A co mi tam, zacznę drugi raz z rzędu. Z okazji dzisiejszego #conaklaciewariacie postanowiłem założyć jednego z top 3 bortkow które poznałem (obok Monarcha i Tabac Dore) - Sayat Nova 🥃🍑 ależ to się dobrze nosi, wspaniałe pachnidło
#perfumy


Społeczność
Społeczność poświęcona perfumom.
A co mi tam, zacznę drugi raz z rzędu. Z okazji dzisiejszego #conaklaciewariacie postanowiłem założyć jednego z top 3 bortkow które poznałem (obok Monarcha i Tabac Dore) - Sayat Nova 🥃🍑 ależ to się dobrze nosi, wspaniałe pachnidło
#perfumy

Zaloguj się aby komentować
[500zł]
Ostatnio nie udało mi się Was przekonać do zakupu zestawu olejków, więc zmieniam zasady gry.
Z puli wypada Margiela, bo nieco na siłę go tam wsadziłem xd Zamiast tego nowy skład oferty to:
Zestaw olejków Amouage (6 sztuk)
Zestaw olejków Marmin (8 sztuk)
Oud Assam Maison Anthony Marmin (1/4 tola, zużycie widoczne na fotce)
Dodatkowo w formie gratisu dla miłego kupującego:
12 dekantów w różnym stadium zużycia (Wrzucone w 2 zdjęciach w komentarzu)
Garść próbek House of Merlo
Wysyłka gratis hehe
Dekant Bortnikofff Triad (widoczny na fotce w komentarzu)
Całość: 500. PIĘĆ SET ZŁOTYCH
#perfumy #stragan



Zaloguj się aby komentować
#barcolwoncha
#91 Encelade Marc-Antoine Barrois
#92 Tonka Ajmal
#93 Civet Zoologist Perfumes
#94 Apple Brandy on the Rocks By Kilian
Encelade Marc-Antoine Barrois
Oj, smrodek ( ͠° ͟ʖ ͡°) Jakiś taki dziwny, nieprzyjemny. Niby drzewny a jednak słodki - wykręcająco sztuczno słodki. Kojarzy ze słodyczą najgorszych lattafów o nazwach na 17 wyrazów. Nie można mu odmówić mocy i ku mojemu przerażeniu - trwałości. Bleh. Co najgorsze - nic nie zysuje z czasem. Powrót do opryskanego miejsca to pewny grymas na gębie. Rozważam nawet napsikać sobie do nosa żeby złapać noseblind, bo na zmycie go niestety nie widzę szans.
Tonka Ajmal
Przy pierwszym podejściu zostałem pokonany bardziej niż przez inne Ajmale, ale jak już wykształciłem tolerke to jest git xd
Bardzo elegancka słodycz tonkowo tytoniowa z dużo dawką oudu. Jest lekko stajennie, lekko apetycznie, i bardzo orientalnie. Parametry dobre, generalnie zapach jak najbardziej na plus. Nie wiem co więcej o nim napisać, polecam spróbować. Tylko ponownie uprzedzę: obora występuje xD
Civet Zoologist Perfumes
Jak pewnie każdy zauważył, brakuję nam tu kogoś na tagu. Brakuje nam @CheemsFBI . A mówię o tym bo jego ostatni post sprzed 4 miesięcy to było właśnie zdziwienie tym jak przystępną serią są te całe zoologisty. Nie inaczej jest z cywetem. Nie umiem powiedzieć czym pachnie xd Ale robi to w sposób piękny i pociągający. Piramida nut jest przepotężna, ale finalny blend bardzo zgrabny. Spodziewałem się więcej zwierza, kocich szczyn, nie wiadomo czego - nic takiego. Szkoda że parametry nie są bardziej kozackie, ale i tak jest nieźle. Dobry zapach.
Apple Brandy on the Rocks By Kilian
Ja jestem fanem Angels Share, może i ulepek ale naprawdę magiczny. Nie dziwi mnie siedem tysięcy klonów. Zainteresowany dalszym poznawaniem marki sięgnąłem po Apple Brandy. No i... No nie porwał mnie. Nieco sztuczny, nieco dziwny. Może i czuć tytułowe brandy jabłkowe ale totalnie nie tak jak sobie wymarzyłem. Do tego niestety zapach jest taki czysto chemiczny, zielone jabłko to niestety nie świeżo zerwany z drzewa owoc, a raczej octan etylu, który wsparty cytrusami daje nam w efekcie płyn do szyb. Zapach nie tylko nie jest wart tych pieniędzy, ale nie jest moim zdaniem wart w ogóle żadnych pieniędzy. Nawet gdyby kosztował 80zł za 100ml - NIE brałbym go.
#perfumy #recenzjeperfum #barcolwoncha
Zaloguj się aby komentować
No niby mogę używać innych perfum niż Amouage Epic, ale po co? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#conaklaciewariacie #perfumy

