WTG wyglądają spektakularnie również kiedy stoją w ogniu.
Nie wiem co było przyczyną. Przyczyn mogło być sporo, bo z tego co wygooglowałem to FW była oddana do użytku w 2011.
Dla tych, którzy wierzą w teorie spiskowe o wspieraniu niemieckich wiatraków... producentem owej była Acciona. Wówczas hiszpańska, obecnie należąca do niemieckiego Nordexa.
Ciekawy jestem rozwoju tej technologii. Nie wróżę mimo to szybkich sukcesów na dużą skalę.
Widziałem już to rozwiązanie (pionowe turbinki), które odzyskiwalo energię z pędu powietrza wytwarzanego przez przejeżdżające obok pojazdy. Pionowe turbinki były tam gęsto zamontowane na barierkach przy drodze.
Nie mówię, że to ślepy zaułek ale w tej branży liczy się wydajność. Wydaje mi się, że gdyby to miało być bardzo opłacalne to już OEMy przerzucalyby się na to rozwiązanie. Pracuję od kilku lat w wiatrówce, w tym większość czasu dla największych producentów WTG.
Widzę w tym rozwiązaniu bardziej temat dla działów ESG firm. Podobne rozwiązanie jak budowa WTG z drewnianą wieżą w Szwecji.
W tej branży liczy się produkcja w/h. Każdy wat odzyskany ze strat to już zysk więc naturalnie kosztu sprzętu do OZE nie przeliczasz biorąc pod uwagę "ile watów energii wygeneruje z energii na wejśćiu" tylko mierzysz swój budżet do możliwych ofert na rynku.
Jeśłi mamy PV zdolną odzyskać 5% ze światła to jest to "darmowe" 5%, natomiast ogniwa wyciągające 7% są lepsze i to je się stosuje.
Tak, brakuje tu horyzontu czasego, niemniej zakładam że każdy czytający ma pojęcie różnicy jedzenia łyżeczką vs jedzenia chochlą
@mike-litoris jeśli chodzi o "wind renewables" to pracuję przy tym od 2020 i dzielę się wiedzą na ten temat.
Czy jestem zwolennikiem? Prywatnie to tak, bo zarabiam dobrą kasę i lubię tą pracę.
Czy chciałbym mieć 500m od domu wiatrak? Nie, chociażby przez "ice throw" czyli lód odpadajacy od łopat. Na poprzednim projekcie mógł odlecieć na 482m..
Czy WTG powinno być podstawą mixu energetycznego? W żadnym wypadku, podobnie jak PV. Podstawa to atom, a OZE to jedynie uzupełnienie.
Z ciekawości: czy jest jakaś dywersyfikacja rozwiązań/modułów takiego wiatraka jeśli chodzi o strefy klimatyczne? Czy to ustrojstwo które montujesz w Finlandii jest takie samo jak np w Afryce saharyjskiej?
W linku jeden z powodów, dlaczego producenci WTG w UE tracą kasę.
Nie spotkałem się jeszcze z chińskimi turbinami w Europie ale gdzieś w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego mijałem FW złożoną ze starych Suzlon'ów (WTG z Indii).
O ile w EU Chonczycy czy Indusi nie są głównymi graczami, to w Azji, Oceanii, Afryce i coraz bardziej w Australii zaczynają się rozpychać coraz mocniej.
W ChRL dodatkowo nie ma jednego OEMa tylko kilku i co by nie mówić czy pisać to KPCh mocno poszła W OZE jako składową mixu energetycznego kraju i rynek wewnętrzny chłonie potężne ilości zarówno WTG on- i offshore.
Sama spekulacja normalnie by mnie nie zdziwiła. Więcej, w Polsce często "spekulant" ma dalej całkowicie i jednoznacznie pejoratywne konotacje, zupełnie jak czasach stallinizmu miał "kułak".
Dla mnie spekulacja na regulowanej giełdzie jakiegokolwiek dobra, to jeden z aspektów działalności trejderów. U niektórych z nich tylko spekulacja jest podstawą dlla zysków i strat, bo opierają się nie na analizach spółek, a jakichś info o dziwnych konotacjach, tak to podlinkowane info, to byłoby już czyste złodziejstwo.
Nie rozumiem tylko, czemu autor artykułu, nie pisze, że jeśli prognoza danego operatora, z danej farmy - te prognozy do grid operator's wysyłane są dziennie - to taki operator musi po cenach spotowych (znacznie droższych niz średnia rynkowa) dokupić brakujących GWh.
Nie, nie twierdzę, że artykul ma oczerniać wiatraki i jest elementem spisku antyWTG sponsorowany przez lobby górnicze. Po prostu uważam, że jest niepełny i opisuje mechanizm działania tych prognozowanych dostaw energii z jednej strony.
Raportu Bloomberg nie czytałem.
Dla jednej z firm, wspomnianych z nazwy w artykule firm, pośrednio pracowałem. Firma ta oprócz bycia operatorem WF, jest armatorem jednostek do stawiania offshore WF oraz posiada m. In. spółkę - córkę, która stawia farmy wiatrowe.
