Komentarze (21)

@e5aar Nie rozumiem zachwytu guinessem. Kupiłem kiedyś w puszce, i smakowało jakby było rozwodnione, i rozgazowane. Jeszcze bardziej nijakie w smaku od koncerniaków

@redve No wlasnie dlatego pilem go w 'irish pubie' w nalewaka Zreszta to jak kazda rzecz, ktora ma jakis smak, jeden lubi inny nie.

Guiness jest koncerniakiem, i jak na koncerniaka szczegolnei taki z nalewaka to rewelka. Jednak, trzebia lubic stouty, musi byc dobrze przechowywany, musisz go pic w odpowiedniej temperaturze i jak wiekszosc piw - z nalewaka jest znacznie lepszy. Kupujac gdzies z puszki, nie wiadomo jak byl trzymany, pewnie w zabce, to troche jakbys kupil pizze z dyskontu mrozona i stwierdizl 'nie wiadomo czym sie zachwycaja'.

Kolejna rzecz, ja obecnie naprawde rzadko pije, wiec smakuje jeszcze lepiej. To, ze miales popsuta sztuke potwierdza informacja o 'rozwodnieniu', cala magia Guinessa to tekstura.

@e5aar może faktycznie kwestia złego przechowywania. Ten guiness był w temperaturze jakiś 15-20 stopni, ale z troche lepszych koncerniaków bardziej preferuję "Holba premium" z Czech. Jak na koncerniaka to całkiem nieźle dochmielony

@tak_bylo Mi podobnie czesti zdarzalo sie, ze z puchy byl po prostu popsuty (lekko kwasny), wiec loteria. Pewnie podobnie doswiadczyl @redve

@e5aar wnioskujac po tym jak jest head, to barman nalal troszke za malo przed dolewka, za krotko czekal az sie odstoi i zbyt gwaltownie potem dolal reszte zeby odczekala Pianka na Gienku to jest sztywna wtedy, ze mozna 'jezyka' zrobic paluchem. Tutaj widze sie zapadla Pozdro z Irlandii

Jeszcze zwykle to jest szklanka zroszona lekko (bo piwko schlodzone odpowiednio i postac musi) - u ciebie jest czysta, znaczy ciepla no ale moze to tak do zdjecia


PS. Tylko Murphy

Zaloguj się aby komentować