Zaloguj się aby komentować
Szybko przyszlo szybko poszło
Na sprzedaż Boss Bottled Absolu pełna butelka 100ml minus jeden psik cena 330 z wliczona wysyłką paczkomatem inpost.
Szczególnie nie polecam fanom naturalsów z hejto
#perfumy #stragan


Zaloguj się aby komentować
Ma ktoś na straganie militry tworów od Fragrance World/French Avenue? ( ͡° ͜ʖ ͡°) #perfumy
Zaloguj się aby komentować
No i jak powiedziałem tak się stało będzie testowane ale dopiero jutro choć z ciekawości, poszło po psiku jednego i drugiego na reke
Carner Barcelona Botafumeiro bardzo fajnie się zapowiada jest kadzidełko jakiego szukałem, tester przychodzi z czapka, pierwsze wrażenie pozytywne.
Boss Bottled Absolu ciekaw jestem jak będzie kreaowala się jego sprzedaż bo faktycznie słabo pasuje do kanonu dzisiejszego mainstreamu, jestem pozytywnie zaskoczony, nie jest to żaden słodziak jak gdzieś tam wyczytałem, na pewno nie jest to zapach typowo dla klienta popularnych perfumerii, i jak Habit Rouge Parfum mi wogóle nie siadł tak ten zapowiada się naprawdę najlepsza premiera w mainstreamie powiedział bym nawet że od dwóch lat a nie tylko zeszłego roku jest potencjał, ciekawe, co oczywiście nie znaczy że ze mną zostanie
Oczywiście pozdrawiam sprawców zamieszania czyli @saradonin_redux @J.26 i @BND
P.S Saradonin pachnidelko zrobiło mnie w wała i nie dostałem sampla
#perfumy

Zaloguj się aby komentować
Jakby ktoś jeszcze tego nie robił to bardzo polecam użytkownika @Chavez . Kupiłem od niego flakon i odebrałem osobiście :). Usmiechnieta mordka i fajny vibe podczas transakcji. Czego chcieć więcej?
#perfumy

Zaloguj się aby komentować
#sprzedam #perfumy #stragan
Zestaw 9 próbek perfum Annette Neuffer
7 zamówionych bezpośrednio ze strony Annette i 2 dekanty. Testowane oszczędnie także w każdej próbce zostało jeszcze sporo soku na testy.
Cena: 230 PLN + koszt wysyłki
Lista zapachów:
1) Chyprette
2) Estate
3) Missa Solemnis
4) Round Midnight
5) Tabac Santal
6) Blue in Green
7) Maroquin
8) Love
9) Per fumum: Ambar
Polecam sprawdzić, dobre i naturalne kompozycje.

Zaloguj się aby komentować
Lalique Pour Homme Equus. Powąchałem próbkę i musiałem mieć. Trochę szybko znika ale za taką cenę to klasa 😁
#perfumy #conaklaciewariacie

Zaloguj się aby komentować
Ahoj, deń dobry
Dziś w #sotd pachnie mi Jaipur od Boucheron, zapach o którym ostatnio wspominał @Barcol ,dla mnie najlepszy z tanich zapachów który można spokojnie czasami kupić poniżej 100 złotych a wymiata pół dzisiejszego mainstreamu, ciekawe jak pachniała pierwsza wersja.
A #conaklaciewariacie dzisiaj u Was, pozdrawiam i miłego dnia.
No i wiadomo smacznej kawusi.
#perfumy