Ciekawostka na temat norweskiej firmy jest taka, że tak firma rodzinna i dalej założyciel i synowie mają ostatnie słowa i to pomimo wieku (ojciec over 90).
Jeśli jednak prognozy były tak przejrzyste i uczciwe jak działania w spółce - córce na poziomi zarządzania projektem wobec personelu, podwykonawców, dostawców, itd. to jestem skłonny uwierzyć, że lipne prognozy dawali właśnie po to, żeby odrobić straty z dnia flauty, kiedy właśnie te utracone GWh musieli dokupywać po cenach spotowych.
#wtgjarezza #ekonomia #oze #uk
PS. Mam nadzieję, że wyraźnie wystukalem na telefonie swoje opinie co do artykułu i możliwych przyczyn.
PSS. Miałem odpoczywać, a nie mogę usnąć. Dobrze, że mam wolny tydzień.
PSS. Fred. Olsen będzie dostarczał jednostki instalacyjne dla PGE/Orsted MFW Baltica II
Spekulant rzeczywiście w powszechnej świadomości ma takie a nie inne skojarzenia. Jakie inne słowo byś użył do nazwania tego procederu tak by było zrozumiałe dla każdego czytelnika?
Czy nie uważasz, że trochę przesadnie skupiłeś się na osi spółki węglowe - spółki OZE? Sam tytuł wprost sugeruje oś podatnicy - wytwórcy energii także takie odjechanie wydaje mi się po prostu niesłuszne, gdzie tutaj to jest raczej kwestia ponoszenia odpowiedzialności finasowej za swoje błędy przez samych wytwórców. Tak jak każdy pała miłością do banków gdzie zysk jest prywatny ale koszty wspólne...
@jarezz przecież kradzież to jeszcze bardziej negatywne słowo?
Zaś ja kończyłem drugi rok ekonomii i bez pomocy wyszukiwarki nie wiedziałem co to dokładnie jest "due diligence"... Co na pewno źle świadczy o mojej edukacji na ten temat ale jeżeli taki ćwierć specjalista jak ja nie ma pojęcia co to jest to zwykły zjadacz chleba na 100% się z tym terminem nie spotkał.
@DiscoKhan ale oni de facto kradli. Zawyżając potencjalną produkcję powyżej znacznie realnych możliwości to wychodziło, że wyludzili odszkodowanie za to, że grid operator nakazywal zatrzymanie WTG bo inaczej grid byłby znacznie przeciążony i mogłoby dojść do jeszcze droższej awarii sieci.
Takie prognozy produkcji robi się codziennie. W Finlandii, na poprzednim projekcie, klient do operatora sieci wysyłał to do 10.00 rano, na ten sam dzień. Brał pod uwagę prognozę, rzeczywisty wiatr, odczyty live z każdej turbiny (o tych aspektach wiem, pewnie inne czynniki jeszcze były).
W artykule właściciele wiatraków dostawali zwrot kasy ze względu na poniesione POTENCJALNE straty /POTENCJALNY utracony przychód.
Wspomniany fiński klient miał swoje prognozy, a jeśli cena dnia za GWh była ujemna to i tak musiał energię generować i do tego dokładać dużo euro.
Jeśli masz pomysł jak inaczej niż kradzież nazwać zachowanie firm z artykułu to wołaj.
Szczerze to napisałem "kradzież" bo wnioskowałem, że spekulacja była zbyt słabym określeniem dla Ciebie.
@jarezz dodam totalnie nie na temat, ale jako ciekawostke ze jest sporo firm offshore, ktore zostaly w rekach rodzin i starzy nadal maja do powiedzenia - hereema, allseas, blue water (to wszystko bracia hereema, kazdy ma osobna firme), van oord, itp. To tylko holenderski rynek.
Ostatni mój wpis ze strażakami został porządnie wygrzmocony...
... no to macie kolejny.
Dzisiaj udało nam się przeprowadzić tzw. emergency drill z udziałem dwóch zespołów straży pożarnej. Mieliśmy też karetkę w drodze do nas do symulowanej ofiary ale dostali prawdziwe wezwanie i musieli jechać ratować kogoś, kto realnie potrzebował pomocy.
Czas ćwiczeń 48:24 od momentu telefonu z wezwaniem pomocy do momentu całkowitej ewakuacji z terenu budowy. Pewnie urwalibyśmy tą minutkę czy półtorej ale w ramach ćwiczeń chcieliśmy sprawdzić też jak będą zachowywały się osoby pracujące na projekcie, a nie biorące udziału w drillu i wybraliśmy dojazd do "ofiary" przez budowę, dłuższą drogą.
Generalnie symulowaliśmy nieprzytomnego poszkodowanego w windzie serwisowej, który był w uprzeży i przypięty do punktu kotwienia.
