Pierwszy Max, bez wątpliwości. A dalej już nie jest tak prosto.
Mimo mojej sympatii do Oscara i niechęci do Lando to jednak Piastri nie dźwignął sezonu do końca. Lando miał swoje wtopy, ale ostatecznie wytrzymał końcówkę sezonu z goniącym go Maxem i zrobił WDC więc postawiłbym go wyżej niż Oscara.
George miał bardzo dobry sezon. Często był niewidoczny a potem lądował na podium, po prostu robił swoje, jechał swoje wyścigi bez przygód.
Charles - trudno ocenić jak bardzo samochód ciągnął do w dół, ale jednak przez to trudno mu było zabłysnąć. Mimo to miał kilka podiów.
Do tego na pewno trzeba wyróżnić Carlosa - sprawnie się zaadaptował do nowego teamu i w słabszym samochodzie zrobił 2 razy P3.
Ostatecznie chyba trochę oszukując ustawiłbym tak:
-
Max
-
Lando i George
-
Oscar i Charles
To stan na moment pisania tego posta, pewnie jak bym się zastanowił nad tym za tydzień to by mogło wyjść inaczej xD