Zaloguj się aby komentować
Często piszecie: Okrutniku, ty jesteś prosty facet znad morza, co tam polecisz z morskiej niszy?
Odpowiadam: z Acqua di Sale poczujesz się jak w Sorrento, 40 Knots przeniesie cię na świeżo polakierowany pokład jachtu, a psikając Megamare poznasz rybki karmione margaryną. Jednak tym co powinieneś spróbować, tym co Cię zaskoczy jest Bale Perfumes Mare Goticum.
Mieszkając w Trójmieście musisz mieć w rodzinie kogoś związanego z branżą morską. U mnie to był to wujek w porcie i kuzyn chief mate na statku. Morskie opowieści były więc tym, co towarzyszyło mi od dziecka, rozpalało wyobraźnię. Jako gówniak ciągle włóczyłem się po przesiąkniętych mazutem portowych okolicach. Zapach stoczniowych lin, czy mokrych sieci po nocnym połowie, to dla mnie naturalne środowisko.
Mare Goticum, to moje dzieciństwo zamknięte we flakonie. Zapach, którego zawsze podświadomie szukałem. Perfumy są pełne brudu portowych zaułków i potu dokerów, ale nie przytłaczają. Mimo, że w czasie noszenia są bardzo lekkie, to pozostają bardzo mroczne i charakterne. Taki paradoks, który bardzo lubię w perfumach.
Jest to zapach bardzo przestrzenny, mineralny, wręcz musujący jak oranżada. Oranżada z glonów. Tę deseczkę wyłowioną z głębin i pokrytą wodorostami znakomicie odświeżają sosnowe nuty. I kiedy myślisz, że jest morsko i przyjemnie, w nosie zaczyna ci wiercić zapach świeżo zdrapanej z burty rdzy.
Noszenie Mare Goticum daje ogromną radochę. Najzabawniejsze jest to, że faktycznie czuć podawany w nutach mazut i gumę skafandra. Są one serwowane w małych ilościach, nie dominują nad resztą i świetnie się komponują z całością.
To trzecie perfumy Alana Balewskiego, które poznałem. Po świetnej bostońskiej herbatce i bardzo zmysłowej, oldskulowej Kleopatrze, Alan po raz kolejny dowozi. Mare Goticum wyszło w 100 flakonach. Obecnie jest dostępnych tylko kilka sztuk w Muzeum Bursztynu, w cenie 750 zł/50 ml. Po⁎⁎⁎⁎ne. Żałuję, że nie załapałem się na flakon bezpośrednio od Alana- 492 zł brzmi już lepiej. Pozostaje czekać na tegoroczny wypust.
Fotka z fejsa autora.
#perfumy #recenzjeperfum

