Zdobądź KGP z Zielczanem - poradnik cz.4 - Głuszyca i okolice

hejto.pl

Poradnik KGP część IV - Głuszyca i okolice


W tej części zajmiemy się, w mojej opinii, najbardziej tajemniczymi górami w Polsce, czyli Sowimi, oraz kilkoma szczytami z okolic. Jazda z górami!


Kiedy byłem?

Na Boże Ciało 2024. Piątek wolny do zrobienia pomostu, a potem także poniedziałek, żeby nie wracać w niedzielę ze wszystkimi, którzy wyjechali na BC.


Gdzie mieszkać?

Ja byłem konkretnie w Głuszycy, mała wioska, sprawdza się jako punkt wypadowy, bo wszędzie jest relatywnie blisko.


Dlaczego Głuszyca i jaka tajemnica

Wszystko przez coś, co nazywa się Projekt Riese (z niemieckiego „Olbrzym”).


Pod koniec II wojny światowej naziści byli paranoikami jeśli chodzi o kwestię alianckich nalotów. Postanowili przenieść całą swoją kluczową produkcję zbrojeniową (a prawdopodobnie także nową kwaterę główną Hitlera) pod ziemię. A właściwie trudno powiedzieć nawet, co chcieli przenosić, przewodnicy twierdzą, że produkcję, najwążniejszych ludzi, może Hitlera, ale ostateczny cel jest tak naprawdę nieznany. W ten sposób w Górach Sowich ruszył gigantyczny, ściśle tajny projekt budowlany. Rękami więźniów obozów koncentracyjnych przekuto kilometry podziemnych tuneli, hal i bunkrów. Do dzisiaj nie do końca wiadomo, czy odkryto wszystko (zapewne nie). Liczba materiałów, która wjechała na budowę nie zgadza się z tym, co odkryto. Istnieje ogromna szansa, że są dalsze sztolnie, których jeszcze nie znaleziono (rozmawiałem z przewodnikiem i potwierdził).


Głuszyca była jednym z głównych centrów tej całej operacji. To właśnie w jej okolicach jest Podziemne Miasto Osówka oraz kompleks Włodarz – jedne z największych i najbardziej spektakularnych obiektów Riese, jakie dzisiaj można zwiedzać. Wybetonowane sztolnie, w niektórych miejscach podziemne łodzie, a nad głowami dziesiątki jak nie setki metrów skały. Jeśli lubicie klimaty, gdzie historia miesza się z teoriami spiskowymi, to Głuszycy po prostu nie możecie odpuścić.


Co do teorii spiskowych, jedno nazwisko dla koneserów i wszystko jasne: Dariusz Kwiecień. Darka uwielbiam, uważam, że w 90% mówi głupoty, ale skubany ma skilla do opowiadania tego.


https://pl.wikipedia.org/wiki/Riese

https://pl.wikipedia.org/wiki/Gro%C3%9F-Rosen


Dzień I - Wielka Sowa (Góry Sowie)

