Zatrzymanie w MON. Media: urzędnik miał szpiegować dla Rosji

Wieloletni pracownik Ministerstwa Obrony Narodowej został zatrzymany przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego - poinformował nieoficjalnie Onet. Sprawa ma mieć związek ze współpracą z rosyjskim wywiadem. 


Do zatrzymania domniemanego szpiega, wieloletniego pracownika średniego szczebla departamentu strategii i planowania obronnego MON, doszło dzisiaj po godzinie 8. Mężczyzna zatrzymany został niedługo po pojawieniu się w pracy. Niczego się nie spodziewał. Z budynku resortu wyprowadzili go funkcjonariusze Żandarmerii Wojskowej, a cała akcja była wynikiem trwającego od dłuższego czasu śledztwa prowadzonego przez SKW. Zatrzymanie mężczyzny potwierdził w rozmowie z Onetem rzecznik prasowy ministra obrony narodowe,j Janusz Sejmej. Odmówił jednak podania jakichkolwiek szczegółów porannej akcji.


#wiadomoscipolska #wojsko #rosja #szpiegostwo

Polskie Radio 24

Komentarze (16)

Dziwne - jednych szpiegów zamykamy, z innych szpiegów robimy bohaterów.

Nie twierdzę, że szpiegowanie dla kacapów jest w porządku, ale miejmy jakieś standardy.

@aerthevist Niczego nie sugeruję, po prostu dziwi mnie, że dzielimy szpiegów na "dobrych" i 'złych", choć jedni o drudzy działali przeciw własnemu krajowi.

@Pstronk Kukliński.

Mam co do niego ambiwalentne odczucia.

Szpiegował na rzecz USA - w tamtym czasie, na rzecz naszego największego wroga.

Nie jest ważne, że szpiegował przeciw PRL i ZSRR,- mimo wszystko szpiegował przeciw własnemu krajowi.

To, że u nas była demokracja fasadowa, komuna, a "na zachodzie" nie - niczego nie zmienia. W razie konfliktu zbrojnego, jego informacje mogłby się przyczynić do zabicia większej liczby Polaków przez wrogie armie.

To, że teraz (jeszcze) USA są naszym sojusznikiem nieczego nie zmienia. Wtedy nie byli.


W ten sam sposób można usprawiedliwiać tego typa, którego właśnie aresztowali. Szpieguje dla ruskich - może za jakiś czas będą naszymi przyjaciółmi i co wtedy? Też dostanie medal i rehabilitację?


Może to nie jest popularna opinia, bo jak można nie kochać "dobrego szpiega", ale wuj mnie to obchodzi.

Szpieg jest szpiegiem i nie ma "dobrych szpiegów".

To, że u nas była demokracja fasadowa, komuna, a "na zachodzie" nie - niczego nie zmienia.

@LovelyPL Zmienia to wszystko. Władza w Polsce była narzucona siłą przez sowietów.


Idąc tą samą logiką można krytykować członków AK, działających przeciwko administracji Generalnej Guberni, bo informacje przez nich przekazywane mogły przyczynić się do zabicia przez Aliantów większej ilości Polaków służących w Wehrmachcie, czy polskich robotników przymusowych w fabrykach.

@LondoMollari niczego to nie zmienia.

Powiedzmy, że łapią teraz szpiega w Polsce, który szpieguje dla np. Izraela.

Szpieguje dlatego, bo Izreal uważa, że Tusk jest narzucony przez Brukselę.

To dobry szpieg będzie, czy nie?

Albo szpieg, który teraz pracuje dla USA, bo pomarańczony twierdzi, że obecny rząd jest powołany wadliwie i jemu bardziej pasuje pis przy władzy.

Dobry szpieg, czy nie? W końcu pracuje dla ludzi, którzy uważają nasz kraj za zły, bez prawdziwej władzy itd.


I nie można porównywać Kuklińskiego do AK - tam był okupant, kraju nie było. Walczono przeciw komuś, kto wypowiedział wojnę i zajął kraj.

