartheidzie i tym jak wpływał na zwykłych ludzi nawet po tym, jak upadł. Nie ma tu wielu politycznych wstawek, czy podręcznikowej wiedzy o tym, co się działo "na szczycie", a bardziej "uliczny" punkt widzenia. Jak racjonalizowano przestępstwa? Dlaczego różne grupy etniczne się nienawidzą? Jak się żyje w świecie, który celowo ma kilkadziesiąt języków? Jak traktuje się kobiety? Tworzy przestępców? Jaka jest geneza imion? Dlaczego Trevor musiał chodzić sam lub z obcą osobą na spacery, a jego matka i ojciec trzymali się z dala od siebie, ale w zasięgu wzroku? Tego jest masa.


To co milo mnie zaskoczyło, to fakt, że nie miałem takiego odczucia, jakby autor coś przerysowywał. Zawsze jest chyba jakaś pokusa podrasowania historii, a tu raczej wszystko wydaje się dość normalne. Czasem nawet były wzmianki, że rzecz X, czy Y może brzmieć strasznie, ale... No i pada wyjaśnienie, że nie było aż tak źle w pewnych kwestiach. Nie chodzi tu o apartheid, bo Trevor jest zbyt młody, by go jakoś lepiej pamiętać, a np. o przemoc domową.


Sprawdziłem inne recenzje i często ocena wydaje się niska, bo ktoś spodziewał się, że komik napisze śmieszną książkę, a tu rasizm, przemoc, korupcja, ogólnie jakieś poważne tematy i kilka przemyśleń o tym czemu ludzie są podzieleni, głównie na przykładzie RPA. Jeżeli to wam nie przeszkadza, polecam.


Ocena w sumie powinna być wyższa, bo jedyne co bym dodał, to jeszcze więcej ciekawostek o życiu w RPA, ale że nie jestem fanem biografii, to coś tam odjąłem. Nie mam się praktycznie do czego przyczepić. Chyba tylko do życia, że tacy ludzie, jak pewna osoba z końca książki potrafią nie ponieść kary za zbrodnię.


#bookmeter #dziwensieodchamia #ksiazki #audible #audiobook

376681cb-3b03-4652-9349-6f0c788fa22e

@Dziwen niestety jak słyszę "RPA" to cisną mi się na klawiaturę słowa powszechnie uważane za MĄDRZEJSZE O TYM NIE WSPOMINAĆ

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Chcialem obadac o co biega bo bardzo duzo slucham audible, chodzi o te co sa za darmo jak sie ma abo czy o te ktore kupujesz na wlasnoc za credit ktory dostajesz raz na miesiac? Za € nikt tam nic nie kupi chyba ze jeste debilem bo jedna ksiazka koszulke 2x drozej niz miesiac abonamentu, i czemu specyficznie amazon? Audioteka w pl dziala tak samo tylko bez przypisywania na « wlasnosc » do konta, sluchasz co chcesz tak dlugo jak masz abo. Zrodlo jest ale predzej c⁎⁎ja wloze w maszynke do miesa niz tkitoka sciagbe.

Zaloguj się aby komentować

Abonamenty książkowe - #6 Audible


Dzień dobry,

W poprzednim wpisie skupiliśmy się na pierwszej platformie z samymi audiobookami - Audiotece. Dziś kontynuujemy tę przygodę z Audible. To jedna z najbardziej rozpoznawalnych globalnych platform audiobookowych, należąca do Amazona. Działa od lat 90tych, a w Polsce dostępna jest na ten moment bez lokalnej wersji językowej, podobnie jak platforma Kindle (z zakupami przez amazon.com).


Audible oferuje wyjątkowo szeroki katalog - ponad 500 000 tytułów, w tym audiobooki, podcasty oraz oryginalne produkcje Audible Originals, ale w większość z nich w języku angielskim, a polskie audiobooki stanowią niestety tylko wyjątki. Audible wyróżnia się funkcjonalnością WhisperSync, umożliwiającą synchronizację między czytaniem na czytniku Kindle, a słuchaniem audiobooka - choć warto zaznaczyć, że nie działa ona z polskim interfejsem językowym. Aplikacja dostępna jest na urządzeniach iOS, Android, Windows, Kindle, tabletach Fire, Sonos, a także na urządzeniach Alexa - z możliwością pobierania treści do odtwarzania offline.