Do zdobycia Wielkiej Sowy zaproponuję dwie opcje. Zaczniemy od dłuższej, która stanowi pętlę z Głuszycy. Zaczynamy żółtym szlakiem i wchodzimy delikatnie pod górę w obszar kompleksu Riese. Pierwsze, co zobaczymy, to kompleks Soboń – polecam tutaj zapoznać się z mapką i wejść w las. Jest tam trochę fundamentów, ruin, placów i sztolni. Kontynuujemy podróż zielonym szlakiem, mijając sam szczyt Soboń, a następnie na rozdrożu skręcamy w prawo na GSS (czerwony) i schodzimy do Rzeczki Górnej. W Rzeczce przesiadamy się na szlak czarny, którym schodzimy do Rzeczki. Wypatrujemy skrętu w prawo (nie jest na szlaku) i wchodzimy pod górę i w las, żeby podejść do żółtego szlaku. Żółtym szlakiem dostajemy się na szczyt Wielkiej Sowy (jest tam duża polana, ale okolice są zalesione, więc nie ma widoków jako takich, natomiast stoi tam murowana wieża widokowa). Z Sowy czerwonym szlakiem schodzimy na przełęcz Sokolą, gdzie skręcamy w prawo, a następnie po kilkuset metrach skręcamy (dalej niebieskim szlakiem) lekko w lewo i pod górkę. Szlakiem niebieskim podążamy aż do Sierpicy, gdzie zmieniamy go na żółty. Żółtym podchodzimy do samego kompleksu Osówka i tu polecam sobie zarezerwować trochę czasu na zwiedzanie (jeśli nie idziecie do środka, to przynajmniej warto pochodzić po okolicznym lesie), bo Osówka to najlepiej zachowany kompleks zarówno nad ziemią, jak i pod ziemią. Są tam tunele, ruiny, fundamenty oraz budynek kasyna oficerskiego. Naprawdę warto. Z Osówki idziemy dalej żółtym i dochodzimy do wcięcia na szlak niebieski, gdzie zaczynaliśmy; nim schodzimy do Głuszycy.


Długość trasy: 26,7km, wznios 906m

https://mapy.com/s/docodasenu

Szczyt w momencie zdobywania posiadał sprawną pieczątkę na szlakowskazie szczytowym


Krótsza wersja tej wycieczki to zaparkowanie na przełeczy Sokolej, a następnie wejście po czerwonym na Wielką Sowę. Tam, żeby nie chodzić po swoich śladach, schodzimy czerwonym w kierunku Koziego Siodła, a potem kolejno zielonym i niebieskim na rozdroże pod Sokolcem. Stamtąd niebieskim idziemy na parking na przełęczy.


Długość trasy: 10,1km, wznios 346m

https://mapy.com/s/jutanonazu


Dzień II - Borowa (Góry Wałbrzyskie)

Słysząc tę nazwę, możecie zadać sobie pytanie: Borowa? A na co to komu? A po co? A dlaczego? Otóż, jak wspominałem w poprzedniej wersji poradnika, Chełmiec został obliczony w nieprawidłowy sposób i to Borowa jest najwyższym szczytem Gór Wałbrzyskich. Więc jeśli chcemy być okej z KGP, to na nią też wejdziemy.

Podróż rozpoczynamy od stacji kolejowej Głuszyca, gdzie wchodzimy na szlak zielony i podążamy nim aż na Przełęcz pod Gomulnikiem Małym, gdzie skręcamy w prawo na Rozdroże pod Jeleńcem. Wchodzimy na szlak czarny. Szlakiem czarnym dochodzimy do ruin zamku, gdzie wchodzimy na szlak niebieski bądź czerwony i nim podążamy dalej do rozdroża. Następnie skręcamy w lewo na szlak niebieski, który poprowadzi nas praktycznie na samą Borową. Pod samą Borową wchodzimy na czarny łącznik i jesteśmy na szczycie. Tym samym zaliczyliśmy faktyczny szczyt należący do korony.

Z Borowej po szlaku czarnym schodzimy na Przełęcz Kozią – i tu pewna uwaga. Jest to bardzo stromy szlak wchodzący w skład Drabiny Wałbrzyskiej. Szczerze mówiąc, chyba lepiej nim wchodzić niż schodzić, tak więc uważajcie. Na samej Przełęczy Koziej odbijamy w prawo na szlak czarny, by zejść praktycznie do linii kolejowej i tam odbić na szlak zielony. Następnie po prostu podążamy zgodnie ze szlakiem zielonym po drodze w stronę Jedliny.