A tutaj był kraj wolny (albo "wolny", bo to już była kwestia interpretacji w zależności od tego, z której strony żelaznej kurtyny mieszkałeś), nie okupowany (mówię o kwestiach formalnych), a typ przekazywał informacje wrogowi (który wiele lat później stał się sojusznikiem, ale tego nie mógł wiedzieć).

Oceniać należy po czynach, a nie po tym, że on chciał dobrze i przekazywał informację "tym dobrym". Oni nie byli "dobrzy", oni byłi wówczas wrogami PRL.

To, że się sytuacja zmieniła po latach nie ma żadnego znaczenia, bo za chwilę się znowu może zmienić i np. USA może być wrogiem całej Europy. I co wtedy? Cofniemy mu tą rehabilitację i znowu będziemy mówić, że źle zrobił?

To, że "historia go oceniła" tak, a nie inaczej nie zmienia faktu szpiegostwa na rzecz obcego kraju. Nawet jeśli przy okazji szkodzil kacapom.

@LovelyPL Możesz sobie naciągać narrację jak chcesz ale fakty są inne. Obecnie mamy władze która sami sobie wybraliśmy i szpiegowanie przeciwko Polsce jest obecnie jednoznacznie szkodliwe. I to Polacy oceniają czy ktoś działa przeciwko nim a nie inne państwo. Za komuny władza była narzucona i społeczeństwo nic z tym nie mogło zrobić, i buntowało się przeciwko tej władzy. A władza ta miała plan taki że Polska będzie atomowym polem zniszczenia dla przemarszu radzieckich wojsk na zachód. W jaki sposób Kukliński mógł bardziej zaszkodzić Polakom niż te plany?

@Pstronk Po pierwsze, niczego nie naciągam - Kukliński był szpiegiem USA i to jest fakt. To, że po latach zmieniła się sytuacja geopolityczna nie ma z tym nic wspólnego.

Po drugie - spytaj prawicy, co sądzi o rządzie, to się dowiesz, kto go narzucił. Więc idąc tym tropem - szpiegowanie przeciw Polsce jest ok, bo władza jest narzucona, a więc szpieg chce dobrze.

Skoro nie mógł już bardziej zaszkodzić Polsce, to po co szpiegował? Wykradał tajemnice ruskim - to też fakt, ale mimo wszystko nie jest to takie piękne i szlachetne, jak jest to teraz pokazywane.

Teraz dyskutujemy już po latach, widząc całą historię, znając zakonczenie tej całej sprawy i oczywistym jest, że patrzymy na jego działalność inaczej. Ja staram się spojrzeć tak, jak to wyglądało wtedy. A wtedy USA nie były naszym przyjacielem (zresztą nigdy nie były - po prostu przestały być naszym wrogiem - choć bardziej wrogiem kacapów niż naszym, ale taka wówczas była narracja).

I rozszerzyłbym Twoją wypowiedź, że "szpiegowanie przeciwko Polsce jest ZAWSZE szkodliwe". Bez względu na to, dla kogo zbierane są dane.

@LovelyPL Ale to dla kogo szpiegował jest nie ważne. Próbował uchronić Polskę przed losem jaki szykowali nam ruscy. I współpracowałby pewnie z każdym kto mógł by w tym pomóc. Polski rząd byl Polski tylko z nazwy. Jakbyś nie zauważył upadek ZSRR jest odzyskaniem niepodległości przez kraje bloku wschodniego. Porównywanie to do obecnej sytuacji politycznej w Polsce że ktoś jęczy że mu Tusk wolność osobistą odbiera jest po prostu śmieszne. Irańczyków działających przeciwko reżimowi też nazwiesz zdrajcami? Lub Koreańczyków z północy?

@Chrabonszcz W domu jest u siebie i nie wiadomo czego się tam spodziewać. W pracy można na spokojnie przygotować zasadzke i nie ma żadnych szans na spierdolenie.

@Pstronk No i jest to jakaś pokazówka jakby nie patrzeć. Co innego usłyszeć w pracy, że typ dzisiaj będzie nieobecny, bo go zgarnęli za szpiegostwo, a co innego zobaczyć to na własne oczy. Glowologia.

Zaloguj się aby komentować