Zalety:

  • WhisperSync - synchronizacja między Ebookami Kindle, a Audiobookami Audible, która umożliwia płynne przełączanie z jednej formy na drugą. Jak również słuchanie audiobooka na 1 urządzeniu i czytanie ebooka na 2.

  • Bardzo rozbudowany katalog audiobooków po angielsku - niemal każda nowa anglojęzyczna książka wychodzi z audiobookiem na platformie Audible.

  • Działa na bazie kredytów i dopłat do audiobooków - ale z tą diametralną różnicą, że tu "dopłacone" audiobooki zostają z Wami na zawsze i są już Wasze. Kredyty są wymienialne na dowolne audiobooki z oferty, a częste promocje pozwalają na zakup 2 lub nawet 3 audiobooków w cenie 1 kredytu.

  • 1 Audiobook = 1 kredyt - każdego audiobooka z platformy możecie dostać za 1 kredyt, niezależnie od jego ceny.

  • Dostęp po rezygnacji - audiobooki zakupione za kredyty i po za nimi zostają na stałe w bibliotece.

  • Możliwość dzielenia się audiobookiem z bliskimi osobami - możesz przekazać konkretny tytuł innemu użytkownikowi poprzez Amazon Family Library lub Send a book.

  • Prędkość słuchania - możliwość słuchania audiobooków z prędkością do 3.5x i regulacją prędkości co 0.05.


Wady:

  • Skupia się wyłącznie na audiobookach - brak ebooków w ofercie. W porównaniu z platformami hybrydowymi (Legimi, Empik Go, Storytel, BookBeat) Audible wypada gorzej. Na potrzeby Ebooków Amazon przygotował platformę Kindle.

  • Brak obsługi polskiego języka i treści po polsku - choć tytuły w polskim języku występują w Audible, to jest ich zdecydowana mniejszość i musicie się liczyć z tym, że nie będzie tam treści, jakich szukacie.

  • Kredyty - Nie każdemu przypadnie do gustu opcja kredytów, które można wymienić na dowolnego audiobooka na platformie. Choć często są promocje ich bardziej korzystnej wymiany, to zmusza to użytkowników do trzymania 2-3 leżących kredytów na czas promocji.

  • Ubogi katalog książek w abonamencie Plus - treści, które są w nim dostępne często mają już swoje lata i próżno tam szukać nowości, raczej nastawiajcie się na klasykę.

  • Cena abonamentu - choć jest to bardzo limitowany abonament, to ceny wersji bez kredytów zaczynają się od 7,95 USD, a z 1 kredytem od 14,95 USD miesięcznie, co czyni go najdroższym abonamentem sposród opisywanych do tej pory.


Ceny:

  • Audible Plus - 0 kredytów - 7,95 USD miesięcznie

  • Audible Premium Plus z 1 kredytem - 14,95 USD miesięcznie

  • Audible Premium Plus z 2 kredytami - 22,95 USD miesięcznie

  • Audible Premium Plus Annual z 12 kredytami - jednorazowo 149,50 USD - 12 kredytów dostajecie od razu

  • Średnia cena audiobooka na platformie to ~33 USD, więc przy 1 kredycie dostajecie ponad 50% zniżki, przy 2 już ponad 60%.

Nie przeliczam ich na PLN, bo kurs USD/PLN się waha i za tydzień te ceny mogłyby być już nieaktualne.