@Okrutnik Zgadzam się z Tobą, że jest tu świetnie oddany klimat morskiego portu i wszystkich zapachów z tym związanych. Z jednej strony jest tu ciężkość ale też pewna przestrzeń oraz rześki, zielony akcent, szczególnie na wstępie, które paradoksalnie dodaje lekkości i całość kompozycji czyni przystępną, pomimo że temat przewodni niełatwy. Moja ulubiona kompozycja z serii bursztynowej.
Co do ceny, oczywiście nie jest to mało i jest to spora podwyżka względem serii pierwszej. Z drugiej, ludzie płacą większe pieniądze za niszę, która obiektywnie, oprócz całej otoczki, nie oferuje realnej jakości. Od Alana zaś dostajemy rzemieślniczy produkt, bardzo oryginalny i dopracowany zapach oraz , co istotne dla kolekcjonerów, ciekawą oprawę całości. Jak dla mnie, za włożoną w przygotowanie tej serii pracę, należy się stosowny zysk. Którego jak widać po wpisie Alana, w przypadku pierwszej serii nie było. Więc podwyżka zrozumiała. Trzymam kciuki za powodzenie kolejnych projektów, bo jest tu duży potencjał i już mocno wypracowany styl oraz warszat.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Szybkie podsumowanie roku pasji perfumowej co miała się zatrzymać na odlewkach za 250 ziko.
20 flakonów (overall ponad 30) - miało nie być żadnego, w tym jeden tani arab (arabów miałem nie tykać)
300 odlewek (overall)
brak oporów na wąchanie arabów (również tych z prawdziwym oudem)
No i tyle chciałem napisać, mam parę odlewek na oku, choć już cały mainstream przewąchałem i trochę niszy. Raczej sztywno się trzymam zasady, że nie odlewam rzeczy droższych niż 10zł/ml choć jednego bortka zassałem by zobaczyć czy to warte świeczki. Chcę parę flakonów ulubionych jeszcze uzupełnić i na ten moment szukam jakiś dziwolągów w spoko pieniądzach (jak znacie jakiś tani stajenny oud to chętnie przewącham).
pozdrawiam innych anonimowych perfumoholików #perfumy
Zaloguj się aby komentować
#barcolwoncha odcinki numer:
#88 Fathom V BeauFort London
#89 Rake & Ruin BeauFort London
#90 Iron Duke BeauFort London
Fathom V BeauFort London
Bede zigoł - zielone nuty chwastów od których boli głowa, kicha nos, dawno zapomniana alergia mówi puk puk mimo środka zimy, a usta wykręca grymas wąchania czegoś niemiłego. Ogólnie tak sobie wyobrażałem większość reakcji na buforty, ale miało to być spowodowane mocą i potęgą a nie chwastem. Im dalej w las, czy raczej przerośnięty nawłocią kanadyjską nieużytek o którym ktoś nagle sobie przypomniał i wjechał w niego traktorem z jakąś kosiarką przemysłową, tym nieco lepiej. Może to soki roślinne oblepiające naszą twarz powodują lekki noseblind co spycha zapach w sfere prawie akceptowalnego, a może po prostu mnogość nut pozwala mu pokazać się z nieco lepszej strony. Tak czy siak, postawiłbym go gdzieś obok Green Green Green and Green, tzn w moim koszu na śmieci.
Rake & Ruin BeauFort London
Noooo wracamy na właściwe tory. Aromat ginu z whiskyu. Na pierwszym planie czuć gin staromodny, klasyczny, pozbawiony cytrusów ale za to pełen wilgocii, jałowca. Za nim jest też delikatne wsparcie z whisky. Ale nie takiego sztucznego słodko karmelowego whisky jaki zazwyczaj prezentują nam różni Franckowie Bocletowie, tylko surowego torfowo drzewnego whisky. Mimo że ewidentnie opisałem go za pomocą dwóch alkoholi, to absolutnie nie wrzucałbym go w grupę zapachów alkoholowych. Nie umiem tego wyjaśnić. Zapachy alkoholowe pachną jak alkohol - duh. Ten zapach pachnie jakby składał się z tych samych nut co alkohol, ale nim nie był. To znaczy ja nie napiłbym się raczej drinka który tak pachnie. Może to przez aromaty o których jeszcze nie wspomniałem, choć pod postacią wilgoci przedstawiłem ich zajawkę? Chodzi mi o stęchlizne, próchno, ruinę. Duuuużo drewna, chyba przemoczonego. Pięknie się to wącha, ale po raz kolejny czuję że nie jest to zdobywacz komplementów. Mimo że większość mojego opisu o nim była pozytywna, to jednak przy co trzecim niuchu czuję coś co mnie drażni. Analizując piramidę zasugerowałem się że może to być lukrecja, ale sam bym na to nie wpadł. Nie chciałbym flakonu, ale chyba dlatego że po prostu czasem bym go używał xd
Iron Duke BeauFort London
NO I TO JEST TO. Iron Duke ma w głowie nutę zajebistości, w sercu potęgi, w bazie piękna. Pachnie dymem ale robi to jak Myths - że PACHNIE tym dymem, a nie jak Hyde - że leci Ci prosto w oczy i łzawisz. (Niech nie będzie nieporozumień, zapach w ogóle nie przypomina ani Mythsa ani Hyde'a). Rum, tytoń - czuję. Proch strzelniczy - tak, ale wychodzi dopiero z czasem. Skóra - o dziwo nie. W sumie w ciemno chyba nie umiałbym podać żadnej z tych nut, nooooo, może tytoń. Zapach jest unikalny, nietypowy, męski. Jeżeli miałbym wybrać jeden twór z marki, to przepraszam Wonsza i Saradonina, ale nie byłby to VEA tylko własnie Iron Duke.
#barcolwoncha #perfumy #recenzjeperfum
Zaloguj się aby komentować
Kawa wypita a tematu #conaklaciewariacie nadal brak? Tak być nie możebyć! Wyskakiwać z #sotd 😁
U mnie dzisiaj Al Haramain Mukhallath Almashyakh + Arabian Blend Jabal al Toubad, idealnie do siebie pasują. Ambrowo cytrusowo oudowy olej połączony z kwiatowym blendem tworzą wspólnie piękną kompozycję.
#perfumy

