Komentarze (23)
@SpoconaPacha Nuta patosu z jaką piszesz o "narodzie żeglującym po oceanach świata" bardzo jest fałszywa. Press gangi, kot o dziewięciu ogonach, szkorbut itd.
Sporo przekładów/polskich wersji klasycznych szant jest literacko bardzo dobra, że już nie wspomnę o współczesnych "pieśniach pracy" czyli utworach Porębskiego, to zawodowy rybol jest.
Gx
@Man_of_Gx
> Sporo przekładów/polskich wersji klasycznych szant jest literacko bardzo dobra
Sam fakt, że znaczna część to są przekłady a melodia jest „pożyczona” od angielskich/zagranicznych oryginałów, już mówi wiele o tym memie i tym, które szanty są superior. ;) Bałtyk to popierdółka przy oceanach więc nie ma tu w ogóle o czym dyskutować.
Polskie szanty są pisane i śpiewane przez dziadków na Mazurach. Melodia kradziona i tekst o przygodach z Omegą na Śniardwach, a temat przewodni to wóda. Aż mnie strigerowało. Hej ho kolejkę nalej, gdzie ta keja i co? Statek? Okręt? Nie. Jacht. Czy byłeś kiedyś tam na Kongo River? Nie, bo pekaes tam nie dojeżdża.
Zaloguj się aby komentować