Audible to platforma idealna dla osób konsumujących treści przede wszystkim w językach obcych - głównie angielskim. Nie oferuje polskiego interfejsu, zbyt wiele polskich treści, ani specyficznych planów dla Polski. W planie Premium Plus użytkownicy zyskują elastyczność - kredyty nie przepadają natychmiast, można je zbierać nawet do 12 miesięcy. Poza tym, jeśli posiadasz konto Amazon Prime i nie korzystałeś do tej pory z Audible, możesz uzyskać 2 bezpłatne kredyty w okresie próbnym.

#ksiazki #audiobooki #czytajzhejto #czytajzwujkiem #abonamentyksiazkowe #audible

0050a32c-a329-460f-b6bb-fa07bc9ce49c

Zaloguj się aby komentować

A DEVIL IN THE VALLEY

Czyli jakieś podsumowanie dla nikogo świetnego podcastu po angielsku, który niestety jest originalsem na Audible, więc chyba jest dostępny tylko dla osób z subskrypcją. To dokument z wieloma głosami opowiadający o kilku seryjnych mordercach, choć tym głównym jest Philip Hughes. W centrum jest jest jedna sprawa, która jest w opisie, a ten wkleję niżej. Sam opis sugeruje chyba jakąś wyjątkowość autora, choć w mojej opinii nie ma tam nic takiego. Ot dostajemy śledztwo w dawno zapomnianej sprawie, opowieści rodzin ofiar, czasem aktorzy będą odczytywali zeznania, czy ktoś wybierze się "w teren". Jeżeli znacie Criminal (thisiscriminal), to tu forma jest dość podobna, choć jakość wykonania stoi dużo wyżej.


Bywa brutalnie, choć opisy nie są zbyt szczegółowe. To, co przytłacza, to samo wyobrażenie danej sytuacji. Nie ukrywam, że opis męża wracającego do domu i dokonującego identyfikacji ciała swojej żony musiałem rozchodzić, a przecież mam za sobą masę innych podcastów true crime, na czele z Hunting Warhead. Na uwagę też zasługuje sposób przedstawiania niektórych ofiar. Sam złapałem się na tym, że moje zdanie o jednej z nich zmieniało się na przestrzeni tego podcastu, żeby nie spojlerować powiedzmy, że chodzi o SP.


To, co też uderza, to realia omawianego okresu i samo działanie amerykańskiego systemu sprawiedliwości. Opis tego, przez co, co trzy lata przechodzą rodziny ofiar był trudny do wyobrażenia.


W mojej subiektywnej skali daję mu jakieś 85/100.

Obniżam tylko za to, że czasem pojawiało się zbyt wiele nowych imion i nazwisk, co potrafiło trochę namieszać.

Całość, czyli jakieś 4 godziny z hakiem zacząłem i ukończyłem dzisiaj.


Opis:

In 1994, an aspiring young cold case investigator in California’s East Bay, Paul Holes, puts aside trying to solve the Golden State Killer case as he waits for science to catch up.


Paul returns to an old file cabinet at the back of the forensic lab to look for another cold case he can work—something with DNA. He finds one. The 1978 murder of a married mother who went for a morning jog in a nearby park. The original investigators believed that a serial killer named Phillip Hughes was responsible; they just couldn’t prove it. But Hughes was headed to prison for three other local homicides, all because of an unexpected break in those cases. Without it, Hughes might have gotten away with everything. In the years since though, as Hughes sat in prison, so did his secrets. And now he’s coming up for parole.


In a race against time, Paul commits to solving the 1978 cold case before Hughes is let out. The victim’s family needs an answer. And, if Paul can prove that Hughes is the killer, he’ll use it as leverage to force Hughes to confess to everything else he may have done.


Little does Paul know, however, that the 1978 cold case he opens will take an unexpected turn, lead to other cases and killers he never knew about and haunt him for his entire career. It turns out that the small towns of Contra Costa County were home to a more sinister history than anyone had imagined. But the clues didn’t disappear. They just needed the right person, at the right time, to see them.


#dziwencast <- Tu sobie będę wrzucał takie wpisy

#podkasty #audible #dlanikogo #podcast

454d7d9a-ea93-4d47-aa72-e5e686f7c73c

Zaloguj się aby komentować