No dobra, poza #randomowapiosenka miałem prowadzić #muzykujzarmando ale stwierdziłem, że nie chce mi się.
Zrobię to inaczej, od nowa, z całkiem świeżym ocenianiem i świeżym podejściem do płyt.
Zatem rozpoczynam tag #wszystkiealbumyarmando i mam nadzieję, że tym razem się uda wszystko tutaj wrzucić.
Nie wymagam tym razem od siebie wiele, ale docelowo chcę słuchać 3 albumy dziennie:
Album, który posiadam na CD
Album, który być może nabędę
Album, którego raczej nie będę kupować
Dodatkowo w niektóre dni będę mieszał - np. 3x album, którego nie będę kupować, ale to tylko dlatego, by moja żona nie musiała słuchać 3 albumów Modern Talking pod rząd ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Do przesłuchania tysiąca albumów - to moje trzecie podejście.
Pierwsze - udane, 1002 albumy w 365 dni. Było ciężko, ale się udało. Niestety, spora część była słuchana w pracy (przez co nie mogłem się na nich skupić), część pod wpływem alkoholu (wiadomo, niektóre piosenki stają się fajniejsze), a na niektórych się w ogóle nie skupiałem.
Drugie podejście - totalnie nieudane, przesłuchane ok. 70 albumów i temat porzuciłem. Głównie ze względu na to, że trochę w życiu mi się pozmieniało.
Czas na podejście nr 3. Nic od siebie nie wymagam, na spokojnie. Jeśli nie przesłucham 3 albumów w jakiś dzień - trudno, nie będę nadganiał. Czas? Nieograniczony.
Kwestia ocen - sporna. Już po przesłuchaniu 3 pierwszych albumów zauważyłem duży spadek procentowy u dwóch z nich.
Co do opisów albumów - nie będę się rozpisywać jeśli nie będę miał nic sensownego do dodania. Czasem dorzucę od siebie trzy grosze, czasem nie.
3 ulubione utwory: Shazza Moja Miłość, Makumba, Tu nie będzie rewolucji
Podobno Shazza nie była zachwycona piosenką Big Cyca. Ciekawe dlaczego ( ͡° ͜ʖ ͡°).
Mamy na tym albumu zarówno typowy dla Big Cyca humor (wspomniana wcześniej Shazza Moja Miłość), ska-popową (bo jak to inaczej) Makumbę, potworki pokroju "Na zadupiu", śmieszkowe "Będę śpiewał tylko ja" czy krindżowe "Kręcimy pornola", a także bardzo mocne "Wspaniałe miasto Amsterdam". Dla każdego coś miłego, ale czuć coraz bardziej odchodzenie od pierwotnego klimatu zespołu. Na szczęście to jeszcze nie "Facet to świnia".
Album zasługuje na mocne 3 gwiazdki - czyli w mojej skali "Może być".
Na scenie hc punk wszędzie pieją z zachwytu nad tą kapelą. Ja trochę nie kumałem ich fenomenu, ale wczoraj sobie włączyłem przed snem i... jest to niezłe. Jeśli ktoś chce solidnego ciosu w potylicę, to warto posłuchać. Gniew, frustracja, złość na świat.
@koszotorobur bylbys dumny jak dodalem gifa ! random format i przed postem polozylem raczki na monitorku zamknolem oczy i poprosilem RNJesuska zeby to byl ten co dziala na hejto (° ͜ʖ °)
Zamówiłem se nowy album newspaperflyhunting. 5 erło na bandcampie.
Niedługo to będzie biały kruk tak jak w zasadzie wszystkie inne ich albumy. W zeszłym roku rzutem na taśmę, fartem znalazłem na allegro Wastelands, Iceberg Soul, a Time Regained jeszcze większym fartem zdobyłem, bo napisałem do zespołu na ich socjalach i zapytałem się o dostępność, to na szczęście gdzieś w czeluściach sali prób udało się odnaleźć ostatni egzemplarz i mi wysłali
Najlepsze w posiadaniu fizycznych wydań muzycznych, to że niosą one za sobą nie tylko muzykę, ale też często historię ich zdobycia. Tak jak teraz, mogę opowiedzieć jak udało mi się uzyskać ten album i wymagało to czegoś więcej niż pójścia do sklepu. Dodatkowo poznałem też zakulisowe historie związane z innymi albumami.
Kiedyś muszę się wybrać na koncert (o ile będą grać), tylko że są z Białegostoku i to będzie wyprawa.