Dla nas dobre, bo wiemy jakiego czasu reakcji się spodzewać. Dobre dla służb ratunkowych, bo do tej pory nie mieli jeszcze ćwiczeń na farmie wiatrowej.
Kolejne ćwiczenia odbędą się gdzieś na przełomie października/listopada. Ma to być ewakuacja ofiary z confined space w turbinie, która już jest zenergetyzowana.
48 minut wydaje się bardzo dużo przy moich 8 minutach na ewakuację całego zakładu, ale nie ma też co porównywać budowy do produkcji. Jednak z ciekawości- co tyle zajęło? Maszyny musiały zostać pod nadzorem czy o co chodzi?
który był w uprzeży i przypięty do punktu kotwienia.
Chyba chodzi o to, że na budowie nie jesteście przypięci uprzężami i nie wspinacie się po linie na x metrów po szybie windy po to żeby przepiąć go na własną linę i spuścić bezpiecznie na dół. Przynajmniej ja to sobie tak wyobrażam
@Mikel ma to sens, błędnie zasugerowałam się zdjęciami, że poszkodowany nie był na wysokości - co by było bez sensu do ćwiczeń, no ale. Jakkolwiek, dzięki za odpowiedź
@jarezz polecam ćwiczenia z wyciągania rannego z wnętrza blejda, chyba już łatwiej go tam zostawić xD tak czy inaczej, fajnie, że ćwiczą, bo to bardzo nietypowe środowisko.
@goroncy_kartofel z blejda byłoby ciekawie. Sam wybrałbym się zrobić ART ale jako freelance muszę sam sobie opłacać i na razię jakoś mi się nie udało tego wrzucić na listę priorytetowych wydatków.
Przez te gnojki site manager (w sumie trzech), logistyk, firma dzwigowa, firma transportowa i HSE (czyli ja) mamy spiny i delikatnie rozjeżdża się harmonogram instalacji.
Dodatkowo jeszcze te ptaszydła jakieś opóźnione w rozwoju, bo wg urzędnika z ochrony środowiska już miały k⁎⁎wa odlecieć.
Taki mały update o tym czym zajmuję się w #pracbaza
Dzisiaj w czasie obchodu HSE z Klientem technicy firmy instalacyjnej zgłosili sejfciakowi Klienta, że w jednej z sekcji wieży, którą mieliśmy w planach jutro instaloiwać jest gniazdo jaskółki z młodymi i jajami.
No i teraz mamy jaja takie, że od jutra rana dźwig LR1800, którego godzina pracy kosztuje 1200EUR, będzie stał i nic nie robił, bo nie możemy usunąć gniazda. Czemu? Wszystkie ptaki podlegają ochronie (ich gniazda też) w czasie okresu lęgowego.
Narzekacie na biurokrację w Polsce? Wiecie ile oczekuje się na zgodę z fińsiego WIOŚ na przeniesienie takiego gniazda? Średnio 30 dni, może potrwać nawet do 4 miesięcy. O tych 4 miesiącach fiński urząd łaskawie informuje na swojej stronie.
@myoniwy nie. Wrzuciłem to jako ciekawostkę. Z resztą w tym temacie kolejny raz. U nich wojna i budują, w u nas inna plaga i lobby co forsuje wungiel działa.
Ptasie móżdżki są jednak bardziej ogarnięte niż niektórych innych istot. Nie mówię, że łopata nigdy nie zabiła żadnego ptaka ale jak pokazują badania... Ptaki uczą się bezpiecznie je omijać.
@bartek555 w Kenii robiłem postępowanie powypadkowe (zbiorowy ; jeden na miejscu spalony łukiem 33kV, drugi uratowany-spalona ręka łukiem o tym samym napięciu).
Czemu pisze o tym? No bo inwestorzy kazali specjalną taśma 3M owijać izolatory na słupach, żeby nie ginęły ptaki. Lokalne inzyniery stwierdziły (pisownia zamierzona), że znają połączenia wszelakich obwodów lepiej od tych zakutych, rasistowskich łbów z RPA, co wybudowali 365WTG, grid i GPZ... Sam elektrykiem nie jestem ale po niedługim czasie nad schematami wyszło, że w PTW wpisali tylko jeden punkt Loto zamiast 9... I tak ratując ptaki przed śmiercią wywołana environmental impact farmy wiatrowej zginął jeden człowiek, a drugi stracił kończynę.
W Kenii safety culture jest takie, że chłop co dopuścił tamtych dwóch do pracy z takim LOTO i PTW dostał podwyżkę i awans na CTO (szef utrzymania ruchu). ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
@Quake nie wiem. Wiem natomiast, że w DK stosują no. radary dopplerowskie. Te ptaki, które się jeszcze nie nauczyły omijać farm i w nie wylatują są wykrywane (stado oczywiście, a nie pojedyncze sztuki) i dochodzi do awaryjnego zatrzymania pracy parku wiatrowego, zupełnie tak samo gdybyś wcisnął czerwony grzybek np. w zwyzcen