Zaloguj się aby komentować
Coś dla tych, którzy się jeszcze łudzą.
#perfumy #perfumemy #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Prin Lomros okazał się perfumiarzem wyjątkowo płodnym, na tyle, że jedna marka to za mało, potrzebował co najmniej trzech. Dostałem od @fryco mnóstwo mikro sampli, więc z niektórych zrobiłem jakieś notatki.
Prissana / Haxan
Zapach zielony w beztroski sposób: rumianek, zioła, siano, wszystko podszyte lekkim czystym zwierzakiem. Ewoluuje w kierunku siana i owczej wełny, co przypomina mi zapach dziadkowej zagrody z owcami, chyba jednak nie chcę tak pachnieć.
Prissana / Mandarava
Milusi cywecik w otwarciu, nie żartuję, naprawdę, niby zwierzak, ale jakiś taki fajny. Trochę aldehydów i mnóstwo egzotycznych kwiatów. W tle szczypta kminu, cynamonu i indyjskie kadzidełka sandałowe (nie mylić z kadzidłem). Trudno mi więcej wyłuskać, profil jest upojenie kwiatowy, rozbudowany i wciągający. Niebywale przyjemne pachnidło.
Prissana / Nefer
Początek zdecydowanie należy do kminku i trochę mnie odrzucił. W ciągu kilku minut dodatkowo daje się wyczuć gałkę muszkatołową i smużkę zielonego kadzidła podobnego do Ma Nishtana, które stopniowo zostaje ocieplone mirrą i wówczas się robi przyjemne. Przysiągłbym, że w drydownie skrywa się gdzieś goździk, bo jest delikatny efekt rozgrzanego tonera, będący najczęściej skutkiem złożenia kadzidła z goździkiem właśnie.
Prissana / Tom Yum
Bez jaj, dosłowne odwzorowanie aromatu zielonego tajskiego curry: na początku dużo limonki, trawa cytrynowa i imbir. Brakuje mleka kokosowego i cienkich pasków wołowiny. Dawno nie jadłem, muszę koniecznie zrobić. Zejebiste.
Strangers Parfumerie / A la folie
Pudrowe kwiaty na słodkiej, kremowej, tonkowo-waniliowej bazie. Wanilia podana w formie budyniowej, spożywczej, co dla mnie okazało się nieprzyjemnie mulące, a na domiar złego jeszcze mocarne. Zdecydowanie damskie.
Strangers Parfumerie / Burning Ben
Mocny alkohol w otwarciu z drzewną nutą beczki, ale nie whisky, raczej koniak lub brandy. Zaraz jednak robi się gorzko, dymnie wręcz, za sprawą ciemno palonej kawy, dla mnie zbyt ciemno, bo kojarzą mi się z taką byle jaką zwęgloną i zmieloną kawą z marketu. Odrobina słodyczy, ale sprawia, że aromat kawy z czasem coraz bardziej zaczyna przypominać gorzką czekoladę, ale też pojawia się mały zwierzak. Drydown trochę płaski, paczulowo-dziegciowy. W sumie niezłe pachnidło, zmienne i obudowane o ciekawe detale.
Strangers Perfumerie / Cigar Rum
Początek jest alkoholowy, naprawdę realistycznie oddany zapach rumu. Na szczęście, bo kto by chciał realistycznie pachnieć gorzałą, po chwili alkohol ulatuje i z rumu zostaje aromat szklanki po rumie. Wówczas dołącza owocowy zapach rodzynek, a może suszonych śliwek. W bazie słodycz utemperowana została tytoniem i labdanum, dzięki czemu nie jest przesadzona, ani słodyczowa. Bardzo przyjemne perfumy.
Strangers Parfumerie / Cherry Amaretto
Ultrasłodka landrynka truskawkowo-wiśniowa, bardzo dosłownie pachnie jak owocowe słodycze, czyli nie dla mnie to.
Prin / Ganja Kasturi
Spodziewałem się chyba czegoś mocno zielonego, a tu mała niespodzianka. W otwarciu owszem, czuć konopie podbite aldehydami w stylu Study 23. Wkrótce jeszcze obiera kierunek animalny, piżmowo-cywecikowy z elementem kamforowym.
Ilustracja: freepik
#perfumy #recenzjeperfum #smrodysaradonina

kto by chciał realistycznie pachnieć gorzałą
@saradonin_redux oj ale byś się mógł zdziwić - https://sklep-domwhisky.pl/product-pol-12240-Rhum-Contra-Bando-Calidad-Superior-5-letni-38-0-7l.html
Nie znam lepszego.
A Burning Ben całkiem zbieżny z iron duke, chociaż ta kawa zmieszana z arakiem w trochę inną stronę ciągnie całość
Zaloguj się aby komentować
W nawiązaniu do ostatniego wpisu kolegi @Cris80
#perfumy #perfumemy #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Strzałka
miałby ktoś odlać MFK Baccarata ekstrakt i edp?
#perfumy
Zaloguj się aby komentować