Widzę któryś z rzędu wpis odnośnie Orlenu i sponsorowania Rosji i muszę z przykrością stwierdzić, że bardzo dużo osób jest naiwna i nie zna życia. Tak więc postaram się to wytłumaczyć w trzech punktach o co chodzi:
-
Wojna to najlepszy biznes
-
Biznes to zyski
-
W biznesie nie ma miejsca na skrupuły czy kodeks moralny.
Dla przykładu. USA żyje z wojen, są największym eksporterem broni na świecie i to jest ich główny produkt. Sprzedają ją wszędzie, nawet swoim wrogom.
Patrząc na nasz kraj z dykty to akurat tutaj o dziwo obecny rząd robi coś względnie dobrze. Pomagamy Ukrainie żeby trzymać konflikt jak najdalej od nas, jednocześnie uzupełniamy surowce tanim kosztem. Wydaje mi się, że te ochłapy ,które Rosja dostaje od nas za ropę nie przekładają się znacząco na przebieg wojny. Rosja ma o wiele większych sponsorów niż my a ich surowce naturalne to niesamowite pokłady pieniędzy do przepalenia. Jeżeli się mylę co do tej ropy to mnie poprawcie
Z czysto biznesowego punktu widzenia dla nas bardzo dobry scenariusz jest jak poniżej:
Kupujemy tanio ropę z Rosji i magazynujemy
Sprzedajemy Ukrainie broń, wyposażenie i inne surowce.
Balansujemy tak by finalnie Ukraina wygrała jednocześnie maksymalizując zyski.
Gdyby jeszcze nasi politycy dbali o kraj i naród, a nie swoje własne dupska to było by super, ale patrz pkt.3.