Zaczyna się topić śnieg i zaczyna ukazywać jak psiarze mają wywalone na sprzątanie. Żółty śnieg pomijam. Psiecko się zesrało to można było śniegiem przykryć.


#gownowpis #bekazpsiarzy #patologia #patologiazmiasta

f96a42dc-e592-4cd8-8b40-a08bae9304ee

Komentarze (6)

@jiim tak, jest zdecydowanie lepiej niż w latach 90tych, myślę że to mentalność nowych pokoleń, takich jak ja czy ty. Ale starsi ludzi, nadal często mają to w d... (albo na trawniku).

@30ohm @jiim jedyny powód, dla którego nie mam psa to właśnie konieczność sprzątania po nim.

W latach '90 wszyscy mieli to w dupie, a teraz nie sprzątnąć to jednak wstyd.

Cieszę się, że jednak powyżej komentujący podzielają moją obserwację, że mimo wszystko jest sporo lepiej niż jeszcze 10 lat temu. Jak sobie przypomnę jeszcze jak to wyglądało na przełomie 90/00 aż mnie skręca. Dzisiaj na szczęście w mojej okolicy większość ludzi śmiga zasobnikami na worki przy smyczach i to działa - mała, prosta pierdoła a jaka skuteczna.

Chociaż niestety w niedzielę z dzieciakiem wjechałem sankami w balasa i musiałem śniegiem czyścić. Wkurwiło mnie to niesamowicie. Ja po swoim psie zawsze sprzątam i nie wyobrażam pozostawić po sobie takiej miny. Nawet jak się zdarzy, że akurat zasobnik pusty tak jak dzisiaj to po prostu biorę balasa w chusteczkę albo liść i zanoszę do najbliższego kosza.

Zaloguj się aby komentować