Zakochałam się w kolesiu z którym luźno się spotykałam (chociaż nigdy nie było powiedziane ze to znajomość bez zobowiązań). Czując ze złapałam feelsy chciałam zerwać znajomość bo z jego strony nie czułam podobnej chemii. Przy zerwaniu jednak powiedzial ze nie chce końca choć nie powiedział wprost ze czuje to samo. Ja byłam klarowna w tym co czuje i ze mnie takie luźne spotkania na chacie raz na tydzień już nie jaraja. Oczywiście uległam. Minęło kilka dni a ja nie widzę zbytnio zmiany w jego podejściu a wręcz wiekszy dystans. Olać sprawę? Po co mi kadzil jak chciałam kończyć? Dodam ze typ był typowym fuck boyem jak się spotkaliśmy, nie przeszkadzało mi to bo mieliśmy dobre flow i na luzie podchodziłam do sprawy. Jednak jak uczucia wchodzą na ring to podejście się trochę zmienia. Wiem ze to nie miłość, znamy się 3 miechy ale zauroczenie mocno, wolałabym mieć spokój a nie zmartwienie. Mam opcje teraz wyjazdu na kilka tyg co byłoby dobra okazja do leczonka. Dziekuje z góry za wszystkie opinie
Komentarze (26)
@Kasia256 nie wiem ile macie lat, ale ja kiedys bylem bardzo wycofanym chlopakiem, multum zainteresowanych dziewczyn mi przeszlo kolo nosa przez to ze nie widzialem sygnalow i nie wychodzilem z inicjatywa, a wiekszosc chetnie lepiej bym poznal. jak ci zalezy, to wal kawe na lawe, powiedz jakie masz oczekiwania, co Ci nie pasuje, dopytaj precyzyjnie czego on chce, bo same deklaracje i oczekiwanie na odwzajemnienie sie dla tępego chlopa moga byc niejasne. moze jest cynicznym fuckboyem, moze jest nieogarnietym, niesmialym chlopakiem, ty pewnie wiesz lepiej niz ja
@Kasia256 nope.
Kłamstwem byłoby stwierdzenie, że chce związku. Faceci są dość prości w obsłudze, jeśli się nie zdeklaruje, odpowiedź brzmi nie.
On działa zgodnie ze swoją naturą, nie wiem czemu oczekujesz, że będzie działał wbrew niej. Jak długo ma dostęp do nieskrępowanego seksu, nie ma powodu zmieniać modus operandi.
Zaloguj się aby komentować