W samej Jedlinie-Zdroju, jeśli mamy czas, to zwiedzamy uzdrowisko. Po niebieskim szlaku dochodzimy do stacji Jedlina-Zdrój, gdzie zaraz za stacją wchodzimy na szlak czerwony (GSS). Idziemy szlakiem czerwonym do skrzyżowania ze szlakiem niebieskim, gdzie wchodzimy na ten właśnie. Przechodzimy zaraz przy wylocie tuneli kolejowych pod Sajdakiem i niebieskim podążamy sobie dalej do Głuszycy. Schodzimy do ulicy Turystycznej i tu, bez szlaku, schodzimy do centrum Głuszycy i kończymy naszą wycieczkę.


Długość trasy: 20,8km, wznios 728m

https://mapy.com/s/gupalepelo


Dzień III - Waligóra (Góry Kamienne - inna wersja)

Temat Waligóry poruszyłem już w poprzedniej części (jak zdobyć ją na szybko, kiedy nocujemy w Karpaczu), ale z Głuszycy też da się to zrobić, zaliczając pełnoprawną wycieczkę.


Startujemy z centrum Głuszycy niebieskim szlakiem. Poruszamy się tak samo jak poprzedniego dnia – do stacji kolejowej, ale mijamy ją, idąc dalej szlakiem żółtym. W Grzmiącej skręcamy w lewo. Szlakiem żółtym idziemy aż do momentu, w którym zmieni się w szlak zielony, i wchodzimy na Przełęcz pod Gomólnikiem, na której byliśmy w dniu poprzednim. Czarnym szlakiem łącznikowym przechodzimy na Rozdroże pod Jeleńcem, gdzie znowu wchodzimy na Główny Szlak Sudecki. Nim poruszamy się do Przełęczy pod Jeleńcem, gdzie schodzimy na szlak żółty. Szlakiem żółtym docieramy na Przełęcz Trzech Dolin, osiągając miejsce, które było startem wycieczki z poprzedniego wydania poradnika. Z Przełęczy Trzech Dolin wchodzimy na Waligórę. Pamiętajcie, że podejście jest bardzo strome. Następnie schodzimy kawałek z Waligóry i skręcamy na szlak czarny. Szlakiem czarnym idziemy aż do Przełęczy pod Szpiczakiem, gdzie skręcamy w lewo na szlak żółty. Tu już droga jest bardzo prosta, ponieważ przez dłuższy czas poruszamy się tylko i wyłącznie tym szlakiem, dochodząc na koniec do stacji Głuszyca Górna. Tam skręcamy w lewo w ulicę Kłodzką i wracamy do centrum miasta.


Długość trasy: 22,1km, wznios 546m

https://mapy.com/s/pepareduga


Dzień IV - Ślęża (Masyw Ślęży)

Ja na Ślężę wchodziłem po prostu ostatniego dnia urlopu, wracając już do domu. Trasa nie jest specjalnie długa. Zaczynamy na Przełęczy Tąpadła, gdzie wchodzimy na szlak czarny, według drogowskazów oznaczony jako „Wokół Ślęży”. Szlakiem czarnym podążamy do Rozdroża Holteia, gdzie zmieniamy szlak, skręcając w lewo na czerwony. Szlakiem czerwonym wchodzimy na szczyt Ślęży. Pamiętajmy, że szeroka polana na górze to nie jest sam szczyt – żeby dostać się do miejsca, w którym Ślęża faktycznie kulminuje, musimy wejść kawałek na szlak niebieski. Na samym szczycie do zobaczenia mamy starożytne rzeźby kultowe oraz kościół katolicki, który walczy z kultystami na Ślęży. (serio, oni się tam wpierdolili lata po tym, jak szczyt był miejscem kultu pogańskiego i próbują teraz narzucić własne zasady xd).


Z takich ciekawostek, to ja miałem przyjemność wchodzić na Ślężę w pogodzie takiej, powiedzmy, niepadającej, ale mocno zachmurzonej. Więc osiągając szczyt Ślęży, w którymś momencie wszedłem po prostu w chmurę i widoczność była na 20 metrów. Biorąc pod uwagę całą otoczkę kulturową tej góry i to, ile na niej jest miejsc kultu pogańskiego, była to wyprawa niesamowita. Naprawdę polecam Wam, żeby Wam również zdarzyła się podobna pogoda.

Ze szczytu schodzimy tym samym czerwonym szlakiem, którym wchodziliśmy, ale w miejscu, gdzie wcześniej skręcaliśmy z szlaku czarnego, po prostu schodzimy dalej czerwonym do samego dołu, prawie do Sulistrowiczek. W pewnym momencie w prawą stronę skręcamy na szlak żółty i nim docieramy już do Przełęczy Tąpadła.


Długość trasy: 10,1km, wznios 403m

https://mapy.com/s/gusavojufu

Szczyt w momencie zdobywania posiadał sprawną pieczątkę w schronisku szczytowym


Miejsca, które dobrze wspominam pod względem kulinarnym:

- Restauracja Głuszec, Warszawska 2a, 58-340 Głuszyca

- Pizzeria Mona, Łukasiewicza 18 a/2, 58-340 Głuszyca

- Restauracja 381, Sportowa 6, 58-330 Jedlina-Zdrój


Subiektywny zbiór miejsc godnych odwiedzenia podczas pobytu:

- Cesarskie Skały, Głuszyca

- Zamek Książ (must see)

- Gomólnik Mały, Muflonowa Perć (króciutki fragment, ale bardzo fajny)

- ruiny zamku Rogowiec

- uzdrowisko Jedlina-Zdrój

- Podziemne Miasto Osówka (tutaj byłem i robi to wrażenie, jest to dość spory kompleks, nad głową kilkadziesiąt metrów skały)

- Sztolnie Walimskie

- Kompleks Riese jako całość

- Kamieniołom Kamyki


Jeśli są jakieś pytania to śmiało.


#gory #zielczanwgorach #poradnikkgp #koronagorpolski #riese #projektriese #dariuszkwiecien

Zielczan userbar
hejto.pl

Komentarze (33)

Wołam: @starszy_mechanik @Jonhny @Giban @crs333 @mordaJakZiemniaczek @Jurajski_Huncwot @Cosmo77 @Shivaa @ciszej @Piechur @Augustyn_Benc-Walski @Ewcias @Spleen @Invisible @Farmer111 @xepo @PlatynowyBazant20 @Bjordhallen @rith @Niochacz @Wlacza @merti @pingWIN @voy.Wu @GazelkaFarelka @NooT @Lemon_ @bojowonastawionaowca @entropy_ @tomilidzons @onpanopticon

@Zielczan Za miesiąc będę w okolicy, to też się czymś podzielę, jak tylko starczy mi czasu na zwiedzanie

Z pewnością wybiorę się na Wielką Sowę, bo na nowej wieży jeszcze nie byłem

@Ragnarokk Samochód dla ludu nie miałby salonu, bo nie sprzedawał samochodów dla ludu. Znaczy się po dojściu Akwarelisty do władzy powstał koncern, wziął pieniądze od państwa i zaczął zbierać wpłaty od ludzi, ale przed wybuchem wojny przekazał około tysiąca egzemplarzy w celach propagandowych. Po jej wybuchu, wiadomo - ciężarówki, a upomnieć się nie dało.

@Zielczan A tak btw - mieszka tam 6k ludzi. Średnia wieku to pewnie 73, bo każdy młody spierdala (choć następuje też jakaś reemigracja z Wrocławia ludzi koło 50).

Jest to ukryte, bo spora część miasta jest poza doliną Bystrzycy, na wypłaszczeniu na płd-zach

@Ragnarokk a ja akurat na osiedlu kolejowym miałem mieszkanie na ten urlop jeśli o tej części mówimy. Co noc na pętli zjeżdżało się trochę młodzieży i darli mordę, więc może ktoś tam jeszcze żyje xd

Zaloguj się aby komentować